Moi ojciec i wujek byli żołnierzami wyklętymi


środa 01/03/2017
4

Antek był synem kolejarza.
Kiedy zaczęła się niemiecka okupacja Tomaszowa Mazowieckiego, Niemcami zostały obsadzone kluczowe funkcje na tej węzłowej wówczas stacji, ale polscy kolejarze pozostali na niższych stanowiskach.

Pensje kolejarskie (bardzo przyzwoite przed wojną) nagle stały się niewiele warte i Antek pomagał utrzymywać rodzinę sprzedając (nielegalnie, rzecz jasna) papierosy na stacji.

Bystry był i szybko biegał (po wojnie został dobrym lekkoatletą), a biegać trzeba było, bo jak bahnschutze takiego nielegalnego handlarza papierosów złapali, to lali na posterunku solidnie.

Chłopak zwrócił uwagę żołnierza wywiadu AK, Jerzego Buchalskiego, ps. „Korbacz”, który zaproponował mu dostarczanie informacji o transportach przejeżdżających przez stację, a dla sprzedającego papierosy chłopaka ustalenie nieraz cennych detali dotyczących danego transportu było łatwiejsze, bo nie wzbudzające podejrzeń, niż dla osoby dorosłej.

Antek został zaprzysiężony i przyjął pseudonim „Łepek”.

——————–

Kiedy okupację niemiecką zastąpiła sowiecka, AK została rozwiązana, a za „Korbaczem”, który współtworzył w Tomaszowie oddział Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (NZW) zaczęło chodzić UB.

Zasadzki i wreszcie permanentny kocioł w znanym mi domu przy Wojska Polskiego (dziś znów Piłsudskiego) 16 nie przyniosły rezultatu, ale „Korbacz” zniknął.

Po latach okazało się, że zdecydował się na przerzut na Zachód i wpadł w kocioł we Wrocławiu.

W tym czasie „Łepek” wstąpił do Konspiracyjnego Wojska Polskiego „Warszyca”-Sojczyńskiego, którego organizacja w Tomaszowie i w całym województwie łódzkim początkowo była silna.

„Warszyc” w wyniku zdrady został aresztowany w 1946, organizacja, choć rozproszona i na mniejszą skalę działała.

UB wąchało wokół Antka, ale się nie dowąchało – był niepełnoletni, poszedł do szkoły, ślady się zatarły.

——————

Szczytowy stalinizm, dziekanat wydz. Dziennikarstwa UW.
Antek (dwa lata wcześniej uwalony wraz z 2 kolegami – Babickim i Czarneckim) na maturze, dowiaduje się, że nie został przyjęty na studia.

Pani w dziekanacie, oddając mu dokumenty, szeptem:

- z taką opinią nigdzie się Pan nie dostanie – proszę próbować na KULu…
- serdecznie Pani dziękuję!

I Antek został w ten sposób studentem znakomitego, kulowskiego wydziału Historii Sztuki.

Jakie było jego zdziwienie, gdy na uczelnianym korytarzu spotkał brodatego, podłysiałego, wynędzniałego mężczyznę. To był…”Korbacz”, który po kilkuletniej odsiadce wyszedł na wolność i rozpoczął studia na polonistyce.

Z początku udawali, że się nie znają, w końcu od słowa do słowa odnowili znajomość.

Rok później na studia przyszła (na historię) siostra stryjeczna „Korbacza” Basia.|
Córka wroga klasowego, przedwojennego kupca, też nie miała wstępu na państwową uczelnię.

„Korbacz” przedstawił jej swoich kilku kolegów, w tym i Antka.

I w ten sposób po kilku latach Basia została Antka żoną, a ja ich synem.

„Korbacz” przez całe moje dzieciństwo i młodość by podziwianym wujkiem Jurkiem, regularnie goszczącym w domu moich Dziadków i pozostającym w serdecznej zażyłości z Ojcem.

———————-

Ojciec organizował w latach 70 najpierw legalnie – pod przykrywką PTTK, potem półlegalnie, a wreszcie nielegalnie, bo wbrew zakazowi władz, rajd „Burza Nad Czarną”, integrujący partyzantów 25 i 72pp AK.
Donosy z tego rajdu na Ojca zachowały się w dokumentach IPNu.

W  stanie wojennym, w kościele św. Aleksandra w Warszawie, w ramach Sekcji Pomocy Represjonowanym Nauczycielom Prymasowskiego Komitetu Pomocy Bliźniemu, Ojciec był obrońcą stawianych przed komisjami dyscyplinarnymi nauczycieli.

Po 1989 został pierwszym prezydentem podwarszawskiego Otwocka.
Tak jak zaczął swoją prezydenturę w dwóch garniturach i w dwupokojowym mieszkanku, tak i ją skończył. Pewnie i dlatego w niespełna 50 tysięcznym Otwocku miał na pogrzebie kilka tysięcy ludzi.

„Korbacz”, kawaler Virtuti Militari i „Łepek” (kawaler Krzyża Walecznych) zmarli nagle w tym samym, 1998 roku.

Cześć ich Pamięci!

 


Komentarze 4 Dodaj komentarz

 
  1. Wspaniała historia! To prawdziwi Żołnierze Niezłomni! Szkoda, że nie każdy potrafi wykazać się taką szlachetnością.

       Odpowiedz
    3
    0
    • @Oktawiusz @Kama

      No cóż – to były inne czasy i inni ludzie.
      Odnoszę wrażenie, że dziś wszystko spsiało i psieje w zastraszającym tempie.
      Pozdrawiam!
      EF

         Odpowiedz
      4
      0
      • Piękne wspomnienie i niesamowita historia.
        Co do wrażenia. Również odnoszę podobne i jakoś dziwnym trafem kojarzą mi się czasy towarzyszy (Wiesława i Władysława) z obecnymi. Wychodzi na to, że ludzie tęsknią za tamtym, co niby słusznie minęło.
        Czyżby ich gadzi mózg nakazywał bezwzględne posłuszeństwo ocierające się o feudalną całowankę ręki jaśnie pana?

           Odpowiedz
        1
        0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


dwa × 4 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Triathlon wyborczy, anatomia polityczna, czyli Polska Żołądkiem Europy!

poniedziałek 18/03/2019
0

No co – skoro jest ekonomia polityczna, to i anatomia polityczna może być – kto (prawie) bogatemu zabroni? Nie wiem, co za spinfelczer (konsekwentnie promuję…


Kaskader Morawiecki antyżydowskiej trampoliny próbuje

poniedziałek 25/02/2019
5

Warszawską konferencję wojenną uważam za wyjątkowo udaną, a uważam tak dlatego, że w ciągu kilkunastu godzin okazało się, że państwo polskie pod rządami PiSu nie…


O jednego Kujdę za daleko, czyli gnicie PiSu

poniedziałek 11/02/2019
0

Nieprawdą jest, że - jak głoszą uradowani i przerażeni propagandyści, odpowiednio anty- i prorządowi - „PiS krwawi”. Krwawienie ma jednak w sobie coś szlachetnego –…


Szkoła Liderów Cioci Magdalenki

sobota 02/02/2019
0

Transformacja ma same dobre strony, co przyznają wcale nie tylko profesorowie od tzw. ekonomii, ale każdy, kto nie zawistnik albo inny faszysta. Bo transformacja oznacza…


Marka Chrzanowskiego areszt amnezyjny

czwartek 24/01/2019
4

Jak wspomniałem w poprzednim tekście, występowanie przeciwieństw to w przyrodzie normalka. A skoro w przyrodzie, to i w tzw. wymiarze sprawiedliwości też. Ot, przykład pierwszy z…


Mowa nienawiści vs mowa taknawiści

niedziela 20/01/2019
3

  W przyrodzie na każdym kroku spotykamy przeciwieństwa, no tak już jest i będzie, bez względu na to, czy w PRLbis rządził będzie POPiS czy…


Wodzu, prowadź na Pekin!

poniedziałek 14/01/2019
2

Tekst pod takim tytułem opublikowałem ponad 7 lat temu, z okazji afery autostradowej rządu Tuska (był taki rząd, naprawdę), kiedy to zawalająca budowę chińska firma COVEC…


O pieniądzu, co rządzi światem (który to świat się koło d... kręci)

piątek 11/01/2019
2

Wiele (aż przykro pomyśleć, jak wiele) lat temu, moja urocza koleżanka z pracy, utrzymująca znajomość z zagranicznym deweloperem, rozszyfrowała skrótowiec BMW, jako Big Money Works. Spodobało…


Niech MON postawi „sławojki niepodległości”!

poniedziałek 31/12/2018
0

Minister Błaszczak postanowił uczcić stulecie odzyskania niepodległości przez Polskę fundując Polakom z ich podatków ławki niepodległości, co jest słuszną koncepcją. Realizacja tej (słusznej) koncepcji spotkała…


Prąd, własność, czyli żądajmy wyborów co rok!

niedziela 23/12/2018
0

Ja, w przeciwieństwie do szanownych Czytelników, na słynnej "bonifikatowej" sesji Rady Warszawy byłem, i jak warszawska Platforma Obywatelska zjadła żabę widziałem, choć w sumie, to…