Archiwa kategorii: gospodarka

 

Spekulant Tyrmand z misją specjalną w Warszawie.

czwartek 28/11/2013
4

Do Polski zawitał finansowy spekulant, nazwiskiem Tyrmand i z miejsca zyskał poklask oraz tzw. mediowy coverage. To bardzo dziwne, bo spekulanci zwykle wolą ciszę, gdyż w tej cichej wodzie rwą ile wlezie, a potem – chodu (z kasą)! Tyrmand jednak przyjechał w roli dużo ważniejszej, niż zwykła rola spekulanta: przybył tu jako lobbysta, mający za zadanie…

Brak innej drogi kazał nam wybrać najśmielszą

niedziela 22/09/2013
0

Moja narzeczona powtarza, że wszystkie mądre rzeczy już powiedziano i dlatego warto cytować mądrzejszych od nas. Stosując tę metodę postanowiłem zacytować fragment książki jednego z najsłynniejszych ekonomistów w dziejach – Johna Kennetha Galbraitha. Skojarzył mi się ten fragment z tym, co działo się w ostatnich tygodniach wokół Inteligo i PKO BP. Interpretację pozostawiam Wam, drodzy…

Państwa monopol na przemoc w praktyce.

niedziela 08/09/2013
0

Państwo ma monopol na przemoc, oznajmił jakiś niekoniecznie najbardziej udany potomek noblisty i od razu prawicowi publicyści rozpoczęli stadny lament, jakie to okropne, że Państwo grozi przemocą i to w dodatku zmonopolizowaną. Wykalkulowali sobie, iż oznacza to monopol na przywalenie pałą albo i nawet postrzelenie kulą gumową a może i prawdziwą. Na tym tle blogerzy…

Kto zarobił na zwaleniu giełdy przez rząd?

czwartek 05/09/2013
3

To już pogrom! Z godziny na godzinę indeksy na warszawskiej GPW lecą w dół na łeb na szyję. Indeks blue chipów WIG20 traci ok. 14.30 już ponad 6 proc.! Największe obroty są na akcjach banków. Indeks zaczął gwałtownie tracić na wartości około godz. 10, kiedy trwała konferencja wicepremiera i ministra finansów Jacka Rostowskiego nt. zmian…

Dekryptaż, czyli o umiejętności rozumienia.

środa 04/09/2013
2

  Każda branża ma swój język, żeby nie powiedzieć -  żargon. Moja, reklamowa branża - też. Podobnie jak branża budowlana, modowa, finansowa, a nawet - kryminalna. Ten ostatni żargon bywa ostatnio często mylony z językiem tzw. klasy politycznej, ale to nie mój problem. Bo ja potrafię ten ich żargon odczytywać bezbłędnie i symultanicznie tłumaczyć „z…

Do czego służy dziennikarz?

sobota 24/08/2013
3

Ciężko stwierdzić, czy jest to pytanie czy też raczej stwierdzenie, dziennikarz bowiem to taki stwór, którego nie da się jednoznacznie skategoryzować, zaetykietować i wystawić na sklepowej półce z metką na środku czoła jak pospolity towar. Nie da się też jednoznacznie stwierdzić, gdzie przebiega zerowy południk ani ile stopni na wschód bądź zachód można się od…

Most w Mszanie, czyli „win-win” w praktyce.

poniedziałek 05/08/2013
11

Mnie nic nie jest w stanie zadziwić – taki ze mnie, cholera, typ odporny. No dobrze – zadziwić mnie mogłoby tylko jedno: gdyby mi tak włosy na głowie nagle odrosły, to bym się zdziwił, ale tylko w takim przypadku. Wszystko inne co zadziwia innych, młodszych ode mnie najczęściej ludzi, wywołuje u mnie co najwyżej lekki…

Sprzedawcy i kelnerzy

niedziela 28/07/2013
4

Pamiętam ruchy kelnera w kawiarniociastkarni Versailles w Lizbonie. Tak optymalne, że aż dziwne. Wyszlifowane latami praktyki. Prześcielające stół w 10 sekund. Zakupionej kawie przysługuje bowiem świeży, tekstylny obrus wymaglowany na opłatek. Jednym ruchem kelner ułożył na stole wszystkie kawiarniane parafernalia, których zestaw, dopracowany przez pokolenia, służy pełni kawowego doświadczenia. Z daleka od turystycznego centrum, obsługująca…

Kreatywność jest przereklamowana!

poniedziałek 08/07/2013
3

Co jakiś czas w sieci pojawia się nowy genialny tekst na temat tego, jak znaleźć pracę marzeń. Po pierwsze trzeba być kreatywnym - odkrywają Amerykę autorzy. Tylko co to do cholery znaczy? Słownik języka polskiego PWN mówi, ze kreatywny to taki, którzy tworzy cos nowego i oryginalnego. W książce „Polski bez błędów” znaleźć można za…

Kiedy ryba w stawie pływa…

wtorek 02/07/2013
0

  Co to się w tej Polsce wyrabia! Żeby za ryby do więzienia wsadzać?! Dałoby się jeszcze zrozumieć, gdyby to ekolodzy lament świętokrzyski o życie życia wszelakiego wznieśli. Ale żeby białe kołnierzyki do garnka komuś tak podle zaglądały? To już zdecydowanie zdecydowana przesada.   I wsadziliby biednego pana Henryka za to, że zwierzęta do niego…