Hat trick Kaczyńskiego, czyli będziecie mieli frajerzy socjalizm


sobota 14/09/2019
0

Przedwczoraj, korzystając z ładnej, prawie letniej pogody, wybrałem się  w Polskę.
Pojechałem nowym, polskim samochodem elektrycznym (dokładnie tym, który 4 lata temu obiecał mi premier Morawiecki).

Cóż za frajda! Cicho, płynnie i do tego ekolo-ideolo. No miód nie bryka!

Po drodze mijałem piękne domy jedno, dwu i wielo, a nawet bardzo wielo-mieszkalne, wybudowane zgodnie z obietnicą Prezesa Kaczyńskiego w liczbie 3 milionów.

Te śliczne budynki, gotowe od 13 lat do zasiedlenia, sprawiały przygnębiający widok:

puste, jak obietnice ferajny zwanej, a raczej nazywającej samą siebie  „klasą polityczną”, ostentacyjnie niezamieszkałe, z lekka nadgryzione 13 letnim nieużytkowaniem.
No normalnie ganc-nowe, a już wymarłe miasta.

Co to za wredny naród, ten Ciemny Lud/Suweren (w zależności od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa, czy oficjalny, partyjny spicz) pomyślałem:

tyle gotowych mieszkań – a nikt w nich mieszkać nie chce!

W d… im się poprzewracało! A od czego? A od plusów:

500+, 300 +, krowa+, świnia +, Kujda+ (kolejność przypadkowa), Multikulti+, WR+ (to dzięki importowi zza Buga) – no same plusy!

Pewnie dlatego w ubiegłym roku z Polski wyemigrowało 120 tysięcy Polaków, do krajów, gdzie za mieszkania trzeba płacić, i to sporo:

9 minuta http://dariuszgrabowski.eu/page/2/

***

Prezes to ma kiepełe:

jak Ciemnemu Ludowi/Suwerenowi wybudował 3 miliony mieszkań, to wybrzydzają.

No to żeby już nie wybrzydzali, to obiecał im PAŃSTWO DOBROBYTU.

Dobrobyt ma niezaprzeczalną zaletę: enigmatyczny jest.

Bo dla jednego dobrobyt, to żeby regularnie zjeść, zakąsić i ten-tego – a dla drugiego, to  po zarobieniu jednym podpisem kogo trzeba  …dziesięciu  baniek na przekwalifikowaniu kupionej za grosze działki, w letnim domu na takich Seszelach albo innych Malediwach  jeszcze i cygaro biletem bankowym zapalić (to nie ja – to Mickiewicz) i dwie blandyny mieć na podorędziu (eufemizm).

A  Państwo Dobrobytu to już enigmatyczność enigmatyczna, bo Państwo może wszystko, nawet nadać Dobrobytowi dowolne znaczenie:

może przydzielić Państwu Kowalskim dodatkowy bon na cukier – a Państwu Nowakom nie, a jeszcze obciąć im przydział papieru toaletowego i Kowalscy czują przydzielony im łaskawie Dobrobyt – a Nowakowie dopiero doń aspirują.

Państwo może wyposażyć antyfesora (skoro są profesorowie, to oczywiście muszą być i antyfesorowie) w milionowy grant na badanie polskiego antysemityzmu – a samozatrudnionemu junior copywriterowi podnieść haracz na ZUS do 1445 zł miesięcznie, bez względu na to czy w tym miesiącu coś zarobił, czy nie.

Państwo może wyposażyć kiedyś towarzysza, a dziś już partyjnego kolegę w posadę prezesa SSP – a Kowalskiemu zakazać palenia  we własnym kominku drewnem.

Dlaczego akurat drewnem?

No przecież wyjaśniłem to parę linijek wyżej:

bo Państwo może wszystko.

***

I to pomimo oczywistej oczywistości, że Państwo nie ma pieniędzy.
Owszem, mają je Państwo Kowalscy czy Państwo Nowakowie, ale Państwo UW, PiS, PO, ZSL lub  SLD, czy jak tam się to kolejne dziecię Cioci Magdalenki wabi – NIE MA PIENIĘDZY.

I dlatego Państwo, żeby pieniądze mieć, je Państwu Kowalskim i Nowakom ZABIERA.

Potem, po potrąceniu sobie za fatygę swoich matek, żon i kochanek ulokowanych na stanowiskach urzędniczych stosownego procentu – to, co z tej jumy pozostanie – REDYSTRYBUUJE.

Co to znaczy?

A to znaczy, że transfery socjalne, obiecane przez Prezesa Kaczynskiego przeprowadza.

Na czym one polegają?
W barbarzyńskim skrócie, na dosypywaniu swoim.

Głosujesz na UW, PiS, PO, ZSL lub  SLD, czy jak tam się to kolejne dziecię Cioci Magdalenki wabi – dostajesz.
Nie głosujesz na nich – nie dostajesz.

Ile?
To zależy: czasem jest to (za PO-ZSL) parę gradów (jednostka miary taka)  – czasem parę kujdów (to za PiSu).

Tak czy inaczej – w każdym razie grubo.

A czasem chudo: na jednorazową opłatę czynszu za skromne mieszkanie (to się Emerytura+ nazywa)

Proste?
Proste! (jak wałek).

***

Wspomniałem, że Państwo może wszystko, ale bieda z tym, że Państwo socjalistyczne (budowane właśnie przez PiS) nie zamierza poprzestać na samej możliwości, a jak najbardziej serio zamierza ten cudny projekt wprowadzić w życie.

Zanosi się na to, że drugi raz w ciągu mojego dość już długiego życia zaznam socjalizmu:

w epoce ogłoszonej przez praczy mózgów za minioną, realnym socjalizmem dziadziusiowie i  tatusiowie dzisiejszych tzw. elit nazywali śmierdzący ruską onucą i aszkenazyjskim czosnkiem komunizm.

Dziś inteligencja z Żoliborza Oficerskiego (to co, że po 1944 mieszkali tam już inni oficerowie, niż przed wojną? Pagon jest pagon!) jako realny socjalizm sprzedaje  kombinację etatyzmu i klientyzmu  z  wdupowłazizmem.

***

Tygodnik „Polityka” donosi (ech, te przyzwyczajenia) , że promotorem pracy doktorskiej Jarosława Kaczyńskiego był prof. Stanisław Ehrlich (1907–1997), osoba bardzo wtedy wpływowa i szanowana w środowisku prawniczym. Pochodził ze spolonizowanej żydowskiej rodziny. Doktorat zrobił przed wojną na UJ. Po wojnie, którą zakończył w mundurze oficera armii gen. Berlinga, objął katedrę teorii państwa i prawa na UW.

Moment moment! „Polityko” miła:
Major Ehrlich nosił mundur z-cy politruka brygady w 1DP im Kościuszki, czyli był elitą sowieckiego korpusu oficerskiego, a jego gwiazdki były znacznie cięższe, niż zwykłego, liniowego oficera – sprawdź sobie u docent Wiki.

Dalej ”Polityka” przedstawia martyrologię majora-politruka-profesora Ehrlicha:

W 1946 r. założył i przez 20 lat był redaktorem naczelnym miesięcznika „Państwo i Prawo”. Po Marcu ’68 katedrę mu odebrano. Przeszedł polityczną ewolucję, od marksisty do poszukującego możliwości ewolucyjnej zmiany ustroju socjalistycznego „rewizjonisty”. W 1981 r. złożył partyjną legitymację.

Z tym jego spolonizowaniem, to też nie do końca prawda, bo wzorem polonizacji był ober-kat pułkownik Józef Goldberg, który nawet zmienił nazwisko na czysto polskie -  Różański.
Florysta jeden…

Prezes Kaczyński robił u Ehrlicha nie tylko swój doktorat, ale wcześniej pisał u niego swoją pracę magisterską,

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/222398,1,doktorat-prezesa-jaroslawa-kaczynskiego.read

Ta fascynacja Prezesa Kaczyńskiego Państwem (i Prawem – ze Sprawiedliwością, to bym nie przesadzał), moim (i całkowicie niesłusznym) zdaniem, musiała powstać właśnie w latach, gdy przebywał pod wpływem (i opieką) swego mentora, majora-politruka-profesora Ehrlicha, mimo/tym bardziej? że Ehrlich kierował istniejącą przez pewien czas Katedrą Prawa Radzieckiego (w tym momencie łkam ze wzruszenia).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Ehrlich

***

Kiedy słucham transmitowanych przez Media Rządowe (to nie epitet – to fakt) kolejnych wystąpień przedgłosowaniowych (bo w PRL-bis nie ma żadnych wyborów  – są tylko głosowania), to odnoszę wrażenie (odnoszę, bo o przynoszenie go nie prosiłem) , że Prezes Kaczyński przez całe swoje życie marzył o wprowadzeniu w Polsce socjalizmu.

Kłopot w tym, że moje marzenia o Polsce diametralnie się od Prezesowych różniły i dalej różnią.

I dlatego – jak w tytule.

 



Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


× 7 = czternaście

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Smogozbrodnia, czyli Polacy bez węgla

środa 04/12/2019
10

Gdyby ktoś mnie zapytał, jakie słowo jest przez wszelkiej maści socjalistów najchętniej używane i jednocześnie budzi w nich największe przerażenie, to odpowiedziałbym, że to słowo…


Kto pójdzie siedzieć? Jurek, Donek czy Mati?

czwartek 14/11/2019
39

Ponieważ mam prawie gotowy kolejny (powierzchowny, jak to u mnie) tekst o tak tu popularnym socjalizmie żoliborskim, jako „rozbiegówkę” pozwolę sobie napisać coś o wspomnianych…


Tekaemy i wielka, pisowska Banasiada

czwartek 31/10/2019
10

  Jestem nie tylko obrońcą, ale wręcz entuzjastą Pana Banasia: wywinąć taki numer całej wierchuszce PiSu i trzymać ich za wydmuszki przez następnych 6 lat,…


Grodno, zbiegu okoliczności ciąg dalszy

piątek 25/10/2019
0

Najdłuższe dni tego roku były w Grodnie prześliczne: słoneczne, bardzo (ale nie dolegliwie) ciepłe, no i dłuuuugie. Ja jak zwykle mieszkam w samym sercu starego…


Grodno, część pierwsza zbiegu okoliczności

czwartek 24/10/2019
0

  Lipiec ubiegłego roku, mój drugi, po 6 tygodniach, bezwizowy wyjazd do Grodna. Wstałem wcześnie, koledzy jeszcze się do wstania zbierali, wypiłem więc kawę i…


Andrzej Duda wetem księdza Popiełuszkę czci

sobota 19/10/2019
0

Połowa października 1984. Przygotowania do mojego ślubu na finiszu. Co w tym czasie znaczyło słowo przygotowania wie tylko ten, kto na własnej skórze przeżył tamten…


The winner is... d'Hondt! Czyli w maju „Duda -” !

wtorek 15/10/2019
0

Kto wygrał niedzielne głosowanie (nie mylić z wyborami, bo w prawdziwych wyborach Obywatel ma bierne prawo wyborcze)? Prawo i Sprawiedliwość? No bez żartów – w…


Konfederacjo – wyluzuj! Ta noc należy do serwerów!

niedziela 13/10/2019
0

Gdyby ktoś mnie zapytał, jaka jest jedna, ale tyko jedna różnica pomiędzy PRL a PRL-bis, użyłbym jednego słowa: technologiczna. No co, nie mam racji? Ostatnio,…


W Polsce musi powstać Partia Mieszczuchów!

czwartek 10/10/2019
0

Dlaczego? No jak to dlaczego – żeby interesy mieszkańców polskich miast miały swojego reprezentanta. W Kielcach Prezes Kaczyński odkrył karty i wyraźnie , urbi et…


Solidaryzm, czyli jak się Prezes Kaczyński socjalizmu wyparł

poniedziałek 07/10/2019
0

Podczas wizyty w telewizji TRWAM Prezes Kaczyński się wyparł socjalizmu i ogłosił się solidarystą (od 28 minuty nagrania) https://tv-trwam.pl/local-vods/vod.25221 Że się wyparł (a szczegolnie, że…