Archiwa kategorii: polityka

 

Mamy pieredyszkę – i to jaką!

niedziela 10/05/2020
0

Wyszło na moje – pieredyszka trwa, i trwa mać!  (to nie ja, to Pawlak). I nie żadne, marne 7 czy 14 dni, a minimum miesiąc! A maksimum – jadąc Łazuką (to nie jest wbrew pozorom marka samochodu) „tego nie wie nikt”. No  nic, tylko się radować: minimum miesiąc! A jak (w zastępstwie Pana Boga) Ambasada…

Andrzej Wallenrod na konwencji PiSu

czwartek 20/02/2020
0

Konwencja była fulwypaśna, transatlantycki sznyt było widać, słychać, a czuć nie tylko dlatego, że wcześniej monitor sprayem czyszczącym lekkomyślnie spryskałem, co transmisję zapachową skutecznie przykryło. Z tzw. kontentem było tak sobie, bo o czym tu mówić, gdy wszystko jest dobrze, a będzie dobrzej! (to moje) Co ja gadam: wszystko jest cudownie tak, że tylko nam…

Juszczyszyniada, czyli kaściarze do wzięcia

piątek 07/02/2020
2

„Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego”, powiedział jakiś sędzia sądu rejonowego. Mam w związku z tym kilka pytań: kim jest osobnik, który w terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h jechał z prędkością 101 km/h? W moim,…

Leworządność, czyli jak brukselska eurożulia cwaniaków wykiwała

piątek 17/01/2020
0

Najpierw stary dowcip: pewnemu cwaniakowi się zmarło. Stanął przed sądem niezawislym – tfu! Ostatecznym, gdzie znudzony rutyną sędzia, w przypływie dobrego humoru po prostu zapytał go, czy woli pójść do piekła czy do nieba. Cwaniak nie byłby cwaniakiem, gdyby nie poprosił sędziego o możliwość sprawdzenia towaru przed zakupem, na co sędzia (jak wspomniałem znudzony i…

Kaściarze, czyli Marsz 1000 kagańców!

poniedziałek 13/01/2020
0

Pierwszym i najważniejszym zadaniem, jakie spełniają sądy od zarania dziejów (ładne to określenie) jest trzymanie Ciemnego Ludu/Suwerena (wersja zależna od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa, czy oficjalny spicz) za pysk. Tak było, jest i będzie dopóki Ziemia kręci się  (to ten wstrętny sowiet Okudżawa, a co mi tam). Wszelkie - proszę wybaczyć własciwą mi precyzję…

Stalin – swołocz i antysemicka świnia

niedziela 29/12/2019
44

Władymir Putin nakłamał. Na temat Polski konkretnie. Najpierw za przyczynę wybuchu II wojny światowej uznał traktat monachijski, oznaczający rozbiór Czechosłowacji, co akurat było przyczyną, ale pośrednią, bo handlujące z Hitlerem Anglia i Francja dokładnie zdawały sobie sprawę z konsekwencji tego haniebnego aktu. A potem jako przyczynę rozpętania wojny uznał odebranie przez Polskę Czechosłowacji etnicznie polskiego…

Czy Bruksela udzieli PRL-bis bratniej pomocy?

poniedziałek 23/12/2019
1

Media poinformowały, że Bruksela wysłała list do Warszawy. W liście tym ponoć grzecznie prosi, żeby ta ustawa, w której nadzwyczajna sitwa w togach zostaje wzięta za buzię przez ferajnę w garniakach, została odłożona na półkę. Niedawne doświadczenia uczą, że gdy list pisze Waszyngton albo Tel-Aviv, to naszym, Nowogrodzkim gierojom miękną kolana w trybie natychmiastowym. Równie…

Jedwabne, czyli kto i po co wajchę dziś przestawił?

wtorek 10/12/2019
3

Prawa ręka bliźniaków Karnowskich (wiem, że to brzmi nieprawdopodobnie, by bracia nie syjamscy mieli wspólną rękę, ale to fakt) Marzena Nykiel opublikowała dziś na łamach organu (jak mówią na mieście) senatora Biereckiego reklamę książki "Powrót do Jedwabnego" autorstwa trójki ewidentnych (jak na mieście słychać) antysemitów, czyli Wojciecha Sumlińskiego, Ewy Kurek i Tomasza Budzyńskiego. W reklamie…

The winner is… d’Hondt! Czyli w maju „Duda -” !

wtorek 15/10/2019
2

Kto wygrał niedzielne głosowanie (nie mylić z wyborami, bo w prawdziwych wyborach Obywatel ma bierne prawo wyborcze)? Prawo i Sprawiedliwość? No bez żartów – w ostatnią niedzielę, to Prezes i spółka ledwie uciekli spod topora! Co, nie podoba się, że spod topora i że uciekli? No dobrze – ja nie będę się upierał: oni po…

Hat trick Kaczyńskiego, czyli będziecie mieli frajerzy socjalizm

sobota 14/09/2019
0

Przedwczoraj, korzystając z ładnej, prawie letniej pogody, wybrałem się  w Polskę. Pojechałem nowym, polskim samochodem elektrycznym (dokładnie tym, który 4 lata temu obiecał mi premier Morawiecki). Cóż za frajda! Cicho, płynnie i do tego ekolo-ideolo. No miód nie bryka! Po drodze mijałem piękne domy jedno, dwu i wielo, a nawet bardzo wielo-mieszkalne, wybudowane zgodnie z…