Kolbergera żal.


piątek 07/01/2011
1

Kolbergera  żal.

Tak zwyczajnie, po ludzku.

Dziś będzie pewnie całe mnóstwo mądrych i słusznych wspomnień o aktorze (i reżyserze), ja jednak będę pamiętał Kolbergera subiektywnie.

Spsiała dziś, jak całe Polskie Radio, a prawdziwie kultowa za komuny audycja  Lato z radiem, w wakacyjnym, sprzyjającym niemyśleniu i w ogóle lenistwu czasie, głosem Kolbergera zakochała w poezji lirycznej miliony młodych wówczas ludzi.

Na jego  Strofy dla Ciebie, czekało  się przy tranzystorowych odbiornikach, jak wakacyjna Polska i (dzięki obłędnie wysokiemu  masztowi w Gąbinie oraz falom długim) – demoludy, z bułgarskimi Złotymi Piaskami i węgierskim Balatonem) długie i szerokie.

To Kolbergerowi, nastolatki gierkowskiej dekady  komunistycznego pseudosukcesu, zawdzięczają znajomość takich, nieznanych dzisiejszym młodym, wykształconym i z dużych miast nazwisk, jak Leśmian, Tetmajer, Tuwim, Pawlikowska-Jasnorzewska.

U mnie z kolei to był (nietypowy, przyznaję) sposób na wprowadzenie do Okudżawy czy w świat starego, rosyjskiego romansu.

Mam też go w pamięci z czasów stanu wojennego, gdy w Muzeum Archidiecezjalnym na Solcu, w ramach organizowanych przez ks. Andrzeja Przekazińskiego (niech mu Bóg wybaczy skomplikowany, jak wynika z akt IPN, życiorys) koncertów, występował wraz z bojkotującymi plugawą, zakłamaną, reżimową telewizję aktorami, muzykami, pieśniarzami:

Stanisławą Celińską, Danutą Rinn, Janem Englertem, Januszem Olejniczakiem, Krzysztofem Kumorem, Piotrem Szczepanikiem, Przemysławem Gintrowskim i Zbigniewem Łapińskim.

Zbitym, spłakanym, przerażonym, upokorzonym przez zło , występujące wprawdzie w formie ponoć  mniejszej, ale za to wręcz krystalicznej, dawał swoim ciepłym, ale mocnym głosem otuchę.

A to był wtedy, w czasie tego wymienianego przy każdej możliwej okazji, dyżurnego octu na półkach,  towar jeszcze bardziej deficytowy.

 

 


Komentarze 1 Dodaj komentarz

 
  1. Jestem również pogrążony w żalu i szoku, że odszedł młody jeszcze człowiek, który swym talentem przez dziesięciolecia dawał nam tyle różnorodnych doznań.
    Dla mnie ówczesne Lato z radiem kojarzy się głównie z Romantowską i Kolbergerem oraz ze Sznukiem.
    Jest mi tym bardziej ciężko pogodzić się z jego odejściem, że poznałem go osobiście podczas krótkiej współpracy w pierwszej połowie lat 80-tych.
    Był niezaprzeczalnie wielką postacią polskiego teatru i kina i będzie mi go brakować, bo jestem pewien, że mógłby jeszcze wiele dokonać…A przegrał długoletnia walkę z chorobą…Żal pozostanie.

      
    0
    0

Moje najnowsze wpisy

 

Kto ma ministra w rodzinie – ten z głodu nie zginie!

niedziela 17/05/2020
0

Co, że w oryginale jest ksiądz, a nie minister? No i co z tego - minister to taka odmiana ministranta, to i też pasuje, tym…


Mamy pieredyszkę – i to jaką!

niedziela 10/05/2020
0

Wyszło na moje – pieredyszka trwa, i trwa mać!  (to nie ja, to Pawlak). I nie żadne, marne 7 czy 14 dni, a minimum miesiąc!…


Zarządzanie pieredyszką, czyli luzowanie wyborcze

wtorek 05/05/2020
0

Konsekwentnie od tygodni informuję szanownych Czytelników, że mam na tę hucpę, zwaną koronawirusem wywalone, i to wywalenie nie tylko nie ustępuje, ale z każdym kolejnym…


Posłowie PiSu piszą po prośbie do Ateusza Morawieckiego

sobota 18/04/2020
1

Na stare lata przyszło mi za trend settera robić: najpierw, po deklaracji  mania wywalone na koronawirusa, zostałem poparty przez Prezesa Kaczyńskiego i najpotężniejszego człowieka świata,…


Zamaskowanie, czyli humbug pod przykryciem

sobota 18/04/2020
1

Tak wrednie zmanipulowanych świąt Wielkiej Nocy, to nawet za komuny nie pamiętam, bo nikt mi nie wmówi, że wpuszczenie 150 ludzi do hipermarketu Auchan i…


5 minus, czyli dziś w kościele jest łapanka

piątek 10/04/2020
0

To są zdjęcia autobusu miejskiego w stolicy. A na nim – informacja, że do tego autobusu może wejść 19 osób, No taki limit, a limit…


Wyborcza, pocztowa majówka, czyli kiedy Prezes był na poczcie?

piątek 03/04/2020
0

Ja, odkąd najpotężniejszy człowiek świata, czyli prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że podobnie jak Ewaryst Fedorowicz (kolejność prawidłowa), ma na koronawirusa wywalone, nie muszę się…


Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
1

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
1

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
0

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…