Kaściarze, czyli Marsz 1000 kagańców!


poniedziałek 13/01/2020
0

Pierwszym i najważniejszym zadaniem, jakie spełniają sądy od zarania dziejów (ładne to określenie) jest trzymanie Ciemnego Ludu/Suwerena (wersja zależna od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa, czy oficjalny spicz) za pysk.

Tak było, jest i będzie dopóki Ziemia kręci się  (to ten wstrętny sowiet Okudżawa, a co mi tam).

Wszelkie – proszę wybaczyć własciwą mi precyzję – słodkie pierdzenia o wymierzaniu sprawiedliwości są warte tyle, co obietnice kolejnych ferajn o zrobieniu Ciemnemu Ludowi/Suwerenowi (wersja zależna itd.) dobrze, i dotyczy to każdego miejsca na wspomnianej, kręcącej się Ziemi.

Sądy mają pełnić funkcję opresyjną i dyscyplinującą:
mają trzymać za pysk i tylko formy tego trzymania są, w zależności od mądrości etapu/potrzeby chwili, mniej lub bardziej ostentacyjne.

Nazywając rzecz bardziej elegancko (i eufemistycznie), tylko kwestią panującej mody jest to, czy funkcję tę spełniają w rękawiczkach białych czy czerwonych (i lepkich).

Każdy przytomny człowiek (wiem, mam na myśli mniejszość) przyzna, że prawdopodobieństwo wydania sprawiedliwego (to słowo-klucz) wyroku przez grupę losowo wyłapanych na ulicy przechodniów jest większe, niż przez jakiegoś osobnika w todze, ale nie będziemy pozostawiali tak fundamentalnego narzędzia jak za pysk trzymanie  losowi, który w odróżnieniu od tej starej (…) Temidy jest ślepy.

***

W kraju nad Wisłą dzisiejsi kaściarze nie mają takiego pola do popisu jak choćby ich dziadziusiowie i tatusiowie ze stalinowskiej Szkoły Duracza, ale już do ich sanacyjnych odpowiedników im nie tak daleko.

Rozbestwieni bezkarnością (niezależność i niezawisłość  na język normalnych ludzi tłumaczy się w jeden sposób: bezkarność) próbują jednak wybrać sobie pana, któremu będą służyli.

Kniaź Nowogrodzki  im nie pasi, to i maszerują.

Nie zadbali jednak (znów to rozbestwienie) o szczegóły i przeciwko jakiejś ustawie kagańcowej maszerowali w togach , zamiast w kagańcach.

Z piarowego punktu widzenia to oczywiste niechlujstwo, bo jaki medialny impakt (jest takie słowo)
ma niemodny i wymięty, za przeproszeniem łach?

Już poprzednio ćwiczone przez funkcjonariuszy mediów zamykania się w klatkach na początku przynajmniej Publikę zaciekawiało, ale dzisiejsze łażenie po ulicach w jakichś śmiesznych chałatach wygląda najzwyczajniej żałośnie.

W kagańcach – ooo… to by było coś!

Kagańce metalowe i skórzane, lateksowe i z kompozytów, z nomen omen – haka, i te, robione na miarę…

Pełen zakres możliwości technologicznych (i upodobań).

Pokazywałyby te ich kagańce telewizornie od Wysp Srutututu na Pacyfiku po najciemniejsze zadupia Ameryki czy innej Azji, jak równik długi (i , jak wspomnieliśmy, pędzący).

A tak, to tych kaściarzy (nie kasiarzy – kaściarzy, podobieństwo najzupełniej przypadkowe) nikt na Ziemi nie zapamięta, może poza euro-sędzią Safjanem i jego kolegami z Brukseli.
 




Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


dwa × = 16

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
1

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
1

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
0

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…


Wirus wyborczy, czyli podarunek z Wuhan

piątek 28/02/2020
0

Tytuł miał brzmieć "Zarządzanie strachem – koronawirus, czyli komunikacyjny samograj", ale że (parafrazując klasyka nad klasykami, czyli Bronisława Komorowskiego) "tytuły powinny być krótkie - a…


Andrzej Wallenrod na konwencji PiSu

czwartek 20/02/2020
0

Konwencja była fulwypaśna, transatlantycki sznyt było widać, słychać, a czuć nie tylko dlatego, że wcześniej monitor sprayem czyszczącym lekkomyślnie spryskałem, co transmisję zapachową skutecznie przykryło.…


Juszczyszyniada, czyli kaściarze do wzięcia

piątek 07/02/2020
2

„Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego”, powiedział jakiś sędzia…


Leworządność, czyli jak brukselska eurożulia cwaniaków wykiwała

piątek 17/01/2020
0

Najpierw stary dowcip: pewnemu cwaniakowi się zmarło. Stanął przed sądem niezawislym – tfu! Ostatecznym, gdzie znudzony rutyną sędzia, w przypływie dobrego humoru po prostu zapytał…


Stalin - swołocz i antysemicka świnia

niedziela 29/12/2019
1

Władymir Putin nakłamał. Na temat Polski konkretnie. Najpierw za przyczynę wybuchu II wojny światowej uznał traktat monachijski, oznaczający rozbiór Czechosłowacji, co akurat było przyczyną, ale…


Czy Bruksela udzieli PRL-bis bratniej pomocy?

poniedziałek 23/12/2019
0

Media poinformowały, że Bruksela wysłała list do Warszawy. W liście tym ponoć grzecznie prosi, żeby ta ustawa, w której nadzwyczajna sitwa w togach zostaje wzięta…


Gdyby Prezes Kaczyński miał dzieci...

poniedziałek 16/12/2019
5

to by się z Panem Banasiem dogadał. Ale że ich nie ma, to sobie na własne życzenie narobił takiej kichy, która będzie leżała na wystawie…