Duda to jest ktoś!


czwartek 15/01/2015
0

Duda to jest ktoś!

Nie, nie tamten Duda – ten Duda.

Który jest ten,  a który tamten?

To zależy od punktu widzenia, czyli z której strony się patrzy i w związku z czym, do którego komu bliżej.

Cóż, nie będę ukrywał, że mnie bliżej do Dudy, który ma dwa atrybuty, jakich „naszym” (proszę wybaczyć, ale bez cudzysłowu nawet klawiatura się buntuje, a i ja na oszukiwanie się ochoty nie mam) brakuje:

łeb na karku i jaja ma.

A który to ma i łeb i jaja?

No z pewnością nie tamten, którego na froncie nie widać, choć się wielka rozgrywka dzieje, a który już za 4 miesiące zmiecie ze stołka Bronisława Komorowskiego.

No zmiecie, zmiecie – nie śmiejcie się, bo to brzydko. Prezes Kaczyński (jak zwykle) wie co robi: zmiecie i już!

To pewnie dlatego tamten Duda schowany, bo się zmiatania uczy, żeby na maj być fertig.

Dobrze – dość żartów: do tamtego Dudy, który jest „kandydatem zastępczym”, chłopcem do bicia, bo ma w maju wypiąć tyłek i zebrać solidny łomot w zastępstwie Prezesa Kaczyńskiego to mi daleko i coraz dalej.

Nie szanuje swojego tyłka, a zatem i siebie tamten Duda, a przecież doktor praw z UJ – nieładnie !

Z niego, w porównaniu z tym Dudą, do którego mi bliżej, taka jakaś, przepraszam – Dudka.

A bliżej mi do tego Dudy-związkowca, bo ja też epizod związkowy mam, na mej macierzystej Uczelni zostałem w ’89 najmłodszym członkiem prezydium komisji zakładowej, Solidarności oczywiście.

I dobrze, że ten Duda mówi to co mówi *, ale znacznie lepiej, że robi to co robi.

A ewidentnie wyciąga dywanik spod nóg tej pani, co w przerwach, gdy nie kłamie, robi brzuszki.

I nie profesor żaden, nie „szpagat” – robotnik zwykły, a wie, że trzeba się w ten dywanik pazurami wczepić i z całych sił ciągnąć – to i ciągnie!

Że doradcy mu to podpowiadają?
A g… mnie to obchodzi: widać ma doradców, co się na swojej robocie znają.

A że kondominium zamienia się na moich (nie wiem, czy na Waszych, ale na moich tak, bo ja bystry wzrok mam) oczach w zwykłą i monopodległą kolonię?

No cóż:

takie nasze, pardon – zasrane, polskie szczęście.
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/piotr-duda-donald-tusk-oklamal-gornikow-i-ich-rodziny-i-uciekl-do-brukseli_508577.html


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


− trzy = 4

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Kto ma ministra w rodzinie – ten z głodu nie zginie!

niedziela 17/05/2020
0

Co, że w oryginale jest ksiądz, a nie minister? No i co z tego - minister to taka odmiana ministranta, to i też pasuje, tym…


Mamy pieredyszkę – i to jaką!

niedziela 10/05/2020
0

Wyszło na moje – pieredyszka trwa, i trwa mać!  (to nie ja, to Pawlak). I nie żadne, marne 7 czy 14 dni, a minimum miesiąc!…


Zarządzanie pieredyszką, czyli luzowanie wyborcze

wtorek 05/05/2020
0

Konsekwentnie od tygodni informuję szanownych Czytelników, że mam na tę hucpę, zwaną koronawirusem wywalone, i to wywalenie nie tylko nie ustępuje, ale z każdym kolejnym…


Posłowie PiSu piszą po prośbie do Ateusza Morawieckiego

sobota 18/04/2020
1

Na stare lata przyszło mi za trend settera robić: najpierw, po deklaracji  mania wywalone na koronawirusa, zostałem poparty przez Prezesa Kaczyńskiego i najpotężniejszego człowieka świata,…


Zamaskowanie, czyli humbug pod przykryciem

sobota 18/04/2020
0

Tak wrednie zmanipulowanych świąt Wielkiej Nocy, to nawet za komuny nie pamiętam, bo nikt mi nie wmówi, że wpuszczenie 150 ludzi do hipermarketu Auchan i…


5 minus, czyli dziś w kościele jest łapanka

piątek 10/04/2020
0

To są zdjęcia autobusu miejskiego w stolicy. A na nim – informacja, że do tego autobusu może wejść 19 osób, No taki limit, a limit…


Wyborcza, pocztowa majówka, czyli kiedy Prezes był na poczcie?

piątek 03/04/2020
1

Ja, odkąd najpotężniejszy człowiek świata, czyli prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że podobnie jak Ewaryst Fedorowicz (kolejność prawidłowa), ma na koronawirusa wywalone, nie muszę się…


Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
2

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
2

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
1

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…