ROZMOWA Z PIETRZAKIEM…


poniedziałek 29/10/2012

 

Wywiad z Janem Pietrzakiem zrobiłem po występach Kabaretu pod Egidą w PKiN – parę miesięcy przed wyborami w 1989. Podobnie, jak rozmowa z A. Drawiczem, którą puściłem tutaj ostatnio po raz pierwszy – jest to niewykorzystany dotąd materiał dziennikarski, mający wg mnie wartość dokumentalną.

- Kabaret pod Egidą wypłynął na fali studenckich protestów lat 60.?

To był raczej przypadek. Na jesieni 67-mego wyrzucono nas z klubu studenckiego „Hybrydy” na zasadzie, że to się zrobił klub dla playboyów. Towarzyszyły temu straszliwe ataki moczarowskiej „Walki Młodych” na nas i pośrednio na Uniwersytet Warszawski, że tam niesłuszna młodzież chodzi, bo powinna być bardziej słuszna ta młodzież… Robiliśmy akurat nowy program i szukaliśmy nowego lokalu; premiera wypadła 10 lutego 1968 w piwniczce pałacyku Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych (TPSP) na Chmielnej 5.

- Już się wtenczas odbywały w Warszawie afery z „Dziadami” przed wydarzeniami marcowymi…

Zdążyliśmy dokładnie z miesiąc wcześniej, bo w marcu nasza premiera już by się nie odbyła i w ogóle byłoby po nas. Graliśmy coś dwa razy w tygodniu w tej salce TPSP i jakoś w ogólnym zamieszaniu tę pierwszą zawieruchę marcową żeśmy jakoś przeżyli. Nazywali nas wtedy kabaret POD EŻYDĄ, bo było u nas paru ludzi „wiadomego pochodzenia”. Poza Jonaszem Koftą jeszcze Natek Tenenbaum pisał dla nas teksty.

Jak się ktoś nazywał Tenenbaum, to tak im podchodził z miejsca do druku, że automatycznie trafiał na pierwsze kolumny prasy centralnej… Natek popularny był wtedy w środowisku studenckim; bardzo go dzisiaj brak – w Szwecji mieszka. Więc wołali nas wdzięcznie „kabaret pod eżydą”.

- To kiedy „Eżydę” zamknęli pierwszy raz, bo się ocknęli?

Rozpędzili nas dopiero po dwóch latach, kabaret zamknęli i go nie było. Dopiero jak się Gomuła przewalił, to w 71-szym mogliśmy grać od nowa. Ale to się grało zawsze w bardzo wąskim gronie i dlatego byliśmy tolerowani. Nie mogliśmy w ogóle rozpowszechniać tego wszystkiego. Potem przyszła taka rewolucja techniczna w latach 70. z kasetofonami, których wcześniej prawie nie było.

Graliśmy dalej po różnych kanciapach w Warszawie, przypadkowo raczej, ale to się na kasetach niesamowicie rozchodziło. Nie chcę przeceniać wagi tego wszystkiego, że taki byłem tępiony, ale bywały lata, że w ogóle nie mogłem grać i wpisywany byłem na te ich „czarne listy”.

- Zdarzały się telefoniki, że coś im jakby nie pasuje?

No, nie tylko tak łagodnie i grzecznie. My po prostu nigdy nie mieliśmy stałego lokalu. Nie przydzielali… Teraz też wynajmujemy sale na sezony lub na parę imprez, jak się uda, to tu – to tam. Trzeba pamiętać, że myśmy przeżyli w tym kraju jednak parę przełomów i zakrętów, a ja całe życie starałem się poszerzać jakoś zakres możliwości i zawsze mój problem główny polega na stosunku do cenzury i władzy szeroko pojętej. Stąd ciągłe konflikty, kłopoty i problemy.

- Teraz też wszystkie teksty do cenzury musicie oddawać?

Oczywiście i odrzucają dosyć dużo; różne tam pocięte, czerwone rameczki porządnie wykreślone. Wycinają mi żarty, a zostawiają omówienia. Bo dobry monolog składa się głównie z żartów, a reszta to są gawędy właściwie. Jak ja mam trzy strony monologu pocięte w kratkę, wszystkie żarty wywalone, to nie ma monologu. W radiu reportaż z kabaretu idzie i nagle: blu, blu, blu, blu… – to było rozporządzenie ministra i dalej jak by nigdy nic monolog leci.

Oni coś skreślają, ja tam potem na różnych imprezach dodaję. Potem oni przyłażą – piszą notki, robią afery – taki wyścig normalny. Chodzę się kłócić czasami, nieraz wychodzi na dobre, bo wymyślam lepszy dowcip, czasem cały numer odkładam, bo już nie ma co.

- To może jeszcze z parę adresów, gdzie graliście?

Jeden sezon w „Melodii” na Nowym Świecie – taka knajpa na wprost KC po drugiej stronie ulicy, zresztą w „Małej apokalipsie” Konwickiego opisana – wskoczyłem tam jakims fuksem, nawet sami nie wiedzieli co robią. Jak się raptem dowiedzieli, towarzysze z naprzeciwka… – nie wiedzieli, co z tym zrobić. Jak tam graliśmy – tylko się palcem pokazywało… Długo tam nie pograliśmy; obok był sklep mięsny, to też go znieśli przy okazji, bo nie wypadało, żeby ludzie stali w kolejkach pod nosem KC.

- Panie Janku, czy „Egida” nie funkcjonuje czasem jako wentyl?

Teoria wentyla jest mi bardzo wygodna i na rękę, bo mogę czasem udawać naiwniaka. Nie wydaje mi się jednak, aby „teoria wentyla” znajdowała potwierdzenie w naszej kulturze. Powstało przez 40 lat sporo dzieł świadczących o duchowej niezależności społeczeństwa, mimo nieustannej presji partyjnej machiny propagandowej. Suma tych wszystkich wydarzeń i dokonań – w książkach, filmach, sztukach, kabaretach – sprawia, że pojawia się odrębna jakość społeczna. Dystans do tej smuty, niezależne myślenie – bez tego bylibyśmy już tylko pustynią pełną kolejek.

CDN

 

 


Moje najnowsze wpisy

 

CO SIEDZI W KIMIE.

niedziela 17/09/2017

TELAWIW OnLine: Rosjanie określają konflikt z KRLD, jako „piekielny krąg”, choć tak naprawdę nie wiadomo, czy sami wraz z Chińczykami nie manipulują reżimem w Pjongjang,…


TELAWIW OnLine: Netanjahu powiedział na konferencji prasowej w Buenos Aires, że Izrael popiera kurdyjską niepodległość (Kurdexit),

czwartek 14/09/2017

niezależnie od tego, że PKK w Turcji jest organizacją terrorystyczną...Szef rządu złożył to oświadczenie w związku z referendum niepodległościowym, które 25 września odbędzie się w…


TELAWIW OnLine: Amerykanie potwierdzają, że jeszcze w maju ostrzegli Hiszpanów przed planowanym na miesiące letnie

piątek 01/09/2017

atakiem terrorystycznym IS w Barcelonie - właśnie na popularnej wśród promenadzie Las Ramblas. W zamachu 17 sierpnia zginęło tam 16 osób, a ponad 120 odniosło…


TELAWIW OnLine: Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres swoją pierwszą oficjalną wizytę w Izraelu zaczął w poniedziałek

poniedziałek 28/08/2017

od zwiedzenia Instytutu Jad Waszem. Następnie w rozmowach politycznych w Jerozolimie spotkał się z zarzutem, że jego organizacja nieustannie od dziesięcioleci jest widownią skrajnie antyizraelskich…


TELAWIW OnLine: Niemieckie lewactwo w miarę zbliżania się terminu wyborów (24 września) świruje coraz bardziej,

czwartek 24/08/2017

czego niezłym wskaźnikiem jest też wg mnie kompletna szajba na punkcie...Donalda Trumpa. Szczytem bezgranicznej tępoty popisał się tym razem utożsamiany z SPD tygodnik Der Stern,…


TELAWIW OnLine: Ostatnie zamachy islamskie w Hiszpanii wykazały ponownie, że „Stara Europa”

poniedziałek 21/08/2017

cierpiąca wciąż na zaprzeszłe kompleksy postkolonialne – ogłupiona dodatkowo pod nawałem narzuconej przez lewactwo wypaczonej politpoprawności - nie jest w stanie zmierzyć się z nowym…


TELAWIW OnLine: UWAGA – przypuszczalnie czwartkowa masakra barcelońska i udaremniony wczoraj przez policję podobny

sobota 19/08/2017

zamach samochodowy w Cambrils były rodzajem „Planu B” po tym, jak dżihadystom nie udały się ich pierwotne zamiary. Świadczy o tym gwałtowna eksplozja w nocy…


OSTATNIA CEGŁA.

środa 16/08/2017

TELAWIW OnLine: W latach 30. XX wieku Polska sondowała, czy nie dałoby się jakoś wysłać części Żydów na Madagaskar lub do Palestyny. Wariant wyspiarski odpadł…


REJSIK Z DYSKOBOLAMI.

wtorek 15/08/2017

TELAWIW OnLine: W trakcie upiornego lata w Izraelu smutę tropików rozpraszają tym razem nie tylko elektryczne rowerki, archeolodzy z mozaikami, arabskie odjeby, Bibi i Trump,…


TELAWIW OnLine: Tak naprawdę świat dowiedział się, że Turcy w czasie pierwszej wojny dokonali ludobójstwa na Ormianach

poniedziałek 14/08/2017

od austriacko-żydowskiego pisarza Franza Werfla (kumpla Franza Kafki). W 1932 roku z małżonką Almą (eks-kochanką i muzą malarza Kokoschki) uważaną za ostatnią femme fatale XX…