Jest dobrze, będzie dobrzej!


wtorek 27/07/2010
4

Gdyby mnie ktoś zapytał, o najbardziej syntetyczną definicję słowa„reforma”, odpowiedziałbym bez wahania: będzie gorzej ! 

Nie dlatego, że nie wierzę w reformy, ale dlatego, że, cytując Stanisława Grzesiuka: ja za stary wróbel jestem, żebym się dał na byle g… posadzić.  

Jak ktoś jest wróbelek młody, albo wręcz pisklę nieopierzone, to mu polecam case takiego jednego premiera, co to jednym reformatorskim strzałem rozwalił służbę zdrowia, szkolnictwo i system emerytalny.

Jedyne, czego mu się sp….  nie udało, to podział administracyjny kraju.  

Ale czemuż tu się dziwić: naród, który przeżył zabory, dwie wojny światowe z okupacjami, przesunięcie granic o kilkaset km na zachód, nie będzie pękał przed jakimiś przywróconymi powiatami, które jak trzeba, to się znowu przy jakiejś okazji zlikwiduje.

Jednak, kiedy Pan Bielecki (przewodniczący Rady Gospodarczej przy Prezesie Rady Ministrów) beztrosko zakomunikował, że  Polska nie ma potrzeby przeprowadzania wielkich, trudnych reform , wiedziałem, że jest gorzej , niż źle.

Takie wypowiedzi i takich osób, to należy czytać wspak, chyba, że komuś jest juz naprawdę wszystko jedno, ale to z kolei znaczy, że on jest zimny drań.

Na szczęście, mój były przewodniczący regionu Solidarności, równie niezobowiązująco chlapnął w radiu, że podatki podnieść trzeba  (on to trochę w bawełnę owinął, ale bądźmy dorośli -wiadomo, o co chodzi) i od razu zrobiło się przyjemnie.

Boże drogi, co ja mówię – bosko się zrobiło!

Taka cudowna wiadomość od samego rana :-)

Żadnych poronionych reform – po prostu skończy się na starej, dobrej podwyżce podatków !

Nie ma to, jak Przyjazne Państwo! 

PS. Gdyby ktoś wolał jednak reformy, to proponuję z czystej bawełny – podobno mniej uwierają.

.


Komentarze 4 Dodaj komentarz

 
  1. Jako ursynowski rodak wie Pan z pewnością, że działa u nas nieśmiertelna stacja Jutrzenka. Czasem ja włączam, by posłuchać Bodo i innych. I całkiem lubię Jutrzenkę, radio z epoki bawełnianych reform(ów). Program tej stacji wygląda czasem dziwnie, ale i tak o niebo lepiej niż program rządowy, to smarkate latanie bez majtek.

      
    0
    0
  2. Słodko-gorzkie, bo i prawdziwe, i dobrze się czyta, jak zwykle zresztą. Przy wyborach do Europarlamentu chyba wielu ludzi już o tych reformach nie pamiętało, media też omijają skrzętnie dyskusje o ich skutkach. Ciekawe, co się będzie działo za kilka lat, kiedy króliki profesorskich doświadczeń przejdą na te głodowe stawki. No, chyba, że kolejna reforma wydłuży nam wiek emerytalny do 70. W tym wieku jak człowiek chwyci za kosę, to się potnie, a o taczki, przygotowane do wywiezienia władzy na hasiok, to może się przewrócić i już nie wstać…Może o to chodzi ? :)

      
    0
    0
  3. Nie wiem… Wszyscy czekają, aż rząd, który na wakacje dostał piękny prez(yd)ent od wyborców, weźmie się do roboty. Czyli co? Czyli jakieś zmiany wprowadzi. Znaczy co? Znaczy – reformy. No to chcemy tych reform, czy nie?

    W każdym międzypartyjnym mordobiciu jako jeden z głównych ciosów w mostek pojawia się „przez X lat (kadencji) nic nie zostało zrobione w sprawie zdrowia, edukacji, emerytur [tudzież: wojska, policji, kultury, badań naukowych itp., itd., itp., itd.]

    No to w końcu: chcemy tych trudnych decyzji (tych, co to każdy analityk i „politolog” jest taki mądry, że trzeba je robić zaraz na początku kadencji) czy nie chcemy?

    Dla mnie Buzek jest o trzy długości przed wszystkimi rządami „analitycznymi”: on chciał dobrze i zrobił słabo, a wszyscy po nim chcieli lepiej i nie zrobili. Mam na użytek prywatny taką zasadę: rozwiązanie słabe, które jednakowoż jest, jest nieskończenie lepsze od rozwiązania świetnego, którego jednakowoż nie ma.

    Zasada ta w matematyce wygląda tak, że jeden jest nieskończenie większe od zera. I to niezależnie od tego, czego jest jeden, a czego jest zero.

    Staram się, jak mogę, żeby nie być zimnym draniem, ale tylko mi wychodzi: „reform trudnych, wielkich przeprowadzania potrzeby ma nie Polska”. Ponieważ nijak nie mogę się do tej frazy odnieść – cichnę.

      
    0
    0

Moje najnowsze wpisy

 

Cud nawrócenia, czyli Andrzej Duda nad wołyńskimi dołami śmierci

wtorek 10/07/2018
4

Wczoraj wieczorem wróciłem (z drugiego w ciągu 6 tygodni) wyjazdu do Grodna i okolicznych, zamieszkałych przez Polaków wsi i miasteczek, czemu poświęcę osobne teksty. Byliśmy…


Cud, czyli jak Prezes Kaczyński mowę odzyskał

piątek 29/06/2018
1

Medycyna, jak wiadomo każdemu, kto miał nieszczęście mieć z nią do czynienia nie jest, (użyjmy eufemizmu) wolną od mankamentów. Najpoważniejszym z nich są tzw. skutki…


Odszydlanie rządu, czyli wszystkiego morawieckiego!

wtorek 19/06/2018
2

Że proces, który nazwałem po imieniu trwa, jest oczywistą oczywistością i żadne płacze i żadne krzyki nie przekonają nas, że białe jest białe, a czarne…


Terefererendum, czyli mąż pani Kornhauser zakałapućkany

piątek 15/06/2018
0

Zamiast marnować słoneczne dni w walcowej stolicy, pojechałem w gości na Podlasie, gdzie spędziłem urocze 4 dni, czego przejawem jest prezent, jaki od gościnnych gospodarzy…


Nie czas żałować Karnowskich, gdy płoną wysypiska!

poniedziałek 04/06/2018
2

Nie wiem, czy zauważyliście Państwo, ale płonące wysypiska śmieci usiłują zniknąć z telewizji za przeproszeniem publicznej. W sumie słusznie, bo „po co Babcię denerwować –…


Biznes na śmieciach będzie robiony, czyli paaaaaliiiiii sięęęęę!!!!

wtorek 29/05/2018
2

...słychać jak 4RP długa i szeroka, a może i głęboka, bo jeszcze chwila i w 3d... będziemy po raz kolejny zrobieni. Składowiska śmieci się palą…


Ustawa 447 podpisana – czyli „nic się nie stało, Polacy nic się nie stało!”

piątek 11/05/2018
0

„Ja bym nie przywiązywał do tego (ustawy 447) zbyt dużej wagi” - powiedział Jacek Czaputowicz, chwilowo minister spraw zagranicznych 3RP (bo z tą RP nr…


Pomnik katyński w Jersey City, czyli jankesi jak sowieci

czwartek 03/05/2018
0

Powoli, ale jednak, z internetowej niszy do rządowych mediów przebiła się informacja tak straszna, że nic, tylko w (jankeską) mordę lać i patrzeć, czy równo…


Dlaczego Alfie Evans musi zostać zamordowany?

środa 25/04/2018
0

Tak wygląda szatan: Twój profil Ten wcielony diabeł nazywa się Anthony Paul Hayden i jest brytyjskim sędzią. Ba! Ten antychryst nosi dumny tytuł sędziego Królewskiego…


Nieporozumienie w Polskiej Fundacji Narodowej

sobota 21/04/2018
2

Na tym zdjęciu są panowie Jurkiewicz i Świrski. Ale na tym zdjęciu nie ma już pana Kolka. Cóż – normalka: najsłynniejszym zdjęciem, na którym kogoś…