Grodno, cmentarz wyklęty


niedziela 05/08/2018
3

Ludzie mają różne pasje, które im umilają życie doczesne:

są wędkarze, fani motoryzacji, tańca czy śpiewu.
Są i kolekcjonerzy, do których i ja się zaliczam.

Nie zbieram jednak znaczków pocztowych czy etykiet zapałczanych (ktoś jeszcze zna słowo „filumenista”?) albo płyt winylowych lub kapsli od piwa:

ja kolekcjonuję OBIETNICE, a dokładniej – obietnice składane przez polityków.

Ponieważ dzieciństwo moje przypadło na Gomułkę, młodość na Gierka i Jaruzelskiego, a wiek męski na tych wszystkich (proszę wybaczy właściwą mi precyzję opisu) podchujaszczych generała Kiszczaka, kolekcja obietnic mi się uzbierała pokaźna, przy czym z zadumą konstatuję, że wszystkie obietnice składane przez polityków nie zostały dotrzymane, co jest o tyle oczywiste, że żaden z nich mi nie obiecywał, że mnie oszuka, bo oszukiwanie Ciemnego Ludu/Suwerena (w zależności od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa czy oficjalny spicz) to sens polityki uprawianej w Kraju nad Wisłą.

***
Teraz swoje 5 minut (składania obietnic) ma premier Morawiecki i obiecuje, aż miło!

Ostatnio Premier obiecał już nie samochodziki na bateryjki elektryczne, bo wobec przeciekłych do internetu poufnych informacji o czekającej Ciemny Lud/Suweren (w zależności od tego… itd) drakońskiej podwyżce cen prądu, to byłaby oczywista lipa, a nawet jemioła, toteż wątek elektryczny jego piarowcy dyskretnie – nomen omen – wyłączyli:

wczoraj Premier obiecał, że zadba o groby powstańców warszawskich.

Moim zdaniem rodziny poległych powinny się już zacząć bać, bo przecież Premier, zajęty robieniem Ciemnego Ludu/Suwerena w… a, bądźmy eleganccy – w elektromobilność, sam się opiekował nie będzie, ale zleci te opiekę Piotrowi Glińskiemu (przydział służbowy wicepremier), który w Dziedzictwie Narodowym robi i uchodzi za speca od dbania o groby, a nawet całe cmentarze.

Ja w ciągu 6 tygodni dwukrotnie byłem w zacnym gronie w Grodnie i na Grodzieńszczyźnie, gdzie rzecz jasna (dzięki wspaniałemu znawcy grodzieńskich poloników, Andrzejowi) odwiedziłem też cmentarze i miejsca pochówku zmarłych, poległych i pomordowanych Polaków.

Andrzej najpierw zaprowadził nas na Cmentarz Farny, który przedstawia obraz nędzy i rozpaczy, a raczej prawdziwy obraz kamandy ministra Glińskiego, zobowiązanej do dbałości o Narodowe Dziedzictwo.

Owszem, grób Orzeszkowej jest doczyszczony, ale przecież przy czymś konsul czy inny Karczewski muszą się sfotografować?

Mój znajomy, który za własne pieniądze od lat jeździ za Bug i Niemen, a nawet i za Dźwinę, dokumentując z benedyktyńską pieczołowitością znikające zabytki kultury polskiej skomentował moje zdjęcia z Grodna tak:

ten cmentarz wygląda z roku na rok gorzej.

No cóż, ktoś powie:
a kogo w kosmopolitycznej wierchuszce pisowskiej obchodzą jakieś stare, polskie cmentarze, położone do tego na rdzennych białoruskich, litewskich czy ukraińskich ziemiach (jak ktoś nie wierzy, że rdzennych, to niech dyrektorkę Biełsat-Romaszewską zapyta)?

No fakt, mnie obchodzą, ale ja nie jestem z PiSu, a co dopiero z wierchuszki:

co roku daję pieniądze na odbudowę cmentarzy na Rossie i Łyczakowie.
O, tu zdjęcia pamiątkowych znaczków z zeszłorocznego kalendarza i wczorajsze, z Powązek Wojskowych, ale ja noszę nazwisko Fedorowicz, a nie Gliński, co wiele tłumaczy.

Kiedy tak czytam, że Litwini na polską (a tak – polską) wileńską Rossę wyasygnowali 2,5 miliona euro (11 milionów złotych), a na remont jednego, żydowskiego cmentarza na Okopowej minister Gliński dał z naszych podatków 100 (sto) milionów złotych, to mi się troszkę dziwnie zrobiło.
http://zw.lt/wilno-wilenszczyzna/ponad-2-mln-euro-na-remont-cmentarza-na-rossie/

Ale tylko na chwilę:

wszak środki są ograniczone (bo na te 300 miliardów$ haraczu zbierać trzeba), a niedawno panowie Morawiecki i Duda poinformowali Ciemny Lud/Suwerena, że w Polsce to mamy nie jeden naród, a narody dwa i to podobno od 1000 lat.

To i minister Gliński musiał zdecydować, który naród będzie od zarabiania pieniędzy – a który od ich konsumowania.
Ale nie było to trudne, bo bez wahania do konsumpcji wybrał naród, który już raz przecież został wybrany, i to parę tysięcy lat temu.

I słusznie uczynił!

***
A na tym ginącym cmentarzu w Grodnie leży taki polski nacjonalista Wacław Myślicki, dyrektor gimnazjum, którego NKWD musiało dla dobra zatruwanej przezeń polskim nacjonalizmem młodzieży wysłać na wcześniejszą emeryturę.

Albo taki 13 letni Tadzik Jasiński, którego wyzwalający 20-22 września 1939, zostawione przez sanację bez wojska Grodno sowieccy tankiści musieli przywiązać do swojego czołgu, bo się, jak to bachor niesforny, wyrywał i mógł potłuc.

i wielu im podobnych.

Zaś na żydowskim cmentarzu na Okopowej leży przecież zasłużony w rozwoju techniki manicure płk Goldberg (pseudonim artystyczny Różański), który osobiście czyścił paznokcie takim różnym Fieldorfom czy Pileckim, co w życiu by gen. Kiszczakowi ręki, nawet zmanikiurowanej, nie podali – nie to, co ci z Magdalenki.

źródło: http://odkrywca.pl/forum_pics/picsforum23/b1_copy4.jpg

Postawę ministra Glińskiego najlepiej opisuje stara, łacińska maksyma: ordo in caritas, co różni wykwintnisie tłumaczą dosłownie porządek w miłości, ale co polski prosty lud wykłada jasno: bliższa ciału koszula, niż sukmana.

Mnie się to ostatnie tłumaczenie podoba zdecydowanie bardziej, choć liczne, dostępne w Internecie fotografie dowodzą, że w przypadku eleganckiego ministra Glińskiego bardziej precyzyjnym byłoby: bliższa jarmułka niż maciejówka.

A tak przy okazji – opisałem ponad rok temu, jak minister Gliński zadbał o upamiętnienie na frontonie podległego mu Narodowego (ja jakże!) Instytutu Audiowizualnego swojego socjologicznego guru, stalinowca i funkcjonariusza aparatu terroru, Zygmunta Baumana.

Po opublikowaniu moich zdjęć Bauman zniknął i pozostały po nim tylko cudzysłowy, ale wiadomo, że kto trzeba na pewno tę ministerialną troskę z wdzięcznością zapamiętał.

http://zw.lt/wilno-wilenszczyzna/ponad-2-mln-euro-na-remont-cmentarza-na-rossie/

http://blog.wirtualnemedia.pl/ewaryst-fedorowicz/post/minister-glinski-promuje-zygmunta-baumana

http://blog.wirtualnemedia.pl/ewaryst-fedorowicz/post/presja-ma-sens-min-glinski-juz-nie-promuje-baumana

 

 


Komentarze 3 Dodaj komentarz

 
  1. 1. że Gliński jest idiotą – powiedział wszystkim jego brat
    2. że polscy politycy tylko obiecują – to fakt
    3. że nie dbamy o polskie dziedzictwo kulturowe zagranicą – też fakt
    4. że autor bloga – człowiek inteligentny – popadnie w antysemicką paranoję – tu już – niespodzianka!
    ( a przecież czytał dzieciom Tuwima i Brzechwę, panienki na Leśmiana podrywał…)
    5. polecam wycieczkę na cmentarz żydowski na Okopowej, nie musi Pan spacerować, blisko bramy jest tablica z nazwiskami….- tam można zobaczyć oznaczenia grobów tych, którzy do kultury polskiej wnieśli wiele
    6. może zamiast Rózańskiego/Goldberga sfotografowałby autor grób matki Leśmiana? też dość zaniedbany i nie wyróżniony

       Odpowiedz
    4
    4
  2. Paranoje lecz „lalu” swoje. Każda wzmianka o niewygodnych dla was faktach jest nazywana „antysemityzmem” – to albo paranoja, albo celowe działanie. Każdy kto choć trochę was zna i wasz sposób na komunikację ze światem czyli waszą „hagadę”, wie że to drugie. Matka Leśmiana Polaków nie torturowała i w historii się nie zapisała – nie ma powodu by się nią zajmować, pisząc o polityce – chyba, że chcemy za jej pomocą fałszywy obraz budować…

       Odpowiedz
    4
    4
  3. 1. nie rozumiem maniery zwracania się do kogoś per „wy” ….
    2. polski antysemityzm studiuję od dawna – to bardzo ciekawe zjawisko kulturowe… (dlaczego akurat polski antysemityzm a nie francuski? bo jestem Polką)
    3. wzmianka o grobie matki Leśmiana była po to, by autor sam sobie uświadomił jak mało racjonalne są proste uogólnienia (nadto – polecam lekturę prac historyków dotyczących udziału żydowskich komunistów w aparacie władzy PRL, nie byli osamotnieni – pracowało tam wielu – większość – Polaków, jest np. taki spis zrobiony Mirosława Piotrowskiego, gruba książka pt. Ludzie bezpieki w walce z narodem i Kościołem, są życiorysy, pochodzenie, wykształcenie etc. – wielce pouczająca lektura…)

       Odpowiedz
    4
    4

Odpowiedz na „lalaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


− cztery = 5

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Kto ma ministra w rodzinie – ten z głodu nie zginie!

niedziela 17/05/2020
0

Co, że w oryginale jest ksiądz, a nie minister? No i co z tego - minister to taka odmiana ministranta, to i też pasuje, tym…


Mamy pieredyszkę – i to jaką!

niedziela 10/05/2020
0

Wyszło na moje – pieredyszka trwa, i trwa mać!  (to nie ja, to Pawlak). I nie żadne, marne 7 czy 14 dni, a minimum miesiąc!…


Zarządzanie pieredyszką, czyli luzowanie wyborcze

wtorek 05/05/2020
0

Konsekwentnie od tygodni informuję szanownych Czytelników, że mam na tę hucpę, zwaną koronawirusem wywalone, i to wywalenie nie tylko nie ustępuje, ale z każdym kolejnym…


Posłowie PiSu piszą po prośbie do Ateusza Morawieckiego

sobota 18/04/2020
1

Na stare lata przyszło mi za trend settera robić: najpierw, po deklaracji  mania wywalone na koronawirusa, zostałem poparty przez Prezesa Kaczyńskiego i najpotężniejszego człowieka świata,…


Zamaskowanie, czyli humbug pod przykryciem

sobota 18/04/2020
0

Tak wrednie zmanipulowanych świąt Wielkiej Nocy, to nawet za komuny nie pamiętam, bo nikt mi nie wmówi, że wpuszczenie 150 ludzi do hipermarketu Auchan i…


5 minus, czyli dziś w kościele jest łapanka

piątek 10/04/2020
0

To są zdjęcia autobusu miejskiego w stolicy. A na nim – informacja, że do tego autobusu może wejść 19 osób, No taki limit, a limit…


Wyborcza, pocztowa majówka, czyli kiedy Prezes był na poczcie?

piątek 03/04/2020
1

Ja, odkąd najpotężniejszy człowiek świata, czyli prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że podobnie jak Ewaryst Fedorowicz (kolejność prawidłowa), ma na koronawirusa wywalone, nie muszę się…


Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
2

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
2

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
1

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…