Co się stało z Tomkiem Laskusem?


sobota 10/02/2018
0

Gdzieś na Twitterze znalazłam pytanie: Czy nie brakuje wam Tomka Laskusa?  Gdy je przeczytałam, uświadomiłam sobie, iż od kilku miesięcy nie widziałam nowych wpisów tego wybitnego blogera.  Gdy zajrzałam na jego blog w Salonie24 {TUTAJ(link is external)}, przekonałam się, że ostatnią notkę napisał on 8.08.2017.  Tak samo było na jego drugim blogu {TUTAJ(link is external)}, Facebooku i Twitterze.  Na tym ostatnim automat mechanicznie zlicza obserwujących.  W sierpniu 2017 Tomek Laskus znikł z sieci.

A był on blogerem nieprzeciętnym.  Jego analizy polityczne odznaczały się wysokim poziomem.  Zaczął pisać 10 lipca 2014 i stworzył w sumie 228 notek.  Ja zwróciłam na niego uwagę w czerwcu 2015 roku i poświeciłam mu wpis „Dobre teksty o polskiej polityce” {TUTAJ(link is external)}.  Ponad rok później, w październiku 2016, Tomek Laskus otrzymał nagrodę Złotej Ryby {TUTAJ(link is external)}.  Jak stwierdzono:

„Tomek Laskus nagrodzony został za felieton zatytułowany „Michał Rachoń i Prezes Magister, czyli brak partnerstwa w dyskusji” [{TUTAJ(link is external)}] – poświęcony sporowi pomiędzy dziennikarzem TVP a b. prezesem TK Jerzym Stępniem – oraz za całokształt dotychczasowej twórczości.
- Pan Laskus jest naprawdę utalentowanym młodym człowiekiem i ja mu życzę wielkiej kariery w tej dziedzinie, a niech dla niego drogowskazem będzie Maciej Rybiński – mówiła, wręczając nagrodę, szefowa kapituły Krystyna Grzybowska.  Zwycięzca otrzymał nagrodę pieniężną w wysokości 10 tys. zł.”.

Sam laureat oświadczył:

„Dziękując za wyróżnienie, Laskus  powiedział, że „każdy, kto pisze, (…) wie, jak ważne jest dla dziennikarza, blogera, publicysty, kiedy jest doceniony”. – A ja jestem w tej wyjątkowej sytuacji, że jestem doceniony przez ludzi, którzy w dużej mierze kształtowali moje poglądy i formowali moje widzenie spraw społeczno-politycznych, więc dla mnie to jest zaszczyt podwójny – dodał.
Laureat zaznaczył też, że nagroda jest dla niego „nie tylko zaszczytem”, ale też „wielkim zobowiązaniem”. – Do tej pory ja sobie pisałem jako Tomasz Laskus i czasami napisałem lepiej, czasami gorzej, komuś się spodobało bardziej, komuś mniej. Natomiast teraz będę już pisał jako Tomasz Laskus, laureat nagrody Złotej Ryby im. Macieja Rybińskiego, a takie uzupełnienie przy nazwisku powoduje – czy tego chcę, czy nie – że szczególnie nie wypada mi chałturzyć i będę starać się, żeby tego chałturzenia unikać – powiedział.”.

Przez prawie rok Tomek Laskus dotrzymywał tego zobowiązania, po czym znikł.  Co się z nim stało?  Wydaje mi się, iż dzięki pomocy wujka Google jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie.  Natrafiłam na Biuletyn Informacyjny Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego {TUTAJ(link is external)}.  Wynika z niego, że w dniu 1.09.2017 Tomasz Laskus  podjął prace jako asystent polityczny ministra w Gabinecie Politycznym Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.  Jego karta informacyjna {TUTAJ(link is external)} podaje jego datę urodzenia – 1990 rok.  Wszystko się zgadza – imię, nazwisko, data urodzenia i moment zaprzestania działalności publicystycznej.

Wygląda na to, że bloger Tomek Laskus przekształcił się w dostojnego urzędnika ministerialnego Tomasza Laskusa.  Blogosfera na pewno na tym straciła, a czy ministerstwo zyska – to się dopiero okaże.  W każdym razie życzę Tomaszowi Laskusowi powodzenia.


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


dwa + 7 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Dalsze reakcje na wybory samorządowe 2018

poniedziałek 22/10/2018
0

A właściwie na wstępne sondaże.  Dziś [22.10.2018] rano IPSOS opublikował wyniki tzw. late poll.  Różnią się one od poprzednich:  PiS dostało 33%, KO - 26.7%,…


Wybory samorządowe - exit polls - pierwsze reakcje

niedziela 21/10/2018
0

O 21:00 zakończyła się cisza wyborcza i ogłoszono wyniki tzw. "exit polls".  Na razie ograniczę się do przytoczenia pierwszych reakcji z Twittera.  Matka Kurka [Piotr…


Wybory samorządowe wczoraj i dziś

piątek 19/10/2018
0

Wczoraj - to znaczy cztery lata temu.  Wtedy właśnie opublikowałam notkę "Wybory samorządowe - kłopoty gotowe" {TUTAJ}.  Zaczęłam ją od słów: "To tytuł artykułu Janusza…


Ważny efekt "afery taśmowej". Rozmowa Pawlak - Sołowow

czwartek 18/10/2018
0

Wczoraj [17.10,2018]  portal TVP Info ujawnił nagraną potajemnie rozmowę Waldemara Pawlaka z Michałem Sołowowem {TUTAJ}.  Jej waga jest o wiele większa niż znanych do tej…


Jaki jest wkład Polski w globalne PKB?

wtorek 16/10/2018
0

Można się tego dowiedzieć z pięknej, okrągłej tabelki opublikowanej na Twitterze przez Bartosza Wiśniewskiego {TUTAJ}.  Przedstawia ona dane z 2017 roku, dotyczące PKB większości krajów…


Grozi nam chiński "kapitalizm roju"

poniedziałek 15/10/2018
0

Ostrzega przed nim Grzegorz Lewicki w artykule "Nowy wspaniały rój" zamieszczonym w "PlusMinus" z soboty - niedzieli 13-14.10.2018.  Obszerne streszczenie tego tekstu można znaleźć na…


Kampania zbliża się ku końcowi

niedziela 14/10/2018
0

Chodzi naturalnie o kampanię przed wyborami samorządowymi.  Do ciszy wyborczej pozostało dzisiaj [14.10.2018] jeszcze pięć dni, do samego głosowania - siedem.  Kampania owa była raczej…


Jacek Czaputowicz - minister z przypadku

piątek 12/10/2018
0

Jacek Czaputowicz został polskim ministrem spraw zagranicznych 9 stycznia 2018 roku, czyli nieco ponad 9 miesięcy temu.  Jego nominacja miała charakter przypadkowy.  Po prostu przewidywany…


Prezydent Andrzej Duda wykazał się wreszcie zdecydowaniem

środa 10/10/2018
0

w sprawie reformy Sądu Najwyższego.  Powołał dziś [10.10.2018] 27 nowych sędziów SN.  Zignorował przy tym zarówno orzeczenia NSA o wstrzymaniu wykonanie uchwał KRS, jak i…


Czy Rada Europy jest "zgniłą instytucją"?

wtorek 09/10/2018
0

Pod moją notką  "Zgniłe instytucje. Przykład - Interpol" pojawił się {TUTAJ} komentarz "Przykład Rada Europy" pióra Jjr.  Czytamy w nim: "Ukraina płacze, a Rosja sobie…