Merkel: albo przyjmiecie islamistów albo won z Schengen!


czwartek 26/11/2015
4

Tak, po dokonaniu oczywistego w dzisiejszych czasach twitterowego skrótu, brzmi stanowisko „najsłynniejszej Enerdówki”.

Bruksela „stolica Europy” sterroryzowana przez gigantyczną liczbę mieszkających w niej islamistów, wśród których nie wiadomo, kto z nich jest terrorystą, kto się na terrorystę dopiero uczy, ani którzy z nich, to zwykli pokojowi muzułmanie, którzy po prostu raz na kiedyś mają ochotę zobaczyć, jak to jest, kiedy się strzela do białasów.

Nieczynne metro, szkoły, przedszkola, uniwersytety, teatry, kina bo…. kilkadziesiąt lat temu Belgowie wpuścili do swojego kraju raptem parę tysięcy islamistów.

Dziś – islamskiego żula z nożem w kieszeni obchodzić trzeba z daleka, a zaczepić go policja się boi, bo raz – że poprawność polityczna a dwa – zwykły strach, bo policjant życie też ma tylko jedno.

Więcej na ten temat mogą powiedzieć tysiące Polaków (na przykład mój kolega z Siemiatycz, którego większość rodziny i znajomych jest związana z Brukselą), mieszkających i pracujących w Brukseli.

Jaki z tego wniosek?

A taki, że pytanie do Polaków jest proste:

czy chcą mieć za sąsiadów obcych kulturowo, nieasymilujących się i nienawidzących nas za to tylko, ze jesteśmy biali islamistów?
Czy chcą, żeby ich dzieci były terroryzowane na podwórkach, w szkołach, na ulicy, przez nieuznających żadnych reguł islamskich rówieśników?

Jeśli jednak – jak na prawdziwych, nowoczesnych, otwartych, tolerancyjnych i obronnie-demokratycznych frajerów przystało – chcą, to polecam wczorajszą wypowiedź…
przewodniczącego Związku Zawodowego „Celnicy”, a więc kogoś, kto w przeciwieństwie do polityków dokładnie wie, jak wygląda ochrona polskich granic, a który powiedział wczoraj o 14 w TVP INFO, że 

wprowadzenie kontroli granicznej w Strefie Schengen jest tylko kwestią czasu, bo nie ma innej możliwości skontrolowania przepływu ludzi, a w tłumie islamskich imigrantów ukryły się tysiące dżihadystów.

Czyli oferta tej koszmarnej FDJotki (guglować młodzi, guglować!) to jeden, wielki (pozwolę sobie być precyzyjnym) wałek:

bo raz wpuszczeni islamiści zostaną u nas na wieki wieków, mnożąc się (jak to u nich w zwyczaju) w postępie niemal geometrycznym, a Schengen… i tak pójdzie się trzepać.

No to jak: chcecie, żeby politycy sprowadzili Wam na karki tysiące islamistów?
Naprawdę chcecie?


Komentarze 4 Dodaj komentarz

 
  1. Tak czytam Pańskie ‚felietony’ i sam się sobie dziwię … Bo ja, naiwny, kiedyś uważałem Pana za mądrego … za co bardzo przepraszam,
    A w tej konkretnej sprawie: nie tylko won z Schengen. Won także z unijnej kasy do końca 2020, czyli do końca wspierania nas przez UE !
    I jeśli tego życzy Pan Polsce, to aż język mnie świerzbi, by podjąć rozważania, czyim jest Pan agentem …

       Odpowiedz
    5
    3
  2. @Marian
    1. Pańskie stwierdzenie „A w tej konkretnej sprawie: nie tylko won z Schengen. Won także z unijnej kasy do końca 2020, czyli do końca wspierania nas przez UE !” oznacza, że nie wie Pan co pisze, bo NIE BYCIE W SCHENGEN NIE OZNACZA BRAKU DOTACJI (patrz Bułgaria czy Rumunia).

    2. A skoro nie wie Pan, co pisze, na Pańskich komentarzach (w tym na Pańskiej ocenie czy jestem mądry, czy nie, nie zależy mi wcale, podobnie, jak nie zależy mi na tym, czy Pan czyta moje felietony, czy nie – mają tu (i nie tylko tu) one i bez Pana wcale liczne grono czytelników, toteż proszę się nie zmuszać.

    3. Na świerzbienie języka to chyba tylko dermatolog, a sprawa mojej agentury jest już dawno (przeze mnie) wyjaśniona:
    http://blog.wirtualnemedia.pl/ewaryst-fedorowicz/post/apple-story-czyli-jak-zostalem-ruskim-agentem

       Odpowiedz
    1
    0
  3. Człowiek, jak sądzę – inteligentny – rozumie, co to takiego skrót myślowy … Won z Schengen oznacza przecież (wytłumaczę na wszelki wypadek)zerwanie, W NASTĘPSTWIE polityki nowego rządu wobec UE, relacji ekonomicznych z tąż Unią (a człekowi inteligentnemu nie muszę tłumaczyć – chyba – skąd się biorą pieniądze w Unii, przewidziane dla Polski do roku 2020).
    Wiem, co piszę … wierzę, że i Pan w końcu zacznie przy pisaniu myśleć, co Pan pisze.
    Pozdrawiam,

       Odpowiedz
    0
    1
  4. @Marian
    1. ponieważ z uporem godnym lepszej sprawy pisze Pan rzeczy niemądre (stawiając znak równości pomiędzy wyjściem/wyrzuceniem z Schengen, a zerwaniem relacji ekonomicznych z UE) znika Pan z mojego bloga.
    2. a – zapomniałbym: niech Pan przyjmie do siebie jakichś islamistów, skoro Pan chce, ale NA SWÓJ, WŁASNY RACHUNEK.

       Odpowiedz
    1
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


dziewięć + 7 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wyborcza, pocztowa majówka, czyli kiedy Prezes był na poczcie?

piątek 03/04/2020
0

Ja, odkąd najpotężniejszy człowiek świata, czyli prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że podobnie jak Ewaryst Fedorowicz (kolejność prawidłowa), ma na koronawirusa wywalone, nie muszę się…


Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
1

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
1

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
0

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…


Wirus wyborczy, czyli podarunek z Wuhan

piątek 28/02/2020
0

Tytuł miał brzmieć "Zarządzanie strachem – koronawirus, czyli komunikacyjny samograj", ale że (parafrazując klasyka nad klasykami, czyli Bronisława Komorowskiego) "tytuły powinny być krótkie - a…


Andrzej Wallenrod na konwencji PiSu

czwartek 20/02/2020
0

Konwencja była fulwypaśna, transatlantycki sznyt było widać, słychać, a czuć nie tylko dlatego, że wcześniej monitor sprayem czyszczącym lekkomyślnie spryskałem, co transmisję zapachową skutecznie przykryło.…


Juszczyszyniada, czyli kaściarze do wzięcia

piątek 07/02/2020
2

„Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego”, powiedział jakiś sędzia…


Leworządność, czyli jak brukselska eurożulia cwaniaków wykiwała

piątek 17/01/2020
0

Najpierw stary dowcip: pewnemu cwaniakowi się zmarło. Stanął przed sądem niezawislym – tfu! Ostatecznym, gdzie znudzony rutyną sędzia, w przypływie dobrego humoru po prostu zapytał…


Kaściarze, czyli Marsz 1000 kagańców!

poniedziałek 13/01/2020
0

Pierwszym i najważniejszym zadaniem, jakie spełniają sądy od zarania dziejów (ładne to określenie) jest trzymanie Ciemnego Ludu/Suwerena (wersja zależna od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa,…


Stalin - swołocz i antysemicka świnia

niedziela 29/12/2019
0

Władymir Putin nakłamał. Na temat Polski konkretnie. Najpierw za przyczynę wybuchu II wojny światowej uznał traktat monachijski, oznaczający rozbiór Czechosłowacji, co akurat było przyczyną, ale…