Moje ostatnie wpisy

 

„Nie oglądaj reklam banków”, czyli Open Finance radzi.

piątek 23/01/2009
3

Przez cały wrzesień znęcałem się nad reklamami banków, że nie merytoryczne, że takie, że siakie. Potem została odpalona tzw. bańka spekulacyjna, w wyniku czego edukacja konsumentów nabrała niebywałego impetu niejako samoistnie i znęcać się już nie musiałem. Ostatnio za reklamy banków zabrał się Open Finance, samodzielnie tworząc spocik z motto „nie oglądaj reklam banków”. Jak…

Koksiarze

poniedziałek 19/01/2009
2

Kilkunastu obywateli zrzeszonych w organizacji o wszystko mówiącej nazwie KOKS*, przykuło się łańcuchami do krzeseł w kino-teatrze, trzymając transparent z napisem: "Łapy precz od kina Polonia". Protestowali przeciwko zgodzie władz Sopotu na zburzenie budynku kina i teatru, twierdząc, że „sopocki kompleks kinowo - teatralny jest najstarszą tego typu instytucją w Polsce. Został wzniesiony w roku…

Koniec bojkotu TVN 24 przez PiS, czyli poseł Suski zapuszcza wąsy.

środa 14/01/2009
2

Pół roku temu popełniłem tekst Bojkot TVN 24, czyli poseł Suski zgolił wąsy.W nadziei, że na dłuższą rozrywkę się zanosi, przez 6 miesięcy co wieczór oglądałem coś w rodzaju cyklu W starym kinie (był taki program...) z nieatrakcyjnymi amantami i nieśmiesznymi komikami, popatrując na marniejące słupki TVN24,  a tu nagle - „kaniec filma”. Niestety (dla mnie) …

„Fa ra fa ra fa ra fa ra fa ra fa fa”, czyli absolutnie.

wtorek 13/01/2009
5

Spokojnie, ja się nie zacząłem nagle jąkać - to jest refren kultowej piosenki Wojciecha Młynarskiego pt. „Absolutnie”, z równie kultowego telewizyjnego serialu „Droga”. Tak mi się jakoś skojarzył.Ale dziś nie o telewizji wcale, tylko o teatrze: jestem przeciwny eksperymentom z ubieraniem dresiarzy w garnitury w nadziei, że im od tego liczba zwojów wzrośnie. Bo to…

Died Moroz, czyli Europa na smyczy.

środa 07/01/2009
2

Za Gomułki i Gierka, gdy temperatura spadała poniżej -25oC W DZIEŃ, to po prostu szkoły.... zamykano, żeby dzieciaki (teoretycznie) siedziały w domu.Oczywiście dzieciaki, z niżej podpisanym włącznie, korzystały z dodatkowych ferii zimowych jeżdżąc na łyżwach po podwórkach, chodnikach, szkolnych boiskach, o stawach nie wspominając. Mimo mrozu, w mieszkaniach było ciepło, bo na hałdach przy osiedlowych…

Prawo wielkich liczb, czyli Defraudacja.

poniedziałek 05/01/2009
7

Cały amerykański przemysł samochodowy potrzebuje dla swojego przeżycia 14 (czternastu) miliardów dolarów. Bernard Madoff zdefraudował 50 (pięćdziesiąt) miliardów.Słowo zdefraudował pasuje tu jak ulał: bo takiej kwoty się nie kradnie, nie rąbie, nie podwędza, nie kosi - taką kasę to się defrauduje właśnie.Pan Madoff.... został zwolniony za kaucją. Bo za takie przewały (przepraszam - przewały)  to…

Twardzi chłopcy, czyli farfallus.

poniedziałek 29/12/2008
9

W antycznym Rzymie, pochodzący z plebsu (choć niektórzy twierdzili, ze był zwykłym barbarzyńcą) młodzian, został w wyniku intrygi, połączonej z dorzynaniem resztek rządzącej watahy, mianowany senatorem.Postawę miał chwacką, konstrukcję umysłową nieskomplikowaną, wypowiadał się zwięźle, dobroczyńcom posłuszny był, jak nie przymierzając, brytan, a do tego nie cierpiał wszelkich przedstawicieli wyznania handlowego. A jeśli dodać, że z…

BAR, czyli Białostocka Afera Reklamowa.

niedziela 28/12/2008
1

Gdyby ktoś mnie zapytał, jakie było w mijającym roku najśmieszniejsze wydarzenie w polskiej reklamie, bez wahania wskazałbym na wybranie przez władze zacnego miasta Białystok logo, które jest łudząco podobne do emblematu organizacji skupiającej m.in. homoseksualistów i bisekusalistów z Nowego Jorku (The Lesbian, Gay, Bisexual and Transgender Community Center).Logo jak logo - ani mnie odrzuca, ani zachwyca,…

Wiszący ponton, czyli farfaliada

piątek 19/12/2008
17

Nie lubię facetów z nadwagą. Takich z wyraźną nadwagą nie lubię tym bardziej. Bo ani się taki schyli, żeby zawiązać sznurówkę, ani po schodach wejdzie bez pomocy.A poza tym od razu widać, że leń i do sportu ma wstręt.Żeby było jasne: odchudzanych też nie lubię; nie zje taki schabowego, bo mu 200 gram na wadze…

Lizać łapę

wtorek 16/12/2008
6

W minionej epoce, do sąsiadów z południa miałem stosunek lekceważący; jakże miało być inaczej, skoro wystarczyło przekroczyć granicę, by zobaczyć takie billboard’y, jakich w PRLu jednak nie było. O, takie na przykład:  So Sovietskym Zväzom na večné časy a nikdy inak. Takie wiernopoddańcze i w (...) włażące, że aż mdłości brały. U nas wtedy było…