Braki leków, Chińczycy i drugie życie Cioci Magdalenki


czwartek 11/07/2019
0

 


To jest sławny Euthyrox.
Syntetyczny hormon tarczycy, który zrobił w PRLbis karierę medialną, ponieważ jest… niedostępny.
Po prostu: w gospodarce zwanej rynkową,  nie można w dużym, europejskim kraju, właśnie wstaniętym z kolan, go kupić.

Nie można, bo go NIE MA.
Ani w aptekach – ani w hurtowniach.

Ten lek jest od lat przepisywany osobie z mojej najbliższej rodziny.
Zostało jeszcze 7 tabletek. Na 7 (słownie) SIEDEM dni.

***

I w tym momencie mógłbym spuentować w stylu kamandy od Sakiewicza czy Karnowskich:

„Tylko u nas: skaaaaaandal”, ale ja obrzydliwy jestem (no tak mam).

Na tym zdjęciu jest obiekt pożądania nieszczęśników, dla których nieosiągalny Euthyrox jest niezbędny do w miarę normalnego funkcjonowania.

To ZAMIENNIK.

Ponieważ mam szczęście (a jednak) i mieszkam w największym mieście w Polsce, gdzie aptek jak mrówków, w jednej z nich kupiłem ten Letrox,  a w gratisie dostałem informację, żebym nie wybrzydzał, bo jego też już zaczyna w handlu farmaceutycznym brakować.

Mam więc 50 tabletek – na 50 dni w miarę normalnego funkcjonowania.

Niby wszystko OK; substancja czynna jest taka sama itd. itp.

W takim razie logicznym jest pytanie:
dlaczego ten zamiennik w sytuacji, gdy brakuje niezamiennika, nie był wcześniej przepisywany przez ogromną większość lekarzy?

Bo przedstawiciele medyczni byli mniej perswazyjni?
A może jednak, bo jest od  niezamiennika mniej skuteczny? Czyli zwyczajnie gorszy?

To są pytania, które pozostaną bez odpowiedzi, bo wartość rynku farmaceutycznego w PRLbis to wielkie pieniądze, a te, jak wiadomo,  lubią ciszę.

***

To jest minister zdrowia, którego – zacytuję p. Czabana – słodkiego pierdzenia każdy mógł dziś wysłuchać, a niektórzy nawet obejrzeć.

Pan minister uspokaja (i wpienia, bo coś o infolinii gaworzy, a każdy, kto miał w życiu choć raz z infolinią do czynienia wie, co to jest i jak potrafi wpienić).
Cóż – od uspokajania to za komuny był nervosol, ewentualnie w przypadkach trudniejszych bezpieka, a teraz jest postęp i uspokaja minister.

Trzeba przyznać, ze narracja poczyniła w ciągu ostatnich dni postępy:
mniej słychać o mafii lekowej, i słusznie, bo skoro mafia – to gdzie są słuzby specjalne Strasznego Maria?
I dlaczego nie zapobiegły?
Każdy, kto choć raz przeczytał coś o śmieciowej mafii, bezkarnie terroryzującej PRLbis, zna odpowiedź, toteż nie będę jej tu precyzował.

W każdym razie, zamiast o mafii słyszymy nawijkę o wstrzymaniu dostaw przez producentów substancji czynnych, co jakiś czas doprecyzowaną słowem-kluczem:

Chiny.

Tu przypomina się stary, krążący w wielu mutacjach komunistyczny dowcip, że żeby wygrać wojnę z Zachodem wystarczy zamknąć Angolom puby, Francuzom bistra a Jankesom stacje benzynowe,  i od razu się poddadzą.

Jeśli ta informacja o faktycznym uzależnieniu globalnego przemysłu farmaceutycznego od dostaw z Chin tu prawda a nie ministerialny wykręt, to znaczy, że Chińczycy właśnie pokazują, żeby im Zachód nie podskakiwał, bo jak się wk… to na kopnięcie ich sojusznika Iranu odpowiedzą wywaleniem w kosmos światowej farmacji, co się dla rządów – a jakże – demokratycznych skończy marnie.

***

Jestem KONSUMENTEM – jak każdy z czytających (i nie czytających)  ten tekst.

Konsumentem żywności, paliwa, usług (dobre sobie – dyktatu to właściwe słowo) banków i karteli telekomunikacyjnych, czy jawnie pasożytniczych instytucji zwanych urzędami.

Jestem także konsumentem usług…. politycznych.

Owszem, system tych usług jest tak skonstruowany, że mogę co 4 lata wskazywać pomiędzy grupami biznesowymi zwanymi partiami, które są już tak rozwydrzone, że ich jedyne przesłanie brzmi

jesteśmy mniej ch..owi niż konkurencja.

I nic na to nie mogę poradzić, bo Ciocia Magdalenka cieszy się nie tylko dobrym zdrowiem, ale chyba nawet drugim życiem.

Nie zmienia to faktu, że jako KONSUMENTA (a, bądźmy eleganccy) niewiele mnie obchodzą tłumaczenia tego pana, który wie, że ma być tym ministrem na chwilę, by potem żyć sobie długo i szczęśliwie, i który to pan ma na wszystko (użyjmy języka współczesnej, eleganckiej młodzieży) wy..bane.

I ponieważ mnie te tłumaczenia nie obchodzą, mogę (jedyne, co mogę) wpisać się do starej, dobrej, znanej z komunistycznych czasów książki życzeń i zażaleń, co też niniejszym uczyniłem,

Na co składam zażalenie widać powyżej, a czego życzę,…. a, będę konstruktywny:

żeby naczelny bajarz PRLbis musiał choć 1 promil z tego obiecanego pół miliarda drzew osobiście zasadzić.

A teraz, humaniści,  liczyć te promile, liczyć!


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


dziewięć × 2 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Kto pójdzie siedzieć? Jurek, Donek czy Mati?

czwartek 14/11/2019
0

Ponieważ mam prawie gotowy kolejny (powierzchowny, jak to u mnie) tekst o tak tu popularnym socjalizmie żoliborskim, jako „rozbiegówkę” pozwolę sobie napisać coś o wspomnianych…


Tekaemy i wielka, pisowska Banasiada

czwartek 31/10/2019
2

  Jestem nie tylko obrońcą, ale wręcz entuzjastą Pana Banasia: wywinąć taki numer całej wierchuszce PiSu i trzymać ich za wydmuszki przez następnych 6 lat,…


Grodno, zbiegu okoliczności ciąg dalszy

piątek 25/10/2019
0

Najdłuższe dni tego roku były w Grodnie prześliczne: słoneczne, bardzo (ale nie dolegliwie) ciepłe, no i dłuuuugie. Ja jak zwykle mieszkam w samym sercu starego…


Grodno, część pierwsza zbiegu okoliczności

czwartek 24/10/2019
0

  Lipiec ubiegłego roku, mój drugi, po 6 tygodniach, bezwizowy wyjazd do Grodna. Wstałem wcześnie, koledzy jeszcze się do wstania zbierali, wypiłem więc kawę i…


Andrzej Duda wetem księdza Popiełuszkę czci

sobota 19/10/2019
0

Połowa października 1984. Przygotowania do mojego ślubu na finiszu. Co w tym czasie znaczyło słowo przygotowania wie tylko ten, kto na własnej skórze przeżył tamten…


The winner is... d'Hondt! Czyli w maju „Duda -” !

wtorek 15/10/2019
1

Kto wygrał niedzielne głosowanie (nie mylić z wyborami, bo w prawdziwych wyborach Obywatel ma bierne prawo wyborcze)? Prawo i Sprawiedliwość? No bez żartów – w…


Konfederacjo – wyluzuj! Ta noc należy do serwerów!

niedziela 13/10/2019
0

Gdyby ktoś mnie zapytał, jaka jest jedna, ale tyko jedna różnica pomiędzy PRL a PRL-bis, użyłbym jednego słowa: technologiczna. No co, nie mam racji? Ostatnio,…


W Polsce musi powstać Partia Mieszczuchów!

czwartek 10/10/2019
0

Dlaczego? No jak to dlaczego – żeby interesy mieszkańców polskich miast miały swojego reprezentanta. W Kielcach Prezes Kaczyński odkrył karty i wyraźnie , urbi et…


Solidaryzm, czyli jak się Prezes Kaczyński socjalizmu wyparł

poniedziałek 07/10/2019
0

Podczas wizyty w telewizji TRWAM Prezes Kaczyński się wyparł socjalizmu i ogłosił się solidarystą (od 28 minuty nagrania) https://tv-trwam.pl/local-vods/vod.25221 Że się wyparł (a szczegolnie, że…


Połowiczny sukces wizyty Andrzeja Dudy w USA

poniedziałek 30/09/2019
0

Tak tak, już słyszę te propisowskie utyskiwania: czepia się się, nogawki szarpie itd. itp. co tylko świadczy o ewidentnym nieoczytaniu utyskujących. Wszak nie dość, ze…