Moje ostatnie wpisy

 

Zarządzanie pieredyszką, czyli luzowanie wyborcze

wtorek 05/05/2020

Konsekwentnie od tygodni informuję szanownych Czytelników, że mam na tę hucpę, zwaną koronawirusem wywalone, i to wywalenie nie tylko nie ustępuje, ale z każdym kolejnym wystąpieniem ministra o wyglądzie sadystycznym się wzmaga. No bo jak można nie mieć wywalone, skoro według rządowych danych w 36 milionowym kraju, w marcu, na tego całego wirusa zmarły 32…

Posłowie PiSu piszą po prośbie do Ateusza Morawieckiego

sobota 18/04/2020

Na stare lata przyszło mi za trend settera robić: najpierw, po deklaracji  mania wywalone na koronawirusa, zostałem poparty przez Prezesa Kaczyńskiego i najpotężniejszego człowieka świata, czyli Donalda Trumpa.  Następnie, ledwie dni temu kilka, na prościutkim przykładzie wykazałem krzyczącą (tego jeszcze nie zakazali) niesprawiedliwość w przydziale przez pisowską władzę limitów różnym podmiotom: 19 pasażerów autobusie miejskim,…

Zamaskowanie, czyli humbug pod przykryciem

sobota 18/04/2020

Tak wrednie zmanipulowanych świąt Wielkiej Nocy, to nawet za komuny nie pamiętam, bo nikt mi nie wmówi, że wpuszczenie 150 ludzi do hipermarketu Auchan i 5 (słownie – pięciu) do największego kościoła, to nie jest manipulacja. I to w 36 milionowym, sterroryzowanym strachem, mającym  zamrożoną gospodarkę kraju, w którym od 4 marca zmarło 268 ludzi…

5 minus, czyli dziś w kościele jest łapanka

piątek 10/04/2020

To są zdjęcia autobusu miejskiego w stolicy. A na nim – informacja, że do tego autobusu może wejść 19 osób, No taki limit, a limit to (tak jak przydział, domiar, kontyngent obowiązkowy) to ukochane narzędzie socjalistycznych rządów wszelkiej maści. Kto ma czas i ochotę niech sobie wygugluje  zdjęcie hipermarketu Auchan na Ursynowie, do którego mogą…

Wyborcza, pocztowa majówka, czyli kiedy Prezes był na poczcie?

piątek 03/04/2020

Ja, odkąd najpotężniejszy człowiek świata, czyli prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że podobnie jak Ewaryst Fedorowicz (kolejność prawidłowa), ma na koronawirusa wywalone, nie muszę się już przejmować tym, czy jakiś nadwiślański, polityczny lokals też wywalone ma lub nie ma. Owszem, miło mi słuchać i czytać, jak Prezes Kaczyński deklaruje (piszę ten tekst w południe 3…

Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po czym oddałem się swoim ulubionym zajęciom. Tekst powstał w momencie, gdy w PRL-bis stosowne służby naliczyły 5 (słownie: pięć) osób, które  na tego koronawirusa zmarły. Dodałem, że o 5 za…

Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem, że każdego dnia w Kraju nad Wisłą, w wypadkach komunikacyjnych ginie 8 (słownie – OŚMIU ludzi) i psa z kulawą noga to nie rusza. Ten z kolei argument (bo to…

Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb Inki i Zagończyka, czyli kiedy Bierut won z Powązek?” Tekst zakończyłem puentą: „Bo jeśli ma być tak, że wyciągnięci z dołów śmierci i niepamięci przez wspaniały zespół prof. Szwagrzyka bohaterowie…

Wirus wyborczy, czyli podarunek z Wuhan

piątek 28/02/2020

Tytuł miał brzmieć "Zarządzanie strachem – koronawirus, czyli komunikacyjny samograj", ale że (parafrazując klasyka nad klasykami, czyli Bronisława Komorowskiego) "tytuły powinny być krótkie - a kiełbasy długie!", jest krócej, ale ładniej. *** Państwo, jak mówił minister,  jest przygotowane na tę sytuację – o godzinie 14.22 27 lutego tak mówił. No to ja tak spontanicznie: o,…

Andrzej Wallenrod na konwencji PiSu

czwartek 20/02/2020

Konwencja była fulwypaśna, transatlantycki sznyt było widać, słychać, a czuć nie tylko dlatego, że wcześniej monitor sprayem czyszczącym lekkomyślnie spryskałem, co transmisję zapachową skutecznie przykryło. Z tzw. kontentem było tak sobie, bo o czym tu mówić, gdy wszystko jest dobrze, a będzie dobrzej! (to moje) Co ja gadam: wszystko jest cudownie tak, że tylko nam…