Died Moroz, czyli Europa na smyczy.


środa 07/01/2009
2

Za Gomułki i Gierka, gdy temperatura spadała poniżej -25oC W DZIEŃ, to po prostu szkoły…. zamykano, żeby dzieciaki (teoretycznie) siedziały w domu.

Oczywiście dzieciaki, z niżej podpisanym włącznie, korzystały z dodatkowych ferii zimowych jeżdżąc na łyżwach po podwórkach, chodnikach, szkolnych boiskach, o stawach nie wspominając.

Mimo mrozu, w mieszkaniach było ciepło, bo na hałdach przy osiedlowych kotłowniach piętrzył się węgiel i koks. W niektórych domach zamiast dzisiejszych kominków były zwykłe piece kaflowe i takież kuchnie.

Powietrze było, i owszem, dymem pachnące, śnieg bywał szarawy, ale histerii, że zimno -  nie było.

Cztery tygodnie temu, gdy o dzisiejszej naparzance gazowej jeszcze się nikomu nie śniło, przypomniałem, że Gazprom umiejet dat’ po zubam. No proszę, raptem parę tygodni minęło i dał, i to jak!

Teraz banał: to, że nam jeszcze tyłki do krzeseł nie przymarzły i że mamy prąd w gniazdkach, to dzięki polskiemu węglowi – kamiennemu i brunatnemu.

A teraz puenta: eko terroryści (z algorem i sarko na czele): łapy precz od polskiego węgla!

A jak wam się poziom emisji CO2 nie podoba, to po prostu mniej powietrza wydychajcie.

Że się poddusicie?  – no cóż…

 

 

 

 


Komentarze 2 Dodaj komentarz

 
  1. Lubię Pana chłopski rozum.
    Pisze Pan o PRL prawdę i to też ważne.
    A kiedy ??? węgiel był najbardziej doceniany i ludzie węgla nie wiqdomo dlaczego zwani nad Wisła górnikami choć powinni – zgodnie z logiką języka chyba dolnikami się zwać…?
    Za króla Edwarda I-ego, Gierek było mu na nazwisko.
    To już historia, wiem, wiem godna potępienia, wiem też wiem. Amen. Zdrowia Panie Ewaryście i na powietrze, bo zdrowe,
    płuca oczyszcza…

       Odpowiedz
    0
    0
    • Za królów wcześniejszych i bardziej królewskich od Edwarda kopalnie były po prostu najczęściej w górach. A że w języku rządzi usus… no cóż. Osobiście cierpię bardziej, kiedy muszę mówić o czarnej bieliźnie :)

      A co do ekoterroru – podobno bezpośredni udział konsumentów w zanieczyszczaniu en bloc wynosi coś około 2%. Dotarło do mnie z niepewnego źródła, nie sprawdzałem.

      A co do energii – widziałbym w Polsce elektrownie na wyższym poziomie zaawansowania, niż węglowe. Tzn. ja nikogo nie zmuszam, ale na granicy Sadyby i Wilanowa, co jakiś czas podwiewa mi różne pozdrowienia z Siekierek i wtedy atmosfera grilla jest nie do odparcia. Niezależnie od tego, czy mam ochotę na wspominki z podśpiewywaniem „Płonie ognisko w lesie”.

         Odpowiedz
      0
      0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


1 × = jeden

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wyborcza, pocztowa majówka, czyli kiedy Prezes był na poczcie?

piątek 03/04/2020
0

Ja, odkąd najpotężniejszy człowiek świata, czyli prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że podobnie jak Ewaryst Fedorowicz (kolejność prawidłowa), ma na koronawirusa wywalone, nie muszę się…


Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
1

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
2

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
0

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…


Wirus wyborczy, czyli podarunek z Wuhan

piątek 28/02/2020
0

Tytuł miał brzmieć "Zarządzanie strachem – koronawirus, czyli komunikacyjny samograj", ale że (parafrazując klasyka nad klasykami, czyli Bronisława Komorowskiego) "tytuły powinny być krótkie - a…


Andrzej Wallenrod na konwencji PiSu

czwartek 20/02/2020
0

Konwencja była fulwypaśna, transatlantycki sznyt było widać, słychać, a czuć nie tylko dlatego, że wcześniej monitor sprayem czyszczącym lekkomyślnie spryskałem, co transmisję zapachową skutecznie przykryło.…


Juszczyszyniada, czyli kaściarze do wzięcia

piątek 07/02/2020
2

„Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego”, powiedział jakiś sędzia…


Leworządność, czyli jak brukselska eurożulia cwaniaków wykiwała

piątek 17/01/2020
0

Najpierw stary dowcip: pewnemu cwaniakowi się zmarło. Stanął przed sądem niezawislym – tfu! Ostatecznym, gdzie znudzony rutyną sędzia, w przypływie dobrego humoru po prostu zapytał…


Kaściarze, czyli Marsz 1000 kagańców!

poniedziałek 13/01/2020
0

Pierwszym i najważniejszym zadaniem, jakie spełniają sądy od zarania dziejów (ładne to określenie) jest trzymanie Ciemnego Ludu/Suwerena (wersja zależna od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa,…


Stalin - swołocz i antysemicka świnia

niedziela 29/12/2019
5

Władymir Putin nakłamał. Na temat Polski konkretnie. Najpierw za przyczynę wybuchu II wojny światowej uznał traktat monachijski, oznaczający rozbiór Czechosłowacji, co akurat było przyczyną, ale…