Google Analytics nie jest idealny, jakbyśmy chcieli


poniedziałek 30/09/2013
1

W swoim czerwcowym raporcie eMarketer oszacował, iż w tym roku globalne wydatki na marketing w sieci przekroczą wartość 100 miliardów dolarów. 30% tego tortu będzie należało do Google’a. Co więcej 75% firm będzie podejmowało swoje decyzje w zakresie działań promocyjno-sprzedażowych w internecie w oparciu o ustalenia darmowego narzędzia, jakim jest Google Analytics.

Ten gigant z Mountain View przyzwyczaił odbiorców (zarówno konsumentów jak i przedstawicieli agencji marketingowych oraz firmy-marki) do tego, że oferuje bezpłatne rozwiązania. Ale są one darmowe tylko pośrednio. Wystarczy spojrzeć na przykład ewolucji roli darmowej poczty elektronicznej Gmail. Obecnie służy ona Google’owi nie tylko do budowania bazy adresów emailowych potencjalnych odbiorców. Posiadanie poczty elektronicznej Gmail jest to pewnego rodzaju klucz, którym otwiera się świat narzędzi i aplikacji tego giganta z Mountain View. I tak nieposiadanie emaila z końcówką @gmail.com blokuje możliwość założenia konta na Google+, korzystania z aplikacji biurowych Google Docs czy umieszczania komentarzy na YouTube.

Podobnie jak Gmail także Google Analytics jest narzędziem, za pomocą którego Google stara się na stałe złączyć agencje i marki ze sobą. Gdy jednak bliżej przyjrzy się temu narzędziu do śledzenia działań marketingowych w sieci, można zauważyć, iż posiada on sporo ograniczeń. I raczej trudno uznać za rozwiązanie, które odpowiada wyzwaniom reklamy w XXI wieku: skomplikowanym, wielokanałowym działaniom konsumenckim. A to one są kluczem do rozwiązania kwestii personalizacji działań promocyjno-sprzedażowych w sieci. Od tego zależy ich skuteczność.

Standardowo Google Analytics nie ma możliwości śledzenia kampanii odsłonowych (displayowych). Aby tak się stało, należy ponieść dodatkowe koszty dotyczące integracji z systemem DoubleClick. A on z kolei nie jest kompatybilny z “zewnętrznymi” systemami zarządzania kampaniami marketingowymi. Tym samym Google Analytics jest narzędziem mało elastycznym i otwartym. Nie daje on możliwości unowocześniania i stałego rozwoju rozwiązań analitycznych przez firmy/ agencje. Stara się on trzymać odbiorcę w swoim ekosystemie.

Obecnie za pomocą Google Analitycs można śledzić poczynania odbiorców oraz ich punkty styczności (touch points) z poszczególnymi działaniami marketingowymi (social, SEM, email). To narzędzie nie pozwala jednak na poznanie, który kanał promocyjno-sprzedażowy najbardziej przyczynił się do konwersji. Innymi słowy nie daje wglądu w marketingowe atrybuty kampanii. Do tej pory przyjęło się, że za konkretny wynik (konwersję) odpowiada ostatni punkt styczności (last-click).

Jak pokazuje nasze dotychczasowe doświadczenie, konkretne zachowania zakupowe odbiorcy mogą mieć miejsce na początku, w środku albo na końcu wielokanałowych działań. Może dojść do takiej sytuacji, w której np. działania marketingowe w social media, reklama wideo oraz z wykorzystaniem poczty elektronicznej wzmacniają końcowy efekt sprzedażowy w wyszukiwarce. Niestety na tę złożoność Google do tej pory nie potrafi odpowiedzieć. A to jest kluczowe dla firm w generowaniu kolejnych leadów – klientów czy lepszego wykorzystania budżetu. Według lipcowego badania firmy TagMan działania promocyjno-reklamowe w wyszukiwarce (SEM) z wykorzystaniem wiedzy na temat efektywności “posiłkowych” kanałów potrafią podnieść finalną konwersję o 200%.

Z brakiem mierzenia atrybutów działań marketingowych jest związana jeszcze jedna kwestia. A mianowicie dokładne poznanie źródła ruchu. Najlepiej to widać na przykładzie marketingu w wyszukiwarce. Kiedy prowadzimy kampanie AdWords, Google Analytics oferuje dosyć ogólne statystyki. Po pierwsze każde kliknięcie w reklamę w Google’u jest oznaczone jako wizyta, co wcale nie musi nią być. Po drugie brak jest szczegółowego rozeznania, skąd dokładnie pochodzi zainteresowanie wygenerowane przez działania AdWords. Po trzecie pochodzenie ruchu z innych źródeł jest traktowane przez Google Analytics zbiorczo bez żadnego podziału na np. spersonalizowane informacje o danym użytkowniku. Korzystając z rozwiązań Google’a trzeba także liczyć się z tym, iż jako marketer korzystający z narzędzi analitycznych jesteś tylko co najwyżej ich dzierżawczą. Podobnie jest w przypadku danych na temat odbiorców.

W odpowiedzi na te braki stworzyliśmy swoje, autorskie narzędzie analityczne – Ingenious Technologies Tracking. Pozwala ono na pełną i swobodną konfigurację wielokanałowych działań marketingowych z możliwością ustalenia indywidualnych ram mierzenia aktywności. Jest ono kompatybilne z zewnętrznymi rozwiązaniami. Ingenious Technologies Tracking pozwala mierzyć atrybuty działań, czyli które kanały marketingowe mają największy wkład w konwersję. Umożliwia to z kolei na optymalizowanie działań promocyjno-sprzedażowych poprzez przerzucenie środków do wysokojakościowych narzędzi. Same raporty z kampanii posiadają szczegółowe informacje o ich przebiegu.

Jednak istotą rozwiązania Ingenious Technologies Tracking jest jej transparentność. Informacje zbierane przez klientów należą tylko do nich – są ich jedynymi właścicielami. Dane z działań marketingowych są podzielone ze względu na czas i aktywność każdego użytkownika. Ale odbiorca nie musi się bać o swoją prywatność. Rozwiązanie Ingenious Technologies Tracking jest w pełni zgodne z unijnymi regulacjami dotyczącymi ochrony danych osobowych. W żaden sposób nie ujawnia ani nie przyczynia się do ujawnienia jego/ jej tożsamości.


Komentarze 1 Dodaj komentarz

 
  1. Co za bzdury. Raz wejdź sobie chłopie do GA to zobaczysz, że wszystkie funkcję multichannel tracking od dwóch lat są jako standard. Gratuluje wiedzy.

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


jeden + 6 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Czy showrooming naprawdę istnieje?

czwartek 16/01/2014
1

Jest coś, co u przedstawicieli handlu detalicznego wywołuje od dłuższego czasu gesią skórkę. Tym czymś jest trend, zachowanie znane pod nazwą “showrooming”. Charakteryzuje się ono tym,…


Taki marketing będzie kluczowy dla e-handlu w 2014 roku

piątek 13/12/2013
0

Bilion dolarów - tyle wyniosła globalna sprzedaż e-handlu w modelu konsumenckim (B2C) w 2012 roku. Szacuje się, iż w tym, mijającym roku ta wartość powiększy…


Przebieg ścieżki zakupowej zależy od branży

wtorek 26/11/2013
0

Często można zetknąć się ze stwierdzeniem, że jakieś narzędzie marketingowe nie sprzedaje. Internet nie sprzedaje, media społecznościowe nie sprzedają. Często jednak błąd jest na samym…


Tacy są wielokanałowi konsumenci

czwartek 24/10/2013
0

Obecnie na całym świecie z tabletów korzysta setki milionów ludzi. Do tego trzeba dodać użytkowników smartfonów, których należy liczyć już w miliardach. Także w Polsce…


Dlaczego regulacje przegrywają z rozwojem technologii

czwartek 26/09/2013
0

Od ponad dwóch lat toczy się walka o nowe, globalne standardy w marketingu internetowym. Tracking Protection Working Group - grupa robocza działająca przy World Wide Web…


Jak poprawić znaczenie wydawcy w ścieżce zakupowej

środa 31/07/2013
0

Dużo mówi się o powiązaniach poszczególnych elementów lejka zakupowego z przypisywaniem im znaczeniem w procesie sprzedaży. W przypadku e-commerce najczęściej spotykaną metodą mierzenia skuteczności wielokanałowych…


Rola attribution modelingu w marketingu

środa 10/07/2013
1

Marketing ewoluuje, stając się wielokanałowy - wielowymiarowy. Wpływ na to mają zmieniające się zachowania konsumenckie. Dla przykładu cechą charakterystyczną dla hiszpańskich klientów jest to, iż…


Bez technologii marketing zginie

środa 26/06/2013
0

Globalnemu kryzysowi towarzyszy jeszcze inna odmiana - związana z marketingiem. I wcale nie chodzi tutaj o to, że firmy zmniejszają budżety na działania promocyjno-sprzedażowe. Na…


Twitter i Google, czyli multichannel marketing w praktyce

czwartek 06/06/2013
1

Od dłuższego czasu dominuje opinia, że działania w mediach społecznościowych nie przynoszą wartości sprzedażowych. Mają to potwierdzać takie badania, jak ostatnio przeprowadzone przez analityków z…


5 powodów, dla których warto zainwestować w affiliate marketing

środa 22/05/2013
0

W przyszłym roku minie ćwierć wieku od powstania pierwszych mechanizmów kojarzących firmy - reklamodawców z wydawcami o określonym profilu tematycznym. Jednakże dopiero z nastaniem ery…