Archiwa kategorii: społeczeństwo

 

PiS rozważa Apartheid Narodowy

niedziela 03/01/2021
0

Nowy Rok przyniósł nam same dobre wiadomości: obniżkę podatków, podwyżkę płac, zrównoważony zwój (nie rozwój żaden, a zwój – wiem co piszę) i najwyraźniej niezrównoważonego ministra od odbierania Polakom zdrowia (patrz – Narodowa Hekatomba niekowidowych Polaków trwa). Jako wprawdzie nie optymista, ale twardy realista, jestem zdania, że gdyby jeszcze nie tyle zrównoważenie, co zwykłe prostowanie…

Narodowa Hekatomba niekowidowych Polaków trwa

wtorek 22/12/2020
1

Jak pisowski byle bzdet może być narodowy, to hekatomba (nie wierzgać mi tu – mogłem napisać rzeź), która nie jest bzdetem, a tragedią -  też. A więc – jak w tytule. Swoją drogą, to ja się tej ferajnie żoliborskich socjalistów dziwię: oni przecież (jak wszyscy socjaliści) mają na słowo Naród, a już broń Panie Boże,…

Uważam, że łagodny przymus prowadzi do radosnego entuzjazmu

poniedziałek 07/12/2020
0

To greps, który powinien przejść do kanonu myśli socjalistycznej. Tej nowoczesnej, niewymagającej (chyba, że w stanie wyższej konieczności) nieestetycznego rozwalania  (do wyboru) pod ścianą czy nad dołem: bo to już było i choć się sprawdziło (no taka prawda – sprawdziło się, jak równik długi, a południki szerokie albo na odwrót, ale mnie akurat tak się…

Brązowe noski braci Karnowskich i górników cudowne ozdrowienie

niedziela 01/11/2020
1

Są w życiu chwile ciemne i mroczne, jak pisowski lockdown, zaciskany z powolną i tępą systematycznością buldoga, na ciągle zbyt sztywnych karkach Polaków, którzy mają na życzenie banksterów być doprowadzeni do socjalizmu i to na  jak najkrótszej smyczy, ale są i chwile piękne, wręcz kolorowe,  jak ta, gdy przeczytałem, że „Media braci Karnowskich przyznają wicepremierowi…

Habemus para-prezydentam!

środa 29/07/2020
0

12 lipca, w PRL-bis odbyły się para-wybory, po których PKW (Para-Komisja Wyborcza) ogłosiła Polakom para-prezydenta: Habemus para-prezydentam! - czy jakoś tak. Para-wybory poprzedzone były para-kampanią wyborczą, w której kluczową rolę odegrały media para-publiczne, które ze sprawnością swoich, komunistycznych pierwowzorów (i mających korzenie – pardon – stopy, tkwiące w brązowych pantoflach, dzisiejszych, lustrzanych odpowiedników), komunikowały para-prawdę,…

Socjalizm żoliborski w wersji dla dorosłych

piątek 05/06/2020
0

Co takiego naprawdę istotnego wydarzyło się na terytorium zarządzanym przez socjalistów żoliborskich w ciągu minionej dekady (spokojnie - mnie o 10 dni, nie lat chodzi)? - Reaktywacja DUDAbusa  po pozbyciu się  czerwonej karoserii marki Turczyłło i napompowaniu opon obietnicami? - Albo już 200 baniek darowanej pewnej innowacyjnej rodzinie kasy podatników  i nie mogę się oprzeć…

Mamy pieredyszkę – i to jaką!

niedziela 10/05/2020
0

Wyszło na moje – pieredyszka trwa, i trwa mać!  (to nie ja, to Pawlak). I nie żadne, marne 7 czy 14 dni, a minimum miesiąc! A maksimum – jadąc Łazuką (to nie jest wbrew pozorom marka samochodu) „tego nie wie nikt”. No  nic, tylko się radować: minimum miesiąc! A jak (w zastępstwie Pana Boga) Ambasada…

Andrzej Wallenrod na konwencji PiSu

czwartek 20/02/2020
0

Konwencja była fulwypaśna, transatlantycki sznyt było widać, słychać, a czuć nie tylko dlatego, że wcześniej monitor sprayem czyszczącym lekkomyślnie spryskałem, co transmisję zapachową skutecznie przykryło. Z tzw. kontentem było tak sobie, bo o czym tu mówić, gdy wszystko jest dobrze, a będzie dobrzej! (to moje) Co ja gadam: wszystko jest cudownie tak, że tylko nam…

Juszczyszyniada, czyli kaściarze do wzięcia

piątek 07/02/2020
2

„Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego”, powiedział jakiś sędzia sądu rejonowego. Mam w związku z tym kilka pytań: kim jest osobnik, który w terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h jechał z prędkością 101 km/h? W moim,…

Leworządność, czyli jak brukselska eurożulia cwaniaków wykiwała

piątek 17/01/2020
0

Najpierw stary dowcip: pewnemu cwaniakowi się zmarło. Stanął przed sądem niezawislym – tfu! Ostatecznym, gdzie znudzony rutyną sędzia, w przypływie dobrego humoru po prostu zapytał go, czy woli pójść do piekła czy do nieba. Cwaniak nie byłby cwaniakiem, gdyby nie poprosił sędziego o możliwość sprawdzenia towaru przed zakupem, na co sędzia (jak wspomniałem znudzony i…