Dlaczego polscy politycy nienawidzą Polaków ze Wschodu?


środa 30/09/2015
4

PiS i PO zauważyły Polaków ze Wschodu!
Niebywałe…

Sam Jarosław Kaczyński był łaskaw stwierdzić, że „rządy PiS to nadzieja dla Polaków mieszkających na Wschodzie”.*

Wkrótce była premier Ewa Kopacz  (też w nagłym  przypływie łaskawości)  przewidziała w budżecie na rok, w którym już nie będzie  rządziła (czyli 2016) całych 30 milionów  na repatriację Polaków z Kazachstanu – no, to chyba na pensje urzędników mających tę repatriację sabotować?

Przyszła Premier Beata Szydło  poświęciła kwestii repatriacji Polaków z Kazachstanu przedostatni punkt swojego wystąpienia na  konwencji partii 12 września br.**

To fundamentalna zmiana w stosunku do sytuacji sprzed ledwie kilku miesięcy, gdy w programie PiS, zatytułowanym szumnie „Polska wielki projekt”, repatriacji Polaków ze Wschodu Jarosław Kaczyński i jego najbliżsi współpracownicy, jako wierni wyznawcy utopii Giedroycia, nie poświęcili …ani jednego słowa (co w przypadku Platformy jest oczywiste, ale żeby „patriotyczny” PiS?!).

Skąd ta zmiana?
A stąd, że bez elektoratu kresowego, bez tych 3-5 punkcików procentowych, PiS ucho od śledzia zobaczy, a nie samodzielne rządy.

No nic – tyle razy polscy politycy wszelkich opcji oszukali Polaków ze Wschodu, że dopóki nie nastąpi repatriacja w skali, w jakiej umiał ją przeprowadzić ten wstrętny komuch  Gomułka, nie uwierzę żadnym Kopaczom, Szydłom, a tym bardziej Kaczyńskim.

A poniżej mój tekst napisany w Boże Narodzenie 2014, opisujący moje zderzenie z anty repatriacyjnym betonem, mające miejsce w roku 2010.

„2014-12-26 19:51***
Dlaczego polscy politycy nienawidzą Polaków ze Wschodu?

Odpowiedzi może być wiele, tak jak wiele jest odcieni zbioru osobników nazywających siebie „polską klasą polityczną”, bo ta nienawiść do kresowych Polaków jest zupełnym fenomenem, idącym ponad podziałami – i tymi rzeczywistymi i tymi fikcyjnymi, na użytek Publiczności przed kamerami i mikrofonami oferowanymi.

Ta nienawiść jest tak straszna, że potrafiła nawet połączyć endeków i piłsudczyków:

potrafiła zaakceptować wydanie bolszewikom na rzeź, zsyłkę, gehennę wegetacji pod Leninem i Stalinem, endecką zdradą Traktatu Ryskiego minimum 2 milionów zakordonowych Polaków i zbyć sanacyjnym milczeniem (świeżo podpisany z Sowietami pakt o nieagresji i wizyta w tym czasie Becka w Moskwie) zamorzenie głodem 60 tys. Polaków na Ukrainie w latach 1933-34, jak również tzw. Operację Polską NKWD w latach 1937-38, w wyniku której sowieci rozstrzelali co najmniej 111 091 Polaków, a ponad 100 tysięcy wysłali na śmierć do łagrów.

Ta nienawiść przetrwała wojnę, komunę, okrągły blat i ma się świetnie w 21 wieku. Idzie jak perz przez środowiska polityczne udeków, postkomuchów, platformiarzy i pisowców i będzie kwitła, do ostatniego Polaka zza Buga, a może i później też, bo prawdziwa nienawiść, jak miłość, nigdy nie przemija.

Zanim jednak to zjawisko omówię dokładniej, wróćmy na chwilę do wczorajszego programu Jana Pospieszalskiego, poświęconego kwestii repatriowania do III RP góra 100 (stu) Polaków z Donbasu i zajęcia się przez państwo polskie (można się śmiać) ok. 50 (pięćdziesięciorgiem), którzy się już w III RP na wizach turystycznych znaleźli.

Bo IIIRP nie potrafi/nie chce/nie wolno jej/wszystko naraz sprowadzić w swoje granice i otoczyć opieką 100-150 (stu-stu pięćdziesięciu) Polaków najniższej, ostatniej kategorii, czyli tych ze Wschodu.

W programie Pospieszalskiego były łzy, wzruszenie, kolędy – nie było tylko ani przedstawiciela, ani tym bardziej realizacji obietnicy rządu p. Kopacz sprowadzenia tych Polaków na Boże Narodzenie (a jak serwis niezalezna.pl poinformował, powodem była „zbyt duża liczba ludzi starych” (?!).

Czy to prawda – nie wiem, w każdym razie kolejnym ruchem strony rządowej jest obietnica złożona przez zasłużonego czerskistę (konsekwentnie promuję określenie swojego autorstwa) Wojciechowskiego, który teraz robi za rzecznika MSZ,ewentualnej ewakuacji osób polskiego pochodzenia z Donbasu na Nowy Rok– „ewentualnej”, taki łaskawca!

Za to na który Nowy Rok – nie powiedział.

W sumie to nawet idiota zrozumie, że sprowadzenie 100 ludzi, z propagandowego punktu widzenia to jest żaden koszt a zysk spory, chyba, że mamy do czynienia z tytułową nienawiścią, wobec której jakiekolwiek racjonalne kalkulacje stają się bezprzedmiotowe.

Kiedy tak patrzę na ten horror z (nie)sprowadzeniem do Polski jednej setki Rodaków z objętego wojną Donbasu, tym łatwiej mi zrozumieć wydarzenia sprzed ponad 4 lat, których stałem się uczestnikiem:

pod koniec lipca 2010 roku, szef polskiego oddziału Press Clubu, a zawodowo znany pijarowiec, zwrócił się do mnie w takich mniej więcej słowach:

Ewaryst, ty jesteś reklamiarz, do tego żywo zainteresowany sprawami kresowymi, a młody Płażyński chce kontynuować dzieło swojego ojca, prezesa Wspólnoty Polskiej, może mógłbyś opracować kampanię komunikacyjną wspierającą repatriację Polaków z Kazachstanu?”

W wyniku tej rozmowy, pomiędzy 21 sierpnia a 18 listopada 2010 prezentowałem trzykrotnie przed stosownymi czynnikami (ostatni raz przed Longinem Komołowskim – prezesem „Wspólnoty Polskiej”) przygotowaną przeze mnie kompletną kampanię komunikacyjną, wspierającą repatriację – uwaga: ponad 30 tys. (trzydziestu tysięcy) Polaków z Kazachstanu.

Kampania przygotowana dla komitetu „Powrót do Ojczyzny”, posługiwała się hasłem „Podnieś szlaban!”, skierowana była zarówno do obywateli III RP (obojętnych, a nawet niechętnych sprowadzaniu do Polski jakichś „obcych”, którzy nie dość, że zaciągają po rusku, to w dodatku dostaliby z budżetu państwa pomoc finansową, a nawet, o zgrozo! mieszkania) jak i do polityków, od których decyzji zależy w III RP wszystko:

ze zgodą lub odmową zgody na repatriację Polaków włącznie.

Głównym elementem graficznym, (no dobra –  key visualem)  kampanii był szlaban graniczny, składała się ona ze scenariuszy 4 spotów radiowych i 2 telewizyjnych i co najważniejsze – eventów (z podnoszeniem atrapy szlabanu na podjeździe do Sejmu włącznie), akcji komunikacji bezpośredniej, skłaniających konkretnych polityków do zajęcia się kwestią hańby III RP, jaką jest pozorowanie zainteresowania się fundamentalną dla Polaków w Kazachstanie sprawą – repatriacją do Polski.

Każdy poseł miał otrzymać (dostarczony osobiście, nie pocztą) spersonalizowany pakiet informacyjny, zatytułowany oczywiście „Podnieś szlaban!”, co w języku reklamowym nazywa się „call to action”.

Rzecz jasna, przygotowałem tę kampanię za darmo – bo tak się godzi.

Ostatnia prezentacja odbyła się przed obliczem prezesa Wspólnoty Polskiej, posła na sejm z listy PiS, Longina Komołowskiego.

Komołowski obejrzał i wyjąkał, że „tatakka kaampaania mooggłaaaby ziirytowawać maarszaałkaaa Scheetynę, a oon zaatwieerdza pieeeniądze nna dziaałaanie Wspóólnooty Poolskiej”.

I było po ptokach.

Pieniądze, ech, te pieniądze… Hehehe….

7 miesięcy później, „Fakt” w artykule pod uroczym zupełnie tytułem Super fucha przy korycie! poinformował, że w czasie, gdy prezentowałem Komołowskiemu tę kampanię, był on „doradcą zarządu PKP, odpowiedzialnym za współpracę i negocjacje ze związkami zawodowymi, analizy, rekomendacje i konsultacje w tym zakresie z miesięczną pensją 12 tysięcy złotych.”****

No, wiedział cwaniura, z której strony chlebuś jest posmarowany i dlaczego nie można było taką kampanią „maarszaałkaaa Scheetyny” denerwować :-D

Skutek jest taki, że Polacy z Kazachstanu, jak tam byli, tak i są (owszem, ci najstarsi wreszcie pomarli, no a wielu wyrepatriowało się do…. Rosji, troszkę do Niemiec).

Jedyną zdobyczą tych 3 miesięcy pracy było poznanie przeze mnie wspaniałych ludzi, którzy prywatnie/półoficjalnie/wbrew urzędnikom MSWiA i MSZ (taką kolejność mi przedstawili) sprowadzili z Kazachstanu do Polski po kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt osób.

Coś optymistycznego na Boże Narodzenie?
Ależ proszę bardzo!

PiS w swoim słynnym programie, na stronie nr 160 w jednym, jedynym zdaniu obiecał, że ”Rozwinięciu ulegnie instytucja Karty Polaka i związane z tym ułatwienia w kontaktach z Macierzą.”- ale hojni!

Nooo… pewnie darmowy wstęp do muzeów zostanie wzbogacony o wstęp do akwaparków itp. przysłowiowe dzwonki na galotach.

Ustawy repatriacyjnej w pisowskim programie próżno szukać, podobnie jak zobowiązania nadania Polakom ze Wschodu polskich paszportów (jak to zrobił z Węgrami z diaspory, prawdziwy węgierski patriota Viktor Orban) – w końcu małpowanie piłsudczyków, doprawione trucizną doktryny Giedroycia zobowiązuje.

Ale na szczęście Fronda.pl donosi, że nieznający polskiego ni w ząb Izraelczycy, od ręki dostają polskie obywatelstwo, bez żadnych dupereli w rodzaju ustawy repatriacyjnej czy bzdetów typu „karta Polaka” itp.

W kolejkach do polskiego konsulatu w Tel Awiwie zaledwie jedna na 20 osób mówi w języku polskim. Dochodzi nawet do tego, że niektóre z nich nie wiedzą nawet… gdzie Polska leży !
Rozdajemy izraelskim Żydom obywatelstwa jak ulotki. Problem w tym, że miażdżąca większość nowych Polaków nie ma o naszym kraju bladego pojęcia.”*****

Taka informacja Frondy budzi moją najszczerszą radość:

wreszcie paszporty Polakom ze Wschodu nadawać zaczęto, a że zaczęto od Wschodu Bliskiego, to tylko dobrze, bo elementarny porządek musi być!

Zresztą, każdy rozsądny (a takich jest większość miażdżąca) obywatel III RP przyzna, że tacy nowi obywatele – jakże często potomkowie prokuratorów, sędziów, ubeków, cenzorów, milicjantów, politruków, komunistycznych aktywistów wszelkiej maści – to nieocenione wzmocnienie III RP!

A że potomkowie powstańców, żołnierzy wojny bolszewickiej i akowców, zamieszkali po złej stronie Bugu na tym cierpią?

A ch….(pardon, błąd klawiatury – miało być „Ach” ) kogo to obchodzi!

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jaroslaw-Kaczynski-rzady-PiS-to-nadzieja-dla-Polakow-mieszkajacych-na-Wschodzie,wid,17880054,wiadomosc.html

** http://livestream.com/accounts/10494368/events/4340244

*** http://naszeblogi.pl/51724-dlaczego-polscy-politycy-nienawidza-polakow-ze-wschodu

****http://www.fakt.pl/Super-fucha-przy-korycie-Doradza-PKP-i-bierze-za-to-,artykuly,107814,1.html

*****http://www.fronda.pl/a/paszporty-gratis-zydzi-masowo-dostaja-polskie-obywatelstwo,35620.html

PS. Życie dopisało puentę: dzięki nieocenionej Pani Maryli z blogmedia24.pl dowiedziałem się dziś (27.12), że ”9 grudnia podczas konferencji ministerialnej zorganizowanej przez UNHCR w Genewie Polska zadeklarowała uruchomienie na razie pilotażowego projektu, w którym od roku 2016 przesiedlonych do naszego kraju ma zostać 100 uchodźców syryjskich - podkreślił wiceszef MSW Piotr Stachańczyk”.

No, to teraz pożyczcie Państwo wszystkim politykom polskim? Szczęśliwego Nowego Roku!”

———
A to ciekawe zdjęcie z 31 sierpnia 2015 –  Longin Komołowski nie tylko wie, jak się ustawić, ale i przy kim uklęknąć - proszę tylko popatrzeć, jak się hierarchia rysuje:
Prezydent Duda, zaraz przy nim szefowa Kancelarii Prezydenta Sadurska, a obok niej – a jakże! Komołowski. Eh…


Komentarze 4 Dodaj komentarz

 
  1. Dlaczego polscy politycy nienawidzą Polaków ze Wschodu? – Panie Ewaryście,jak pan dasz gwarancje że Polacy ze wschodu , nie są spadkobiercami jakiegoś kamienicznika , jakiegoś posiadacza ziemskiego , jakiegoś fabrykanta , nie mają praw spadkowych do kilku hektarów lasu itp. itd .To wtedy „rodzimi” politycy , kuzyni Brooklińskiej rady, odpuszczą . Aha , gdyż ponieważ ci Brooklińscy kuzyni, sami się okrzyknęli że są właścicielami wszystkiego na terenie R.P. I to nie ważne po mieczu czy po kądzieli, to jest ich . Ba , nawet ten złoty sznelcug w kazamatach Wałbrzycha jest na 100% ich :P Aż strach się bać , gdy się okaże co tak faktycznie jest w tym złotym sznelcugu :P Oby nie „kwity” na współpracę Brooklińskich z okupantem :D

       Odpowiedz
    1
    1
  2. NIENAWIDZĄ tak , jak nienawidzi się wyrzutu sumienia , tego swędzącego wrzodu , pod którym kryje się ich hipokryzja i fałsz.

    Oto cali oni , bez wyjątku.

    Pozdrawiam Pana , zdrowia życząc.

       Odpowiedz
    2
    0
  3. @AK

    Dzisiejsi politycy i sumienie? Panie Adamie – nawet chciałbym się z Panem zgodzić i jakoś nie potrafię.
    Za życzenia dziękuję i też Pana pozdrawiam.

       Odpowiedz
    2
    0
  4. @Brooklińskie coś tam coś tam

    ja tu jednak koniunkcji nie widzę – to byłoby zbyt proste.
    To jest ta mazowiecko-wielkopolsko-małopolska pogarda dla „gorszych Polaków”. No proszę zwrócić uwagę na to, co o twórcy sukcesu AWPL Waldemarze Tomaszewskim i Polakach z Litwy, którzy ośmielają się nie godzić na lituanizację, wypisuje np dyrektorka TV Biełsat Romaszewska.

       Odpowiedz
    3
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


− dziewięć = 0

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Kto ma ministra w rodzinie – ten z głodu nie zginie!

niedziela 17/05/2020
1

Co, że w oryginale jest ksiądz, a nie minister? No i co z tego - minister to taka odmiana ministranta, to i też pasuje, tym…


Mamy pieredyszkę – i to jaką!

niedziela 10/05/2020
0

Wyszło na moje – pieredyszka trwa, i trwa mać!  (to nie ja, to Pawlak). I nie żadne, marne 7 czy 14 dni, a minimum miesiąc!…


Zarządzanie pieredyszką, czyli luzowanie wyborcze

wtorek 05/05/2020
0

Konsekwentnie od tygodni informuję szanownych Czytelników, że mam na tę hucpę, zwaną koronawirusem wywalone, i to wywalenie nie tylko nie ustępuje, ale z każdym kolejnym…


Posłowie PiSu piszą po prośbie do Ateusza Morawieckiego

sobota 18/04/2020
1

Na stare lata przyszło mi za trend settera robić: najpierw, po deklaracji  mania wywalone na koronawirusa, zostałem poparty przez Prezesa Kaczyńskiego i najpotężniejszego człowieka świata,…


Zamaskowanie, czyli humbug pod przykryciem

sobota 18/04/2020
4

Tak wrednie zmanipulowanych świąt Wielkiej Nocy, to nawet za komuny nie pamiętam, bo nikt mi nie wmówi, że wpuszczenie 150 ludzi do hipermarketu Auchan i…


5 minus, czyli dziś w kościele jest łapanka

piątek 10/04/2020
1

To są zdjęcia autobusu miejskiego w stolicy. A na nim – informacja, że do tego autobusu może wejść 19 osób, No taki limit, a limit…


Wyborcza, pocztowa majówka, czyli kiedy Prezes był na poczcie?

piątek 03/04/2020
0

Ja, odkąd najpotężniejszy człowiek świata, czyli prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że podobnie jak Ewaryst Fedorowicz (kolejność prawidłowa), ma na koronawirusa wywalone, nie muszę się…


Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
1

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
3

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
0

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…