Boże błogosław fundację Rudermanów!


czwartek 22/02/2018
2

Na wstępie chciałbym z całego serca podziękować żydowskiej, amerykańskiej fundacji Rudermanów!

Za co?
A, to wymaga od Czytelników odrobiny cierpliwości, a dokładniej – przeczytania tego tekstu.

***
Od kilkunastu dni Polska jest obiektem niespotykanej dotąd (choć wszystko w tej materii jeszcze przed nami) agresji ze strony Izraela i wspierających go środowisk żydowskich.

Zapoczątkowany w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz przez ambasadorkę Izraela w Polsce atak na ustawę o IPN, jak się okazało wkrótce był tak naprawdę atakiem mającym na celu wymuszenie na Polakach zapłacenia haraczu za tzw. żydowskie mienie bezspadkowe, którego kwota sięga już 250 miliardów $ i który to rekiet cieszy się wsparciem naszego strategicznego sojusznika USA.

Co, że się nie ma z czego cieszyć?

No bez żartów: teraz to już nawet lemingi wiedzą, że nasz strategiczny sojusznik USA zgadza się na orżnięcie przez Izrael i żydowską diasporę Polaków na podstawie swojej ustawy senatu nr 447 (teraz nosi już numer 1226) i deklaracji Terezińskiej, którą, a jakże, rząd Tuska ochoczo podpisał, bo co ich jacyś Polacy obchodzą.

Ta izraelska agresja spotkała się (zgodnie ze staropolską tradycją) ze spontanicznym oporem pospolitego ruszenia

…i wywołała popłoch w PiSie, który zastosował taktykę, którą mogę streścić jako taktykę zaszpachlowywania, czyli płaczliwego pomiaukiwania, że przecież od 1000 lat (jak oni to policzyli?) się z Żydami kochamy, we wspólnym domu żyjemy (kto tu gospodarz a kto sublokator nie wspomnieli) i że po co nas tak lać po tych naszych polskich pyskach, skoro się przecież Żydzi z PiSem dogadają, byleby po cichu.

Bo jedynym marzeniem pisowskiej wierchuszki i wspierających ich, a piorących mózgi Ciemnemu Ludowi/Suwerenowi (chwilowo niepotrzebne skreślić) dziennikarzy komercyjnie niepokornych jest (cytując klasyczkę, czyli reżyserkę Holland), „żeby było tak, jak było”:

czyli starannie pielęgnowana i oparta na zakłamaniu fikcja stosunków z Izraelem, czego wyrazem jest fundowanie przez min. Glińskiego kolejnych żydowskich muzeów, podczas gdy ten sam minister odmawia wykupienia za marny milion euro Zułowa, gniazda rodowego marszałka Piłsudskiego, choć Litwini chcą je sprzedać,

przesyłanie przez polski ZUS stalinowskim zbrodniarzom (np. Salomon Morel!) emerytur do Izraela, czy rozdawanie jak leci polskich paszportów Izraelczykom nie mówiącym po polsku, a czującym do Polski jedynie pogardę i nienawiść.

Marszałek senatu Stanisław Kompromitacja-Karczewski ogłasza orbi et interneti, że nowelizacja ustawy o IPN przez jakiś czas, przynajmniej do wydania w jej sprawie decyzji przez Trybunał Konstytucyjny, „nie będzie działać”.

A jakim prawem on, pisowska jego umysłowość, takie uprawnienia sobie przyznał?!

Już odpowiadam:
prawem mikrofonowym

Za komuny najgorszym epitetem na określenie BEZPRAWIA było prawo powielaczowe, czyli papierek podpisany przez byle – pardon – gnoja, który mógł zniszczyć życie każdego obywatela bez względu na obowiązujące teoretycznie ustawy.

Za rządów PiSu niepotrzebny powielacz – wystarczy mikrofon.
I przystawiony do tego mikrofonu marszałek senatu Stanisław Kompromitacja-Karczewski.

***
Ciekawa jest zupełna bezradność oficjalnych czynników, w obliczu tej izraelskiej napaści:

Prezes Kaczyński, który sprawuje nieoficjalną acz decydującą funkcję Naczelnika Państwa, nie pokazuje się publicznie (miesięcznica smoleńska to wyjątek potwierdzający regułę), wystawia na strzał Morawieckiego, który radzi sobie wystarczająco dobrze, no, ale skoro wie, ze za plecami ma ścianę a obok takich Karczewskich, to radzić sobie musi.

Przepalarnia publicznych pieniędzy pod nazwą Polska Fundacja Narodowa już się nawet specjalnie nie kryje z tym, że statut to ma tak dla żartów, a Andrzej Selfie-Duda robi to, co najbardziej lubi, czyli selfie.

I tyko Ciemny Lud/Suweren się ciska, bo wie, że jak tylko się ciskać przestanie, to mu Prezes z kamandą takiego figla spłatają, że jeszcze praprapraprapra…wnuki będą gorzkimi łzami płakać.

***
Ale jest promyk nadziei w tej całej lutowej izraelsko-polskiej wojnie:

etatowi przyjaciele Polski, którzy jeszcze dni temu kilka skarżyli się, że mają złamane (przez Polaków rzecz jasna) serce (to rabin Schudrich) lub jak Szewach Weiss, że są rozbici (przez Morawieckiego konkretnie), albo ten prowokator z Monachium, Bergman (przydział służbowy dziennikarz), że miał łzy w oczach, kiedy pytał

nagle mówią zupełnie, ale to zupełnie co innego!

Bo właśnie pojawił się dar z Nieba: filmik fundacji rodziny Rudermanów z USA.

I dlatego ja najserdeczniej dziękuję Fundacji Rudermanów za ten plugawy, antypolski film, dzięki któremu wysiłki polskich kapitulantów, chcących za wszelką cenę „by znów było, jak przedtem”, jak wspominany Stanisław Kompromitacja-Karczewski z konsortesami, poszły się trzepać.

Nic lepszego niż ta potworna fraza „Polish Holocaust” nie mogło się Polakom (tym porządnym) przytrafić.

Bo to jest takie przekroczenie granicy, że nawet komercyjnie niepokorny Karnowski Michał, nawołujący do zamrożenia sporu (czyli w obecnych realiach tak naprawdę do wywieszenia białej flagi) i zamrażający jednocześnie pod tym swoim tekstem komentarze nic już nie wskóra.

To jest taka granda, taka podłość, takie draństwo, że żaden przyzwoity Polak (a trochę ich jeszcze zostało) obok niej obojętnie nie przejdzie.

***

Sygnałem, że mam rację jest błyskawiczna, anty-Rudermanowa akcja podjęta przez rabina Schudricha, Ambasadę Izraela, Instytut Yad Vashem, a nawet związek Gmin Żydowskich, który jeszcze 2 dni wcześniej pisał że

„Polscy Żydzi – w przeddzień 50. rocznicy marca 68 i 75. rocznicy Powstania w Getcie Warszawskim – nie czują się dziś w Polsce bezpiecznie a „mowa nienawiści rozpowszechnia się w mediach, internecie, jak również w wypowiedziach polityków i urzędników”.

I dziś – cud!
No patrzcie tylko! Taka zmiana!

Wniosek jest jeden:

ani kroku w tył, twardo odpowiadać na każdą potwarz, każde kłamstwo, każdą próbę szantażu.

Bo cala ta propaganda defetystyczna o braku sensu oporu jest oparta na jednym wielkim kłamstwie o naszym braku szans w tej wojnie z Izraelem:

prawda jest taka, że w Europie Zachodniej Izrael nie ma żadnych sojuszników.

***
Jest tylko jeden kłopot:
te tabuny chorążych białej flagi – tych Karczewskich, Glińskich, Sellinów, Gawinowych, komercyjnie niepokornych dziennikarzy i reszty cwaniaków spod szyldu TKM.

Ale ten kłopot można rozwiązać tylko w jeden sposób: przy urnie do głosowania.

https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/karczewski-w-jeden-na-jeden-ustawa-o-ipn-nie-bedzie-dzialac,816548.html

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23045333,polscy-zydzi-nie-czuja-sie-bezpiecznie-gorzkie-slowa-zydow.html

 


Komentarze 2 Dodaj komentarz

 
  1. OK, ale co przy tej urnie? Przecież tam jest i będzie jak było – listowanie kolegów to gwarantuje. Kręcimy się w kółko. Nie ma Pan takiego wrażenia?

       Odpowiedz
    2
    0
    • Oczywiście, że to nie będą żadne wybory, a tylko głosowanie, bo to partyjne sitwy ustalają listy.

      Ale: 4 głosowania w 3 lata to ostra jazda. A 3 lata to szmat czasu i przez ten czasu szmat może się wiele wydarzyć (kryzys gospodarczy, korozja UE, sankcje UE, jumać pisowcy pewnie zaczną tak, że dzisiejsza PFN to przy nich pikuś będzie itp).
      PiS rządzi dzikim fartem, bo przy 38%, nie wejściu postkomuny do sejmu mimo 7,9%, ma samodzielną większość.
      Każda koalicja spowoduje konieczność uwzględniania choć części interesów Ciemnego Ludu/Suwerena, które teraz równo w d…. mają.

      Oby tylko nas w wojnę nie wplątali, bo wtedy wszystko przestanie być ważne. A widać, że ich swędzi.

         Odpowiedz
      4
      1

Odpowiedz na „Ewaryst FedorowiczAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


sześć − 1 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Multikulti+ czyli spanikowany premier wyrzuca z sań ministra Chorążego

poniedziałek 17/09/2018
0

Nie wiem, czy minister Chorąży w momencie wywalania go z fuchy załkał „za co?!” i w odpowiedzi usłyszał kultowe „za jajco!”, ale faktem jest, że…


Jak minister Szczerski od Australii żyletkowce kupował

wtorek 21/08/2018
0

Różni nienawistnicy (sam znam jednego - imię dziwne takie ma), robią sobie ze Szczerskiego jaja, że kupić chciał 3 żyletkowce, ale trzeci Australijczycy zatopili jako…


Maksymilian Kolbe - mój święty romantyczny (2018)

wtorek 14/08/2018
0

17 lutego 2011, na swoim blogu na portalu Salon24.pl opublikowałem tekst poświęcony rocznicy drugiego (i tragicznego w skutkach) aresztowania o. Maksymiliana Kolbe, zatytułowany „Maksymilian Kolbe…


Nie płacz Błaszczak, bo tu miejsca brak, na twe babskie łzy!

poniedziałek 13/08/2018
0

Buuu....Budyń mnie do piaskownicy nie wpusca i jesce psezywa...buuu.... :-( :-( :-( użala się Błaszczak po mediach i współczucia od Publiczności oczekuje. Ja najmocniej przepraszam,…


Grodno, cmentarz wyklęty

niedziela 05/08/2018
3

Ludzie mają różne pasje, które im umilają życie doczesne: są wędkarze, fani motoryzacji, tańca czy śpiewu. Są i kolekcjonerzy, do których i ja się zaliczam.…


Ciszej nad tą urną! (terefererendalną)

niedziela 29/07/2018
0

Każdy człowiek ciche ma marzenia, więc marzeń tych spełnienia życzenia składam wam... śpiewał wiele lat temu Andrzej Rosiewicz. Skoro każdy ma, to i babcia... pardon…


Cud nawrócenia, czyli Andrzej Duda nad wołyńskimi dołami śmierci

wtorek 10/07/2018
4

Wczoraj wieczorem wróciłem (z drugiego w ciągu 6 tygodni) wyjazdu do Grodna i okolicznych, zamieszkałych przez Polaków wsi i miasteczek, czemu poświęcę osobne teksty. Byliśmy…


Cud, czyli jak Prezes Kaczyński mowę odzyskał

piątek 29/06/2018
1

Medycyna, jak wiadomo każdemu, kto miał nieszczęście mieć z nią do czynienia nie jest, (użyjmy eufemizmu) wolną od mankamentów. Najpoważniejszym z nich są tzw. skutki…


Odszydlanie rządu, czyli wszystkiego morawieckiego!

wtorek 19/06/2018
2

Że proces, który nazwałem po imieniu trwa, jest oczywistą oczywistością i żadne płacze i żadne krzyki nie przekonają nas, że białe jest białe, a czarne…


Terefererendum, czyli mąż pani Kornhauser zakałapućkany

piątek 15/06/2018
0

Zamiast marnować słoneczne dni w walcowej stolicy, pojechałem w gości na Podlasie, gdzie spędziłem urocze 4 dni, czego przejawem jest prezent, jaki od gościnnych gospodarzy…