Opcje walutowe, czyli śmierć frajerom!


wtorek 17/02/2009
7

Czy ktoś z Państwa podpisał jakąś umowę „opcyjną”? Bo ja nie.

A polskie firmy mogą stracić na opcjach… 50 miliardów złotych.

To jest numer, że czapki z głów: 1/3 tego, na ile mój ulubiony i opisywany przeze mnie Madoff wyrolował czołówkę banków.

Albo 7 razy tyle, ile wynosi roczna wartość polskiego rynku reklamowego. Dużo, prawda?

I teraz mamy krucjatę, pod hasłem „ratujmy nasze firmy”, której ucieleśnieniem ma być ustawa unieważniająca podpisane przez nie „opcyjne” umowy.

Wygląda to prawie tak ślicznie, jak obrona Częstochowy albo Głogowa przynajmniej.

Ponieważ nie mam ochoty brać udziału w kolejnym „zrywie narodowym”, pozwolę sobie zadać kilka pytań:

  • Czy firmy, które te umowy podpisywały są zarządzane przez niepiśmiennych mużyków? (tak, tak – nie muzyków, ale mużyków – takie rosyjskie słowo).

Bo wg mnie, umowy podpisywali członkowie zarządów (godnie – jak to w Polsce – wynagradzani), a wszystko sprawdzali prawnicy – wiemy, ile oni biorą.

  • Czy ktoś wspomnianych „menedżerów” zmuszał do podpisywania tych umów?

Nie, w Polsce przymus to dotyczy Kowalskich, którzy jak chłop pańszczyźniany do ziemi przypisani są do OFE (pierwsza wypłacona emerytura z OFE to 23 złote 65 groszy. Po 10 latach „inwestowania” :-) ).

  • To co mnie do tego, że wspomnianym profesjonalistom zachciało się zamiast zarządzać firmami, hazardem podniecać? Hm?

A fakt, że w opcje umoczyły spółki Skarbu Państwa, to już jest granda zupełna – przecież do zarządów tych spółek mianowani są najlepsi z najlepszych, w konkursach wyłaniani, mówiąc po polsku – sami swoi.

  • Jak to jest, że nikogo nie obchodzi, gdy Kowalscy są waleni w rogi przez m-bankozaura, a jak kumple potracili miliardy na numerach z cwańszymi od siebie – to larum grają?

Prawda (jak to prawda) jest nieprzyjemna: umów opcyjnych unieważnić po prostu NIE MOŻNA.

Bankom trzeba będzie ZAPŁACIĆ. Z kieszeni PODATNIKA, (czyli Pani, Pana, mojej).

Nie ma innej opcji. :-(

 

 


Komentarze 7 Dodaj komentarz

 
  1. Oczywiście, że nie można. A jeśli nawet rząd wprowadzi taką ustawę, to od razu zlecą się fundusze, takie jak Elliot, – kupią tanio takie opcje – a potem je zrealizują, bowiem wiedzą doskonale, że wygrają sprawę przed wyższą instancją, europejską bądź światową i…znowu zarobią, a my stracimy….a jeśli nie wygrają, to polskie papiery i Polska stracą na wiarygodności, obniży się rating dla obligacji i trzeba będzie podnieść ich oprocentowanie (jeśli w ogóle ktokolwiek będzie zainteresowany ich kupnem…). też stracimy…

      
    0
    0
  2. W takim jakimś artykule w „Dzienniku” różne osoby opowiadają jak wpadły w owe opcje. Z pierwszej z rozmów wynika, że obsługa banku była taka miła…

      
    0
    0
    • dla mnie z tego wniosek jeden: jak robić interesy z bankami, to tylko z takimi, gdzie obsługa niemiła jest :-)

        
      0
      0
  3. Nie chcę krakać, ale jakoś dziwnie spokojny jestem, że wicepremier nie dopuści, żeby kolegom stała się krzywda. Co nie zmienia faktu, że zapłacimy wszyscy.

      
    0
    0
  4. No właśnie. taki pan Zbigniew Jakubas , ofiara opcji na 160 mln euro, z pewnością niepiśmienny nie jest. Wszak to przewodniczący Polskiej Rady Biznesu. Jak to się stało? A no cwaniacy bogacą się na ludzkiej głupocie i chciwości.

      
    0
    0
    • odbiją sobie na swoich pracownikach ,jedyne co potrafią polscy biznesmeni!!!

        
      0
      0
  5. Banki rozmyślnie wprowadzały ludzi w błąd. A dla wielu bank, to solidność. Mówimy przecież „masz to jak w banku”, czyli na 100 procent. Bankowcy nadużyli zaufania swoich klientów.

    Nie potrzeba żadnej nowej ustawy. Nasze oszwabione przez bankowców firmy mogą skarżyć banki do sądu na podstawie kodeksu cywilnego. Umowa jest nieważna z mocy prawa, jeśli tylko jedna strona tej umowy narażana jest na ryzyko.
    We Włoszech też było tak swego czasu. Włosi nagminnie podawali banki do sądu i wygrywali sprawy.
    Teraz banki w większości nawet nie są polskie. Trudno sie dziwić, że nie reprezentują
    interesów polskich przedsiębiorców.

      
    0
    0

Moje najnowsze wpisy

 

Kto ma ministra w rodzinie – ten z głodu nie zginie!

niedziela 17/05/2020
1

Co, że w oryginale jest ksiądz, a nie minister? No i co z tego - minister to taka odmiana ministranta, to i też pasuje, tym…


Mamy pieredyszkę – i to jaką!

niedziela 10/05/2020
0

Wyszło na moje – pieredyszka trwa, i trwa mać!  (to nie ja, to Pawlak). I nie żadne, marne 7 czy 14 dni, a minimum miesiąc!…


Zarządzanie pieredyszką, czyli luzowanie wyborcze

wtorek 05/05/2020
0

Konsekwentnie od tygodni informuję szanownych Czytelników, że mam na tę hucpę, zwaną koronawirusem wywalone, i to wywalenie nie tylko nie ustępuje, ale z każdym kolejnym…


Posłowie PiSu piszą po prośbie do Ateusza Morawieckiego

sobota 18/04/2020
1

Na stare lata przyszło mi za trend settera robić: najpierw, po deklaracji  mania wywalone na koronawirusa, zostałem poparty przez Prezesa Kaczyńskiego i najpotężniejszego człowieka świata,…


Zamaskowanie, czyli humbug pod przykryciem

sobota 18/04/2020
4

Tak wrednie zmanipulowanych świąt Wielkiej Nocy, to nawet za komuny nie pamiętam, bo nikt mi nie wmówi, że wpuszczenie 150 ludzi do hipermarketu Auchan i…


5 minus, czyli dziś w kościele jest łapanka

piątek 10/04/2020
1

To są zdjęcia autobusu miejskiego w stolicy. A na nim – informacja, że do tego autobusu może wejść 19 osób, No taki limit, a limit…


Wyborcza, pocztowa majówka, czyli kiedy Prezes był na poczcie?

piątek 03/04/2020
0

Ja, odkąd najpotężniejszy człowiek świata, czyli prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że podobnie jak Ewaryst Fedorowicz (kolejność prawidłowa), ma na koronawirusa wywalone, nie muszę się…


Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
1

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
3

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
0

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…