Nueve – powieść w odcinkach, odc. 9 – Rachela i jej tanzanity


czwartek 20/01/2022


(fragment z odsłony 2, Medytacja jest codziennością.

Z wizytą u Racheli

* * *

Już od progu unosił się zapach kwiatu czarnego bzu. Gdy weszłam do jej kuchni aromat pyłku rozgwieżdżonych maleńkich płatków, niczym kaskada białego drobnego kwiatowego puchu wbijał się w nozdrza. Na stole na kawałkach papieru do pieczenia i na pięknej czerwonej chuście leżały kwiaty bzu, niektóre jeszcze na zielonych gałązkach, inne już rozdrobnione. Zajmowały cały stół. Czarna kotka tarzała w tym kremowym pyle, jakby brała w nim kąpiel, odurzona jego wonią. Najpierw zanurzała nos, potem cały pyszczek, powolnym ruchem taniec na kwiatach kończyła turlając się w nim cała. Upojona tym zapachem, pokryta żółtym pyłkiem zapadała w swoisty trans. Właścicielka nie zwracała na nią uwagi. Śmiała się.

- Czuje Pani ten zapach? Jestem szczęśliwa, gdy czuję ten zapach.

Na oknie w wysokiej szklance dogorywały konwalie. Sezon już się skończył, kupiła ostatnie kwiaty na rynku, nie mogła się z nimi rozstać. Wiedziała, że kolejne dopiero za rok. Wiec upajała się ostatnim widokiem tegorocznych konwalii. Obok w pięknym białym pękatym wazonie kwitły czerwone i różowe piwonie, granatowe chabry, lilie, niebieskie niezapominajki i kilka maków.

Widok cudowny. Za oknem stary klon kołysał się delikatnie na wietrze Gdzieś w gałęziach pochowały się ptaki, słychać było tylko ich odgłosy.

Nagle jakby potrafiła czytać w moich myślach, zapytała:

- Odróżnia Pani głosy ptaków ?

Zawsze zastanawiałam się, kto siedzi na gałęziach, czy to różne gatunki, czy one śpiewają głosami podobnymi, czy jednak każdy innym. Czy to są całe rodziny? Czy zamieszkują na tym drzewie co rok te same, czy co roku drzewo zasiedla inna para ? Słowo rodzina i nawet sama myśl o niej sprawiało, że moje gardło zaczynało drżeć, a ciało przeszywał ogromny chłód. Nieraz drżałam cała, nie mogąc uspokoić emocji i tego chłodu, którego żaden piec nie był w stanie ogrzać.

- Zawsze mnie to zastanawia. – Odparłam. – Chciałabym kiedyś nauczyć się rozróżniać ich głosy.

Miałam wrażenie, że za chwilę otworzy laptop leżący wśród kwiatów bzu i rozpocznie niczym nieskrępowane poszukiwania w czeluściach netu odgłosy ptaków, zupełnie nie zwracając na mnie uwagi. Moja obecność w niczym jej nie przeszkadzała. Czułam, ze mogłabym zamieszkać na tym jej stole wśród białych kwiatków, leżeć na puchu z pyłów niczym te robaczki, które właśnie jeden po drugim opuszczały swoje domki.

To tak zachowuje się człowiek wolny? Ma pomysł i od razu go realizuje? Wyrwała mnie z tych rozmyślań:

- Dzięcioł, to znam, wiem, nauczyła mnie przyjaciółka.

- To ona nauczyła Panią przepisu na szczęście?

- Poniekąd tak, ona chyba była drogowskazem. W lesie zawsze nasłuchiwała dzięcioła, i musiała go odnaleźć, dopiero wtedy mogła spokojnie wyjść z lasu. Myślałam, że to jakaś fanaberia, takie lansowanie się, wtedy mnie to drażniło, bardzo drażniło. Kiedyś spróbowałam sama, weszłam sama do lasu, słyszę: dzięcioł. Gdy zaczęłam go szukać, zobaczyłam, że to niezła zabawa. Nagle patrzysz na te same drzewa tylko inaczej. Widok ten sam, ale twoje oczy są inne, twoje spojrzenie, szukasz czegoś innego niż zazwyczaj. Czujesz, że las i ty to jedność, jesteś nagle zaciekawiona, co się kryje za gałęziami, co jest na drzewie obok, gdzie jest ten dzięcioł, budujesz całe historie. Nagle poszerza Ci się horyzont. Nie jest to już wąska dróżka w lesie, którą idziesz, lecz nagle cały las, niezmierzone przestrzenie, całe konary, całe niebo które dostrzegasz. Szukasz dzięcioła, ale widzisz całość. To tak jakbyś nagle, szukając mleka w sklepie, zobaczyła jednocześnie wszystkie półki na raz. Słyszysz dzięcioła, ale i inne ptaki, dochodzą do tego zapachy. Słyszysz tego ptaka? Ten jest inny.

Siedziałam w jej kuchni upojona zapachem bzu, czułam się jak w transie i ten kot, który bezkarnie tarzał się w jedwabistych kwiatkach bzu.

Wchodząc do jej kuchni przekroczyłam magiczne miejsce. Weszłam do niego, ale wiedziałam, że właściwie to kot ma tu większe prawa od ludzi, tym bardziej ode mnie. Patrzyłam na niego z lekką irytacją, wiedząc, że ona z kwiatów zrobi potem nalewkę. Chyba znowu odczytała moje myśli.

- Proszę, ta jest zeszłoroczna. Już nabrała mocnego charakteru. Została mi jeszcze pigwa i aronia. Ale ta jest najlepsza.

Kot najwyraźniej tez zrozumiał, że mam opory wiec grzecznie zszedł ze stołu. Nasycił się już zapachem.

* * *

debiut literacki z roku 2016 r. w 21 odsłonach.

(odsłona 1 wydawana w odcinkach, reszta w druku)

„Nueve” (pierwsza część trylogii)

autor : Dorota Olpeter

na okładce akwarela Adama Papke, Przed Burzą

http://vilin.pl/2021/06/17/nueve-odcinek9-rachela/

PS. Obiecałam sobie, że w odcinkach puszczam tylko pierwszą odsłonę z 21 mojej debiutanckiej powieści „Nueve”. Wypuściłam do poczytania 7 odcinków,, 8 w wersji drukowanej już, i zaczyna się poniekąd odsłona 2, ale fragment o Racheli jest tak uroczy, i sama Rachela jest główną bohaterką drugiego tomu, więc mały fragment,
początku.
O Racheli napisałam, gdy jeszcze nie mieszkałam na wsi a Klaudia, moja dawna redaktorka rzekła : no tej Racheli to Ci zazdroszczę i pytała poniekąd, ale po co chcesz zamieszkać na wsi ?
No jak mogłabym opisać jej losy bez autorefleksji wiejskiej, ot chociażby jak rozpalić w kozie ?
Niesamowite jest to, jak poniekąd powieść staje się samospełniającą się przepowiednią.
Dlatego rozdział ” Rachela i jej tanzanity” wymaga mojej szczególnej uwagi i szerszego opisu. Rozdział pisany jesienią 2016 ;)
i w tym miejscu odcinki za free w miejscach obu poniżej dobiegają końca, reszta cała pierwsza powieść i druga już drukiem (własnym nakładem lub jeśli pojawi się dobre wydawnictwo) audiobookiem, lub jeśli dojdziemy do consensusu być może wówczas będzie można całość gdzieś w odcinkach poczytać.
Na pewno dam znać. A tymczasem, jeżeli moje pisanie Państwa nie nudzi, pozwolę sobie zamieszczać dawne eseje. Obecnie skupiam się mocno na redagowaniu pierwszego tomu trylogii, kontynuacji drugiego tomu oraz dokończeniu serii 12 bajek o życiu naszych zwierząt na wsi „Leszczynowe Opowieści”.

Wszelakie inne np. piosenki możecie poczytać na mojej stronie.
www.vilin.pl

serdecznie zapraszam

Dorota Olpeter


Moje najnowsze wpisy

 

Paryżanka - Lokowanie produktu czyli wstęp do powieści.

wtorek 08/02/2022

Muszę się Wam do czegoś przyznać, przeszłam niewielki chyba zawał serca, telefon spadł dokumentnie, ładowarka od laptopa popsuta, więc 3 dni ciemności…. bez netu. Na…


Nueve - powieść w odcinkach - odc. 10 - Z wizytą u Racheli

niedziela 06/02/2022

Wiec to jest przepis na szczęście? Te nalewki, dżemiki, kot, ptaki za oknem? – Zapytałam ją spojrzeniem w jej oczy i szukałam odpowiedzi na zadawane…


Dajmy sobie czas na dojrzewanie do świadomości

czwartek 03/02/2022

Wszystko ma swój czas. W tej samej sekundzie, gdy kolega Jarek Kefirek wstawia post o jajku (notabene świetny) obserwuję nasze małe kotki. Mają cztery tygodnie,…


Paryżanka - fragment drugiej powieści - Wspólne gotowanie

poniedziałek 31/01/2022

Są ludzie, którzy czerpią przyjemność ze wspólnego gotowania z ukochanym, by po 3 godzinach spędzonych w kuchni delektować się razem, we dwoje przygotowanymi posiłkami, w…


Drobne decyzje

środa 26/01/2022

Drobne decyzje. *** Każdego dnia podejmuję drobne decyzje. Ot choćby taka, która może zaważyć na dalszych losach. Każdego dnia staram się przekonać sąsiadów, że pies…


Paryżanka - fragment drugiej powieści - Indygo a może róż.

środa 19/01/2022

Geniusz przychodzi na świat by poprzez naukę w praktyce doskonalić iskrę bożą, coś co otrzymał w darze. Geniuszem jest każdy, kto podąża swoją drogą. Dosyć…


Nueve - powieść w odcinkach, odc. 8 - ....

wtorek 18/01/2022

Szanowni czytelnicy, mam nadzieję, że kilka słów od autora, które zamieszczę poniżej i w kilku linkach do mojego bloga pisarskiego, Was zaciekawi. Właściwie te prawie…


Nueve - powieść w odcinkach, odc. 7 - Kolana dziecka

poniedziałek 17/01/2022

Siedząca naprzeciw terapeutka, do której jeździłam od miesiąca, była miłą blondynką, matczyne ciało mówiło mi bym jej zaufała. Taka powinna być kobieta, ciepła, dobra i…


Nueve - powieść w odcinkach, odc. 6 - W drodze do Nowej

niedziela 16/01/2022

– Nie wolisz przyjść do mnie na herbatkę? – Pytała Nela, gdy oznajmiłam, że jadę do innego miasta na sesję terapii. – Chcę się dowiedzieć…


Nueve - powieść w odcinkach, odcinek 5 - O czekaniu

sobota 15/01/2022

Jadąc za morze zmieniamy kli­mat, nie siebie. Horacy (Quitus Horatius Flaccus) Wsiadłam do samochodu. Ulubiona stacja radiowa RMF Classic i koncert fortepianowy z delikatnymi smyczkami…