Abonamenciarz – wróg publiczny nr 1 IVRP


piątek 09/06/2017
4

Wróg publiczny to nie hetka pętelka (guglować młodzi, guglować), to instytucja!
Bez wroga publicznego (a szczególnie bez takiego z numerem 1) żadna władza funkcjonować nie może.

O, taka superpotęga jak USA nie mogła funkcjonować, to sobie stworzyła i to jakiego! – islamski terroryzm!

I potem pooooszło z górki – rozp…. Irak, Libię, no – w Syrii im wyszło nie do końca, bo pułkownik Putin skontrował, a w Turcji im nie wyszło wcale, bo trafili na twardziela Erdogana, ale interes pt islamski terroryzm lepiej czy gorzej się kręci:

Te same reguły obowiązują w RP, bez względu na numer, który jej nadzorca do klapy przypnie:

Za Stalina takim wrogiem publicznym nr 1 był zapluty karzeł reakcji, po kilku katach zastąpiony przez kulaka.

Za Gomułki – religiant (jest akie słowo, naprawdę) i bikiniarz, w fazie schyłkowej – prywaciarz.

Za Gierka prywaciarz wciąż był wrogiem publicznym (szczególnie w wersji badylarz), ale po Radomiu i Ursusie z czerwca 1976 dołączył doń warchoł.

Za Jaruzelskiego tym wrogiem publicznym był spekulant, ale to do stanu wojennego,
bo po 13 grudnia roku pamiętnego stał się nim element antysocjalistyczny (jeszcze gdzieś w Maminej szafie jest mój stary t-shirt z tym dumnym nadrukiem).

3 RP poszła na łatwiznę i za wroga publicznego nr 1 robił im i robi faszysta, co zważywszy na lewicowo-totalitarne korzenie trzecioerpowego establishmentu zrozumiałe.

Ale, jak napisał poeta sowiecki (taka prawda sowiecki, ale genialny – i co mi zrobicie?) Bułat Okudżawa „у каждой эпохи свои подрастают леса”

to i 4 RP nie od macochy i też swojego wroga publicznego znalazła.

Koniecznie chciał nim być pewien alimenciarz, ale został odprawiony i to nawet bez kwitka, bo nie będzie jakiś za przeproszeniem pajac (te przeprosiny to do prawdziwych pajaców) PiSowi publicznego wroga wybierał!

Ale od czego tęgie pisowskie umysły (tak, posłankę Lichocką też mam na myśli)!

Jak się stary komuch Czabański i podrzutek z Unii Wolności Gliński spiknęli, to zaraz do Prezesa (TEGO Prezesa) w dyrdy (archaizm i kolokwializm w jednym!) i podali mu na tacy swój łup:

abonamenciarza

A Prezes (TEN Prezes) jak to Prezes:

aaa… sami wiecie, co Prezes.

***
Cała ta awantura potwierdza moją tezę o samobójczych skłonnościach pewnego odłamu realnym socjalizmem ukąszonej za młodu inteligencji:

bo PiS liczy na Blitzkrieg, ale ja nie wykluczam, że się ta cala zadyma w zajadłą wojnę partyzancką przekształci, ze wszystkimi takiej wojny przykrymi konsekwencjami:

donosy, podchody, łapanki, najścia komornicze, i w konsekwencji kary,

z drugiej strony kreatywne myślenie tych 87% Polaków na najwyższych obrotach i te przepisywania na babcię, wypowiadanie umów, skargi do Bodnara i co tam jeszcze trenowany przez wieki w partyzantce Polak nie wykombinuje.

Spirala niechęci będzie się po cichu (wszak o partyzantce mowa) nakręcała (tu prawa fizyki się zaraz ukłonią, a ja inżynier jestem) i jak od… reaguje, to się pisowscy humaniści (to nie zaszeregowanie – to epitet) zdziwią.

Bo, jak to się dawnej mówiło (ech, były czasy…) „wiosna wasza – jesień nasza!”.

A konkretnie jesień 2018, kiedy odbędą się wybory samorządowe i stanowiący te 87% wyborców abonamenciarze, przyjdą do urn podziękować temu podrzutkowi z Unii Wolności, temu przepraszaczowi znajomych cwaniaków z NGO’sów, temu admiratorowi Zygmunta Baumana i mentalnemu totalniakowi Piotrowi Glińskiemu (o starym komuchu Czabańskim nie zapominając) za uszczelnienie.

Widok po otwarciu urn rozdziawionych jap wariatów albo agentów (to nie ja, to Prezes, TEN Prezes) , którzy Prezesa (TEGO Prezesa) w ten kanał wpuścili – bezcenne….

PS Nie twierdzę, że nie jest lepiej niż było:

Bo za okupacji Niemcy nie kazali odbiorników (radiowych – telewizorów jeszcze wtedy nie było)  rejestrować: oni po prostu kazali je oddać, pod KARĄ ŚMIERCI.

I pomyśleć, że to dziadziusiowie i tatusiowie dzisiejszych władców Unii byli.


Komentarze 4 Dodaj komentarz

 
  1. Jak przystało na partyzanta mentalnego przypomnę, że było już hasło niepłacenia abonamentu, jako wyraz obywatelskiego sprzeciwu i braku zgody na świat zadany. Dokładnie 11 lat temu miało to miejsce. Rok później autor tegoż hasła, zapowiedział publicznie likwidację abonamentu, ale wtedy TVP by innym stacjom zabrała reklamodawców (cyfryzacja była w powijakach, tylko Jedynka miała zasięg w całym kraju – nie ma co polemizować). Ponieważ likwidacja się nikomu politycznie nie opłacała, więc uznano, że tak jak jest („chcesz to płać, nie chcesz? Też dobrze”), jest najlepiej. I komu to przeszkadzało? ;-)

    Dodam jeszcze, że rodacy na tle danych osobowych wrażliwi. Zostawią dowód osobisty w wypożyczalni kajaków, ale spróbujcie im jakoweś ACTA wprowadzić, to całą dzielnice rozwalą, jak to w Kielcach podczas protestów przeciwko cenzurowaniu Internetu w czasach Tuska było. ;-)

       Odpowiedz
    8
    4
    • Panie Zbigniewie – ja naprawdę już chcę, żeby oni ten abonament „uszczelnili” i zaczęło się ściganie przez Władzę „Kowalskich” na skalę po 1945 niespotykaną:
      przecież dla TVN/Polsatu cotygodniowy szoł pt „znowu dorwali zwykłego Polaka” to samograj, a koszty wizerunkowa dla PiSu będą katastrofalne.
      Ale ja lubię, jak coś się dzieje, a styl myślenia i komunikowania się z poddanymi „premiera technicznego” Glińskiego, to po prostu wzorzec z Sevres totalniaka :-D

         Odpowiedz
      4
      4
  2. Jak zawsze, jak zwykle – niezwykle trafnie. Natury supertrwałego SYSTEMU oszukać się nie da. Taki / psia go mać trwały /.

    Pozdrowienia, Panie Ewaryście.

       Odpowiedz
    4
    4
    • Szczerze mówiąc, ta cała zadyma z abonamentem wygląda na klasyczny zestaw pt „sabotaż i dywersja”.
      Ale jeśli pisowcy są tak durni/zadufani/jedno i drugie, że tego nie widzą, to ich problem. :-D
      Też Pana, Panie Adamie pozdrawiam!

         Odpowiedz
      0
      1

Odpowiedz na „Ewaryst FedorowiczAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


+ 9 = dziesięć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Kto ma ministra w rodzinie – ten z głodu nie zginie!

niedziela 17/05/2020
0

Co, że w oryginale jest ksiądz, a nie minister? No i co z tego - minister to taka odmiana ministranta, to i też pasuje, tym…


Mamy pieredyszkę – i to jaką!

niedziela 10/05/2020
0

Wyszło na moje – pieredyszka trwa, i trwa mać!  (to nie ja, to Pawlak). I nie żadne, marne 7 czy 14 dni, a minimum miesiąc!…


Zarządzanie pieredyszką, czyli luzowanie wyborcze

wtorek 05/05/2020
0

Konsekwentnie od tygodni informuję szanownych Czytelników, że mam na tę hucpę, zwaną koronawirusem wywalone, i to wywalenie nie tylko nie ustępuje, ale z każdym kolejnym…


Posłowie PiSu piszą po prośbie do Ateusza Morawieckiego

sobota 18/04/2020
1

Na stare lata przyszło mi za trend settera robić: najpierw, po deklaracji  mania wywalone na koronawirusa, zostałem poparty przez Prezesa Kaczyńskiego i najpotężniejszego człowieka świata,…


Zamaskowanie, czyli humbug pod przykryciem

sobota 18/04/2020
1

Tak wrednie zmanipulowanych świąt Wielkiej Nocy, to nawet za komuny nie pamiętam, bo nikt mi nie wmówi, że wpuszczenie 150 ludzi do hipermarketu Auchan i…


5 minus, czyli dziś w kościele jest łapanka

piątek 10/04/2020
0

To są zdjęcia autobusu miejskiego w stolicy. A na nim – informacja, że do tego autobusu może wejść 19 osób, No taki limit, a limit…


Wyborcza, pocztowa majówka, czyli kiedy Prezes był na poczcie?

piątek 03/04/2020
0

Ja, odkąd najpotężniejszy człowiek świata, czyli prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że podobnie jak Ewaryst Fedorowicz (kolejność prawidłowa), ma na koronawirusa wywalone, nie muszę się…


Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
1

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po…


Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
1

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem,…


Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
0

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb…