Nadzwyczajna kasta chce więcej kasy


piątek 24/02/2017

No, któż by nie chciał, to nic nienormalnego.
Co więcej, uważam, że nie chcieć zarabiać więcej kasy jest czymś (dla mnie przynajmniej) oryginalnym, bo zawsze lepiej mieć mieszkanie, niż go nie mieć, chodzić w całych portkach, niż w podartych, czy  pojechać na urlop – niż nie pojechać.

Dlatego opinię prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf (i jak się dowiedziałem z tego wywiadu, osoby wychowującej się z braćmi Kaczyńskimi „podwórko w podwórko” – no co za ciekawa dzielnica, a mianowanej na sędzię Sądu Najwyższego przez… prezydenta Lecha Kaczyńskiego)*, że sędziów trapi finansowa mizeria przyjmuję do wiadomości.

Prezes Gersdorf bardzo precyzyjnie określiła wspomnianą mizerię stanu sędziowskiego tłumacząc, że za te ok. 10 tys. brutto dobrze żyć można tylko na prowincji.

Teraz dopiero rozumiem, dlaczego sędziowie muszą dorabiać:
a to pendrajwy ukradnie, a to części do wkrętarki zajuma, to znów portki ze sklepu wynieść bez płacenia spróbuje.

Co, że to tylko 3 przypadki na 10 tys. (ach, te 10 tysięcy) sędziów?

Ja bardzo przepraszam, ale idiotów, to z siebie robić nie będziemy: powołana do ścigania złodziejów milicja (nie poprawiać – policja, to była przed wojną) nie wykryła ani jednej takiej kradzieży:

to ochroniarze ze sklepów tych sędziów-złodziejów na gorącym uczynku złapali.

Milicja omija sędziów szerokim lukiem, bo z sędziami jak ze słupem wysokiego napięcia – dotknięcie grozi śmiercią lub kalectwem, stąd i ta zerowa wykrywalność.

Aż mnie kusi, żeby zaproponować, by ze sklepowych ochroniarzy, co to się sędziom nie kłaniają, zrobić spec-wydział ds zwalczania złodziejstwa wśród nadzwyczajnej kasty, a milicjantom pozostawić łapanie pasażerów, w metrze warszawskim z niechęci do obijania sobie klejnotów o umieszczone tam kołowrotki przechodzących przez wyjścia awaryjne, które to łapanie oglądam często na stacji Politechnika.

Ale ponieważ jestem człowiekiem koncyliacyjnym z natury, a prawie równolatkiem prezes Gersdorf, pozwolę sobie dać jej w związku ze zbyt niskimi zarobkami dobrą radę:

Pani zmieni pracę i weźmie kredyt! – i proszę zwrócić uwagę na fakt, że inaczej niż w znanym oryginale, nie zwróciłem się do prezes Gersdorf per ty.

Bo ja oprócz tego, że koncyliacyjny z natury, to i dobrze wychowany jestem.

———————-

* http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/prof-malgorzata-gersdorf-nie-schowam-sie-ze-strachu-przed-pis-wywiad/tsqsn1b


Moje najnowsze wpisy

 

Gorliwi Usłużni Spolegliwi - czyli gusinflacja

czwartek 19/01/2023

Radio Maryja, to interesujące źródło interesujących (mnie przynajmniej) informacji. Różnych. Na przykład takich: „Inflację własną odczuwamy nawet na poziomie 40-60 procent – podkreślił dr Artur…


Ambasady Opiekuńcze i Stypendyści Cioci Stasi

sobota 31/12/2022

Gdyby ktoś mnie zapytał, co jest fundamentem rozwoju społeczeństwa (obywatelskiego w szczególności), odpowiadałbym, że system stypendialny. Bo to on pozwala zwalczyć wykluczenie, dzięki zastąpieniu powszechnie…


Konferencja w Teheranie, czyli V rozbiór Polski

wtorek 29/11/2022

Do czego służą historycy? No, słucham? Do jumania kasy? Np. 64 baniek patentem „na fundację”? Proszę Państwa, ja zadałem poważne pytanie i oczekuję poważnych odpowiedzi.…


Świat bez Urbana

wtorek 04/10/2022

Jest połowa pierwszej dekady 21 wieku. Zostaję dyrektorem generalnym agencji reklamowej, dopiero co kupionej przez potentata polskiego rynku reklamowego. Agencja została kupiona, bo była, jak…


Wojna, fakty, mity

wtorek 30/08/2022

Wojny dzielą się na nieuniknione – i pozostałe. Te nieuniknione, to wojny o panowanie nad światem. I taką, nieuniknioną wojną, której zdecydowana większość z nas…


Wileńszczyzna, bania i koniec pielgrzymki

środa 17/08/2022

Po całym dniu samochodowego szperania po południowych zakątkach litewskiej dziś części Wileńszczyzny, siedzimy sobie w bani. Bania – nie tyle wynalazek, co zjawisko kulturowe, tak…


Wyjazd na Wileńszczyznę, czyli - po nazwisku!

niedziela 31/07/2022

Wróciłem po kilkudniowym pobycie na Wileńszczyźnie, gdzie gryka jak śnieg biała, w lasach jagód i poziomek wiele,   w kominku (oraz w bani) ogień,  …


Sprawa Rybusa

poniedziałek 20/06/2022

Nie wiem, czy ktokolwiek o sprawie Rybusa napisze książkę albo nakręci film, za co pozbiera nagrody i ordery, ale chyba nie, bo Rybus nie jest…


Lucyferianie, chciwi informatycy i bezduszni Norwegowie

poniedziałek 23/05/2022

Komunista (pod przykryciem, ale zawsze) Morawiecki postanowił zająć się tym, co z sukcesami (mierzonymi wynikiem wyborczym) uprawia jego (oficjalny) boss Kaczyński, czyli - szczuciem. Tym…


De-maskacja

środa 06/04/2022

Bez niepotrzebnego rozgłosu, nieomal dyskretnie, wręcz (jadąc klasykiem) „bockiem, bockiem, cichućko, cichućko” , maski nie tyle opadły, co zostały odłożone na półkę, obok innych, przydatnych…