Kuba Wojewódzki wtykał legalnie.


czwartek 27/08/2009
33

Bardzo mi się podoba  wyrok sądu w sprawie wtykania flag przez Pana Wojewódzkiego i jego gościa w psie kupy.

Dla porządku informuję, że sąd – podobnie jak flagi – jest polski.

Podobnie podoba mi się uzasadnienie sądu, który stwierdził, że „samo umieszczenie miniatur flagi w zwierzęcych ekskrementach nie jest równoważne ze znieważeniem”. Jeszcze teraz skręcam się ze śmiechu na to uzasadnienie.

Podoba mi się też to, że wreszcie w Państwie Prawa żyjemy; bo gdyby za komuny jakiś wesołek?  najważniejszą wówczas flagę (czyli czerwoną) w psie kupy wetknął, to by taki wp… dostał, że z wojewódzkiego zrobił by się powiatowy, a nawet gminny.

A przed Panią Sędzią Jadwigą Smołuchą kariera stoi (pardon) otworem – obstawiam Trybunał Konstytucyjny, a może nawet Europejski – w końcu taki wyrok wydać, to byle kto nie potrafi (swoją drogą ciekawe, czy Pani Sędzia ma pieska?).

A że jeszcze mamy sierpień,  cieszę się, iż Baczyński, Gajcy, Lokajski, Zośka, Rudy, Alek i inni im podobni, tego dnia nie dożyli   -  bo by tego wyroku nie zrozumieli – zacofani tacy.

 


Komentarze 33 Dodaj komentarz

 
  1. Ładnie napisane… Ja tam się nie dziwię wyrokowi – nielegalność wtykania najwidoczniej trudniej uzasadnić. W tym miejscu wypadałoby wrzucić uśmiechniętą buźkę gdyby nie to, że to mało śmieszne…

      
    0
    0
    • „Nigdy z sobą się nie kłócę nigdy siebie nie porzucę” cytując artystę Macieja Maleńczuka. Bez odbioru, ZB

        
      0
      0
  2. kolejny raz usankcjonowano pomysły Wojewódzkiego, przed nim też kariera za przeproszeniem stoi otworem

      
    0
    0
  3. Wypowiedź fajna, ale coś tak wcale nie hermeneutyczna. Każdy czuje, że panowie przywołani w tekście zapłonęliby słusznym gniewem. I nie wiem – może jakiś naiwny jestem – ale myślę, że tak samo autor, ja, każdy, kogo znam i pewnie K. Wojewódzki też, broniłby Polski w 1944 roku. Natomiast, kiedy słyszę, co zrobiliby bohaterowie wojenni dziś – sorry, oni właśnie nie są dziś. A my nie biegamy z karabinami, ani nie zaczepiamy przechodniów, każąc mówić „soczewica, koło, miele, młyn”, bo my właśnie jesteśmy dziś. Dlaczego Chrobry jest bohaterem narodowym? Dzisiaj miałby proces o ludobójstwo. Z całym szacunkiem – czytam zamieszczane tu posty od czasu do czasu i są tak inteligentne, że wyciąganie bohaterów z ognia wojny i formowanie z nich sądu nad postmodernistycznym zblazowanym publicystą kawalarzem jawi mi się eksperymentem krzyżowym poniżej godności tak dobrego autora.

      
    0
    0
    • ŁOKIETEK – nie Chrobry, bo rozumiem, że masz na myśli bunt wójta Alberta na krakowskim Gródku. Tak na marginesie to znam – BARDZO inteligentnego (i to mówię z pełnym szacunkiem), który potrafi bronić umieszczenie Krzyża w moczu – podobno nic nie daje takiego światła jak mocz… Może to i prawda pozostanę jednak przy zdaniu, że to…hm, głupota? Co do p. KW (koszmarnie kojarzący się skrót…) to jest to jeden z idoli młodzieży, sprowadzenie więc sprawy to poziomu: „to li tylko trefniś” raczej nie na miejscu. Pozdrawiam, ZB

        
      0
      0
      • Przy soczewicy, tak, mam na myśli Alberta i Łokietka. Przy Chrobrym jednak w dalszym ciągu mam na myśli Chrobrego. Tego Kijowa to mu tak chyba na tacy nie przynieśli.

        Co do „li tylko trefniś” – nie mówię, że to li tylko trefniś. Tzn. mówię w ogóle o czyms innym (możemy go nazwać głosem przyszłości narodu, jeśli tak wolisz).

        Otóż „postmodernistyczny” – znaczy działający w zupełnie innym otoczeniu kulturowym. „Zblazowany” znaczy doświadczony w używaniu bezpieczeństwa i dobrobytu, a nie w przysypianiu z głową na karabinie. „Publicysta” znaczy komentator, a nie uczestnik.

        On nie ma u mnie taryfy ulgowej z racji śmichów-chichów, tylko wzgląd na to, żeby nie mierzyć elementów jednej rzeczywistości miarą drugiej.

        Do tego odnosi się „niehermeneutyczne” i „eksperyment krzyżowy”. Tak, ozdobne to, ale tu akurat nie wyłącznie w funkcji ozdoby.

          
        0
        0
        • no dobrze, skoro Pan mnie „eksperymentem”, to ja na to (żebyśmy komplet mieli) obserwacją i pomiarem:
          1 sierpnia na budynku w którym mieszkam (siedlisko japiszonów) na balkonie pojawiła się 1 (jedna) flaga – moja. Podobnie się dzieje 11 listopada, 3 maja, i w roku ubiegłym i jeszcze wcześniej. Aż zdjęcia zacząłem robić – tak jakoś mnie się ta sytuacja – żeby pozostać w konwencji wojewódzkiej – „klei” z tym, co różnym idolom, różne sądy płazem (oj, to nie epitet!) puszczają.

            
          0
          0
          • Gdyby ta wymiana nomen omen sądów była czysto teoretyczna, może – przytakując – napisałbym: to jest wielka wartość, która nie jest jednak absolutna (dowód w postaci pewnych obserwabli zreferował Pan). Istnieje wiele świętych rzeczy (Bóg jest bez wątpienia święty, życie jest święte, honor jest święty, niektórzy nawet swoje oburzenie uważają za święte). Z jakiegoś jednak powodu żyli, działali i byli nam równi pod względem zdolności odróżniania dobra od zła ludzie, którzy w pewnej chwili wsiadali do torpedy jako kamikaze, wykonywali seppuku lub rabowali kościoły (jako duchowni tego samego wyznania, skoro już padł tu Albert, to na zasadzie skojarzenia pozwalam sobie przy”kleić” Muskatę). Krótko mówiąc – mógłby Pan zapewne wykonać obserwację, z której wynikałoby, że ludzie, pod każdym względem normalni i równi sobie, zgodnie z własną szczerą wiarą i zdrowym rozsądkiem depczą nawzajem swoje wartości najświętsze.

            Pytanie, czy należy ludzi żyjących w warunkach skrajnie różnych (bo warunki życia gwiazdora TVN i warszawskiego powstańca uważam za skrajnie różne) mierzyć miarą podobną?

            Innymi słowy – jak za „Herostratesa” miałby czelność w twarz spojrzeć powstańcom styczniowym Lechoń, wychuchany w szkole z językiem polskim?

            Ale – jako się rzekło – o tym napisałbym, gdyby rozmowa miała nas prowadzić tam, gdzieśmy jeszcze nie byli. Ponieważ czuję, że lepiej nam tu, gdzie jesteśmy, powiem: takie czasy. I niech to Pan uzna za dezaprobatę. + dowód na klęskę heglizmu (to bonus specjalnie dla Pana, niech będzie, że na zgodę, albo że rakiem się wycofuję).

              
            0
            0
          • Wtrącę się… Nie ma znaczenia w jakich czasach żyjemy. W latach 80. lataliśmy z kumplami przy okazji różnych rocznic na groby Alka, Zośki i Rudego, odwiedzaliśmy groby żołnierzy września, żołnierzy którzy zginęli w 20. roku. I choćby właśnie dlatego, dlatego, że ktoś walczył o to, żeby językiem urzędowym w naszym kraju nie był język niemiecki, czy język rosyjski, naszym godłem nie był żaden inny orzeł niż biały, a nasza flaga miała tylko dwa kolory zamiast trzech, choćby właśnie, a może przede wszystkim dlatego nie wypada mieszać ani godła, ani flagi z gównem, nawet sztucznym.

              
            0
            0
  4. Polacy za często mają tzw. WZWÓD GODNOŚCIOWY. nie da się żyć na ciągłej viagrze… ;) ;) i co z tego ,ze włożył ?

    A jak przez Zaleszczyki generały polskie spier…y z Sikorskim na czele to godne było to i sprawiedliwe ?? ;)

    Może by tak równe chodniki zacząc wreszcie układać ?

      
    0
    0
    • Mój dziadek zawrócił na piechotę (był kierowcą) z szosy zaleszczykowskiej do żony i dzieci. Dla mnie jest takim samym bohaterem jak ci, którzy przekroczyli granicę. Nigdy nie chciałbym być na miejscu ludzi, którzy wtedy musieli podejmować decyzje w takich ekstremalnych (nawet nie wiem jak taką sytuację określić nazwać) warunkach. Jedni wracali chronić swoich bliskich, inni jechali walczyć. Maczek nie po to chyba przekroczył granicę ze swoją dywizją, żeby się dekować, a Rydz-Śmigły nie dlatego wrócił potem do okupowanej Polski, bo zapomniał zabrać kilku rodzinnych pamiątek.

        
      0
      0
  5. sąd boi się TVN. gdyby wyrok zapadł to wojewódzki zapłaciłby z własnej kieszeni. a tak dalej będzie strugał durnia. wielki gwiazdor bez zębów w gónej szczęce.

      
    0
    0
    • a tak moze sedzina ma chody w tvn i po co karac, komu co dobrego by z tego przyszło?

      a flaga.. co to takiego kawalek materialu, a ze czasem wsiąkała w nią krew tysięcy ludzi, dzis moze wsiakac co innego

        
      0
      0
      • Problem w tym, że w rzeczywistości krew tysięcy ludzi wsiąkała w ulice Warszawy i innych polskich miast. I właśnie dzisiaj wsiąka w nie coś innego. I o tym jest ta opowieść.

          
        0
        0
  6. Pan chce powiedzieć, ze Baczyński i Zośka nie walczyli o wolność? Że nie rozumieli jej jak pan? czy pan ich nie obraża?

      
    0
    0
  7. Miałem coś napisać, ale jakos mie sie nie chce o Wojewódzkim i podobnych mu kupach.

      
    0
    0
  8. Powienieneś sie spalić ze wstydu, Mirosławie Usidus…

    PS. za ten wpis

      
    0
    0
  9. Panie Ewaryście, no nie mogę przejść obojętnie obok wpisu MU n.t. Michała Wojewodzkiego. Człowiek , który pare dni temu blogował w obronie innego człowieka pomówionego przez pania DR o pijanstwo i bredzenie nazywa bliźniego kupą. Czy Pąnu, nie wydaje sie to wstrząsające ?????????? Co by o tym powiedział Wołodia Wysocki czy Bułat Okudżawa o Agnieszce Osieckiej nie wspomnę ???????????????????? I niech nikt mi nie bredzi ,że chodziło o „kupe śmiechu !!!!!!!!!!!!!

      
    0
    0
    • Żeby nie było, że uciekam, bo nie uciekam:
      ja naprawdę nie napisałem nawet ułamka tego, co o zachowaniach Pana Wojewódzkiego sądzę. A nie napisałem, bo wybrałem inną konwencję, jaką – patrz wyżej. Ale to nie znaczy, że jeszcze nie napiszę.
      Pan Mirek konwencję wybrał, nazwijmy to, minimalistyczną i jego prawo.
      A skoro Pan Wysockiego przywołał, to polecam mój ulubiony cytat, też pasuje:
      „Ja nie ljublju kagda mnie liezut w duszu, tiem bolieje, kagda w niejo pliujut”.
      Ja myślę, że „paniatno”.
      Pozdrawiam.

        
      0
      0
  10. Oczywiście, że Paniatno, ale- PANIE EWARYŚCIE – zachowajmy proporcje… Pana tekst plus komentarze rzuciły mi ostateczne światło na ten cały internet: stawiam dolary przeciwko orzechom, ze Usidus nie powiedziałby tego Wojewodzkiemu w twarz na żywo w telewizji. Zdefekowałby ze strachu, wiecej – na żywo bez szkla by nie powiedziałby a co dopiero na zywo w realu, na 100 % Internet to medium tchórzy- ja do nich też należę, żeby nie było wątpliwosci i na podobienstwo mojego znajomego Hieronima Wrony – koncze wpisywanie w internecie. Zostawiam ja Usidusom. Zabijcie sie wszyscy popaprańcy, z wyjątkiem Pana – Ewaryście, bo Pan krztyne rozsądku zachowuje – w internecie. Bye, bye. Macie nowego BOZIĘ. gratuluję.

      
    0
    0
    • Po pierwsze: Hirka znam, szanuję i lubię (bardzo). Więc się nie licytujmy.
      Po pierwsze jeszcze bardziej: ja wiem, że ciśnienie ch… (mnie też przeszkadza), ale proszę się – za przeproszeniem – nie wygłupiać, i nie obrażać.
      Przecież Pan też wie, że zachowanie KW nie wytrzymuje ŻADNEJ krytyki. Wyrok sądu – takoż.
      Ja się z Panem sprzeczać lubię, podobnie jak (sądzę) większość wpisowiczów.
      A więc (jako że Lech z Brugią za chwilę gra 2 połowę) – do zobaczenia na blogu.
      Pozdro! EF

        
      0
      0
    • KURNA! Różnica jest taka, że Mirosław Usidus występuje pod swoim własnym nazwiskiem, a ty CZŁOWIEKU podpisujący się Leń OUT/Leń IN jesteś takim samym ANONIMEM jak ci, którzy zniechęcili do pisania Pana Hirka Wronę, którego nie znam osobiście. Jaką więc „martyrologię” tu nagle odwalasz („koncze wpisywanie w internecie”)? I jeszcze obelga ANONIMA na koniec „zabijcie się wszyscy popaprańcy”. No, szczyt odwagi!
      Ty może i nie powiedziałbyś nikomu niczego na żywo w twarz. Bo jesteś ANONIMEM! Usidus mówi to w twarz. Właśnie tu powiedział co myśli o Wojewódzkim i się po tym podpisał własnym nazwiskiem. To jest coś czego ANONIM nigdy nie zrozumie.

        
      0
      0
  11. A czy nie jest Pan za zasadą „Volenti non fit iniuria”? To liberalna zasada. A liberalizm polega na tym, że chcemy by państwo broniło nas przed złodziejem, mordercą itd, ale z człowiekiem niekulturalnym zamierzamy poradzić sobie sami.
    Kulturalną propozycja pana W. nie była.
    Uzasadnienie wyroku jest kuriozalne.
    Problem w tym, że chyba Pani Sędzia zdecydowała, iż będzie kuriozalnym uzasadnieniem zwalczać kuriozalny paragraf o prawnej ochronie tego, co powinna chronić kultura.

      
    0
    0
    • oczywiście, że jestem – pisałem o tym jakieś 2 tygodnie temu.
      Tylko, że JA NIE CHCĘ.
      Ale w dzisiejszej, polskiej (nieliberalnej) rzeczywistosci, jeśli dam temu Panu (idąc za radą p. Migalskiego) w mordę, to (pomijając wyłączenie go z obiegu na czas dłuższy) pójdę siedzieć, jak za skrzywdzenie ministranta.

        
      0
      0
      • Czytam WM regularnie, stąd wpis, w którym stwierdził Pan, iż jest zwolennikiem tej zasady również czytałem, dlatego pozwoliłem sobie to przypomnieć.
        Co do niechęci bycia obrażonym, przez Wojewódzkiego: wystarczyło nie oglądać.

          
        0
        0
        • nie wystarczyło – bo zasada „chcącemu itd” nie tłumaczy się „czego oczy nie widziały, tego sercu nie żal” – przynajmniej mnie się nie tłumaczy.

            
          0
          0
          • Ccąc być purystą w kwestii tej zasady, można stwierdzić, iż problem znieważenia jest z definicji w pewnej z nią sprzeczności: kiedyś uczono mnie, że miarą znieważenia są odczucia osoby, która poczuła się znieważona.
            Zawsze znajdzie się luzak, który stwierdzi, że należało mieć po prostu większy dystans do siebie/znieważonej wartości.
            Dlatego moim zdaniem temat jest zbyt „niewymierny” by rozpatrywać go na gruncie prawnym.
            Sposobów na załatwienie sprawy bez bicia i użycia sądu jest multum. Przykładowo: mały happening- ktoś przychodzi na dużej imprezie do Pana W. z chorągiewką z logo TVN oraz rekwizytem, którego użył wraz z flagą Polski.
            Wetknie- ciekawe czy Walter się ucieszy. Nie wetknie- niech Pudelki piszą, że jest hipokrytą. Paru fanów zawsze straci.

              
            0
            0
    • tak z jednej strony mieliśmy ostatnio wyrok, że nazwanie przez bezrobotną pedała pedałem kosztuje 15 tys. zł, a z drugiej strony obrażanie uczuć patriotycznych nie kosztuje bogatego skądinąd gościa nic. Tak tylko sobie przypadkiem zderzyłem dwa fakty.

        
      0
      0
      • Ta Pani zachowywała się równie niekulturalnie jak Wojewódzki. Z małą różnicą- homoseksualista nie miał pilota. Wyrok oczywiście przesadzony, bo rzecz się nadawała na sam zakaz zbliżania się do powoda (jej wolnośc ograniczona jego wolnością). Niestety sędziowie odreagowują kilka lat pseudokatolickiego państwa wychowawczego i bawią się w lewackie państwo wychowawcze (taki mój termin, za którego przeciwieństwo uważam państwo usługowe, które świadczy usługę ochrony obywateli i zostawia ich życie prywatne w spokoju- oczywiście państwo wychowawcze to zaraza a państwo usługowe- utopia).

          
        0
        0
  12. To ciekawe. Wracam tu po kilku godzinach i widzę, że mów w zasadzie brak komentarza został szeroko skomentowany.

    Ten tam krzykacz na W. wtykał w g… coś tam i nie brzydził się.

    Ja bym np. się brzydził.

    Wysnuwam zatem wniosek, że skoro nie brzydził się to mu si być substancjalnie bliski temu w co wtykał.

    I tyle właściwie mam do powiedzenia.

      
    0
    0
  13. Dla mnie polska flaga nie wtedy tkwi w kupie, kiedy wtyka ją tam Wojewódzki, bo to nic nie znaczy, ale wtedy, kiedy np. obserwuję żenujący serwilizm polskich polityków, choćby wobec Ameryki. Właśnie nam to bokiem wychodzi bo nasz ukochany amerykański sojusznik olał nas (jeśli już poruszamy się w tych obszarach) na całej linii, a przecież chodzi nam też o uczczenie naszych ofiar II WŚ.
    I to właśnie w takich razach przychodzą mi do głowy nazwiska przez Pana wymienione i zastanawiam się czy własnie nie zmarnowano tego, co ci ludzie wnieśli do naszej historii.
    I żaden Wojewódzki nie ma tu nic do rzeczy.

      
    0
    0

Moje najnowsze wpisy

 

Braki leków, Chińczycy i drugie życie Cioci Magdalenki

czwartek 11/07/2019
1

  To jest sławny Euthyrox. Syntetyczny hormon tarczycy, który zrobił w PRLbis karierę medialną, ponieważ jest... niedostępny. Po prostu: w gospodarce zwanej rynkową,  nie można…


Ple-ple-ple Plemiel

wtorek 09/07/2019
0

W Katowicach było fulwypaśnie: kongres Polska Wielki Projekt, w którym lojalnie od lat w charakterze widza i słuchacza uczestniczę, to przy imprezie Myśląc Polska to…


PKP – Prywatne Koleje Premiera

czwartek 20/06/2019
0

Każdy dorosły przyzna, że dzieci mają wyjątkowe zupełnie pragnienia. Czasem tak wyjątkowe, że pamiętają o nich (szczególnie, gdy nie zostały spełnione) przez cale życie. Ja…


Repatriacja po pisowsku, czyli patriotyzm do kwadratu

poniedziałek 17/06/2019
0

Jestem z kresowej rodziny. Zdziesiątkowanej i zdradą Traktatu Ryskiego, którego prostą konsekwencją były mordy i zsyłki w ramach Akcji Polskiej NKWD (moi krewni poznali i…


Ciszej nad tą urną! Socjal i wojna nie chadzają w parze

wtorek 28/05/2019
0

Nie żadne 500+, a plus dwa miliony (dodatkowych głosów w wyborach). A wszystko za marnych 5 stówek miesięcznie :-D Skąd wiem? A stąd, że ja…


Konwencje, czyli opium dla (ciemnego) ludu

środa 22/05/2019
0

Wstyd się przyznać, ale gdy tu, między Odrą a Wisłą, Bałtykiem i Karpatami, trwa bój nie tyle na noże, co na haki o to, jaka…


Jak złe polskie dzieci dobrego Judasza biły

niedziela 28/04/2019
2

Zaczęło się niewinnie: zdrajcy (a nawet, jak słusznie zauważył Internauta, szmalcownikowi) imieniem Judasz, ludność podkarpackiego Pruchnika za to jego szmalcownictwo wymierzyła sprawiedliwą karę. Kara ta…


Koszmar PiSu - prezydent Zełeński nie jest antyrosyjski!

niedziela 21/04/2019
0

Nie zazdroszczę pisowcom. To znaczy tym wszystkim pisowskim Kujdom i im podobnym pieczeniarzom, zazdroszczę ich astronomicznych apanaży za nic nierobienie, ale po wygraniu wyborów prezydenckich…


Prezes Kaczyński Wielki Obietnicolog

sobota 30/03/2019
2

Jarosław Kaczyński jest doskonały. Tak po prostu. Nie może się z nim równać nikt – tym bardziej, że dobiera sobie do kompanii takich różnych Kuchcińskich,…


Strajk belfrów - dwa razy daje, kto szybko daje

piątek 22/03/2019
3

Trochę się dziwię, że tak oczytany człek, jak Prezes Kaczyński tej zasady nie zna. No cóż, jak się z fotela szeregowego posła trzęsie dużym, położonym…