Archiwa kategorii: Socjotechnika

 

Języczek Mejza, czyli 100% PiSu w PiSie

poniedziałek 29/11/2021

Nie mam cienia pretensji do Pana Mejzy. Co więcej - nie mam nawet pretensji tego cienia najmniejszego kawałeczka. Jestem wręcz oburzony nagonką, rozpętaną na niego przez określone ośrodki, i to oburzony dokładnie tak samo, jak brakiem reakcji ze strony najwyższych władz PiSu. Reakcji w obronie Pana Mejzy, rzecz jasna. Jesteśmy dorośli (niepełnoletni na blogowiska nie…

Mamy covidową pieredyszkę, bo Jarosław obawia się otwarcia drugiego frontu

piątek 12/11/2021

Covidowy trup ściele się już nie tylko gęsto, ale wręcz warstwowo. Każdy z cudem ocalałych z, cytuję: zarazy (to nie ja – to Jarosław), a zatem i każdy czytający ten tekst, nie zna dnia ani godziny (to z kolei Mateusz, ale nie ten, tylko tamten, ewangelista). Okazuje się, że wierni, którzy przyjęli już 2 szprycę,…

Dokraść Polaków – czyli socjalistyczny Nowy Wał się wtoczył

sobota 15/05/2021

O tym, że nadchodzi Nowy Wał, ostrzegałem 14 marca. 2 miesiące minęły, jak z (ukręconego na grzbiet Polaków) bicza  strzelił, i Nowy Wał nadszedł, a nawet się (jak to wał) wtoczył. Choć jak każdy (kto nie chumanista) wie, że tarcie toczne jest mniejsze niż posuwiste, i tak spory – nomen omen, poślizg. Czyż nie? Cóż,…

Paradoks Kaczyńskiego

wtorek 27/04/2021

Wielcy ludzie, kiedy już przejdą do historii, pozostawiają po sobie tzw. spuściznę. Spośród całego spektrum możliwych tej spuścizny składników,  pozostawiają czasem po sobie prawa – co brzmi nobliwie (tu prym dzierży mój ulubiony Hammurabi), twierdzenia, co brzmi słusznie (pardon – susznie, bo po żoliborsku, ja jednak preferuję Pitagorasa), ale bywa, że pozostają po nich bon…

Uwaga, nadchodzi – Nowy Wał!

niedziela 14/03/2021

I bez wierzgania mi tu: że w oryginale jest nie „wał”, a „ład” w najmniejszym stopniu mi nie wadzi, bo, jadąc puentą ze skeczu kabaretu Tey (był taki kabaret) na festiwalu w Opolu w lipcu 1980 – „przecież to to samo!” Zresztą, jedyny prawdziwy i obowiązujący ład, przedstawiony został w restauracji "Sowa i przyjaciele", gdzie…

Myślozakażenie i adres, który leczy

wtorek 09/03/2021

  Zbiegiem okoliczności, ringierowski Newsweek opublikował artykuł, w którym zasugerował, że oficjalny życiorys premiera Morawieckiego jest (użyję skrótu myślowego) z sempiterny. Dlaczego akurat z sempiterny? Bo ja nazywam się Fedorowicz, nie Obajtek i mój zasób słów nie ogranicza się do wykropkowań, ale do tego wątku jeszcze wrócimy. Sam tekst, jak tekst – ot, takie klasyczne,…

Telewizja lupanarowa, profesorowie kieszonkowi i pisowski stan wojenny pod przykryciem

czwartek 04/03/2021

Dziś mamy rocznicę wprowadzenia pisowskiego stanu wojennego. Historia ponoć powtarza się jako farsa, ale to tylko bajerka dla naiwnych, bo w tym przypadku historia powtarza się (niestety ) jako drugie wydanie ulepszone i poprawione, ale w końcu mamy ten postęp, c’nie? Gdyby komuś przyszło do głowy nie zgodzić się z porównaniem stanu wojennego wprowadzonego przez…

Nowy Narodowy Bajzel nadchodzi!

środa 03/02/2021

Dlaczego akurat "nowy bajzel"? No przecież to proste: bo stary bajzel się zużył. Co w tym, anonsowanym przez bankstera,  nowym bajzlu będzie? No, to przecież jeszcze prostsze: będzie wszystko to, co już było, tylko jeszcze bardziej (użyjmy konwencji przyprawowej) spieprzone. Skąd wiem? Ej, to jest już najprostsze: bo ten nowy bajzel bankstera jest pracą zespołową…

Cesarzowa Niemiec: Lockdown! – Kniaź Nowogrodzki: Jawohl! – czyli medycyna polityczna i zarządzanie archiwami

niedziela 31/01/2021

W kwestii otworzenia galerii handlowych najważniejsze jest moim zdaniem to, że nikt nie wziął w łapę. Podobnie, jak w sprawie dętej najoczywiściej afery z zakupem zapłaconych z góry i niedostarczonych przez handlarza bronią respiratorów, w której Kniaź Nowogrodzki autorytatywnie dziś rozstrzygnął, że wszystko jest zgodne z prawem (i sprawiedliwością), a nawet, jak to określił Rywin…

PiS rozważa Apartheid Narodowy

niedziela 03/01/2021

Nowy Rok przyniósł nam same dobre wiadomości: obniżkę podatków, podwyżkę płac, zrównoważony zwój (nie rozwój żaden, a zwój – wiem co piszę) i najwyraźniej niezrównoważonego ministra od odbierania Polakom zdrowia (patrz – Narodowa Hekatomba niekowidowych Polaków trwa). Jako wprawdzie nie optymista, ale twardy realista, jestem zdania, że gdyby jeszcze nie tyle zrównoważenie, co zwykłe prostowanie…