Nie płacz Błaszczak, bo tu miejsca brak, na twe babskie łzy!


poniedziałek 13/08/2018
0

Buuu….Budyń mnie do piaskownicy nie wpusca i jesce psezywa…buuu…. :-( :-( :-(

użala się Błaszczak po mediach i współczucia od Publiczności oczekuje.

Ja najmocniej przepraszam, ale współczuć komuś, kto regularnie od lat pieniądze Podatników bierze, że się nie nadaje do roboty, którą mu Prezes w nagrodę za wierną służbę przydzielił, to może jakiś masochista.

Albo dziennikarz mediów rządowych (to nie epitet – to stwierdzenie faktu), ale wszyscy – jak ich wiele lat temu nazwałem – dziennikarze komercyjnie niepokorni  takie współczucie (i parę jeszcze innych zachowań) wpisane w zakres obowiązków mają.

O, na przykład Michał Rachoń wykazał się wobec Błaszczaka na Twitterze służbową empatią:

Urodziłem się i wychowałem w Gdańsku. Dla mnie Westerplatte to historia bohaterskiego oporu Wojska Polskiego. Nie wyobrażam sobie, że państwo polskie dopuściło do wycofania udziału Sił Zbrojnych z uroczystości bo nie zgadza się na to samorządowiec skonfliktowany z polskim rządem.

Ja mu na to grzecznie (skoro mnie follołuje, zamiast wzorem innych Lichockich, Janickich czy Feusette’ów zablokować, to grzecznie):

co tu jest do „wyobrażania”? Fakty mówią wszystko: od dymisji Beaty Szydło państwo polskie robi ze strachu przed Brukselą w majty, to i Adamowicz kozaczy. A łamaga Błaszczak skarży się po mediach, że Wojska Polskiego taki Budyń na Westerplatte nie wpuści

***
Mnie kompletnie nie obchodzi to, czy Adamowicz robi na głowę mężowi pani Kornhauser, czy Morawieckiemu, czy całemu PiSowi.

Mnie interesuje to, czy Westerplatte, na którym byłem z Rodzicami jako dziecko wielokroć, a i później, już jako dorosły mężczyzna, podczas nawet służbowych pobytów w Gdańsku, starałem się dotrzeć tam albo/i  pod Pocztę Polską, pozostanie POLSKIE, a nie jakiejś tej czy innej, partyjnej sitwy.

I proszę mi tu nie wierzgać, bo wyskok Adamowicza jest najlepszym dowodem na to, że Polska pod rządami PiSu to wciąż państwo teoretyczne. Dlatego też nie rusza mnie słodkie pierdzenie Błaszczaka, jaki to ten Budyń zły:

bo wy w tym PiSie się k… zajmujecie podrasowaniem pod siebie ordynacji wyborczej itp bzdetami, a nie żadną ZMIANĄ!

***

Ciocia Magdalenka uczyła dzieci swoje:

kopiemy się tylko po kostkach, ale nigdy powyżej, a opluwamy nie po buzi, i tylko na biało, a nie na zielono.

I takie ekstremalne numery, jak robienie na głowę były zastrzeżone wyłącznie dla przypadków specjalnych:

gdy trzeba było uwiarygodnić jakąś kolejną matrioszkę w oczach Ciemnego Ludu/Suwerena (w zależności od tego, czy prywatna, nienagrywana rozmowa, czy oficjalny spicz).

Eska, która jest spec od samorządów napisała, że tak naprawdę nieprzygotowanie przez PiS nowej ustawy samorządowej (czytaj – nieruszanie samorządowych sitw) jest i w interesie PiSu, który po prostu czeka na swoją kolej w dorwaniu się do samorządowego koryta.

To tłumaczy wiele, także i to, dlaczego ten cały PiS jest mocny tylko w gębie i w lansiku:

ze sportowcami się pokazać, piosneczki powstańcze w Warszawie pośpiewać, wieniec pod pomnikiem Gloria Victis złożyć – a kilkadziesiąt metrów dalej mauzoleum sowieckiego agenta Bieruta spokojnie sobie stoi, bo ruszyć – nie lzja!

Wracając do naszych bar… Błaszczaków:

tylko niech się nie popłacze – z Budyniem sobie nie potrafi PiS poradzić, to co będzie, jak nas San Marino albo inny Liechtenstein napadnie?!

I nie chichrać mi się tutaj, bo jak mój internetowy znajomy zauważył, we środę nieliczna ekipa z Luksemburga wpadła na Łazienkowską i wszystkich w półtorej godziny pozmiatała, no ale luksemburski specnaz to w świecie renomę ma!

Tak że to bajerką stojące teoretyczne państwo PiSu, jak wspomniałem mocne w gębie, a przed byle dupkiem z Brukseli drżenia kolan dostające, i w Polsce po prostu rejteruje.

***

3 lata rządów PiSu i Budyń wie jedno:

PiS się boi go ruszyć.
I dlatego zamiast Wojska Polskiego woli na swoim folwarku delegację młodzieży. Pewnie wzorem dziadków przybyłą na wycieczkowcu „Schleswig-Holstein”?

W teoretycznym państwie PiS takie Budynie są i będą nietykalne – za to zwykłego Kowalskiego już dawno by trafili pod byle pretekstem.

Do czego to zmierza?

Hm… Nie znam niemieckiego, ale moim wiolinistycznym uchem oceniam, że słowo gałlajter to brzmi ładnie.

Nurtuje mnie tylko jedna kwestia:

czy doczekam czasów, kiedy władze (już wolnego) Miasta Gdańska będą zaczynać i kończyć swoje wystąpienia publiczne historycznym pozdrowieniem „Zig Hajl!” ?

Jakby tego obciachu było mało, 1 września mąż pani Kornhauser daje nogę do Tczewa, bo się boi, że mu Budyń na Westerplatte miejsce przy Toi Toiu wyznaczy, taaa…

I pomyśleć, że wczoraj 4 delikatne, polskie kobiety pokazały, jak sobie z Niemcami w Berlinie radzić, a mąż pani Kornhauser z Błaszczakiem przed jednym Budyniem w Gdańsku pękają.

Oni tam w tym PiSie to jacyś tacy „genderowi” …

A jeśli komuś się nie podoba, że ja do Błaszczaka po nazwisku, to (jak mam w zwyczaju) grzecznie tłumaczę, że minister znaczy sługa.

http://niepoprawni.pl/blog/fedorowicz-ewaryst/pogrzeb-inki-i-zagonczyka-czyli-kiedy-bierut-won-z-powazek

https://naszeblogi.pl/35979-autorzy-niepokorni-aportuja


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


− 4 = pięć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Multikulti+ czyli spanikowany premier wyrzuca z sań ministra Chorążego

poniedziałek 17/09/2018
0

Nie wiem, czy minister Chorąży w momencie wywalania go z fuchy załkał „za co?!” i w odpowiedzi usłyszał kultowe „za jajco!”, ale faktem jest, że…


Jak minister Szczerski od Australii żyletkowce kupował

wtorek 21/08/2018
0

Różni nienawistnicy (sam znam jednego - imię dziwne takie ma), robią sobie ze Szczerskiego jaja, że kupić chciał 3 żyletkowce, ale trzeci Australijczycy zatopili jako…


Maksymilian Kolbe - mój święty romantyczny (2018)

wtorek 14/08/2018
0

17 lutego 2011, na swoim blogu na portalu Salon24.pl opublikowałem tekst poświęcony rocznicy drugiego (i tragicznego w skutkach) aresztowania o. Maksymiliana Kolbe, zatytułowany „Maksymilian Kolbe…


Grodno, cmentarz wyklęty

niedziela 05/08/2018
3

Ludzie mają różne pasje, które im umilają życie doczesne: są wędkarze, fani motoryzacji, tańca czy śpiewu. Są i kolekcjonerzy, do których i ja się zaliczam.…


Ciszej nad tą urną! (terefererendalną)

niedziela 29/07/2018
0

Każdy człowiek ciche ma marzenia, więc marzeń tych spełnienia życzenia składam wam... śpiewał wiele lat temu Andrzej Rosiewicz. Skoro każdy ma, to i babcia... pardon…


Cud nawrócenia, czyli Andrzej Duda nad wołyńskimi dołami śmierci

wtorek 10/07/2018
4

Wczoraj wieczorem wróciłem (z drugiego w ciągu 6 tygodni) wyjazdu do Grodna i okolicznych, zamieszkałych przez Polaków wsi i miasteczek, czemu poświęcę osobne teksty. Byliśmy…


Cud, czyli jak Prezes Kaczyński mowę odzyskał

piątek 29/06/2018
1

Medycyna, jak wiadomo każdemu, kto miał nieszczęście mieć z nią do czynienia nie jest, (użyjmy eufemizmu) wolną od mankamentów. Najpoważniejszym z nich są tzw. skutki…


Odszydlanie rządu, czyli wszystkiego morawieckiego!

wtorek 19/06/2018
2

Że proces, który nazwałem po imieniu trwa, jest oczywistą oczywistością i żadne płacze i żadne krzyki nie przekonają nas, że białe jest białe, a czarne…


Terefererendum, czyli mąż pani Kornhauser zakałapućkany

piątek 15/06/2018
0

Zamiast marnować słoneczne dni w walcowej stolicy, pojechałem w gości na Podlasie, gdzie spędziłem urocze 4 dni, czego przejawem jest prezent, jaki od gościnnych gospodarzy…


Nie czas żałować Karnowskich, gdy płoną wysypiska!

poniedziałek 04/06/2018
2

Nie wiem, czy zauważyliście Państwo, ale płonące wysypiska śmieci usiłują zniknąć z telewizji za przeproszeniem publicznej. W sumie słusznie, bo „po co Babcię denerwować –…