Gdyby Prezes Kaczyński miał dzieci…


poniedziałek 16/12/2019
19

to by się z Panem Banasiem dogadał.

Ale że ich nie ma, to sobie na własne życzenie narobił takiej kichy, która będzie leżała na wystawie w partyjnym sklepie „za żółtymi firankami” (guglować, młodzi – guglować!) przez 6 lat, będzie śmierdziała coraz bardziej i bardziej i żadne sanepidy i inne usłużne służby jej nawet małym palcem nie tkną.

Owszem, ludzie bezmyślni (czyli przygniatająca większość) powtarzają, że małe dzieci – mały kłopot, duże dzieci – duży kłopot, ale nie zauważają, że naprawdę wielkie kłopoty zaczynają się wtedy, gdy dzieci nie ma.
I to ani małych – ani dużych. Wszelkich.

Co wykażę na prostym przykładzie.

***

Jak kłamie literatura przedmiotu (no co, czasy takie, że nie tylko prasa czy telewizja, ale i literatura kłamie) tzw. stara mafia załatwiając swoje najbardziej krwawe, mafijne interesy nie tykała dzieci.

To oczywiście lipa, bo każda mafia (w tym ta najgroźniejsza, bo polityczna) nie zna litości i dla załatwienia swoich mafijnych porachunków (i przeciwników) nie cofa się przed najbardziej paskudnymi metodami.

Tylko, że ludzie myślący (wiem, mówię teraz o znikomej mniejszości) wiedzą, że nic gorszego, niż jechanie prymitywnym szymelem
Co, że takich pojazdów, jak szymel, w PRL-bis nie rejestrują?

Ooo…. jazda bez dowodu rejestracyjnego to dziś w PRL-bis nic nadzwyczajnego, bez prawa jazdy też (to się podobno „na Najsztuba” nazywa), ale że Prezes Kaczyński nie tylko dzieci, ale i prawa jazdy nie ma, to i pojechał szymelem.

***

Prezes jednej z ważniejszych instytucji w państwie (tak, wiem, w socjalistycznym państwie z dykty i gutaperki, ale zawsze) zjeżdza do siedziby Organizacji, gdzie czekają niego tzw. szeregowy poseł, przed którym premierzy się na baczność prężą (prezydent się czasowo zbiesił, ale przed majowymi głosowaniami (dwie tury – nie ma bata) kolana mu zmiękną) i szef wszystkich bezpiek i wszystkich zomowców, który „swój rewir dobrze zna – i na wszystko oko ma!”

I bez marudzenia mi tu, że to sprzeczne ze standardami itp bzdety.

Takie audiencje to w demokracji norma – wystarczy tylko zajrzeć za wspomniane , żółte firanki.

Podczas spotkania zapadają (lub nie) ustalenia, po których ta pisowska, przerośnięta  odmiana Grety Thunberg (europosiółkę Mazurek mam na myśli) puszcza w obieg bezczelnego zupełnie tłita.


Poczynione (lub nie) ustalenia idą się trzepać, a bezdzietny Prezes Kaczyński wyrzuca z roboty syna Pana Banasia.

I proszę mi tu nie pisać, że Banaś młodszy, gdyby nie był synem tego Pana Banasia, to by tej fuchy u eksprezesa PeKaO Krupińskiego nie dostał.
Dostałby nie tę, to inną, bo takie w PRL-bis obowiązują reguły i nawet syn wspomnianego szefa wszystkich bezpiek i zomowców też bankowym talentem obdarzony, tyle, że na skalę najdosłowniej światową.

***

Jak wspomniana literatura przedmiotu łże, dobranie się do rodziny to już metoda mafii nowoczesnych, ale zostawmy płatnych kłamców i przejdźmy do puenty

Gdyby Prezes Kaczyński dzieci miał, to by wiedział, że każdy normalny ojciec, nawet łobuz albo za przeproszeniem polityk, swoich dzieci będzie bronił.

To już nie jest żaden atawizm, ale ta ostatnia, obecna nawet w kanalii (byleby normalnej – wariaci się wymykają wszelkim klasyfikacjom) iskierka, która się gdzieś tam na dnie najbardziej mrocznej duszy tli.

Tym bardziej, że jak donoszą media, Pan Banaś (który żadną miarą nie jest ani łobuzem, ani wariatem) jednego syna stracił.
No nic, zwykle piszę, że trzema nie mieć mózgu, żeby się tak zachować, jak Prezes Kaczyński, ale tym razem napiszę, że trzeba nie mieć dzieci.

***

I jeszcze jedno: na miejscu szeregowego posła kolejnych spotkań z Panem Banasiem bym nie organizował, bo Pan Banaś to nie jest jakaś, za przeroszeniem, warszawska miękka faja, tylko odważny góral, który w odróżnieniu od niektórych z komuną NAPRAWDĘ się szarpał.

No i choć Pan Banaś jest już starszym panem, to nie z tych, którym spod paska się kałdun wylewa, a że jak pokazuje Fakt.pl ma pas czarny,


to jak… no właśnie…

mogą nie tylko wypaść protezy, ale i spaść aureole.

A po co to komu?


Komentarze 19 Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


− 6 = trzy

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
1

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
2

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
0

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…


Wirus wyborczy, czyli podarunek z Wuhan

piątek 28/02/2020
0

Tytuł miał brzmieć "Zarządzanie strachem – koronawirus, czyli komunikacyjny samograj", ale że (parafrazując klasyka nad klasykami, czyli Bronisława Komorowskiego) "tytuły powinny być krótkie - a…


Andrzej Wallenrod na konwencji PiSu

czwartek 20/02/2020
1

Konwencja była fulwypaśna, transatlantycki sznyt było widać, słychać, a czuć nie tylko dlatego, że wcześniej monitor sprayem czyszczącym lekkomyślnie spryskałem, co transmisję zapachową skutecznie przykryło.…


Juszczyszyniada, czyli kaściarze do wzięcia

piątek 07/02/2020
2

„Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego”, powiedział jakiś sędzia…


Leworządność, czyli jak brukselska eurożulia cwaniaków wykiwała

piątek 17/01/2020
0

Najpierw stary dowcip: pewnemu cwaniakowi się zmarło. Stanął przed sądem niezawislym – tfu! Ostatecznym, gdzie znudzony rutyną sędzia, w przypływie dobrego humoru po prostu zapytał…


Kaściarze, czyli Marsz 1000 kagańców!

poniedziałek 13/01/2020
0

Pierwszym i najważniejszym zadaniem, jakie spełniają sądy od zarania dziejów (ładne to określenie) jest trzymanie Ciemnego Ludu/Suwerena (wersja zależna od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa,…


Stalin - swołocz i antysemicka świnia

niedziela 29/12/2019
9

Władymir Putin nakłamał. Na temat Polski konkretnie. Najpierw za przyczynę wybuchu II wojny światowej uznał traktat monachijski, oznaczający rozbiór Czechosłowacji, co akurat było przyczyną, ale…


Czy Bruksela udzieli PRL-bis bratniej pomocy?

poniedziałek 23/12/2019
0

Media poinformowały, że Bruksela wysłała list do Warszawy. W liście tym ponoć grzecznie prosi, żeby ta ustawa, w której nadzwyczajna sitwa w togach zostaje wzięta…