Kaskader Morawiecki antyżydowskiej trampoliny próbuje


poniedziałek 25/02/2019
4

Warszawską konferencję wojenną uważam za wyjątkowo udaną, a uważam tak dlatego, że w ciągu kilkunastu godzin okazało się, że państwo polskie pod rządami PiSu nie jest nawet z tektury, bo jest z papieru:

toaletowego.

Skąd takie skojarzenie?
A stąd, że nasi (drodzy, ale o tym za chwilę) goście, mający status sojuszników a nawet przyjaciół, spektakularnie sobie na naszych oczach państwem polskim tyłki podtarli.

Ekshibicjoniści pieprzeni.

Pozostając w konwencji defekacyjnej, możemy przyjąć, że syntetyczny opis tej konferencji brzmi następująco:

wprosili się, nażarli, napili i na dywan nasrali.

Ale to byłby opis niepełny – bo jeszcze przy okazji naubliżali gospodarzom, ale to ponoć w kulturach reprezentowanych przez naszych sojuszników (i przyjaciół) normalne.

Tyle, że oni na dokładkę poinformowali nas, że jeszcze tu wrócą:

po dywany, meble, pościel, zastawę, a nawet po babciną obrączkę + akty notarialne na dom i ogródek.

W sumie – skroją nas na jakieś 300 miliardów zielonych.

Dlaczego?
A dlatego, że im wolno!

A skąd wiem, że im wolno?

A stąd, że skoro przez ostatnie 3,5 roku mamy festiwal wchodzenia im przez naszych przywódców w miejsce, z którego opaprali nam dywan, to musieliby być idiotami, żeby nie potraktować tego jako przyzwolenia.

Na wszystko.

W tym kontekście ogłoszenie z Warszawy światu nieuchronnej napaści na Iran to detal.

***

Pytanie, kto za ten skandal odpowiada?

Już spieszę z wyjaśnieniem:

nie ja, bo jak już pisałem, ja głosowałem na Kukiza, a na męża pani Kornhauser dopiero w 2 rundzie i to z litości.

Czyli nie ma winnych?
O, tak dobrze, to nie będzie:

otóż ta odpowiedzialność jest zbiorowa.

Odpowiada mąż pani Kornhauser (no dobrze – pan prezydent), co to dopiero teraz się wykamingałtował, że zamiast świeczek choinkowych palił w domu chyba świeczki chanukowe,

pan premier, który w ostatnim roku częściej się fotografował w jarmułce, niż w zwykłej czapce,

pan Prezes, który rok temu, po bezprzykładnym ataku na Polskę dokonanym w niemieckim obozie KL Auschwitz przez ambasadorkę Izraela, niezadowoloną z doskonałej (tak – doskonałej) noweli ustawy o IPN, najpierw się schował, a jak już wyszedł na słoneczko, to jedyne, co miał Polakom do powiedzenia, to ostrzeżenie przed ciężką chorobą duszy i umysłu, czyli antysemityzmem (psychiatra się znalazł).

A z przecieków wynika, że winien ma być tylko Czaputowicz.

Kto to jest Czaputowicz opisałem dokładnie 9 miesięcy temu w tekście pt. „Ustawa 447 podpisana – czyli „nic się nie stało, Polacy nic się nie stało!”:

„pomyślałem, że jednak ci sowieci i te ich wszystkie KGB, GRU i BWC (Bóg wie co) to straszne debile są:

otóż pozakładali na Zachodzie, pod nosem służb tamtejszych organizacje pacyfistyczne, a tu, w PRLu, nie zauważyli, jak powstał spontanicznie pacyfistyczny Ruch Wolność i Pokój!

I nie tylko nie został zdławiony zaraz po porodzie pępowiną ze stalowego drutu, ale działał, i działał, i działał.

Nie ma to jak nasza polska smykałka do grania sowietom na nosie!

Z ruchu tego wyszedł kwiat polityków 3RP, a jak kto nie wierzy, to niech tylko zerknie na tę, dalece niepełną listę kwiatków:
Jan Maria Rokita, Konstanty Miodowicz, Konstanty Radziwiłł, Bartłomiej Sienkiewicz, Andrzej Stasiuk, Piotr Niemczyk, Bogdan Klich i – a jakże – Jacek Czaputowicz, który był nawet jednym z założycieli.”

Cóż – taka służba!
Nie ma co go żałować, bo stratny nie będzie.

***

Dużo ciekawsza jest wolta, jaką wywinął premier Morawiecki.

Otóż Morawiecki zorientował się, że w wyniku prowadzonej przez siebie (i męża pani Kornhauser, i Prezesa Kaczyńskiego) polityki znalazł się pod ścianą, a to uczucie nieprzyjemne:

głosowania za głosowaniami (nie mylić z wyborami) za pasem, a tu grozi wypięcie się elektoratu żelaznego, co w jakieś patriotyczne dyrdymały wierzy i przestać nie chce.

Pojechał zatem Morawiecki sprawdzonym patentem Gomułki (i nie wierzgać mi tu, bo i Gomułki i sprawdzonym, ba! – sprawdzonym w boju, i to jakim!) i w hurrapatriotycznej obwolucie odwinął się Izraelowi.

Bo kiedy w 1968 roku, dwa straszne, komunistyczne gangi, z których każdy miał ręce (i nogi ) umoczone we krwi Polaków po łokcie (i po kolana), wzięły się za łby, komunistyczny oberbandyta Gomułka został zaatakowany przez gang antyżydowski.

Celem był idealnym, bo za żonę miał towarzyszkę walki przeciw Polsce, i tak się składa, że towarzyszka była narodowości żydowskiej.

I kiedy się wydawało, że Gomułka zostanie załatwiony po gangstersku (a rżnęli się towarzysze między sobą, uuu…), Gomułka wykonał salto i znalazł się na czele antyżydowskich gangsterów, gromiąc konkurencję aż miło, zyskawszy nawet chwilowe poparcie części ofiar stalinowskich oprawców.

Czy żydowska żona Gomułki miała mu to za złe?

Nie wiem, podobnie jak nie wiem, czy dwie ciotki premiera Morawieckiego osiadłe w Izraelu, cokolwiek mają naprzeciwko zbojkotowaniu przez niego szczytu V4 w Tel Avivie.

Ale nie wykluczam, że na krotką metę (w końcu do głosowania do sejmu 9 miesięcy) ten numer może zadziałać i PiS sobie kolejną kadencję załatwi.


Komentarze 4 Dodaj komentarz

 
    • @wars
      ja tam się na krawiectwie nie znam – przyszywane czy na rzepy, grunt, że nie moje :-D

         Odpowiedz
      0
      0
  1. qygodnie się mieszkało rodzicom w domu w Otwocku? bez problemów z sąsiadami?
    a cukierniczkę pan synowi podarował, że to po babci? tę srebrną z pożydowskiego domu w tymże Otwocku???

       Odpowiedz
    1
    0
    • @lala
      mieszkało się w gomułkowskim bloku – a teraz won, trollu.

         Odpowiedz
      0
      0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


8 × = siedemdziesiąt dwa

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Juszczyszyniada, czyli kaściarze do wzięcia

piątek 07/02/2020
2

„Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego”, powiedział jakiś sędzia…


Leworządność, czyli jak brukselska eurożulia cwaniaków wykiwała

piątek 17/01/2020
0

Najpierw stary dowcip: pewnemu cwaniakowi się zmarło. Stanął przed sądem niezawislym – tfu! Ostatecznym, gdzie znudzony rutyną sędzia, w przypływie dobrego humoru po prostu zapytał…


Kaściarze, czyli Marsz 1000 kagańców!

poniedziałek 13/01/2020
0

Pierwszym i najważniejszym zadaniem, jakie spełniają sądy od zarania dziejów (ładne to określenie) jest trzymanie Ciemnego Ludu/Suwerena (wersja zależna od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa,…


Stalin - swołocz i antysemicka świnia

niedziela 29/12/2019
15

Władymir Putin nakłamał. Na temat Polski konkretnie. Najpierw za przyczynę wybuchu II wojny światowej uznał traktat monachijski, oznaczający rozbiór Czechosłowacji, co akurat było przyczyną, ale…


Czy Bruksela udzieli PRL-bis bratniej pomocy?

poniedziałek 23/12/2019
1

Media poinformowały, że Bruksela wysłała list do Warszawy. W liście tym ponoć grzecznie prosi, żeby ta ustawa, w której nadzwyczajna sitwa w togach zostaje wzięta…


Gdyby Prezes Kaczyński miał dzieci...

poniedziałek 16/12/2019
10

to by się z Panem Banasiem dogadał. Ale że ich nie ma, to sobie na własne życzenie narobił takiej kichy, która będzie leżała na wystawie…


Jedwabne, czyli kto i po co wajchę dziś przestawił?

wtorek 10/12/2019
0

Prawa ręka bliźniaków Karnowskich (wiem, że to brzmi nieprawdopodobnie, by bracia nie syjamscy mieli wspólną rękę, ale to fakt) Marzena Nykiel opublikowała dziś na łamach…


Smogozbrodnia, czyli Polacy bez węgla

środa 04/12/2019
1

Gdyby ktoś mnie zapytał, jakie słowo jest przez wszelkiej maści socjalistów najchętniej używane i jednocześnie budzi w nich największe przerażenie, to odpowiedziałbym, że to słowo…


Kto pójdzie siedzieć? Jurek, Donek czy Mati?

czwartek 14/11/2019
6

Ponieważ mam prawie gotowy kolejny (powierzchowny, jak to u mnie) tekst o tak tu popularnym socjalizmie żoliborskim, jako „rozbiegówkę” pozwolę sobie napisać coś o wspomnianych…


Tekaemy i wielka, pisowska Banasiada

czwartek 31/10/2019
10

  Jestem nie tylko obrońcą, ale wręcz entuzjastą Pana Banasia: wywinąć taki numer całej wierchuszce PiSu i trzymać ich za wydmuszki przez następnych 6 lat,…