Wszyscy jesteśmy gospodarzami, gośćmi, kim jeszcze?


piątek 05/04/2013

Do napisania tego materiału zbieram się od jakiegoś czasu. Z jednej strony mam komplet informacji bezpośrednio z działu PR. Pisząc wprost, ze źródła za co serdecznie dziękuję. Z drugiej, patrząc na sprawę od środka odnoszę wrażenie, że nie potrafimy docenić tego co mamy. Wokół samego obiektu systematycznie też pojawiają się problemy. Część z nich jest istotna i ważna ale część to zwykła nagonka dziennikarska lub po prostu „hejterstwo”. O czym mowa? O tym za chwilę.

Piszę, że patrzę na sprawę „od środka”. Mam na myśli moją specyficzną formę współpracy która sprawia, że spędzam na obiekcie więcej czasu niż zwykły kibic. Tak, kibic, ponieważ mowa jest o naszej dumie narodowej, naszym obiekcie flagowym, miejscu spotkań biznesowych, centrum rozrywkowym, miejscem największych koncertów, przez niektórych znienawidzony a przez innych uwielbiany. Stadion Narodowy. Jak Pałac Kultury i Nauki obiekt rozpoznawalny przez większość Polaków, widziany z ogromnej odległości z ziemi i powietrza. Niczym latarnia wskazujący odpowiedni kierunek.

W ubiegłym roku działo się stosunkowo niewiele a jednocześnie wystarczająco na początek. W końcu to obiekt który można rzec dopiero zaczął funkcjonować. Koncert Madonny i Cold Play, Euro 2012, Danone Nations Cup, święto Straży Pożarnej i kilka innych imprez. Do tego takie o których nie mówi się w mediach czyli konferencje, bankiety, spotkania prasowe itp.Wycieczki dopiero zaczęły raczkować ale zainteresowanie jak na początek było spore.

Na przełomie roku mieliśmy nowe rozdanie po który daje się zauważyć, że możliwości obiektu są w coraz większym stopniu wykorzystywane. Jak zwykle na początku pojawili się tacy którzy chcieliby od razu aby działo się codziennie „coś” bo przecież obiekt niewykorzystywany nie przynosi kasy. A przecież to z naszych podatków szły pieniądze więc dlaczego nic się nie dzieje? Takich osób było sporo ale im dłużej stadion funkcjonuje tym mniej do powiedzenia mają. W chwili obecnej jesteśmy już po dwóch meczach reprezentacji. Nie będę się odnosił do poziomu gry bo nie o tym tutaj mowa. W ciągu kolejnych 9 miesięcy zaplanowanych jest masę kolejnych aktywności: Targi Mieszkaniowe, Zagraj na Narodowym, Dzień Futbolu Amerykańskiego, Orlen Warsaw Marathon, Warszawskie Targi Książki, Noc Muzeów, Orange Festival, Piknik Naukowy, Paul McCartney, Jezus na Stadionie, Depeche Mode, Roger Waters The Wall i mecz reprezentacji z Czarnogórą. To jedynie duże imprezy o których możemy przeczytać na www.stadionnarodowy.org.pl. W międzyczasie odbywają się też imprezy zamknięte dla klientów którzy skorzystali z możliwości jakie daje stadion ale o tym w dalszej części.

Z nowym rokiem powiększyła się również oferta wycieczek. Na początku była tylko jedna opcja do wyboru, jedna trasa zwiedzania. Zainteresowanych gości przyjmowano dotychczas przy „okienku kasowym”. Dzisiaj mamy do wyboru aż 5 różnych tras zwiedzania i rozbudowaną recepcję z kącikiem dla dzieci, zapleczem gastronomicznym, strefą rozrywki. Oprowadzaniem zajmują się między innymi wolontariusze więc automatycznie obniżają się koszty. Przewodnicy zostali także wyposażeni w sprzęt audio aby uczestnicy mogli bez przeszkód słuchać relacji na całej długości wybranej trasy. Tuż obok recepcji jest również wystawa na której można podziwiać pamiątki wśród których znajdziemy jedną z najcenniejszych kolekcji koszulek reprezentacji Brazylii, buty zawodników, koszulki jak chociażby Bońka z Juventusu i inne gadżety piłkarskie. Miłośników piłki kopanej z pewnością ucieszy możliwość zobaczenia wielu unikatów. Dziennie na zwiedzanie przychodzi kilkaset osób a bywają dni, że i ponad tysiąc. Jak widać potencjał jest wykorzystywany.

Dla klientów biznesowych stadion przygotował szeroką ofertę z której mogą skorzystać zarówno podczas kameralnych spotkań jak i dużych imprez firmowych. Do dyspozycji jest 16 komfortowych lóż eventowych na 12 osób każda oraz trzy dodatkowe oznaczone dodatkowo jako luksusowe: Platynowa, Kryształowa i Biała. W zasadzie nie ma takiej opcji która byłaby niedostępna. Event Manager jest w stanie dostosować każdą z nich wg indywidualnych potrzeb. Kolejnym miejscem jest Biznes Club w którym na powierzchni 3200 m2 możemy zorganizować konferencję, wystawę czy wystawną galę. Przy tej okazji jest możliwość skorzystania z trybun VIP a podczas konferencji prezentację możemy wyświetlić na telebimie o powierzchni 60 m2. Jeśli dla niektórych to wciąż mało to jest jeszcze część konferencyjna, w tej chwili największa w Warszawie. W sumie do dyspozycji jest prawie 2000 m2 które mogą być konfigurowane wg indywidualnych potrzeb. Nie wspomnę o całym zapleczu technicznym które począwszy od kuchni a kończąc na sprzęcie audio wizualnym jest na najwyższym poziomie.

Jak pisałem na początku patrzę na sprawę trochę z innego punktu widzenia jednak irytują mnie ludzie którzy podchodzą do tego co ich otacza wciąż negatywnie. Łatwo jest krytykować. Nawet mnie bo to żadna sztuka, ale powinniśmy się cieszyć, że dzięki Euro2012 mieliśmy okazję wybudować taki obiekt który z upływem czasu będzie się rozwijać. Widać to już po tym roku, a przecież wszystko jeszcze przed nami. Systematycznie zderzam się też z poglądem, że na zachodzie jest lepiej. Jest takie powiedzenie, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Stadion Narodowy potraktujmy jako naszą wizytówkę która w wielu elementach jest o wiele lepszy niż zachodnie obiekty. Zwróćmy uwagę na to jak wiele udało się już osiągnąć zamiast skupiać się na jakiś drobnych potknięciach których nikt w życiu nie uniknął. Zanim pojawią się komentarze, że tekst jest sponsorowany. Nie, nie jest. Napisałem go bo chciałbym aby ludzie zaczęli dostrzegać również pozytywy w tym co nas otacza.


Moje najnowsze wpisy

 

Poczto Polska, dlaczego tak wolno?

wtorek 12/03/2013

Poczta Polska się zmienia. Nie ulega wątpliwości. Duże przestronne wnętrze, większa otwartość na klienta, wszystko nowoczesne. Czy aby do końca? Wczoraj miałem okazję odwiedzić „modelową…


Dla kogo reklama w telewizji?

wtorek 05/03/2013

Poniedziałek wieczór, jestem już po kolacji. Zasiadam przed telewizorem żeby obejrzeć kinowy HIT. Zaczyna się, mija 20 minut i zaczyna się kolejny serial. Tym razem…