Nasz, polskij, słancewyj gaz….


niedziela 01/08/2010

My tu się jakimś Migalskim czy innym w naszkłopoarciu niezaspokojonym szpagacistą ekscytujemy, a tymczasem Jaciek Gazpromowicz Ezierskij skazał, szto w Polsze słancewowo (prirodnowo) gaza niet.  

Tłumacząc na polski : ….naturalnego gazu łupkowego w Polsce nie ma. 

No, skoro skazał – znaczy , sprawa poważna, bo jakby niepoważna była, toby małczał, czyli się nie wypowiadał. 

W sumie, to on rację ma: bo jak można twierdzić, że coś 3 kilometry pod ziemią jest, skoro się samemu tego nie zakopało? 

Problem w tym, iż historia pisana jest przykładami irracjonalnych zupełnie zachowań przyrody, na przekór podstemplowanym opiniom fachowców i autorytetów.

O, w takim 1867 roku na przykład, Rosja Alaskę USA sprzedała, gdyż Główny Geolog Rosji uznał, że Alaska to kraina bez wartości żadnej i złóż jakichkolwiek tam niet.

30 lat później, gorączka złota w Klondike, zweryfikowała, jak to się teraz mówi, te poglądy.

Ale po cóż szukać daleko, zarówno w sensie geograficznym i kalendarzowym: 

Po ostatniej wojnie, radzieccy eksperci  twierdzili, że w dzisiejszym lubińskim zagłębiu miedziowym złóż nijakich toże niet. 

No, okazało się, że jednak są i to gigantyczne.

To ja mam taką, zupełnie bezczelną prośbę: 

Niech się rosyjscy eksperci, o jakichkolwiek złożach polskich kopalin nie wypowiadają. 

Mają te swoich 17 milionów kilometrów kwadratowych terenu, niech się tym szmatem ziemi zajmą, to z pewnością, jakieś fajne rzeczy znajdą.

A nawet, jeśli nie znajdą, to wyjdzie z tego kopania największa grządka na Ziemi i Rosja już nie będzie musiała importować zboża, bo to – jakby nie patrzył – pazor, czyli obciach.  


Moje najnowsze wpisy

 

Konferencja w Teheranie, czyli V rozbiór Polski

wtorek 29/11/2022

Do czego służą historycy? No, słucham? Do jumania kasy? Np. 64 baniek patentem „na fundację”? Proszę Państwa, ja zadałem poważne pytanie i oczekuję poważnych odpowiedzi.…


Świat bez Urbana

wtorek 04/10/2022

Jest połowa pierwszej dekady 21 wieku. Zostaję dyrektorem generalnym agencji reklamowej, dopiero co kupionej przez potentata polskiego rynku reklamowego. Agencja została kupiona, bo była, jak…


Wojna, fakty, mity

wtorek 30/08/2022

Wojny dzielą się na nieuniknione – i pozostałe. Te nieuniknione, to wojny o panowanie nad światem. I taką, nieuniknioną wojną, której zdecydowana większość z nas…


Wileńszczyzna, bania i koniec pielgrzymki

środa 17/08/2022

Po całym dniu samochodowego szperania po południowych zakątkach litewskiej dziś części Wileńszczyzny, siedzimy sobie w bani. Bania – nie tyle wynalazek, co zjawisko kulturowe, tak…


Wyjazd na Wileńszczyznę, czyli - po nazwisku!

niedziela 31/07/2022

Wróciłem po kilkudniowym pobycie na Wileńszczyźnie, gdzie gryka jak śnieg biała, w lasach jagód i poziomek wiele,   w kominku (oraz w bani) ogień,  …


Sprawa Rybusa

poniedziałek 20/06/2022

Nie wiem, czy ktokolwiek o sprawie Rybusa napisze książkę albo nakręci film, za co pozbiera nagrody i ordery, ale chyba nie, bo Rybus nie jest…


Lucyferianie, chciwi informatycy i bezduszni Norwegowie

poniedziałek 23/05/2022

Komunista (pod przykryciem, ale zawsze) Morawiecki postanowił zająć się tym, co z sukcesami (mierzonymi wynikiem wyborczym) uprawia jego (oficjalny) boss Kaczyński, czyli - szczuciem. Tym…


De-maskacja

środa 06/04/2022

Bez niepotrzebnego rozgłosu, nieomal dyskretnie, wręcz (jadąc klasykiem) „bockiem, bockiem, cichućko, cichućko” , maski nie tyle opadły, co zostały odłożone na półkę, obok innych, przydatnych…


Pisowska anatomia repatriacji Polaków z Kazachstanu

poniedziałek 07/03/2022

Słuszną linię ma Nasza Władza! W czym ją ma? A we wszystkim! Wystarczy włączyć telewizor. A skoro ma we wszystkim, to i w kwestii przyspieszenia…


Tatusiu! Kup mi pałacyk!

czwartek 17/02/2022

Tatusiu! Kup mi pałacyk! Ależ Córeczko – jaki pałacyk?! Pałacyk, to tatuś ci już kupił! Taaak? A jak tatuś mógłby zapomnieć o imieninach swojej Córuchny?…