Nie „czy nas Obama Putinowi sprzedał?”, a „za ile?”.


piątek 02/10/2015
4

Spędziłem ponad tydzień na greckiej wyspie – było miło, bo i słońce o tej porze roku nieprzesadnie dolegliwe, i morze jeszcze ciepłe, widoki jak to tam w zwyczaju – ładniutkie, jedzenie smaczne, nic – tylko się polenić.

W kablu z polskiej telewizji była tylko Polonia, której oglądać się nie da, ale że tam Rosjan i rosyjskojęzycznych w bród, była też telewizja RTR i dzięki niej obejrzałem sobie i wysłuchałem (bo ja z tych, co po rosyjsku biegle) wystąpienie Putina w ONZ.

Na żywo.

Ujmując rzecz w barbarzyńskim skrócie, Putin w komunikacyjnie doskonałej formie przedstawił szeroko rozumianemu Zachodowi ofertę handlową:

1. narobiliście bajzlu tym waszym eksportem demokracji i napadaniem na kolejne kraje, w tym na legalny rząd Syrii
2.
i ja wam pomogę ten bajzel uporządkować, ale pod warunkami…

i tu było miejsce na część drugą, czyli półtoragodzinną rozmowę, z tą za przeproszeniem popierdułką (konsekwentny jestem*) Obamą.

Biznes, sądząc po części pierwszej, czyli przemówieniu, polegał na barterze, przy czym przedmiotem barteru prawdopodobnie byliśmy i my, bo jak już niedawno pisałem, USA mają w zwyczaju swoich sojuszników sprzedawać, jak to zrobiły parę tygodni temu z bohatersko walczącymi z Państwem Islamskim Kurdami, wydając ich na rzeź Turcji.**

Tak, czy inaczej, wpływu na to nie mamy, a pomiaukiwanie o jakiejś abstrakcyjnej wyższości prawa nad siłą świadczy o nieodrobieniu przez prezydenta Dudę pracy domowej z polskiej literatury, ze słynną dwuwyrazową puentą „bity płacze” (to, młodzieży zreformowana, z Jana Chryzostoma Paska), o Krasickiego Ignacego „mądry przedysputował, ale głupi pobił” nie wspominając.

Ale nie w tym rzecz:

otóż USA ( i wszelkiej maści, pożal się Boże analitycy) rozdziawili japy po tym, jak Putin nakazał bombardowanie walczących z Asadem buntowników.

Pewnie by tej japy nie rozdziawili, gdyby na wspomnianej RTR, w wielogodzinnym (tak – wielogodzinnym) talk show ПРЯМОЙ ЭФИР obejrzeli dyskusję na żywo, w której poruszono też i wątek czy Rosję stać na wojnę.

I kiedy jeden taki mądrala wyskoczył z obowiązującą i w polskich mediach teorią, że Rosji na wojnę nie stać, inny dyskutant zgasił go fenomenalnym porównaniem:

Wojna kosztuje tyle, ile kosztować musi. I kropka. To tak, jak z miłością: nie pójdziesz do dziewczyny z połową kwiatka, bo na cały cię nie stać.
Z całym pójdziesz.
I jeśli Rosja się na wojnę zdecyduje – to finansowo wytrzyma.

Jak pokazały następne dni, Rosję stać na całego kwiatka, a nawet cały bukiet, nawet jeśli ma on kształt bomby czy rakiety kosztujących po kilkaset tysięcy zielonych każda, bo jej na zwycięstwie najzwyczajniej zależy.

Rozkosznie brzmią w tym kontekście opinie mojego ulubieńca i sztandarowego pisowskiego „analityka” Jerzego Targalskiego, z marcowego tekstu pod efektownym tytułem „Dziadowskie pogróżki”, iż „możliwości ofensywne Rosji zbliżają się do kresu. Za kilka miesięcy FR będzie bankrutem”.

I pomyśleć, że takimi umysłami PiS stoi, taaa…

____________

* http://naszeblogi.pl/40640-nie-wierze-obamie-jak-psu
** http://wiadomosci.onet.pl/kurdowie-w-potrzasku-zdradzeni-przez-usa-w-walce-z-panstwem-islamskim/hydyf8

 


Komentarze 4 Dodaj komentarz

 
  1. Właśnie, właśnie PiS stoi takimi, a przewodzić nimi ma aseksualna jak nic pani Beata, która mogłaby śmiało reklamować: „jeśli masz ochotę, to posłuchaj, proszę, a ci przejdzie…” – moje, czyli Wiktora Smol :)

       Odpowiedz
    5
    4
  2. a ja mówię zobaczy czy stać …już nie raz Rosja się przeliczyła że ją stać i np.z Afganistanu wróciła z pokulonym ogonem..nie wspominając o rozpadzie ZSRR m.in na skutek niewydolności finansowej tego państwa

       Odpowiedz
    1
    0
  3. @ceber
    owszem, „pożyjemy – zobaczymy” (to rosyjskie powiedzenie), ale chyba nie ma Pan racji bo:
    1. Afganistan to taki specyficzny kraj, z którego okupanci wychodzą z podkulonymi ogonami jeden po drugim: Imperium Brytyjskie wyszło, Sowieci, a teraz kto wychodzi? No jak to kto: niezwyciężeni Amerykanie!
    2. Kiedy się Sowieci przeliczyli, to mieli po drugiej stronie geniusza polityki Reagana, a u siebie manekiny w rodzaju Breżniewa, Andropowa, Czernienki czy mięczaka Gorbaczowa.
    A teraz mają po drugiej stronie popierdułkę, a u siebie – prawdziwego czekistę.
    3. A jak robią jankesom na głowę widać najlepiej po bezczelnej wypowiedzi Ławrowa:
    „Ławrow oświadczył również że jego kraj „nie ma zamiaru rozszerzyć ataków lotnictwa na Irak” sąsiadujący z Syrią, gdzie dzień wcześniej rozpoczęły się ataki rosyjskich sił powietrznych. – Jesteśmy dobrze wychowanymi ludźmi i bez zaproszenia nie chodzimy w gości – powiedział Ławrow w czasie konferencji prasowej w Nowym Jorku. ”

    Dooobry jest :-D

       Odpowiedz
    4
    0
  4. @WS
    Panie Wiktorze, nawet jeśli ma Pan rację, to uprzedzam, że o seksualności dr Ewy rozmawiać nie będziemy, bo kolację jadłem pyszną.:-)
    A rzecz w tym, że PiS wygra, będzie rządził (bo tej obecnej grandziarni znieść się nie da) i tacy Targalscy i jemu podobni będą nas w nieszczęścia pakować.

       Odpowiedz
    4
    2

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


1 × = dwa

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wyborcza, pocztowa majówka, czyli kiedy Prezes był na poczcie?

piątek 03/04/2020
0

Ja, odkąd najpotężniejszy człowiek świata, czyli prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że podobnie jak Ewaryst Fedorowicz (kolejność prawidłowa), ma na koronawirusa wywalone, nie muszę się…


Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
1

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
2

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
0

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…


Wirus wyborczy, czyli podarunek z Wuhan

piątek 28/02/2020
0

Tytuł miał brzmieć "Zarządzanie strachem – koronawirus, czyli komunikacyjny samograj", ale że (parafrazując klasyka nad klasykami, czyli Bronisława Komorowskiego) "tytuły powinny być krótkie - a…


Andrzej Wallenrod na konwencji PiSu

czwartek 20/02/2020
0

Konwencja była fulwypaśna, transatlantycki sznyt było widać, słychać, a czuć nie tylko dlatego, że wcześniej monitor sprayem czyszczącym lekkomyślnie spryskałem, co transmisję zapachową skutecznie przykryło.…


Juszczyszyniada, czyli kaściarze do wzięcia

piątek 07/02/2020
2

„Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego”, powiedział jakiś sędzia…


Leworządność, czyli jak brukselska eurożulia cwaniaków wykiwała

piątek 17/01/2020
0

Najpierw stary dowcip: pewnemu cwaniakowi się zmarło. Stanął przed sądem niezawislym – tfu! Ostatecznym, gdzie znudzony rutyną sędzia, w przypływie dobrego humoru po prostu zapytał…


Kaściarze, czyli Marsz 1000 kagańców!

poniedziałek 13/01/2020
0

Pierwszym i najważniejszym zadaniem, jakie spełniają sądy od zarania dziejów (ładne to określenie) jest trzymanie Ciemnego Ludu/Suwerena (wersja zależna od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa,…


Stalin - swołocz i antysemicka świnia

niedziela 29/12/2019
5

Władymir Putin nakłamał. Na temat Polski konkretnie. Najpierw za przyczynę wybuchu II wojny światowej uznał traktat monachijski, oznaczający rozbiór Czechosłowacji, co akurat było przyczyną, ale…