Kto okradnie Ukrainę?


czwartek 12/12/2013
10

Przepraszam, ale nie mam ochoty na to całe ściemnianie, które jest teraz serwowane Polakom, jak przeżuta przez stare Indianki czicza, wprowadzając  ich w stan ogłupienia na modłę tym razem ukraińską:

w tym majdano-galimatiasie, nawet dziecko wie (a co dopiero  ci wszyscy piszący i  gadający za kasę, czyli dziennikarze i „analitycy”), że chodzi dokładnie o to, co w tytule.

Zachód (wszystko jedno czy rozumiany jako Europa, Ameryka czy eufemistycznie – „międzynarodowa finansjera”) zainteresowany jest jedynie okradzeniem Ukrainy.

To nic nadzwyczajnego – w końcu to ostatni w tej części kontynentu duży i  bogaty kraj,  i nie ma powodu, żeby nie został okradziony tak, jak inne kraje Europy Wschodniej , z Polską na czele:

z oszczędności w bankach, z przemysłu, z ziemi rolnej, z emerytur, z młodzieży i w końcu – z godności.

Bo Zachód okrada, gdyż po prostu ma to w swojej naturze.
Ale – co ważne – kradnie w imię demokracji, praw człowieka, gender i (…) wie czego jeszcze, a zatem – okrada ze znieczuleniem.

Poczesne miejsce należy się tu oczywiście Niemcom, jako największej, europejskiej demokracji (tu się można śmiać) którzy Ukrainę podkradli 2 razy (raz w czasie I wojny światowej i raz w czasie wojny światowej II)i tak się im spodobało, że chcieliby jeszcze.
Mało kto pamięta, że nawet ukraiński czarnoziem wagonami całymi do Vaterlandu wywozili, o niewolnikach nie wspominając.

Mają na Majdanie swojego człowieka, boksera Kliczkę, który dziwnym trafem, zrobił dzięki Niemcom karierę w najbardziej mafijnym sporcie, jakim jest boks zawodowy i nawet bez wsparcia stosownych organów zrobił (tu też się można śmiać).

Dla towarzystwa dosłany mu został pewien siwowłosy ekspremier, który już obrobienie jednego, dużego europejskiego kraju na rozkładzie ma, to się i w Kijowie nadać może.

Rosja z kolei okradała Ukrainę przez ponad 300 lat i teraz nic dziwnego, że ją ta chwilowa przerwa w okradaniu frustruje, toteż gra ostro, a  że jedyna w Europie „umiejet dat’ pa zubam” (no, analitycy, kto tak i kiedy dupkom z dużego, europejskiego kraju powiedział?) , to tak naprawdę jedyna się w tej grze liczy.

Jest jeszcze możliwość, że Ukraina zostanie okradziona przez samych Ukraińców, co wydaje się opcją dla Ukrainy najmniej bolesną, bo okradający przynajmniej nie wszystko co ukradną, wywiozą zagranicę, a już na pewno nie wywiozą wagonów z czarnoziemem. Nazwałbym ją opcją patriotyczną, ale nie chcę trolli drażnić, bo i tak ciężką robotę tu mają.

Eksponentem tej opcji jest prezydent Janukowycz, który – pozwolę sobie polskim politykom (na dziennikarzy czasu szkoda, bo oni, jak wspomniałem, to co piszą, piszą za kasę) przypomnieć – ZOSTAŁ WYBRANY W WOLNYCH, DEMOKRATYCZNYCH WYBORACH, których prawidłowości przebiegu nawet europejscy obserwatorzy nie kwestionowali.

I sprawuje swoją władzę LEGALNIE, włącznie z uprawnieniami do rozgonienia towarzystwa brużdżącego właśnie w Kijowie.

Nie muszę oczywiście dodawać, że Polska okraść Ukrainy nie zamierza, z tej prostej przyczyny chociażby, że za krótcy jesteśmy.

***
Jakże romantycznie w zderzeniu z prozą światowego, politycznego życia brzmią marzenia części polskich polityków:
mają oni (i wtórujący im  dziennikarze i „analitycy”) dream:

odłączyć Ukrainę od rosyjskiej strefy wpływów, a tak naprawdę – zwrócić ją przeciwko Rosji, bo to będzie oznaczało koniec Rosji jako mocarstwa ponadregionalnego.

„Obecnie decyduje się to, czy imperializm rosyjski w Europie zostanie powstrzymany, czy nie. Sprawa Ukrainy jest kluczowa.”* (Kaczyński).
„Ukraina przyłączona do Rosji to bezpośrednie zagrożenie niepodległości naszego kraju.”**(Sakiewicz).

To miłe (dla mojego) ucha stwierdzenia, bo oznaczają, że obaj panowie  nie wierzą już w takie bzdety, jak gwarancje NATO czy USA, o czym (że to bzdety są) pisałem i wcześniej i niedawno zupełnie.

I słusznie, że nie wierzą, bo prawda, jak to prawda, jest nieprzyjemna: NATO wykastrowane, USA fałszywe i daleko, a Rosja – napalona i na karku.

Jednego, maleńkiego zupełnie klocuszka w tej całej ich układance jednak brakuje, niezbędnego niestety (dla nas niestety). aby się ona skomponowała:

woli samych Ukraińców, a dokładniej woli zwrócenia się przeciwko Rosji.

I tu jest kłopot:

Większość Ukraińców (a dodając paromilionową mniejszość rosyjską – zdecydowana większość obywateli Ukrainy) NIE jest antyrosyjska i być taka nie chce.
Zniesienie wiz do Unii – owszem, zezwolenia na legalną prace tamże – z przyjemnością, ale nie kosztem zwrócenia się przeciwko Rosji.

Jedyny kawałek Ukrainy antyrosyjski do bólu, to Galicja wschodnia z jej rozkwitającą, banderowską tradycją.

I z nienawiścią do Polski i Polaków wręcz zoologiczną.

Boże broń nas od takich sojuszników.

Tu dygresja: mój ulubiony wiceprezes Adam Lipiński (ten, co to z Begerową na kanapie w hotelu sejmowym,  gdzie każde dziecko wie, że nawet cząsteczki powietrza mają oczy i uszy, rozwalenie Samoobrony dilował) wysilił się na kwestię:

„to co dzieje się na Ukrainie, to największa gra geopolityczna ostatnich lat.”***

Phi! Jeśli już, to gra pozorowana, panie wiceprezesie, bo Putin to (zacytuję red. Targalskiego, z którym tu się akurat zgadzam) – „bandyta, ale polityk”. Od siebie dodam, że jedyny wśród grających.
Bo prawdziwa gra zakłada niepewność co do wyniku – gdyby było inaczej, to by nie była gra, a tak dobrze znana nam z wszelkich polskich lig – ustawka, a tutaj wynik jest znany:

nie ma możliwości, żeby Putin Ukrainę odpuścił i jako jedyny w Europie jest w stanie użyć w ostateczności czołgów.

Tu, niestety (dla Ukraińców niestety) , znieczulenia nie będzie, bo Rosja tego (w przeciwieństwie do Zachodu) w swej naturze nie ma.

Na koniec uwaga natury porządkującej do wspomnianego  tekstu red. Sakiewicza z niezalezna.pl

http://niezalezna.pl/49324-sakiewicz-w-kijowie-rozgrywaja-sie-losy-ukrainy-i-narodow-europy-wschodniej

Ten tytuł (i puenta zarazem) to, z całym szacunkiem, absurd:

losy Ukrainy (i narodów  Europy Wschodniej) rozgrywają się nie w żadnym Kijowie, ale w Berlinie, Moskwie i – coraz mniej w Waszyngtonie.

To tam się nami, wschodnimi Europejczykami, panie redaktorze, handluje.
Przykre, ale prawdziwe.
———————————————————–
*http://wpolityce.pl/wydarzenia/69254-jaroslaw-kaczynski-o-ukrainie-obecnie-decyduje-sie-to-czy-imperializm-rosyjski-w-europie-zostanie-powstrzymany-czy-tez-nie-nasz-wywiad
**http://niezalezna.pl/49324-sakiewicz-w-kijowie-rozgrywaja-sie-losy-ukrainy-i-narodow-europy-wschodniej
***http://naszeblogi.pl/40640-nie-wierze-obamie-jak-psu
****http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/995072,Lipinski-u-prezydenta-oczekuje-zmian-w-polityce-wschodniej-


Komentarze 10 Dodaj komentarz

 
  1. Panie Ewaryście po co tyle pisać ?
    W temacie Ukraina , sprawa jest prosta i oczywista , Putin za Chiny ludowe nie puści Ukrainy , a to zgnuśniałe towarzystwo z Brukseli , Ukrainy potrzebuje jedynie jako rynku zbytu i jeszcze tańszej siły roboczej ! Koniec i kropa w temacie ! A ci nasi „mężowie stanu”, to sobie mogą jedynie pomerdać szabelkami pod żyrandolami albo poćwierkać w necie :)

       Odpowiedz
    4
    2
  2. Ewaryst,
    nie wrzucaj wszystkich dziennikarzy i tytułów prasowych do jednego worka, tym bardziej że nie jesteś Św. Mikołajem, z którego będziesz wyjmował prezenty, bo Ty z reguły obdarowujesz rózgami. Przeczytaj co mój „Przegląd” pisze nt. Ukrainy choćby w dwóch ostatnich numerach, a dostrzeżesz, że to samo, a nawet bardziej analitycznie.
    Tym razem to nie Ty jesteś pierwszy.
    Ukłony
    Paweł Dybicz

       Odpowiedz
    1
    1
  3. @Paweł Dybicz
    Pawle, w sprawie jednego worka powiem tak: najwyraźniej Ty i jeszcze paru dzienniarzy jesteście wyjątkami potwierdzającymi regułę.
    Tego, co „dają” nt Ukrainy media wiodące po prostu nie można czytać/słuchać bez obrzydzenia.
    Przeglądu nie czytuję, ale wierzę na słowo :-)
    Sciskam lewicę!

    Ewaryst

       Odpowiedz
    1
    1
  4. @Grands
    zaraz tam „gorzka”. Gorzko to będzie, jak zostaniemy przez te ukraińskie wygłupy „i bez rubla i bez cnoty”.
    :-)

       Odpowiedz
    1
    1
  5. @Walonki

    no słusznie – rozpisałem się, fakt :-)

       Odpowiedz
    1
    0
  6. @Zwykły Polak

    ależ nie ma za co dziękować – ja naprawdę pisałem ten tekst z prawdziwą przyjemnoscią :-)

    Też pozdrawiam.

       Odpowiedz
    1
    1
  7. Wypada mi się z Panem niemal w 100% nie zgodzić. Wynurzenia, że Unia wszystkich okrada, że NATO nie ma już znaczenia – to wyraz Pańskich nastrojów a nie tezy do poważniejszej dyskusji. Trzeba wziąć mapę popatrzeć na nią, aby zrozumieć jakie znaczenie ma Ukraina. Nota bene, pisze Pan niemal to samo co moskiewska prasa (choć wiem, że nie jest to Pańską intencją). Pozdrawiam
    Kazimierz Wóycickci
    PS Dziękuję za lekturę mego blogu i Pańskie wskazówki.

       Odpowiedz
    0
    2
  8. Szczerze mówiąc, gdyby się okazało, że Pan się ze mną zgadza choć trochę, byłbym zaskoczony: w końcu jest Pan w swych opiniach mejnstrimowy.
    Byłbym jednak zobowiązany, gdyby się Pan diagnozowaniem moich nastrojów nie zajmował, bo to (szczególnie via Internet)i nawet jak na osobę w swych opiniach mejnstrimową nie wygląda poważnie.

    Też pozdrawiam,
    EF

    PS. Nigdzie nie napisałem, jak mi Pan imputuje, że „Unia wszystkich okrada”.

    Napisałem, że „Zachód (wszystko jedno czy rozumiany jako Europa, Ameryka czy eufemistycznie – „międzynarodowa finansjera”) zainteresowany jest jedynie okradzeniem Ukrainy.”

    I w całej rozciągłosci tę opinię podtrzymuję.

       Odpowiedz
    2
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


− 5 = cztery

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Afera KNF – czyim człowiekiem jest b.prezes Chrzanowski?

czwartek 15/11/2018
0

Pierwsza, narzucająca się odpowiedź brzmi – niczyim. To takie – użyjmy języka programistów – rozszerzenie zasady „to nie moja ręka”. Bo wystarczy dodać „to nie…


Agnieszka Romaszewska na komisarza Przemyśla!

poniedziałek 05/11/2018
0

Najpierw był donos (to nie epitet – to wyraz uznania dla obywatelskiej postawy sygnalistki) p. Romaszewskiej-Guzy: „Jak dostać w d... na własną prośbę. W Przemyślu…


W zająca zrobieni, czyli PiS znów oddał wielkie miasta walkowerem

niedziela 28/10/2018
4

Internet to paskudny wynalazek: nic w nim nie ginie, nawet zupełnie kompromitujące filmy, zdjęcia czy wypowiedzi i pewnie dlatego ta euro-żulia wprowadziła ze szczerym poparciem…


ZOMO+, czyli czy pisowska milicja rozbije tegoroczny Marsz Niepodległości?

wtorek 16/10/2018
0

W swoim tekście „Co się wyrabia w Szkole Nawigatorów” Coryllus napisał tak: „Wobec próby wprowadzenia cenzury globalnej i zablokowania dostępu do publikacji w językach obcych,…


Multikulti+ czyli spanikowany premier wyrzuca z sań ministra Chorążego

poniedziałek 17/09/2018
0

Nie wiem, czy minister Chorąży w momencie wywalania go z fuchy załkał „za co?!” i w odpowiedzi usłyszał kultowe „za jajco!”, ale faktem jest, że…


Jak minister Szczerski od Australii żyletkowce kupował

wtorek 21/08/2018
0

Różni nienawistnicy (sam znam jednego - imię dziwne takie ma), robią sobie ze Szczerskiego jaja, że kupić chciał 3 żyletkowce, ale trzeci Australijczycy zatopili jako…


Maksymilian Kolbe - mój święty romantyczny (2018)

wtorek 14/08/2018
0

17 lutego 2011, na swoim blogu na portalu Salon24.pl opublikowałem tekst poświęcony rocznicy drugiego (i tragicznego w skutkach) aresztowania o. Maksymiliana Kolbe, zatytułowany „Maksymilian Kolbe…


Nie płacz Błaszczak, bo tu miejsca brak, na twe babskie łzy!

poniedziałek 13/08/2018
0

Buuu....Budyń mnie do piaskownicy nie wpusca i jesce psezywa...buuu.... :-( :-( :-( użala się Błaszczak po mediach i współczucia od Publiczności oczekuje. Ja najmocniej przepraszam,…


Grodno, cmentarz wyklęty

niedziela 05/08/2018
3

Ludzie mają różne pasje, które im umilają życie doczesne: są wędkarze, fani motoryzacji, tańca czy śpiewu. Są i kolekcjonerzy, do których i ja się zaliczam.…


Ciszej nad tą urną! (terefererendalną)

niedziela 29/07/2018
0

Każdy człowiek ciche ma marzenia, więc marzeń tych spełnienia życzenia składam wam... śpiewał wiele lat temu Andrzej Rosiewicz. Skoro każdy ma, to i babcia... pardon…