Andrzej Duda, czyli UWPiS w akcji.


niedziela 15/03/2015
13

Kto nie idiota (albo nienawistnik) przyzna, że bez ludzi Unii Wolności nie byłoby III RP, ze wszystkimi jej dobrodziejstwami;

OK, ja się zgadzam, że to nie to samo, co „z dobrodziejstwami dla wszystkich”, ale przecież we do not live in a perfectworld, co się na polski przekłada dla wszystkich nie wystarczyło – proszę próbowaćw następnym życiu!.

Jak pomyślę, że bez ludzi Unii Wolności nie byłoby reform (reformy – słowo magiczne: wszystko znika, nie tylko fabryki, ale i gałęzie gospodarki całe) to mi się flaki przewracają.

Z zachwytu.

Ale ten cały PiS, to też nie jest taka znowu zła partia – proszę zwrócić uwagę, że Prezes Kaczyński z zasobu kadrowego Unii Wolności czerpie garściami (obiema):

o, na to swoje wunderwaffe, premiera technicznego, działacza Unii Wolności i nawet kandydata do sejmu z list tej partii, prof. Glińskiego powołał.

To, że wunderwaffe skończyło tak jak niemiecki pierwowzór, to nie wina partii-matki, a – że tak to po inżyniersku określę (bo ja z wykształcenia pierwszego inżynierem jestem) – konkretnego, nieudanego modelu.

Teraz się okazuje, że na prezydenta (też chyba technicznego, bo sondaże są nieubłagane) Prezes wyznaczył wunderwaffe2.0:

młodsze i bardziej niż prototyp wygadane, ale też z wymaganym w UW stażem.

W stosunku do Unii Wolności to ja zawsze pełen szacunku byłem, bo obstawić w wyborach prezydenckich swoimi ludźmi dwie, niby skonfliktowane partie polityczne, to jest mistrzostwo jeśli nie świata, to Polski z pewnością.I to nie pierwszy raz się ten numer udaje, bo przecież kiedy Wałęsa wygrał wybory na fali antybalcerowiczowskiej nienawiści (to takie polskie, ta nienawiść bezinteresowna), to pierwsze, co zrobił, to Balcerowicza na ministra finansów przywrócił – to był dopiero majstersztyk!

Reasumując: ja mam nadzieję, że się Andrzej Duda nie będzie ani działania w Unii Wolności wypierał (bo to byłoby żałosne), ani tłumaczył, że on to nie chciał, jeno mu establishmentowy teść kazał (bo to z kolei byłoby infantylne).

Puenta?

Jaka puenta, kiedy wszystko jasne jak słońce:

10 maja w wyborach spotkają się dwaj partyjni koledzy i który by nie wygrał, wszystko, jadąc Lampartem (guglować młodzi, guglować) zostanie po staremu.

Bo w polityce najważniejsza jest ciągłość!

 


Komentarze 13 Dodaj komentarz

 
  1. Szanowny Panie Ewaryście, a czy nie uważa Pan, że ocenianie kandydatury po takim marginalnym fragmencie politycznego życiorysu jest logicznym i publicystycznym nadużyciem? No chyba, że to taka prowokacja, ale bardzo mizerna, sam Pan przyzna… Na co wskazuje wniosek, że „wszystko i tak zostanie po staremu”, który dla każdego trzeźwego obserwatora jest oczywiście bzdurny i kompromituje cały Pana wpis.

    No ale niestety, jak widać po komentarzach są tacy, którzy to łykają. A więc akcja do której się Pan tym wpisem przyłączył – obrony obozu PBK/WSI – przynosi owoce. Pogratulować – oto dołożył Pan swoją cegiełkę.

       Odpowiedz
    3
    5
  2. @ MGM

    Proszę Pana,
    Pan mnie zupełnie, ale to zupełnie nie zrozumiał (co mnie ani nie martwi, ani nie dziwi: ja nawet lubię być nierozumiany, tak mam).

    Mnie jest najdoskonalej obojętne, kto będzie prezydentem PRLbis (i nie jestem w tej obojętności osamotniony – towarzyszy mi jakieś 55% obywateli).

    Obozu PBK/WSI nie trzeba bronić, bo sam sobie doskonale daje radę (OK, przyznaję, że z wielką pomocą JK, który po mistrzowsku gra swoją rolę ofermy – ja bym tak nie potrafił).

    Oczywiście, że wszystko zostanie po staremu, bo tylko głuptasek może uwierzyć, ze generałowie nie zabezpieczyli sobie w 89 „stabilności systemu: :-) Ale gdyby Pan wyguglował sobie tego Talleyranda, to by Pan wiedział, że
    jest tam jeszcze pierwsza część zdania, która nie wyklucza drugiej :-)

    A do Dudy nic nie mam – typowy koniunkturalista, który dzikim fartem został kandydatem na prezydenta dużego, europejskiego kraju :-)

       Odpowiedz
    4
    0
    • Dziękuję za trud odpowiedzi na mój osamotniony tu jak widać ideowo wpis. Czytuję Pana from time to time i mówiąc szczerze zaskoczyło mnie to Pańskie wyznanie, że jest Panu „doskonale obojętne”, kto będzie rządził. Widocznie rzeczywiście czytam bez zrozumienia. Tylko skąd Pan wziął te 55%? W wyborach prezydenckich frekwencja tylko raz spadła ciut poniżej 50%, a bywało że sięgała blisko 70-ciu…

      Wygóglowałem. Moim zdaniem pierwsza część zdania nie wnosi – nomen omen – nic nowego. Zastanawiam się też czemu przywołuje Pan akurat słowa kogoś, kto – jak donosi Wikipedia ;) – „w obiegowej opinii Francuzów stał się symbolem wiarołomstwa i politycznego cwaniactwa”… Ałtorytet? Really?

      Często zgadzam się z Pana słowami – także tymi z powyższej odpowiedzi. Jasne, że zabezpieczyli. Do ogródka PiS-u, w którym zdarzyło mi się aktywnie działać na lokalnym poletku, też mógłbym wrzucić parę mniejszych i większych kamyków. Więc tu zgoda. Ale nie rozumiem skąd Pana ostateczne wnioski. Naprawdę uważa Pan, że nic się nie da dla Polski zrobić? Że nie warto próbować? Że przekonywanie ludzi, że wszyscy są koniunkturalistami to jakiś program?

      Pewnie zostanę znowu wyśmiany, ale tak, ja w wieku 43 lat pozostaję idealistą. Udział w wyborach uważam za zasrany obowiązek każdego obywatela i jestem zwolennikiem wprowadzenia grzywny za uchylanie się od niego, jak to jest w paru krajach. Ja ten obowiązek motywuję dla siebie tym, że nie wypada olewać czegoś, za co walczyli i ginęli kiedyś ludzie godniejsi ode mnie. Nie rozumiem, jak można mieć to w dupie i po prostu nie iść, a jeszcze się tym chwalić. Ja wiem, że w społeczeństwie ludzi mądrych i światłych jest mniej niż głupich i ciemnych, ale to powinno nakładać na tych pierwszych jakieś obowiązki – m.in. publiczne dawanie dobrego przykładu i przekonywanie, że na wybory chodzić trzeba – a nie odwrotnie.

      Pisze Pan, że nic nie ma do AD i zaraz dokonuje dość negatywnej oceny. Oczywiście, wszystko można obśmiać – to łatwe – ale Duda dał bardzo wielu ludziom nadzieję, że jednak da się jeszcze o tę Polskę zawalczyć. Byłem na spotkaniu z nim, słuchałem go i wierzę w jego uczciwość. Dlatego w miarę moich skromnych możliwości robię co mogę – pisząc, rozmawiając, dyskutując – aby pomóc mu w tej kampanii. Widzę w tym sens i cel.

      A jaki jest Pański cel? Czy w niczym nie widzi Pan sensu? Mi ten sens jest potrzebny. Nawet jeśli PiS ma wiele wad, to daje nadzieję na jakąś zmianę. Pozycja kpiącego krytyka jest bardzo wygodna. Trudniej zaproponować coś konstruktywnego i określić się za, nie uważa Pan?

      Z szacunkiem,
      MGM

         Odpowiedz
      0
      0
  3. Najwyraźniej Marcin z Grodziska Mazowieckiego nie odrobił lekcji i w kolejnej klasie pójdzie do oślej ławki ;)
    Ewaryście – 55% plus jeszcze ja :)

       Odpowiedz
    1
    1
  4. @MGM

    Sądzę, że najpełniej moją opinię nt PRLbis (w tym kluczowej kwestii wyborów) wyraziłem w tekście „Uwięzili nas w Wielkim Teatrze.”
    http://blogmedia24.pl/node/69859
    Co ciekawe, powołuję się na zdumiewająco szczere opinie modelowo wręcz pisowskich dziennikarzy- Teresy Bochwic i Józefa Darskiego(Targalskiego).

    - Kiedy ja miałem 43 lata, w niesławie odchodził rząd AWS/UW – ależ oni jumali…
    Pan może jeszcze wyjechać, bo tu nie dość, że Panu życie zmarnują, to w wojnę o nie naszą sprawę wplączą solidarnie.

    - Talleyrand – hm… proszę wybaczyć, ale nie będę Panu tłumaczył, jak wybitnym umysłem ta kanalia dysponowała.

    - Duda – eee…. szkoda o tym „kandydacie zastępczym” gadać.

    Na koniec: ja NIE mam obowiązku niczego proponować – ja jestem KONSUMENTEM marek politycznych i jeśli wszystkie uważam za marne jakościowo,to ich…. nie kupuję :-)

    Miłego dnia,

    EF

       Odpowiedz
    2
    0
    • Tak sobie przypuszczam, że Pan nie pisze całej prawdy o tym co Pan myśli – tak na potrzeby tutejszego wizerunku… Ciekawe, czy mam rację. Choć jak to powiedział ktoś durzo mądrzejszy od Talejranda „tylko prawda jest ciekawa”. :)

      Tak, na szczęście są tacy zdumiewająco szczerzy „pisowscy” dziennikarze (choć można by dyskutować czy na pewno i de facto są oni pisowscy, czy tylko piszą jak jest :) ). Nie muszę Panu z pewnością tłumaczyć, czym różnią się oni od ‚peowskich’, tudzież układozamkniętowych „dziennikarzy”. Powinienem użyć jakiegoś potrójnego pogrubienia w tym cudzysłowie, bo to co oni robią to hańba dla mojego zawodu i krzyczące do nieba zaprzeczenie jego etyki.

      Pan wybaczy Panie Ewaryście – nie wiem ile Pan ma lat, ale traktujmy się jak dorośli (i jak faceci) – zabrzmiało to jak pouczenie gówniarza. Ja wiem co mógłbym. Wiem także co chciałbym. Jak również staram się czytać, jakie są moje OBOWIĄZKI – jako mężczyzny, jako obywatela, jako dziedzica tradycji tego a nie innego narodu.

         Odpowiedz
      0
      0
    • Polecony przez Pana tekst z blogmedia przeczytałem. Do bólu bd. Ja też lubię czytać komentarze.
      PS. Nie uważam, że pis wykonuje jedynie reżyserskie dyrektywy. Gdyby tak było, oni by się go tak nie bali i tak nie niszczyli. PiS jest częścią układu w tym sensie, że musi chodzić na jakieś z nim układy, żeby coś czasem załatwić. Tak mi się wydaje. Poza tym wczoraj przechodząc akurat Wiejską tak sobie pomyślałem: przecież oni tam siedzą, spotykają się w kiblach i piją razem wódkę. No przepraszam – koniak. Być może nawet właśnie w tych kiblach zapadają jakieś najciekawsze ustalenia. Ja cały czas mam nadzieję, że w peło jednak też są Polacy – tylko tacy trochę mniej.. czy też tylko tacy duuużo bardziej łasi na różne frukta. Miłego dnia

         Odpowiedz
      0
      0
  5. @MGM
    Błąd! W dzisiejszych czasach czyjkolwiek kompletny wizerunek uzyskuje się w ciągu paru sekund wpisaniem do G.na przykład „Ewaryst Fedorowicz”. I wyskakuje wszystko.

    Owszem, każde blogowisko ma inną grupę konsumentów i sensownym jest dostosowanie kontentu jaki formy (na przykład na pisowskich Naszych Blogach komentują ludzie zdecydowanie mniej oczytani – nie chcę pisać mniej inteligentni, choć mnie korci- niż na Wirtualnych).
    Jeśli Pan nie wierzy – polecam komentarze pod moim tekstem, po którym mnie wywalili (za pisanie całej prawdy właśnie:-D, i pod tekstem o moim wywaleniu napisanym przez innego blogera (sam Pan się przyznał, że lubi komentarze czytać :-D
    http://naszeblogi.pl/53057-jak-niezalezna-ukrainski-mord-w-hucie-pieniackiej-zauwazyla
    http://naszeblogi.pl/53104-za-co-zostal-wyrzucony-z-naszych-blogow-ewaryst-fedorowicz

    A PiS jest zwyczajnie poukładany. Po całości.

       Odpowiedz
    1
    0

Odpowiedz na „Marcin Grodzisk Maz.Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


pięć + = 7

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Dobrobyt dopiero będzie - ale elity już są!

niedziela 15/09/2019
0

Prezes Kaczyński, niby taki niedzisiejszy, nawet troszkę staroświecki i nieprzesadnie skomputeryzowany, jeśli tylko chce, to potrafi być szybki jak nie przymierzając laser (i jak laser…


Hat trick Kaczyńskiego, czyli będziecie mieli frajerzy socjalizm

sobota 14/09/2019
0

Przedwczoraj, korzystając z ładnej, prawie letniej pogody, wybrałem się  w Polskę. Pojechałem nowym, polskim samochodem elektrycznym (dokładnie tym, który 4 lata temu obiecał mi premier…


"Okupowani", czyli jak prezes Kurski prezesowi Kaczyńskiemu numer wywinął

czwartek 05/09/2019
0

Kurski wywinął numer prezesowi Kaczyńskiemu, że buzi dać! Otóż kupił serial pt "Okupowani", wg scenariusza norweskiego speca od kryminałów Jo Nesbo. Do przedwczoraj wszystko wydawałoby…


Grodno, czyli jak zostałem przemytnikiem

poniedziałek 19/08/2019
0

Sierpniowy poranek. W pociągu, którym 5 raz na przestrzeni ostatnich 15 miesięcy jadę do Grodna, w wagonie bezprzedziałowym (czyli takim, w którym zamiast przedziałów jakiś…


Symetryzm, czyli ostatnia linia obrony PiSu

czwartek 08/08/2019
0

Na pisowskich i propisowskich portalach śmiechom i żartom z robienia afery z czegoś, co dla pisowskich polityków i ich elektoratu jest „oczywistą oczywistością” nie ma…


Sezon ogórkowy, czyli ściąga dla Grzegrzółki

poniedziałek 05/08/2019
0

Grzegrzółka, to nazwisko tego pana, który jest szefem czegoś o nazwie Centrum Informacyjne Sejmu i który (sądząc po publicznych wystąpieniach) ma w zakresie swoich obowiązków…


Liberalna twarz Kaczyńskiego - i krzywy ryj Kuchcińskiego

wtorek 30/07/2019
0

Prezes Kaczyński, permanentnie etykietkowany przez takiego jednego o dziwnym imieniu, jako „żoliborski socjalista”, zaskoczył Publiczność i pokazał swoją liberalną twarz, i to liberalną w wariancie,…


Sezon ogórkowy, czyli czy Kaczyński pozwie Korwina?

czwartek 25/07/2019
0

Sezon ogórkowy mamy w PRL-bis w w pełni, co widać na załączonym obrazku: małosolne, nastawione jak co tydzień, z dodatkiem nie tylko czosnku, ale i…


Braki leków, Chińczycy i drugie życie Cioci Magdalenki

czwartek 11/07/2019
0

  To jest sławny Euthyrox. Syntetyczny hormon tarczycy, który zrobił w PRLbis karierę medialną, ponieważ jest... niedostępny. Po prostu: w gospodarce zwanej rynkową,  nie można…


Ple-ple-ple Plemiel

wtorek 09/07/2019
0

W Katowicach było fulwypaśnie: kongres Polska Wielki Projekt, w którym lojalnie od lat w charakterze widza i słuchacza uczestniczę, to przy imprezie Myśląc Polska to…