Moje ostatnie wpisy

 

Wyborcza, pocztowa majówka, czyli kiedy Prezes był na poczcie?

piątek 03/04/2020
0

Ja, odkąd najpotężniejszy człowiek świata, czyli prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że podobnie jak Ewaryst Fedorowicz (kolejność prawidłowa), ma na koronawirusa wywalone, nie muszę się już przejmować tym, czy jakiś nadwiślański, polityczny lokals też wywalone ma lub nie ma. Owszem, miło mi słuchać i czytać, jak Prezes Kaczyński deklaruje (piszę ten tekst w południe 3…

Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

poniedziałek 23/03/2020
1

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję - wywalone. Dlaczego mam – wyjaśniłem, po czym oddałem się swoim ulubionym zajęciom. Tekst powstał w momencie, gdy w PRL-bis stosowne służby naliczyły 5 (słownie: pięć) osób, które  na tego koronawirusa zmarły. Dodałem, że o 5 za…

Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

wtorek 17/03/2020
2

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię. To miłe zajęcie. Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem, że każdego dnia w Kraju nad Wisłą, w wypadkach komunikacyjnych ginie 8 (słownie – OŚMIU ludzi) i psa z kulawą noga to nie rusza. Ten z kolei argument (bo to…

Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

niedziela 08/03/2020
0

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb Inki i Zagończyka, czyli kiedy Bierut won z Powązek?” Tekst zakończyłem puentą: „Bo jeśli ma być tak, że wyciągnięci z dołów śmierci i niepamięci przez wspaniały zespół prof. Szwagrzyka bohaterowie…

Wirus wyborczy, czyli podarunek z Wuhan

piątek 28/02/2020
0

Tytuł miał brzmieć "Zarządzanie strachem – koronawirus, czyli komunikacyjny samograj", ale że (parafrazując klasyka nad klasykami, czyli Bronisława Komorowskiego) "tytuły powinny być krótkie - a kiełbasy długie!", jest krócej, ale ładniej. *** Państwo, jak mówił minister,  jest przygotowane na tę sytuację – o godzinie 14.22 27 lutego tak mówił. No to ja tak spontanicznie: o,…

Andrzej Wallenrod na konwencji PiSu

czwartek 20/02/2020
0

Konwencja była fulwypaśna, transatlantycki sznyt było widać, słychać, a czuć nie tylko dlatego, że wcześniej monitor sprayem czyszczącym lekkomyślnie spryskałem, co transmisję zapachową skutecznie przykryło. Z tzw. kontentem było tak sobie, bo o czym tu mówić, gdy wszystko jest dobrze, a będzie dobrzej! (to moje) Co ja gadam: wszystko jest cudownie tak, że tylko nam…

Juszczyszyniada, czyli kaściarze do wzięcia

piątek 07/02/2020
2

„Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego”, powiedział jakiś sędzia sądu rejonowego. Mam w związku z tym kilka pytań: kim jest osobnik, który w terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h jechał z prędkością 101 km/h? W moim,…

Leworządność, czyli jak brukselska eurożulia cwaniaków wykiwała

piątek 17/01/2020
0

Najpierw stary dowcip: pewnemu cwaniakowi się zmarło. Stanął przed sądem niezawislym – tfu! Ostatecznym, gdzie znudzony rutyną sędzia, w przypływie dobrego humoru po prostu zapytał go, czy woli pójść do piekła czy do nieba. Cwaniak nie byłby cwaniakiem, gdyby nie poprosił sędziego o możliwość sprawdzenia towaru przed zakupem, na co sędzia (jak wspomniałem znudzony i…

Kaściarze, czyli Marsz 1000 kagańców!

poniedziałek 13/01/2020
0

Pierwszym i najważniejszym zadaniem, jakie spełniają sądy od zarania dziejów (ładne to określenie) jest trzymanie Ciemnego Ludu/Suwerena (wersja zależna od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa, czy oficjalny spicz) za pysk. Tak było, jest i będzie dopóki Ziemia kręci się  (to ten wstrętny sowiet Okudżawa, a co mi tam). Wszelkie - proszę wybaczyć własciwą mi precyzję…

Stalin – swołocz i antysemicka świnia

niedziela 29/12/2019
1

Władymir Putin nakłamał. Na temat Polski konkretnie. Najpierw za przyczynę wybuchu II wojny światowej uznał traktat monachijski, oznaczający rozbiór Czechosłowacji, co akurat było przyczyną, ale pośrednią, bo handlujące z Hitlerem Anglia i Francja dokładnie zdawały sobie sprawę z konsekwencji tego haniebnego aktu. A potem jako przyczynę rozpętania wojny uznał odebranie przez Polskę Czechosłowacji etnicznie polskiego…