Herbata gruzińska


środa 27/08/2008

W lutym 1988 roku byłem w Jałcie (obecnie Ukraina).

Zima na Krymie, a konkretnie na wybrzeżu osłoniętym Górami Krymskimi jest cudownie łagodna – taka typowo włoska. Pobyt zapowiadał się miło.

Wtedy właśnie po hotelu rozeszła się wieść o pogromie w azerbejdżańskim Sumgaicie.

Azerowie pod jakimś tam pretekstem zmasakrowali miejscowych Ormian.

Dla nas wszystkich było to mega zaskoczeniem – nie to, że się nienawidzą tureccy Azerowie z Ormianami, ale że to się w ogóle wydarzyło. W końcu to był Związek Sowiecki.

Poznani wcześniej Azerowie byli wyraźnie naburmuszeni, trzymali się na uboczu. Jeden tylko powiedział:

„szapku, żeńszczynu i ziemliu – dielit’ nie lzja”czapki, kobiety i ziemi nie podzielisz.

 ***

Herbata gruzińska to za komuny był synonim wyrobu „herbatopodobnego”. Jak kubańskie pomarańcze, które nie były… pomarańczowe, tylko brudnozielonożółte, czy polskie piwo, które nie dawało się pić.

Wtedy też pierwszy i ostatni raz byłem na plantacji herbaty. Plantacja jak plantacja - krzewy równiutko posadzone, sielski obrazek.

Prawdziwy szok nastąpił dopiero na koniec zwiedzania. Zostaliśmy zaprowadzeni do budynków laboratorium, gdzie pracowali botanicy i technolodzy.

Twarze jak z dziewiętnastowiecznych fotografii - ludzie zatopieni w tych swoich suszonych listkach, probówkach, wywarach.

Zapach charakterystyczny dla starych aptek,  których w latach osiemdziesiątych sporo jeszcze bywało.

W budyneczku nazwanym „Dom Czaja”, czyli Dom Herbaty poczęstowano nas różnymi odmianami wyhodowanej tam herbaty.

Dziwne aromaty, niespotykane smaki - i sposób serwowania - z samowara. Zaskoczenie, że te herbaty biją na głowę peweksowskie „angielskie” wynalazki, o chińskich barterach nie wspominając.

Na pamiątkę pokupowaliśmy sobie puszki z herbatą – solidne, metalowe i dość przaśne w wyglądzie – nie pasujące do delikatnej, wykwintnej wręcz zawartości.

 ***

Trzy miesiące temu na wielkopłytowy Ursynów przyjechał z koncertem Alosza Awdiejew.

Że Ursynów wielkopłytowy - to ważne, bo na tym ceglanym to mieszkają przeważnie tacy, co na takie koncerty nie chodzą.

I jak to na wielkopłytowym w zwyczaju, koncert był kameralny, to znaczy, że spora sala była nabita do ostatniego krzesła i bilety kupiliśmy na parę minut przed rozpoczęciem koncertu „z puli rezerwowej”. A sam artysta na zapotrzebowanie sali reagował elastycznie smile – na przykład zaśpiewał na moją prośbę „kak to szoł ja po Niujorku”.

Minęły te trzy miesiące i widzę ci ja w TVN24… Aloszę Awdiejewa, nie w roli artysty kabaretowego, ale jako profesora UJ i do tego eksperta od wojny gruzińskiej.

Na poważne pytanie o diagnozę stanu obecnego, jego przyczyn, Pan Alosza – inaczej niż "napompowani" eksperci – odpowiedział w 5 (pięciu) słowach.

„Siła jest’ – uma nie nada!”. Jest siła – rozum niepotrzebny!


Moje najnowsze wpisy

 

Fryzjerzy - zaplute karły reakcji ministra Sobotniego

sobota 10/04/2021

To było 5 lat hitlerowskiej (oczywiście, że hitlerowskiej, nie niemieckiej) okupacji, której kres przynieśli nasi, radzieccy (radzieccy, radzieccy) wyzwoliciele. I to, radzieckie wyzwolenie, nie spotkało…


Andrzej

niedziela 28/03/2021

Jest piękne lato 2018. Trwa Mundial w Rosji, oglądam mecz za meczem, a tu dzwoni do mnie kolega: Ewaryst - jedziemy do Grodna! Niedawno opowiedziałem…


Uwaga, nadchodzi - Nowy Wał!

niedziela 14/03/2021

I bez wierzgania mi tu: że w oryginale jest nie „wał”, a „ład” w najmniejszym stopniu mi nie wadzi, bo, jadąc puentą ze skeczu kabaretu…


Myślozakażenie i adres, który leczy

wtorek 09/03/2021

  Zbiegiem okoliczności, ringierowski Newsweek opublikował artykuł, w którym zasugerował, że oficjalny życiorys premiera Morawieckiego jest (użyję skrótu myślowego) z sempiterny. Dlaczego akurat z sempiterny?…


Telewizja lupanarowa, profesorowie kieszonkowi i pisowski stan wojenny pod przykryciem

czwartek 04/03/2021

Dziś mamy rocznicę wprowadzenia pisowskiego stanu wojennego. Historia ponoć powtarza się jako farsa, ale to tylko bajerka dla naiwnych, bo w tym przypadku historia powtarza…


Mój Ojciec był Żołnierzem Wyklętym

poniedziałek 01/03/2021

Dziś Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". W mediach można oglądać i słuchać, jak się na tych Żołnierzach  (w przerwie pomiędzy kolejnymi falami grypy) lansują panowie…


Żądamy naszej, polskiej, Narodowej Mutacji!

sobota 20/02/2021

Tak być nie może: Polska nie jest jakąś brzydką panną bez posagu! Posażna jest i to jak! A stoki, a hotele i pensjonaty, a restauracje,…


Nowy Narodowy Bajzel nadchodzi!

środa 03/02/2021

Dlaczego akurat "nowy bajzel"? No przecież to proste: bo stary bajzel się zużył. Co w tym, anonsowanym przez bankstera,  nowym bajzlu będzie? No, to przecież…


Cesarzowa Niemiec: Lockdown! – Kniaź Nowogrodzki: Jawohl! - czyli medycyna polityczna i zarządzanie archiwami

niedziela 31/01/2021

W kwestii otworzenia galerii handlowych najważniejsze jest moim zdaniem to, że nikt nie wziął w łapę. Podobnie, jak w sprawie dętej najoczywiściej afery z zakupem…


Tatusiu kup mi pensjonat!

piątek 08/01/2021

Tatusiu kup mi pensjonat! Oczywiście, Córeczko! Jak tatuś mógłby zapomnieć o twoich osiemnastych urodzinach! A gdzie byś chciała mieć ten pensjonat, nad morzem, czy w…