Odwołanie Wildsteina. Droga w medialną przepaść


środa 28/02/2007

Kiedy przed dwoma laty Grzegorz Gauden wylewał z pracy Bronisława Wildsteina, na przemokniętym Placu Strynkiewicza, przed głównym wejściem do redakcji Rzeczpospolitej zebrało się kilkadziesiąt osób żarliwie protestujących przeciw tej decyzji.

Byli wśród nich Andrzej Mietkowski, Krzyś Skowroński, Robert Leszczyński, niżej podpisany i wielu, wielu innych. Co nas przygnało w środku dnia pod „Rzepę”? Ano przekonanie, że dzieje się krzywda, że właśnie Wildsteinowi, jemu jednemu było wolno. Nikt inny nie mógł, nie powinien wynieść z IPN słynnej listy. Ale w wypadku Bronka należało zastosować inną miarę; cała jego biografia, cała niełatwa tożsamość, charakter, poglądy, nie pozwalały mu zachować się inaczej. I należało to uszanować. Inne zachowanie było błędem.

Myślę, że Grzegorz Gauden nie zdawał sobie z tego sprawy. Pewnie odbył na ten temat tysiąc rozmów, jedną z nich, szczerą do bólu – również ze mną. Nie dawał się przekonać. Zachował swoje zdanie do końca, do momentu odwołania, mimo, że wskutek tamtej decyzji nie tylko odeszli z redakcji ważni ludzie (min. Luiza Zalewska, Paweł Lisicki), ale też mocno osłabiona została pozycja samego Naczelnego. Właśnie od tamtego popołudnia na Placu Starynkiewicza, zaczęła się dla Gaudena równia pochyła.

I wzmocnił się mit Wildsteina. Mit jego niezależności, niepokorności, intelektualnej brawury.

Dziś Bronka znów wylano. Czy ktoś z decydentów pomyślał o tamtym casusie? Próbował doszukać się analogii? Nie? To błąd. Bowiem poniedziałkowa decyzja zmiany obsady stołka na Woronicza, nie była tylko roszadą personalną. Uderzono w mit, zachwiano sceną medialną i to zdecydowanie na niekorzyść układu rządzącego.

Charakterystyczna jest decyzja braci Karnowskich. Zrywają zaawansowany projekt, bo prezes Wildstein osobiście zagwarantował im niezależność (tak działa mit)! Za Wildsteinem ujmują się nieprzychylni wszak formacji przez niego popieranej Tomasz Lis, Żakowski i Wołek. Ale równie krytycznie piszą Semka, Janke i Zaremba. Dla nich Wildstein, niezależnie od faktycznych poczynań na Woronicza, był symbolem niezależności (tak działa mit). Następuje jakieś podświadome odwrócenie sojuszy. Strzał w Wildstein jest symbolicznym strzałem w niezależność, a więc w samą istotę wolnych mediów. Kto z dziennikarzy to poprze?

Przechodząc do istoty rzeczy. Jarosław Kaczyński akceptując decyzję o dymisji Wildsteina wyrządził swojej formacji niewybaczalną krzywdę. Odwrócił od siebie (na razie pewnie na poziomie głównie emocjonalnym) życzliwą mu część środowiska dziennikarskiego, a więc jedyną fatycznie działającą osłonę medialna rządu.

Jej odzyskanie będzie – jeśli nie niemożliwe – to szalenie trudne. Wspomnianych powyżej nazwisk i wielu, wielu innych nie będzie już można kupić miłym słowem. Ani pustym gestem. Rząd i partia rządząca zawisną w medialnej próżni.

Wiara, że wypełni ją prorządowa i powszechnie akceptowana TVP z Andrzejem Urbańskim na czele jest ułudą. Kto w to nie wierzy, przekona się rychło. Politycznie gorliwi prezesi nigdy nie wygrywali. Myślę, że tak będzie i tym razem.

 

.


Moje najnowsze wpisy

 

Medialny kontredans

niedziela 15/02/2009

W zeszły czwartek v-ce szef Platformy Waldy Dzikowski łaskawie raczył poinformować, że już za kilka dni projekt ustawy medialnej trafi do marszałka Sejmu. Do ustalenia –…


Nie pokazywać rzeźni

poniedziałek 09/02/2009

Film z egzekucji Piotra S. jest już nie tylko w MSZ, ale i w rękach nadawców. To dzięki Internetowi, który jest dla Talibów substytutem placów…


Pułkownik Olszowiec musi odejść…

czwartek 27/11/2008

Tak przynajmniej postawił sprawę dziś rano w TOK FM Kamil Durczok. Mam wrażenie, że zgadzało się z nim większość rozmówców. Oto zdaniem kolegów, nawet jeśli…


Obrona Westerplatte

poniedziałek 15/09/2008

Rzeczywistość medialna nauczyła nas ostatnio nowej definicji pojęcia ‘krytyka pryncypialna’. Otóż krytyką pryncypialną jest krytyka w imię zasad, bądź wartości, bez bliższej znajomości przedmiotu krytyki.…


Czeska lekcja politycznego realizmu

poniedziałek 25/08/2008

Jaka jest przepaść między postawami uchodzącymi za romantyczną i realistyczną, mieliśmy szansę stwierdzić po reakcjach na najazd Gruzji polskich polityków i prezydenta Czech – Vaclava…


Napisy w telewizji? Kilka argumentów przeciw

wtorek 29/07/2008

Jakby nie wystarczało dowalanie emerytom i rencistom podatkiem abonamentowym, „Dziennik” wymyślił kolejną torturę, którą miałoby być zakazanie przedstawiania w telewizji repertuaru zagranicznego w polskiej wersji…


Rzeczpospolita myli zdrajcę z ofiarą

wtorek 10/06/2008

Lapsus? Niedokładność. Niedbalstwo? Jeśli tak, to wyjątkowo bolesne. Wczorajsza „Rzeczpospolita” opublikowała na drugiej kolumnie, obok zapowiedzi przedpremierowego pokazu filmu „Trzech kumpli”, historyczne (i doskonale znane!)…


Radiu ZET stanowcze nie!!!

poniedziałek 05/05/2008

Są ludzie, którzy słuchając przy kąpieli radia wprawiają się w dobry humor. Są tacy, co się wkurzają. Ja jeszcze niedawno zaliczałem się do pierwszej grupy.…


Doda w świecie publicystyki politycznej

środa 30/04/2008

Czy ten dialog przejdzie do historii? Monika Olejnik, królowa polskiego wywiadu politycznego, zaprosiła do studia Dodę Elektrodę.  D. - …Co spotkaliśmy się tu na kozetce,…


Zgłaszam TVP do tegorocznej nagrody im. Cesare Lombroso

niedziela 09/03/2008

 Do tej pory nie wiedzieliśmy wiele o syndromie FAS (fetal alkohol syndrom), czyli alkoholowym zespole płodowym, jak się określa nieprawidłowości obserwowane u dzieci urodzonych przez…