Do następnego posadzonego.


poniedziałek 16/05/2016
4

Poszło szybciej niż myślałem: choć tytuł mojego czwartkowego tekstu powinien brzmieć nie Audyt, czyli do pierwszego posadzonego, * a do pierwszej posadzonej.

Proszę: tak sobie na zdjęciach siedziała


a jak siedzi teraz, to możecie Państwo sobie wyobrazić.

Ja nie muszę sobie wyobrażać, bo sam siedziałem i dotąd pamiętam.

Straszne w tym wszystkim jest to, że choć pisowskie CBA i prokuratura niewinną kobietę zaszczuły, to sąd – wydawałaby się ciągle platformiany, czyli niezawisły – zaszczucie wspomniane klepnął.

Cóż, chyba taka mądrość etapu.

Pani Patrycja jeszcze niedawno siedziała uśmiechnięta od ucha do ucha za stołem prezydialnym, drażniąc widownię biżuterią, a teraz siedzi już nawet nie przed prokuratorem, a w areszcie śledczym.

Przed prokuratorem siądzie, jak – szukam właściwego słowa… o, mam! skruszeje.

Procesowi kruszenia lubi inaczej – dojrzewania  będą sprzyjały tzw. okoliczności:

Pani Patrycja to kobieta luksusowa – no nie ma bata: skoro wiceprezeska (jak dżęder, to dżęder!), to musi być luksusowa! To w zakresie obowiązków nominaci Platformy wpisane mają!

A dla kobiety luksusowej warunki aresztu śledczego to  hardkor, ale z tych hardkorów nieprzyjemnych.

Ja byłem – tak, jak mój rówieśnik (i kolega z NZSu) Donek – wychowany na podwórku, to mi areszt śledczy tylko życiorys ubarwił, ale Pani Patrycja?!

No proszę tylko spojrzeć na zdjęcia:

kobieta luksusowa obraca się w stosownym towarzystwie – obok prezes Związku Banków Polskich Pietraszkiewicz. Może nie DiCaprio, ale zawsze.

A tu jakieś kryminalistki, z manierami takimi, że w życiu by za próg ulubionej restauracji Pani Patrycji wpuszczone nie zostały…

A propos restauracji:

co ty mi tu  …. (i teraz padają słowa typowe dla prywatnych rozmów tuzów 3RP, vide „Sowa i Współosadzeni”) -

Jakie k… ośmiorniczki, jakie eskalopki?!
Masz tu swoje
kartofle i wtranżalaj, a jak nie – to palec ssij!

No to ssie, bo tu chamy jedne, na porcelanie nie podają.

Ale jak parę dni w żołądku pomruczy, to i do mortadeli można przywyknąć, a za margaryną zatęsknić nawet.

Kawa, no nie żadna ulubiona z Kenii czy innej Brazylii, a zbożówka zwykła pieprzona, ale i ona z czasem zasmakuje.

Sypialnia – wyro na samej górze, bo nowa, to i śpi na górze.

A pod nią – chrapie jakaś cholera, a ta druga – pardon – pierdzi.

I ta pościel!

Że ulubiona sunia czy suń Wiceprezeski by na sam widok zawarczał(a).

O,  na tym zdjęciu – buty cacane jakie!

A te menelki się śmieją – zresztą, jak się ma szafę butów, to się zakłada jak popadnie, dziś te jutro inne, a potem won na śmietnik, bo od czego zakupy w Lądku, a tu każą chodzić ciągle w jednych?!

Dzicz.

Prysznic raz na tydzień?!!!

No co to… (tu nerwy puszczają nawet kobietom eleganckim) k… jaja jakieś są?!

Jaja nie jaja – do smrodu można przywyknąć. Byleby tylko któraś okresu nie dostała (to tylko moje przypuszczenia, bo w męskich celach ten problem nie występuje).

Zresztą – co to za warunki?! Kąpiel nie intymnie, w marmurzastej  łazience, a zbiorowo pod jakimś kranem, na posadzce, gdzie wypedikiurowaną stopą strach stanąć – grzybica czyha zewsząd, jak jakieś CBA i PISkuratura!!!

I te towarzyszki kąpieli – takie… takie niewydepilowane. Fuuu…

No i bez ulubionego żelu do kąpieli i ręczniczka, buuu…

Łzy się do ócz (archaizm) wiceprezes(k)owskich cisną same… i rozmazują tusz…

A na tym zdjęciu – no co za ekstra tapeta! Łaaał! Minus 15 lat (ja o metryce, nie o wyroku).
I lakiery mega na paznokciach..

A w areszcie – kosmetyki? Jakie kosmetyki! Tu nie spa!

Mydło ma? Ma.
Szczoteczkę do implantów – do zębów, znaczy – ma?! Ma.
To…

i tu padają słowa …itd itp.

A makijaż się zmyje… 

Każdy facet wie, że kobieta w makijażu i bez wygląda zupełnie inaczej – na ulicy można nie poznać.
A stąd – to już do depresji niedaleko. Bo jak się ten super lakier złuszczy, to paznokcie wyglądają jak u tej sprzątaczki, co korytarz przed gabinetem mopem dzień w dzień opylała.

Zaraz wakacje… koleżanki i koledzy w Miami… (byłem – fajnie), albo na Bahamach (też byłem – i też fajnie).

W Chile teraz zimno (wiem, bo byłem), bo jesień, ale za parę miesięcy, gdy tu paskudnie, tam – lato, i Pacyfik kusi i te wina…ach…

Plaża, piasek… dużo piasku… i wtedy pojawia się myśl:  sypać – nie sypać, sypać nie sypać...

A prokurator coś wspomniał o jakiejś instytucji świadka koronnego… skoro koronnego, to jakaś luksusowa propozycja?

Swoją drogą ciekawe, kiedy następnego czy następną posadzą?

———

http://blog.wirtualnemedia.pl/ewaryst-fedorowicz/post/audyt-czyli-do-pierwszego-posadzonego

 


Komentarze 4 Dodaj komentarz

 
  1. Aallee… oo ssooo choci… Kim jest ta Pani na zdjęciu i czym zasłużyła sobie na tak straszny los ??

       Odpowiedz
    1
    0
    • @JB
      no jak to „kim?” przecież wyraźnie napisałem – „niewinną kobietą” :-)

         Odpowiedz
      3
      0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


− 4 = jeden

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Kto ma ministra w rodzinie – ten z głodu nie zginie!

niedziela 17/05/2020
0

Co, że w oryginale jest ksiądz, a nie minister? No i co z tego - minister to taka odmiana ministranta, to i też pasuje, tym…


Mamy pieredyszkę – i to jaką!

niedziela 10/05/2020
0

Wyszło na moje – pieredyszka trwa, i trwa mać!  (to nie ja, to Pawlak). I nie żadne, marne 7 czy 14 dni, a minimum miesiąc!…


Zarządzanie pieredyszką, czyli luzowanie wyborcze

wtorek 05/05/2020
0

Konsekwentnie od tygodni informuję szanownych Czytelników, że mam na tę hucpę, zwaną koronawirusem wywalone, i to wywalenie nie tylko nie ustępuje, ale z każdym kolejnym…


Posłowie PiSu piszą po prośbie do Ateusza Morawieckiego

sobota 18/04/2020
1

Na stare lata przyszło mi za trend settera robić: najpierw, po deklaracji  mania wywalone na koronawirusa, zostałem poparty przez Prezesa Kaczyńskiego i najpotężniejszego człowieka świata,…


Zamaskowanie, czyli humbug pod przykryciem

sobota 18/04/2020
1

Tak wrednie zmanipulowanych świąt Wielkiej Nocy, to nawet za komuny nie pamiętam, bo nikt mi nie wmówi, że wpuszczenie 150 ludzi do hipermarketu Auchan i…


5 minus, czyli dziś w kościele jest łapanka

piątek 10/04/2020
0

To są zdjęcia autobusu miejskiego w stolicy. A na nim – informacja, że do tego autobusu może wejść 19 osób, No taki limit, a limit…


Wyborcza, pocztowa majówka, czyli kiedy Prezes był na poczcie?

piątek 03/04/2020
0

Ja, odkąd najpotężniejszy człowiek świata, czyli prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że podobnie jak Ewaryst Fedorowicz (kolejność prawidłowa), ma na koronawirusa wywalone, nie muszę się…


Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
1

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
1

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
0

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…