Kurewstwo medialne. Casus Subotić


wtorek 03/10/2006
352

  Ludziom, którzy w coś jeszcze wierzą wypada stanąć w tym gronie, z Sekielskim, Morozowskim, Suboticiem. Myślę, że będzie nas wielu.

Ok. Stoję z boku, polityka razi mnie prostactwem i banałem, chamstwem i brakiem szacunku dla zasad. Nie wiem, czy bardziej się nią brzydzę, bardziej mnie irytuje, czy nudzi? Nie wiem. I powoli przestaję sobie zadawać to pytanie. Zamykam się w pracy. W mediach. Lepszych, czystszych. Szlachetniejszych.

Iluzja? Pewnie tak. Ale iluzja, w którą wygodnie jest wierzyć. Dzięki temu można jakoś funkcjonować. Szukać sensu pracy. Cenić ludzi wokół siebie. Jeszcze kilka dni temu pisałem na tym portalu, że ratingi mówią wszystko: ludzie bardziej cenią dziennikarzy od polityków, że bardziej im się wierzy, bo to świat mniej zdegenerowany.

Rzeczywistość jednak chlaszcze po pysku naiwniaków. Dziś dostałem w gębę od Gazety Polskiej, która ujawnia sensację o Milanie Suboticiu, człowieku, z którym pracowałem, który może nigdy nie był moim przyjacielem, ale którego szanuję! Przeciek? Pewnie tak. Wiarygodny? Nie wiem. Jakoś nie przemawia do mnie przywołanie domniemanych ustaleń komisji weryfikującej WSI.

Ale mniejsza o moje odczucia. Najbardziej obrzydliwe w tym kuble pomyj jest to, że próbuje się powiązać domniemaną zależność Milana Suboticia z wiadomym odcinkiem programu Sekielskiego i Morozowskiego „Teraz My…”. Bo rzekomy oficer prowadzący, kontaktował się z Masymiukiem, który potem Maksymiuk był inspiratorem nagrań Beger, etc… Jakiś bełkot, którego pointą ma być nasze przekonanie, że WSI, przez Milana Suboticia stało za nagraniem w pokoju hotelowym Beger.

Każdy wie, kto chciałby taką wersję zdarzeń usłyszeć. Ale na własną odpowiedzialność mówię, to sylogizm tyleż niepoprawny, co podły. Kurewstwo. Plucie we własne gniazdo. Autorom tekstu wypada przypomnieć, żyjemy w wolnej Polsce, Polsce niezależnych mediów, które tworzą tacy ludzie jak Sekielski i Morozowski. I Milan Subotić, z którego próbuje się robić Zacharskiego, albo innego zupaka.

Nie wierzę w taką wersję zdarzeń jaką budują autorzy z Gazety Polskiej. Nie jestem naiwny, wiem, że agentura była także w świecie dziennikarskim. Ale na Boga, nie fundujmy sobie list proskrypcyjnych. Nie zabijajmy ludzi po przecieku, równie dobrze fałszywym,jak prawdziwym. Walczmy o uczciwe, zformalizowane sposoby ujawniania prawdy. Wtedy nie będziemy się jej bać.

Kubeł pomyj z GP cuchnie wyjątkowo. I nie świeżo. Widać, że ten atak na Milana Suboticia, Teraz My i TVN był planowany od dawna. I że jest odwetem. Autorom GP można tylko powiedzieć: to wy instrumentalizujecie media. To wy jesteście narzędziem. A nam, ludziom, którzy w coś jeszcze wierzą wypada stanąć w tym gronie, z Sekielskim, Morozowskim, Suboticiem. Myślę, że będzie nas wielu.

.


Komentarze 352 Dodaj komentarz

 
  1. Oj żeby się Pan nie zdziwił redaktorze Chrabota… to komentarz do ostatniego zdania Pańskiego felietonu.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Obywatel jsf (Strona) dodał(a) Pt, 06.10.2006 12:30 (Odpowiedz)
      Rzecz w tym, że nie ma mechanizmu rozwoju nowych kadr politycznych (w czym media mają swój udział). Najpierw trzeba konstytucyjnie taki mechanizm utworzyć a potem angażować się w demokrację. Proszę o zapoznanie się z tekstem na stronie http://www.zielonakokarda.pl.

         Odpowiedz
      0
      0
      • I może jeszcze pytanie bezpośrednio do pana Bogusława: czy w ramach medium, na kształt którego ma pan wpływ, jest pan w stanie stworzyć rozwiązanie, aby umożliwić kompetentnym zwykłym obywatelom, którzy chcieliby zaoferować swoje kompetencje dla pożytku publicznego, wystąpienie ze swoją ofertą polityczną do społeczeństwa ? na masową skalę ? aby stworzyć przeciwwagę dla zawodowych partyjniaków-polityków ?

           Odpowiedz
        0
        0
    • Madralom typu virus, Gonzalez i spolka proponuje najpierw pomyslec zanim napisza. Bzdety typu: przestance politykowac, do pracy, praca, pracujmy, budujmy, razem, nie dzielic, wspolnie itd slyszelismy przez bez mala 60 lat! I narod budowal, a wszystkim zylo sie gorzej i gorzej. By budowac trzeba najpierw wiedziec co, jak i na jakim fundamencie. Wiec nie piepez jeden z drugim o durnych haselkach stosowanych przez Zawodowych Odwracaczy Uwagi, a pomysl raczej komu zalezy na wyciszeniu informacji o mafijnych powiazaniach ludzi wykorzystujacych prace spleczenstwa do latwego wzbogacenia sie kosztem panstwa. Ukladu czynicago z Kraju niewiarygodnego partnera z ectykietka „lapowkowicze” i „tam wszystko da sie kupic”! Ukladu nie wzajemnej adoracji, lecz „reka reke myje”. Ukladu gdzie jeden wygrywa przetarg koles urzednika ustawiajacego przetarg, koles-naczelny zdejmuje tekst o tym dziennikarza, a koles-prokurator dcyduje o umorzeniu sledztwa! I dziwnym trafem pszystko po niciach WSI i nieistniejacej SB oraz jak najbardziej istniejacej SLD!, a przeciez jeszcze rok, jeszcze dwa lata temu wszelkie tego typu informacje uwazano za szkoldliwe (!) POLSCE, wyssane z palca, a ludziom mlodym wciskano kity o „nawiedzonych lustratorach”, „zmowach i agentach widmach”, „uprzedzeniu w stosunku do srodowisk lewicowych” i podobne bzdury, zachecajac jednoczesnie do przygladania sie tym, ktorzy stawiaja niewygodne pytanie i wykazuja istnienie zmowy pajakow, bo „z pewnoscia czynia to z niskich pobudek i wlasnej korzysci”… I mamy teraz spora czesc mlodego pokolenia, dla niecheci do Kaczynskich gotowa utpic w szklance wody wszystkie najszlachetniejsze inicjatywy wylacznie z powodu zgloszenia ich nie przez „swoich” – czytaj dowolnych, byle nie PiSu. Manipulowane przez „Milanow” media wplywaja na spoleczenstwo kreujac wlasne autorytety, czujnie strzegace mocodawcow i pietnujace te z zachowan spolecznych, ktore moga przyczynic sie do obnazenia ukladu, oraz nawolujace do zadania pytania: czemu sluza media, i jak budowac metody pracy, by role swa wypelnialy uczciwie, a nie wylacznie „stac na strazy” czyichs interesow. Dlaczego wyrzucanie dziennikarzy po wygranej wyborczej SLD bylo „fluktuacja kadr”, a obecne nominacje np. dziennikarza GP do grona prowadzacych Sygnaly Dnia w PR I to obsadzanie stanowisk „swoimi ludzmi”? Dlaczego odsuniecie od wplywu na formulowane na antenie tresci manipulatoriw rodem ze stanu wojennego to „czystka wsrod kompetentnych pracownikow”, a zaproponowanie pracy dziennikarzy ze srodowisk dotad nie reprezentowanych w elektronicznych mediach ogolnokrajowych to „upartyjnianie”? Toz to sofistyka bolszewicka! Czas przestac wykrzykiwac tandetne haselka o „wojnie wszystkich z wszystkimi” i zastanowic sie czy na prawde budowanie czegokolwiek w panstwie opartego na zmowie moze skutkowac czymkolwiek dobrym?!

         Odpowiedz
      0
      0
  2. Oj Gonzalez będzie wielu.
    W Polsace żyją jeszcze ludzie porządni i uczciwi a nie tak skorumpowania jak sympatycy jak i sam PiS oraz tak ziejący jadem i kłamstawami jak Kaczynscy, Zbioro, Kurski i te inne szumowiny … !!!

       Odpowiedz
    0
    0
    • A w Rzepie już treścią tego bloga się manipuluje.
      Powołuje się na wypowiedź Lisa, jednak zapomina się dodać to co napisano w dzisiejszym Dzienniku:

      „W 1997 roku Subotić przechodzi to TVN z ekipą dziennikarzy TVP, m.in. Piotrem Radziszewskim, Adamem Pieczyńskim i Tomaszem Lisem”.
      adres do Rzepy
      http://www.rzeczpospolita.pl/ gazeta/wydanie_061005/kraj/kraj_a_13.html

         Odpowiedz
      0
      0
  3. To co wygłosił poseł Kuchciński może się spokojnie równać z Klewkami, ci biedni PISowcy wszędzie widzą wroga, i dla nich rzeczywiście białe przez kogoś ??? oplute to jest czarne. Człowiek patrzy na to i się zastanawia, czy to Kurski ich zaprogramował, czy inne służby jakieś co to chcą mieć bezwolne społeczeństo, co to całe mówi na komendę TAK i robi tylko to na co PARTIA pozwala. Kurcze, nie przyszło by mi do głowy, że dożyję takich czasów

       Odpowiedz
    0
    0
  4. Problem w tym, że temat łapią tylko elity. reszta da sobie wmówić, że to WSI itd. Strzał w dziesiątkę z nagraniem Beger i reszty. Tak to niestety wyglada. Natomiast kto by się przejmował GP. Co to jest? Dziś widziałem naczelnego-kpina.

       Odpowiedz
    0
    0
    • To jest pogląd człowieka przyzwoitego. Warto to docenić, tym bardziej, że jest to głos przedstawiciela konkurencji.

         Odpowiedz
      0
      0
      • Ubrał się diabeł w ornat i na msze dzwoni – to o B.Chrabocie !
        ——————–
        B.Chrabota twórca skrajnie niemoralnych, wyuzdanych programów – obrońcą moralności ? Panie Chrabota jest pan równie głupi co hipokryzyjny. Jak kto pana nie zna – to kupi . Ja nie ! ps. czy to pana córka będzie występować w programie i czytając wiadomości będzie sie rozbierać di naga ? bo to jest w stylu programów, które pan „tworzył”. To teraz kolej na własne dzieci, no dalej chłopie bez hipokryzji…..

           Odpowiedz
        0
        0
  5. taa…, o wularności tego zwrotu nie wspominając. Po tylu książkach brak innych odasdnych, a nie wulgarnych synonimów?

       Odpowiedz
    0
    0
  6. Już w czerwcu było wiadomo że będą ujawniane raporty n/t działalności WSI, w tym także w środowisku dziennikarskim. To „taśmy prawdy” były uderzeniem wyprzedzającym, gdyz ich autorzy dobrze wiedzieli co się będzie działo za 2 tygodnie. Teraz odwraca Pan kota ogonem. Pozdrawiam.

       Odpowiedz
    0
    0
  7. Jestem porażony Twoim wpisem. I mam powody.
    Wiem, że świetnie znasz przeszłość Milana S., wiem, że miałeś w ręku dowody na jego współpracę ze służbami LWP. Przypominam Ci -było to w maju 1992 roku w mieszkaniu W.W.. Było nas kilku i KAŻDY, także Ty, widział papiery dowodzące niezbicie, że Milan S. został oddelegowany do pracy w komunistycznej telewizji przez „wojskówkę”. Wiesz również, że starsi pracownicy TV opowiadali wielokrotnie o jego roli w montowaniu szczególnie podłych propagandowych materiałów w latach 80-tych.
    Nie rozumiem dlaczego nagle chcesz stawać w jednym szeregu z Suboticem ale nawet jeśli taki jest Twój wybór to przynajmniej nie mijaj się tak rażąco z prawdą i nie udawaj, że to wymysły Gazety Polskiej.
    Zmieniasz pracę?

       Odpowiedz
    0
    0
    • Panie Macieju, gratulacje! Już jest o Pana wpisie głośno na Forum Kraj Gazety Wyborczej. Ciekawe czy pan Chrabota zamierza odpowiedzieć, czy zamilknie w obliczu takiego wpisu…

         Odpowiedz
      0
      0
    • Maćku. Chyba nie byłem w tym gronie, które widziało niezbite dowody. Bo nizebitych dowodów nie pamiętam. Ale mniejsza o to. NIGDZIE W TEKŚCIE NIE NAPISAŁEM, ŻE KATEGORYCZNIE ZAPRZECZAM PRAWDZIE O ZWIĄZKU MILANA Z WSI. Powiedziałem tylko, że „jakoś nie przemawia do mnie przywołanie domniemanych ustaleń komisji weryfikującej WSI”. W tej sprawie niestety liczą się tylko fakty i to przedstawione w oparciu o źródła (vide ksiądz Czajkowski). I taką prawdę przyjmę. Zawsze! Ale w tekście nie o to chodzi. CHODZI O TO ŻE KUREWSTWEM JEST BUDOWANIE CIĄGU LOGICZNEGO MIęDZY DOMNIEMANĄ AGENTURĄ MILANA A NAGRANIEM BEGEROWEJ. Budowanie takiego związku oznacza tylko jedno, że od tej pory każda! każda! publikacja po obu stronach sporu politycznego w Polsce na zasadzie analogii może być uważana za przejaw działania ręki służb. Także Twoja! Zrozum, to zabije dyskusję, wymianę myśli. Jesli coś takiego się mów, to trzeba mieć żelazne dowody, a nie rzucać podejrzenia. To miałem na myśli. Nie szykuję się do przejścia do konkurencji. Poglądów nie zmieniłem. I nie zamierzam. A specom od ortografii odpowiadam, bywają kurewstwa i bywają kurstwa.

         Odpowiedz
      0
      0
      • Jednym słowem „Kurwa Kurwie łba nie urwie” – brońcie waszeg kolegi bo może WSI i na was ma jakieś dowody na współpracę. Obaj konkurenci równo walą w rząd i prezydenta więc tym bardziej będą bronić korporacji układu.

           Odpowiedz
        0
        0
      • Bogdanie, jestem pewien, że w tym spotkaniu u Wieśka uczestniczyłeś. Podobnie jak Jarek, Adam, dwóch Jacków, Piotr i chyba jeszcze jedna lub dwie osoby. Z papierów, które oglądaliśmy i na głos czytaliśmy ich fragmenty, zapamiętałem dobrze te, które dotyczyły Subotica, Samonia, Szepeluka, Pudełko-Kowalskiej i Sobieraja. W jednym tylko przypadku były zapisy dotyczące „wojskowych” powiązań, reszta to wierni słudzy PZPR. Dokładnie opisywali, często własnoręcznie, swoją walkę na najcięższym odcinku frontu ideologicznego.
        Różnimy się tym, że służby specjalne zawsze były w kręgu moich zainteresowań i zwracałem na to szczególną uwagę. Może Ty uwagi na to nie zwracałeś, niemniej publicznie, głośno o tym dyskutowaliśmy, cytując fragmenty tych dokumentów. Nie chce mi się wierzyć w to, że nie słyszałeś wówczas o zapisach dotyczących Subotica.
        Podobnie jak uznaję za nieprawdopodobne to, że nie ostrzegano Cię w TAI przed Suboticem oraz dyrektorem dyżurnym TAI (nazwiska nie pamiętam, wysoki, postawny, niemłody) jako ludźmi „wojskówki”. Słyszałeś też pewnie, kto nadzorował montaż materiałów z „procesu toruńskiego”.
        Wiesz zapewne również, że Milan Subotic odpowiada za publicystykę TVN. Robiąc do Superwizjera reportaż o IV. Wydziale SB musiałem go dać do kolaudacji komisji, w której zasiadał Subotic. Czy uważasz, że to normalne?
        Co do tytułowego kurewstwa wypowiadał się nie będę, za długo się znamy i lubimy. Obawiam się, że oznaczałoby to koniec naszej znajomości.
        Pozdrawiam gorąco mimo wszystko.

           Odpowiedz
        0
        0
        • Miło spotkać normalnego , uczciwego dziennikarza nie kupionego przez „Możnych tego świata” Jeśli są jeszcze dziennikarze tacy jak Pan to może jeszcze nie wszystko stracone. Pozdrawiam serdecznie.

             Odpowiedz
          0
          0
        • No to chyba juz żadnego materiału w TVN nie zrobisz. Sprawdź jeszcze w IPN teczki kilku osób z tej stacji, ktorych nazwiska pojawiaja sie jako TW w SOR spraw w czasie stanu wojennego, dodaj do tego gwiazdę dziennikarstwa śledczego tej stacji (Jacek B.) wsławionego antykościelnymi materiałami (ksiadz z Bielska, zakonnicy z Wrocławia) i wszystko zaczyna się układać.

             Odpowiedz
          0
          0
        • Chrabota ma jaja dlatego tyle sprzeciwów. Sprawa jest jasna jak słońce a Wy szykacie dziury w całym.
          Gnoje oskarżają Suboticia /z TVN/bez ujawnienia dowodów a Wy wszyscy wierzycie! Bo tak Wam pasuje z różnych powodów. Można się odegrać.Prawda? To świadczy tylko o nieuczciwości i świństwie. Zastanawiająca jest tylko pomyłka w zdjęciu. Tyle osób zna Suboticia i nikt go nie rozpoznał? Gazeta Polska wydrukowała zdjęcie innego gościa. Może właśnie tego co trzeba? Może tamten jest agentem? Ojej, taki zbieg okoliczności to same nazwisko i imię. Może mają papiery na niego, podobno był w Polsce bo jakiś dziennikarz się do niego dodzwonił i zachwycał się polskimi dziewczynami. Zadziwający zbieg wydarzeń. Wyjdziecie na kretynów jak sprawa się wyjaśni. Własnoręcznie ukamieniowalibyście faceta bo ktoś go publicznie oczernił w szmatławcu. Przecież tak się wpuszcza kaczki, oszustwa i brednie. Dlaczego te cenne, zajebiste dowody nie trafiły do wyborczej? Oj chłopaki dziennikarze. Jesteście skompromitowani.

             Odpowiedz
          0
          0
      • Panie Chrabota,
        może Pan nie wierzyć w „wersję budowaną przez GP”. Kwestie wiary stoją poza dyskusją. Nie ma Pan prawa jej jednak wykluczać. Czyniąc to, staje się Pan propagandystą, a nie dziennikarzem. Nie ma Pan prawa wmawiać nam w imię swoich apriorycznych założeń, że publikacja materiałów na czyjkolwiek temat jest „kurestwem”. Jeżeli okaże się, że GP dotrzymała rzetelności i jej materiał okaże się prawdziwy, to Pan będzie musiał zjeść własny ogon.
        Twierdzenie, że „nawet jeśli był w WSI to niczego nie dowodzi” jest dziecinadą. Jestem w stanie uwierzyć w czystość intencji Morozowskiego i Sekielskiego (choc może bardziej tego drugiego), ale fakt że cała sprawa zostałą zmontowana ponad ich głowami wynika wprost z całej konfiguracji ich otoczenia. Spotkanie Subotic-Maksymiuk, jeżeli zostanie potwierdzone ostatecznie, będzie tylko koronnym dowodem.

           Odpowiedz
        0
        0
        • Szanowny Panie. Niczego nie wykluczam. Dlatego użyłem słów „nie wierzę”. W felietonie przedstawiłem swoje zdanie, do którego mam święte prawo, tak jak Pan do polemiki. Zgadzamy się na dodatek w kwestii (tu też mogę zastrzec, że wynika to tylko z mojej wiary, niczego innego), że intencje Sekielskiego i Morozowskiego były czyste. Ja do tego dodaję przekonanie, że niczego nie zmontowano nad ich głowami. Co do jedzenia ogona, zgoda, pożrę go na oczach użytkowników WM, ale tylko wtedy (bo o tym był materiał), gdy zostanie udowodnione, że Milan Subotić zmanipulował w interesie WSI całą sprawę publikacji w TVN nagrań Begerowej. Ok?

             Odpowiedz
          0
          0
          • Czy pan jest jakiś ułomny emcjonalnie?
            Zapodał pan wątek o kurestwie, a teraz taki wpis?

              
            0
            0
          • Będzie to udowodnić trudno – jedyną możliwością będzie dowód poszlakowy. Wina Pana polega na tym, że Pan taki dowód oddala jako z góry nieważny argumentując to swoją wiarą. Jednocześnie, w myśl tej samej wiary, odsądza Pan od czci i przyzwoitości być może równie czystych intencjonalnie dziennikarzy GP, którzy mieli prawo postawić pytania, których prawomocności są na dodatek gotowi bronić przed sądem. Brak mi tu przybliżonej choćby symetrii, bo niby w imię jakiej uniwersalnej zasady ludzie mają wspierać Morozowskiego, a potępiać GP?

            a tak na marginesie: widział Pan wczorajsze „Teraz My”? Podobał się Panu Morozowski?

              
            0
            0
      • Panie Chrabota.
        Mój sąsiad Michał Ronikier to najmilszy człowiek na całej ulicy.
        I co?
        I teraz smród, wstyd. Nikt mu szczerze dzień dobry nie powie, tylko oczy spuści.
        Chce Pan pozostać w tym gronie, Pańska sprawa. Pecunia….. itd.

           Odpowiedz
        0
        0
      • Przepraszam, ale „kurestwo” to postkomuna którą zdaje się Pan reprezentuje!!! Zero obiektywizmu!! jak zresztą cała „informacja” w postkomuszym polsacie i tvn. Niestety, ale wpisuje się Pan złotą zgłoską w poczet ludzi mediów, dla których pluralizm i demokracja są pojęciami obcymi!!! MAm tylko nadzieję, że ta lawina którą Pan niechcący zaczął (inaczej nigdy nie trafiłbym na tę stronę!!!) przyniesie na tyle pozytywny skutek, że ludzie zaczną postrzegać rzeczywistość taką jaka ona jest, a nie taką jaką im wykreuje np. tvn i wybiórcza!!!

           Odpowiedz
        0
        0
      • Bogusławie, a ż nie chce się wierzyć, że takie bzdety pleciesz… I to z własnej, nieprzymuszonej woli… Aż ciśnie sie na usta słynna wypowiedź Jacquesa Chiraca…

           Odpowiedz
        0
        0
  8. To taka forma solidarności zawodowej jak u lekarzy, którzy nigdy nie skżą kolegi za błąd w sztuce ? Kurestwem medialnym to możnaby określić postawę telewizyji prywatmych rok temu podczas wyborów. Zwłaszcza „obiektywny” Tomasz Lis doradzający PO w każdych Faktach.

       Odpowiedz
    0
    0
  9. Jeszcze jeden nadczłowiek z kręgu liberałów.Tylko my jesteśmy najmądrzejsi tylko my wiemy co dobre a co złe , kto winien a kto nie . Reszta to prostacy i chamy. Ani słowa o faktach . Ja też znałem paru pracowników SB. Byli to bardzo mili ludzie cieszacy się sympatia otoczenia bardzo uczynni dla sąsiadów co nie przeszkadzało im niszczyć Polaków i sprzedawać Polskę Sowietom będąc na ich usługach. Pańska prymitywna reakcja na fakty tylko umacnia mnie w tym, że działa wsród dziennikarzy agentura mająca na celu skłócić Polaków pomieszać dobro ze złem wtedy będzie wam łatwiej zawłaszczyć Polskę.

       Odpowiedz
    0
    0
  10. Pan Redaktor żyje w świecie iluzji, w którą wierzy, nie wierzy, że jego kolega z pracy pracował dla WSI i jest za daleko posuniętą solidarnością korporacyjną (wg kodeksu mafii). Do tego używa epitetów i brzydzi się kubłem pomyj.
    To charakterystyczne reagowanie emocjami i wplatanie własnych odczuć jako argumentów w dyskusji.
    Panie Chrabota, takie zabiegi erystyczne Wyborcza stosuje od 1990 roku, więc niech Pan nie robi z siebie epigona…

       Odpowiedz
    0
    0
  11. Pan Chrabota giął się do samej ziemii jak bambus na wietrze by utrzymać swoją pozycję.Jednak przyjmując razy nie w niego wymierzone złamał się.

       Odpowiedz
    0
    0
  12. dlaczego pan chrabota używa słowa kurewstwo pod cudzym adresem, a spośród komentarzy do swojej wypowiedzi usówa podobne słowa?
    Powtarzam więc:
    „blogowa chujnia z grzybnią. casus chrabota”

       Odpowiedz
    0
    0
  13. Szanownych Państwa zniesmaczonych „atakiem na wolne media”, łaskawie informuję o Waszej dość wybiórczej pamięci, zwłaszcza, dotyczy to osoób będących najemnikami w TV POLSAT. Szanowny Pan Solorz, gdyby dzis raz jeszcze pochwalił się w jaki to sposób zdobył swój ogromny majątek mając swoje zaplecze… no w czym?
    Pan Gawronik, intelektualista i menager podobnej konduity siedzi w pierdlu. Panie Chrabota, poza pana inteligencją, którą Pan prawdopodobnie posiadasz, trzeba mieć jescze charakter i minimum godności. No ale z tym, to niestety trzeba się urodzić.
    Niestety, opluwanie Rządu, Sejmu, Kaczorów [ a kto Wam proste chamy zezwolił na nazywanie Prezydenta lub Premiera własnego Kraju w ten sposób ]jest opluwaniem tych którzy ten Sejm wybierali. Jak bardzo oddaliliście się – za przeproszeniem, „władcy dusz” nie od Narodu, bo nastapiło dawno temu w 1991-1992 roku, ale nawet od statystyk. Jeden z wodzów Unii Demokratyczne, stwierdził w penej historycznej chwili, że ” Polacy nie dorośli do Demokracji”
    Ten przygłupi frant , Pan Tusk, w programie biednego Lisa, na pytanie – zcy przygotowujecie zamach stanu, aby przejąć władzę w Polsce, tak jak w 1992 roku, to ten błazen odpowiada z radością na wypudrowanej gębie – Tak, właśnie tego chcemy.
    Czego Pan jeszcze oczekuje od ludzi, zidiocenia, marszu takich ogłupiałych z nienawiści owiec jak Wy. Trochę wstydu. To jest też Nasza Polska, nie tylko Wasza

       Odpowiedz
    0
    0
      • Zarówno TVN jak i Polsat są mediami subiektywnymi, gloryfikującymi lewicę. Sądzę że wszyscy zw/w medió wiedzą gdzie pracują. Skąd Pan wie że zarzuty wobec Subodicia są błędne? Takie jednoznaczne stanowisko Pana jest zastanawiające. Tym bardziej że (podobno) istnieją dowody. Nie używa PAn słów w rodzaju moim zdaniem, ja sądzę że uczciwy. Obrzuca PAn błotem oskarżycieli, mmimo że nie może pan wiedzieć czy zarzuty są prawdziwe, a może dlatego jest PAn taki kategoryczny, bo Pan doskonale wie więcej o Subodiciu, niż PAn przyznaje. Może jesteście z „jednego worka?”

           Odpowiedz
        0
        0
      • Zarówno TVN jak i Polsat są mediami subiektywnymi, gloryfikującymi lewicę. Sądzę że wszyscy zw/w medió wiedzą gdzie pracują. Skąd Pan wie że zarzuty wobec Subodicia są błędne? Takie jednoznaczne stanowisko Pana jest zastanawiające. Tym bardziej że (podobno) istnieją dowody. Nie używa PAn słów w rodzaju moim zdaniem, ja sądzę że uczciwy. Obrzuca PAn błotem oskarżycieli, mmimo że nie może pan wiedzieć czy zarzuty są prawdziwe, a może dlatego jest PAn taki kategoryczny, bo Pan doskonale wie więcej o Subodiciu, niż PAn przyznaje. Może jesteście z „jednego worka?”

           Odpowiedz
        0
        0
  14. Jestem za dyskusja na argumenty, ale jesli ktos uzywa slow „kurestwo”, czy wyzywa od „psycholi od Rydzyka” (slowa Walesy), to sam sie stacza do bagna. Jak ktos chce robic w mediach, to emocje powinien powstrzymac emocje. Poza tym prosze o nie siane propagandy. Slowa o „Polsce niezależnych mediów” swiadcza tylko i wylacznie o autorze i dyskredytuja cala wypowiedz.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Mówisz o bojaźni z powodu nienawiści…
      A ja się boję, gdy słucham takich ludzi ja Komorowski, Niesiolowski,Schetyna &Co, a także ich apologetów w osobach Lisa i jemu podobnych dziennikarzy.

      Boję sie, gdy widzę ich zacietosć i nienawiść do Kaczyńskich i PiS’u.
      Boję sie ich nienawiści!
      A obrzydzeniem napawa mnie to, kogo tak naprawdę bronią.

         Odpowiedz
      0
      0
  15. Teraz rozumiem, dlaczego Redaktor o Chytrym Nazwisku szaleje w Polsacie i dlaczego wiadomości w Polsacie są poniżej wszelkiej krytyki. Spasibo!

       Odpowiedz
    0
    0
  16. Maćku. Ostrzegano, wiele razy. Przed tym, owym, innymi. Oczywiście byli między nimi i Ci, których wymieniasz. Więc jak pamiętasz byłem ostrożny. Nie fraternizowałem się, nie wchodziłem w układy. Co więcej, szybko z tego miejsca wypadłem, by wraz z uczestnikami rozmowy, którą przytaczasz budować coś nowego. Ok. Ale jest jeszcze coś innego, w tamtych czasach starałem się traktować ludzi z którymi przyszło nam pracować bez zbytnich uprzedzeń. Starałem się z nimi porozumieć na poziomie profesjonalnym. Nie zawsze się dało. Więc zmieniłem pracę. Co do doświadczeń z Milanem w TVN, nie mam takich. Trudno mi więc dyskutować. Swoją drogą,czy wstrzymał Ci, lub ocenzurował któryś z ważnych (i odważnych) materiałów? Dzięki za ton rozmowy. Bardzo sobie cenię naszą przyjaźń.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Dzięki Bogdanie, staram się nie dostroić do tonu Twojej notki, choć znasz mnie i wiesz, że wiele mnie kosztuje zachowanie zimnej krwi :-)
      Czy Milan wstrzymał lub ocenzurował? Dowodów nie mam. Tobie nie muszę mówić, że o kulisach podejmowania decyzji przez szefostwa telewizji nie są informowani autorzy filmów. Fakty są takie, że gdybym nie sprzedał filmu „Zastraszyć księdza” do państwowej telewizji to nie ujrzałby światła dziennego. Proponowali mi, że zapłacą ale nie puszczą go w takiej formie. Miały zniknąć twarze ubeków i ich nazwiska a film zostałby przez nich „skrócony” o kilkanaście minut. Czy Milan był w gronie podejmującym te decyzje? Zgadnij kotku… :-) ))
      Jedynka film kupiła i wyemitowała bez ingerencji cenzury. Duża w tym zasługa Andrzeja Godlewskiego i Macieja Grzywaczewskiego.

         Odpowiedz
      0
      0
      • panie Macieju,

        to co pan napisal ,to jest dopiero porazajace!
        Gdyby wszyscy dziennikarze chcieli zaczac mowic prawde.!
        Ale wielu zapomnialo czym jest dziennikarstwo i rola dziennikarza wobec spolecznstwa.
        Liczy sie wlasciciel stacji tiwi i czego on oczekuje ,
        Kilkanascie tysiecy co miesiac na konto bankowe to nie w kij dmuchal…
        TE pieniadze tez dostaje pan Chrobot,a on ma rachunki do placenia,kawior na stol,dzieci w szkole..itd.
        Musi pan zrozumiec swojego przyjaciela Chrobota…
        On pracuje wszakze dla Solorza,ktory ma kilka paszportow .Sam Solorz wzial swoja fortume oczywiscie z socjalizmu,gdzie kazdy byl goly i wesoly. Ale jak wiadomo w socjalizmie kazdy mial wedlug potrzeb to i samemu Solorzowi nie zbylo i mogl swobodnei budowac swoej imperium.,ktore powstalo tak sobie z niczego po prostu….

        Czego pan oczekuje od jednego z roboli Solorza?,ze odpowie panu tu twierdzaco,ze tak wie i pamieta papiery na Subotca????
        Chyba pan nie zna swojego przyjaciela???I nie rozumie tez kim jest Solorz. A rozmawia pa n publicznie…
        Daje pan swiadectwo prawdzie i to jest godne szacunku,ale niech pan nie oczekuje,ze ktos ze stajjni Solorza potwierdzi pana slowa.
        MOze czas zmienic przyjaciol>>?? a nie przesylac usmiechniete buzki. To nie jest warte …
        Niech pan jeszcze raz przeczyta p.Chrobota…pelna sciema i scielenie sie do nozek tak Solorza jak i jego przyjaciol typu Subotic…

           Odpowiedz
        0
        0
    • Wydawało mi się, że jestem Polakim. Myślałem, że żyję w Posce. Ale to tylko „prywiślański kraj” i „nasza” WSI prowadzi teczki opisane cyrylicą. Niektórzy dyskutanci też powinni pisać cyrylicą, a na pewno myślą cyrylicą. Smutno mi Boże…

         Odpowiedz
      0
      0
  17. pan Chrabota to przykładny wychowanek prawa UJ. Wydziału gdzie na prawie każdym wykładzie kpi się z Pis i kaczorów. Wydziału w którym były rzecznik praw obywatelskich nie dopusci nikogo odmiennej opcji politycznej do zagranicznej praktyki. Wydziału z którego pochodzi krętacz Majchrowski prof. Prezydent Krakowa z SLD posiadający (lub juz jego żona i dzieci ) Wyższą szkołę posadowioną na jednych z najdroższych w Krakowie gruntów. Szkołę w której dorabiają nieomylni z UJ i aby mieć łatwiej każą studentom tejże chodzić na wykłady na UJ przyczyniając się do pogorszenia i tak skandalicznych warunków studiowania.
    Do tego dodać satysfakcjonującą P. Chrabotę pracę w obiektywnej telewizji jaką niewątpliwie jest Polsat i to wystarczy by powieedzieć wsadź se Panie Chrabota w tyłek swoje opinie

       Odpowiedz
    0
    0
    • Zapomniałeś dodać, że jednym z szemranych, umoczonych, skompromitowanych absolwentów Wydziału Prawa UJ jest też niejaki minister Zbigniew Ziobro. Ale oczywiście masz rację – UJ to przecież „wykształciuchy”, to część układu – w końcu tam średni iloraz inteligencji jest wyższy niż wśród elektoratu PiS czy LPR. To przecież studenci i wykładowcy UJ mają wredny zwyczaj przeciwstawiania się kretyńsko-totalitarnym poczynaniom władzy, wszystko jedno czy ta władza to PZPR, czy PiS.

         Odpowiedz
      0
      0
  18. Współczuję autorowi, że się odwołując do logiki ze swoim przesłaniem probuje przebić. Ale niuanse w konfrotnacji z obrazowymi skrótami myślowymi szans nie mają. A nawet jeśli mają, to i tak będzie o tym wiedział tylko ten, kto się niuansami przejmuje.
    Autor próbuje oddzielić kilka kwestii, tymczasem oponenci – prawdopodobnie nieświadomie nawet – wszystkie wątki wrzucają do jednego worka. I robi się z tego bełkot. I zostają w pamięci już tylko skondensowane przypuszczenia, insynuacje i skróty myślowe. A prawda się rozrzedza i przecieka między palcami ku przerażeniu tego, kto chciał jej dociec.
    Autorze… Ty prawdą, oni skojarzeniem, Ty faktem, oni przypuszczeniem, Ty przerażeniem, oni drwiną, Ty zrezygnowaniem, oni – przekonaniem o swojej racji.
    A to dopiero początek.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Drogi DM,
      nie mam problemów z oddzieleniem wątków, ale nie mam też, z ich łączeniem. Wygodnie jest powiedzieć – „oddzielny sprawę agenturalności Suboticia od Sekielksiego i Morozowskiego”. Tyle że w takim stwierdzeniu czai się możliwość fałszu. Bo związek może istnieć, i jest to prawdopodobne. Idąc dalej – odzielmy meritum „afery taśmowej” od faktu politycznej zemsty Samoobrony. Odzielmy spotkanie Malejczyka i Maksymiuka od spotkania LIpińskiego i Begger.
      A może oddzielmy prawdę od fałszu? Może oddzielmy uprawnione przypuszczenie od insynuacji. Oddzielmy emocje od prawdy. Syntetyzujmy, ale obiektywnie.

         Odpowiedz
      0
      0
      • warthog,

        Po pierwsze, to nie agenturalności Subotica, tylko ewentualnej agenturalności Subotica. Po drugie – to, że związek MOŻE a nie MUSI istnieć, trzeba w odpowiedni sposób wyartykułować. Inaczej rodzi się insynuacja. Jeśli coś jest prawdopodobne, to trzeba to przedstawiać jako prawdopodobne, a nie stwierdzone. Nie mówmy o spotkaniu Malejczyka z Maksymiukiem, ale raczej uwzględnijmy, że z pewnych źródeł wynika, że do takiego spotania mogło dojść, z innych zaś – że nie. I przede wszystkim pokażmy co na ten temat do powiedzenia mają sami „podejrzani”. A prawdę od fałszu zawsze oddzielajmy – tak samo jak przypuszczenie od plotki, a prawdopodobieństwo od faktu. Nade wszystko rozróżniajmy jednak sądy oceniające od twierdzeń o rzeczywistości. To jet nie tylko alfabet rzetelnego dziennikarstwa, ale przede wszystkim podstawa zdrowego rozsądku.

           Odpowiedz
        0
        0
        • DM,
          Zgadzam się, abyśmy odróżniali ocenę od twierdzeń o rzeczywistości – aczkolwiek, że nie da się takich stwierdzeń zobiektywizowac, dowiodła kilkunastoletnia batalia Koła Wiedeńskiego. Jezyk jest i będzie ułomny i podatny na interpretację.
          Niemniej – gdybyśmy zastosowali się do Twoich zaleceń, to nasza ocena SAMEGO NAGRANIA musiałaby być inna. Poczynając od tego, że nie mogłyby być one nazwane „Taśmami Prawdy”, ponieważ już w zalążku tkwiła tam nieprawda, polegająca na prowokacji. Z tego punktu widzenia należało (ustami autorów nagrania) choć trochę oddać sprawiedliwość Kaczyńskiemu – żądanej pozycji Beger (czy też Beggar?) nie dostała. Pozostała część rozmowy jest jedynie zwykłą, niezobowiązującą (zauważ, nie ma żadnego „protokołu zamknięcia” w tej rozmowie: ustalenia, to i to zostało uzgodnione, idę z tym do premiera) – jest za to zwykła gra na czas. Lipiński mówi rzeczy, które są kompromitujące – zgoda. ALE: nie składa żadnych zobowiązujących obietnic, nie wykracza poza mgliste omamy, które mają Beger skłonić do pozostania przy negocjacjach po odmówieniu jej stanowiska sekretarza stanu.
          Tymczasem „obiektywni” dzienikarze TVN 24 przedstawiają to jako kupczenie stołkami (które przeciez spotkało się z odmową), korupcję (gdzie?), spłacanie prywatnych długów sejmowymi pieniędzmi (podczas gdy chodzi o pożyczkę, a propozycja jest zaledwie wstępna, wymagałaby wielu dalszych kroków), wpływanie na decyzję sadów (gdy wyraźnie pada „z tym się nie da nic zrobić”).
          Moim zdaniem zgubiono tu – wspomnane przez Ciebie – zarówno podstawy rzetelnego dziennikarstwa, jak i zdrowy rozsądek. Nota bene, zauważam u siebie, że im bardziej eskalowane są zarzuty wobez Lipińskiego, tym bardziej jestem skłonny ignorować całe nagranie, które przecież na początku dość mnie zniesmaczyło. To tzw „efekt zużycia”, dobrze znany w reklamie. Warto ważyć słowa. W tym kontekście – zauważ – materiał GP jest wstrzemięźliwy; nie padają tam oskarżenia explicite, podany jest kontekst wydarzeń, wnioski możemy wyciągać sami. Poza dwoma falsyfikowalnymi tezami (Subotic był informatorem WSI, oraz że odbyło się spotkanie Maksymiuk-Malejczyk) tekst GP jest wolny od interpretacji, serwuje fakty.
          Jednak, jako że sama obserwacja nie jest wolna od obciążającej ją interpretacji (o czym było na początku) nawet podanie faktu jest juz skażone punktem widzenia. A z tym, niestety, nie da się wiele zrobić.

             Odpowiedz
          0
          0
          • warthog,

            widzę, żeś Ty zwolennikiem raczej późniejszego niż wczesnego Wittgensteina.

            Zgodzę się, że język jest ułomny i podatny na interpretację. Ale jednak mimo wszystko, przy całej złożoności różnych kontekstów, uważam, że całkowite relatywizowanie tego, czego dopuścili się pisowscy bohaterowie afery taśmowej, poprzez zatapianie całej sprawy właśnie w kłębowisku nie związanych z sobą kontekstów, jednak jest moralnym tchórzostwem, zasadzającym się na niemoralnej socjotechnice, albo jest moralną ślepotą, zasadzającą się na całkowitej niezdolności do przyznania się do błędu.

            A propos tego, jak TVN24 przedstawiało sprawę, to mam osobne zdanie. Też uważam, że sporo semantycznych nadużyć tuż po emisji programu się im przytrafiło. Ale trzeba jednak przyznać, że już następnego dnia, być może na skutek krytyki, dziennikarze TVN24 przestali mówić „o taśmach prawdy” i wystarczająco rzetelnie przedstawiali sprawę. Byli otwarci na dyskusję i nie obrażali się, gdy ktoś im zwracał uwagę, że posługiwanie się pewnymi sformułowaniami odnośnie tego, co widać na taśmach, jest niewłaściwe – wręcz przeciwnie, potrafili zgodzić się z tego typu uwagami i zastosować się do nich.

            Tymczasem nie zapominajmy jednak, że PiS od samego początku, zamiast przyznać się do tego, co złe, począł nie tyle usprawiedliwiać się (do czego miał prawo, choć – moim zdaniem – nie miał argumentów), co raczej przekonywać wszystkich, że jedyna zła rzecz jaka miała miejsce, to prowokacja służb specjalnych i tzw. układu. Być może w gronie sympatyków PiS-u zostanę uznany za naiwniaka albo ślepca, ale przepraszam bardzo – tłumaczenie wszystkiego wszystko wytłumaczalnym układem jest – w mojej ocenie – perfidną socjotechniką zorientowaną co najwyżej na przejęcie władzy, ale na pewno nie na dobre rządzenie krajem.

            Twoje stwierdzenie, że rozmowa jest zwykłą grą na czas, i udowadnianie tego twierdzenia faktem, że nie sporządzono protokołu zamknięcia rozmowy, jest – w świetle tego, co widzieliśmy – nie mniej porażające niż twierdzenie, że postawa Lipińskiego i Mojzesowicza to jednak kupczenie stołkami.

            Zauważasz u siebie, że im bardziej eskalowane są zarzuty wobez Lipińskiego, tym bardziej jesteś skłonny ignorować całe nagranie, które przecież na początku dość Cię zniesmaczyło. No w mojej ocenie zarzuty wobec tych dwóch ministrów nie ulegają eskalacji, a wręcz przeciwnie – stają się coraz bardziej zobiektywizowane i wyważone. Tzw. „efekt zużycia” to nie rezultat eskalacji zarzutówm, której de facto nie ma, tylko raczej rozmywania odpowiedzialności, które – zgodzisz się – ma jednak miejsce. Stąd posługiwałbym się raczej określeniem „efekt rozmycia”.

              
            0
            0
          • strategia PISu była od początku głupia – konferencja prasowa Kuchcińskiego – denna, orędzie – fatalne. A jednak Lipiński sumitował się podczas wspomnianej konferencji („jest mi naprawdę bardzo przykro”) a tego TVN juz nigdzie nie zauważył. Kaczyński powinien był przeprosić od razu jak to zrobił 2 dni potem.
            „Taśmy Prawdy” funkcjonowały przez 2 całe, kluczowe dni. To wystarczyło do osiągnięcia zamierzonego przecież efektu. Nigdy nie widziałem również, aby gdziekolwiek do tej pory dziennikarze byli tak niekulturalni i agresywni wobec swych gości, jak byli prowadzący TVN względem swych oponentów. To przerywanie wpół zdania, wykrzykiwanie, to „proszę mi odpowiedzieć” ubrane w zmarszczone groźnie brwi, a chwilę potem wspólne, zatroskane kiwanie głowami w towarzystwie kogoś prawomyślnego. Cyrk.

            Wbrew temu co piszesz nie relatywizuję wymowy nagrania – domagam się jego uczciwej oceny. Również analizy w kontekście rzeczywistości. Zapytani, wszyscy (i politycy i dziennikarze) raźno przyznają, że o takich praktykach wiedzą. A jednak ujawnienie nagrania ich „zszokowało”. Nie widzisz tu sprzeczności? Mój argument o nie zamknięciu rozmowy nie ma na celu oczyszczenie Lipińskiego, a jedynie próbę wykazania, że część zarzutów jest nadinterpretacją, i to daleko idącą. Nie można z faktu potocznego wyrażenia „te procesy są wygrane” wysnuć wniosku, że Ziobro juz załatwił ich wygranie u prokuratorów, a więc wpłynął na niezawisłość sądów, bo w ten sposób dochodzimy do absurdu i tracimy z oczu sedno sprawy. Powiedz mi, jak to możliwe, że dzienniarze chichoczący na każde wspomnienie działania służb w sprawie taśm, tak gładko łykają podobne bzdury? Jak to możliwe, że nie znajdzie się ani jeden, któy powie „Panie Komorowski, czy Pan sie aby nie zapędził?” Czy gdzies jest tu ta symetria?

            Wracając do „efektu rozmycia”, to jest on w jednakiej mierze wynikiem tłumaczeń PIS jak i eskalacji zarzutów. Gdyby zarzuty były wyważone i oparte na rzetelnej analizie nagrania – nie doszłoby do tego. A w rezultacie, zamiast skupić się na tym co w polityce niedobre, zamykamy się w swoich szańcach i najczęściej obrzucamy inwektywami, jak choćby na tym forum.
            A moralnym tchórzostwem jest w równej mierze relatywizowanie i odmowa przyznania się do błędu, jak i dołączanie do chóru po części rozdmuchanych i koniunkturalnych oskarżeń. Niech pierwszy rzuci kamieniem…

              
            0
            0
          • No i kolejny raz okazuje się, że ostrożna wymiana opinii może doprowadzić do zbliżenia stanowisk. W zasadzie zgodzę się ze wszystkim, co napisałeś w ostatnim poście, może poza dwiema sprawami:

            1. „Kaczyński powinien był przeprosić od razu jak to zrobił 2 dni potem.”

            Otóż jeśli miał przeprosić tak, jak to zrobił, to już chyba lepiej żeby w ogóle tego nie czynił – przynajmniej wydałby się wówczas konsekwentny. Kaczyński nie przeprosił za kiepski styl, w jakim rozmowy prowadzili jego ministrowie, ale za to, że mogło to wywołać u kogoś zniesmaczenie. No przepraszam bardzo, ale za moje własne odczucia to nikt, zwłaszcza premier, nie musi mnie przepraszać. Krótko mówiąc – jak powiedział A, to trzeba było powiedzieć B. Zabrakło kropki nad i. Legendarna już toporność doprowadziła do tego, że Jarosław Kaczyński stanął w rozkroku i tak naprawdę nie wiadomo co w koncu na temat całej sprawy myśli.

            2. „Zapytani, wszyscy (i politycy i dziennikarze) raźno przyznają, że o takich praktykach wiedzą. A jednak ujawnienie nagrania ich „zszokowało”. Nie widzisz tu sprzeczności?”

            Nie, nie widzę. Jakkolwiek praktyki wszystkim były znane, to jednak IV RP miała być inna (według zapowiedzi jej zwolenników), a potwierdziło się to, o czym od dawna mówiła opozycja – PiS jest gotów zrobić zbyt wiele by utrzymać władzę dla samej władzy (o programie politycznym nawet się nie zająknięto).

            I jeszcze jedna kwestia:

            „Nigdy nie widziałem również, aby gdziekolwiek do tej pory dziennikarze byli tak niekulturalni i agresywni wobec swych gości, jak byli prowadzący TVN względem swych oponentów.”

            Jeżeli masz na myśli ostatnią emisje TERAZ MY, to się zgodzę. Sekielski i Morozowski zachowali się w sposób żenujący.

              
            0
            0
          • ja tylko dodam, ze nigdy nie slyszalem jakoby IV RP miala sie roznic od III tym, ze w negocjacjach nie beda poruszane sprawy stanowisk. nigdy takich zapowiedzi nie bylo! twoje mowienie o odejsciu od zalozen i obietnic jest wyssane z palca.
            gdzie bylo twoje swiete oburzenie gdy tusk i rokita walczyli o ministerstwa? szczegolnie to KLUCZOWE?

              
            0
            0
          • donkowalski,

            napisałeś:
            „nigdy nie slyszalem jakoby IV RP miala sie roznic od III tym, ze w negocjacjach nie beda poruszane sprawy stanowisk.”

            Ja też o tym nie słyszałem. Ale słyszałem, że ma nastąpić odmowa moralna i że ludzie skompromitowani, zwłaszcza z wyrokami sądowymi, nie będą zapraszani do sprawowania władzy. Pozdrawiam.

              
            0
            0
          • „Ja też o tym nie słyszałem. Ale słyszałem, że ma nastąpić odmowa moralna i że ludzie skompromitowani, zwłaszcza z wyrokami sądowymi, nie będą zapraszani do sprawowania władzy.”
            Kiedyś,Czarniecki miał za mało szabel aby Polskę uwolnić od Szwedów . Dlaczego? Gdyz olbrzymia ich ilość została przy Księciu Januszu i jemu podobnym . Musiał korzystać z pomocy ordy tatarskiej . Użył zabiegu , jakbyśmy to dzisiaj okreslili niezbyt higienicznego, ale jakie miał inne wyjście ? Obecnośc Tatarów u boku Polskich Chorągwi była dla wielu odrażająca i przynosiła złe skutki uboczne , ale główny cel został osiągnięty.

              
            0
            0
          • not o pkt 1 i 3 – zgoda.
            Co do pkt 2, że PiS zapowiadał inną politykę, to ten argument częściowo trzeba przyjąć, to jasne, ale trzeba tez powiedzieć jasno – PiS wyborów nie wygrał w taki sposób, aby rządzić samodzielnie i tym sposobem w pełni odpowiadac za koalicję. Wynik wyborczy zmusił go do współpracy – czyli kompromisu. Żądając od PiSu zerwania z „grą polityczną” żadasz de facto odsunięcia się od władzy, a to jest sprzeczne z celem istnienia partii. Wyborcy wybrali – trochę tego, trochę owego – i tak tez zmuszony jest czynić PiS. Robienie mu z tego zarzutu nie jest do końca uprawnione, aczkolwiek faktem pozostaje, że oczekiwalibyśmy trochę wyższych standardów.
            pozdrawiam,

              
            0
            0
  19. Temat obiecujący, ale w treści zupełnie „na odwrót” niż się spodziewałem ;-) ))
    pozdrawiam obie strony „sporu”

       Odpowiedz
    0
    0
  20. Panie Chrabota, cały ambaras polega na tym, że duża część „dziennikarzy”, m.in. takich jak Pan, załgana jest do nieprzytomności. Proszę przeczytać jeszcze raz, co napisał Pan w swoim tekście o tak pięknym, wysublimowanym tytule. I jak kilka centymetrów niżej robi Pan sobie z gęby cholewę. Pan już tego nawet nie zauważa.
    Nie wiem, co kieruje Panem, albo Panu podobnymi chrakterkami. Może pieniądze, może kwity, może powiązania, może strach o jutro w tym zawodzie. Zapewne wszystko po trochu. Wiem tylko, że zabrnęliście już tak daleko, że uprawianie tego zawodu przez was jest jego zaprzeczeniem.

    Już lepiej stałby Pan do końca za tym swoim kurewstwem. Tak to nawet się człowiekowi splunąć nie chce.

       Odpowiedz
    0
    0
    • przecież pan Chrobata wystawia sobie znakomite resume. Jest intelektulnie dyspozycyjny. On nie ma problemu z cholewą.

      Hasło dyspozycyjnych: Nich giętki język powie co ma myśleć głowa. Mam tylko nadziję że ICH mniejsza połowa.

         Odpowiedz
      0
      0
  21. Teraz tak analogicznie można powiedzieć że za Gazetą Polską stoi PiS i nowo powstały urząd kontrwywiadu :D i że zrobili niesamowitą prowokację która miała na celu zdelegalizować TVN :P

    Z niecierpliwością czekam na wyniki prac komisji do spraw „nieobiektywnych mediów”. Oby szybciej powstała niż komisja d.s. „taśm prawdy” ale o to chyba nie muszę się martwić :D

       Odpowiedz
    0
    0
  22. Czy szanowni panowie ,mają problem z czytaniem, z rozumieniem czy z jednym i drugim? Czy może ta nagonka na bch jest wynikiem szybko odbywanej edukacji (szkoleń?) na temat odwracania kota ogonem? Tekst bch wyraźnie skupia się na groźbie stawiania insynuacji, że jakakolwiek (niewygodna, za mało wygodna, wygodna dla konkurencji) publikacja (dla władzy, opozycji, konkurencji, kogokolwiek) powstała wg schematu: „służby za tym stoją” lub „publikacja na polityczne zamówienie”. W tym tkwi problem i obawa. Przeczytajcie to jeszcze raz: „Przeciek? Pewnie tak. Wiarygodny? Nie wiem. Jakoś nie przemawia do mnie przywołanie domniemanych ustaleń komisji weryfikującej WSI. Ale mniejsza o moje odczucia. Najbardziej obrzydliwe w tym kuble pomyj jest to, że próbuje się powiązać domniemaną zależność Milana Suboticia z wiadomym odcinkiem programu Sekielskiego i Morozowskiego „Teraz My…”. Jakieś wątpliwości jeszcze?
    PS. Wybaczcie ten początek o szkoleniach, to tylko taka mała ilustracja opisanego problemu. Ta sugestia (wszak nie wiadomo czy te posty nie piszecie z polecenia jakiejś partii) może i jest bezpostawna. Ale teraz, teraz sugerować to już wszystko wolno. Pozdrawiam.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Autor bloga pisze w notce tak:

      „Nie wierzę w taką wersję zdarzeń jaką budują autorzy z Gazety Polskiej. Nie jestem naiwny, wiem, że agentura była także w świecie dziennikarskim. Ale na Boga, nie fundujmy sobie list proskrypcyjnych. Nie zabijajmy ludzi po przecieku, równie dobrze fałszywym,jak prawdziwym. Walczmy o uczciwe, zformalizowane sposoby ujawniania prawdy. Wtedy nie będziemy się jej bać.”

      Panie Kacper. Nie rób pan ze mnie idioty.

         Odpowiedz
      0
      0
      • Panie klucznik, sam Pan żeś z siebie zrobił idiotę. Bo ten cytat również potwierdza stawianą przeze mnie tezę odnośnie postu bch. Tu nie chodzi o przedstawienie Suboticia jako osoby jednoznacznie czystej bądź też ubabranej. Bo tego jak jest nikt z nas nie wie napewno (choć ja obstawiam, że ma coś na sumieniu w kontekście WSI). Bez dokumentów położonych na stół potwierdzających wersję o niewinności to tylko spekulacje. Zaś formułowanie tak kategorycznych oskarżeń pod jego adresem bez przedstawienia dokumentów wskazujących na winę, to jest, to jest właśnie kurewstwo.
        Pozdrawiam rozwmówcę o wielce interesującej ksywce.

           Odpowiedz
        0
        0
  23. Bogus i Ty sie nie wstydzisz! Jeszcze wielkie slowa o moralnosci wypisujesz? Poczytaj sobie dokladnie Macka bo podobnie jak on mysli pewnie jeszcze paru Twoich znajomych ktorych miales zanim zostales waznym i bogatym dyrektorem, ktory zrobil kariere i uwaza ze teraz juz musi mowic nie to co mysli ale to co nalezy. A moze to nie hipokryzja, moze w glowie w takiej sytuacji tez zachodza zmiany? Pomyslec ze kiedys byles normalnym czlowiekiem i naszym kolega.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Maćku, Agnieszko

      ciesze się, że jeszcze chociaz paru normalnych ludzi zostało w mediach, bo czasem po prostu rzygać się chce jak sie to wszystko oglada. Przykro mi, ze przy takiej okazji, bo mysle o wypowiedzi Chraboty mniej wiecej to co wy. Maćku, dziekuje Ci, ze miałes odwage powiedzieć głosno to co wielu z nas myslało, ale brakło jaj żeby to publicznie wywalić. Mam jakies dziwne przekonanie, że to jeszcze nie koniec i ze wiele spraw które w latach dziewięćdziesiątych nie doczekały sie uczciwego opisania jeszcze wyjdzie na swiatło dzienne. Serdecznie pozdrawiam, trzymajcie się, bo miło nie bedzie.

         Odpowiedz
      0
      0
      • Panie Jacku!Pan i dzisiaj Pan Doktor Żukowski udowadniacie,że warto wierzyć w Wolną od dyktatu salonu Polskę!Paradowska dzisiaj przyznała,że od piatku w Sejmie huczało o Suboticu.Całą sobote trwała presja na Macierewicza,żeby chociaz puścił skraweczek insynuacji, przecieku.I gdyby to zrobił sugerują miejsce ,a nie człowieka , byłoby po rzadzie.Obrzydliwe! Nigdy wiecej

           Odpowiedz
        0
        0
        • Hmm… dygresyjnie, bo akurat wczoraj niesamowite wrazenie zrobiła na mnie pani Paradowska (skadinad nie wiem po ca ta pania jeszcze gdziekolwiek sie zaprasza, juz nie czepiajac sie tonacji głosu, bo tu akurat pani Senyszyn bije kazdego na głowe;)), która w „Debacie Polaków” tak sie zapiekła, na słowa pana Zukowskiego, ze chyba w ostaniej chwili nie stwierdziła, ze GP jest plugawa i kłamliwa, bo to GP i kazdy (i tu chyba uzmysłowiła sobie ze nie siedzi w salonie z p. Zakowskim. Lisem etcetera, gdzie takie stwierdzenia sa dowodem samym w sobie), wiec bezrozumie zaczeła cos bredzic, wg starej zasady, ze niedopuszczenie przeciwnika do głosu (choc w tym przypadku „zagdakanie”, chyba jest bardziej odpowiednie) moze byc równie skuteczne, jak merytoryczna riposta, bo audycja zdazy sie skonczyc, a kto mówi ostatni ma racje;)

             Odpowiedz
          0
          0
      • A ja mam pytanie pomocnicze do Pana Jacka Łęskiego. Czy Pan wie, który z wymienionych powyżej dziennikarzy TVN donosił na Pana i Pańskiego kolegę Panu Siemiątkowskiemu, przed publikacją

           Odpowiedz
        0
        0
    • Droga Agnieszko. Przyjaciół i kolegów na szczęście mam ciągle, wśród nich wielu z tamtych czasów. Bo prawdziwe przyjaźnie i koleżeństwo wytrzymują próbę rozbieżnych poglądów. Nie przyjmuję insynuacji, że piszę to co wypada, a nie to co myślę. Mam ten komfort, że mogę pisać – zwłaszcza na blogu – to co chcę. Ani Ty, ani ja, ani Jacek Kurski (cóż Jacku Łęski, może Ty?) nikt chyba nie odważy się potwierdzić, że widział na pewno materiały jednoznacznie świadczące, że Milan był szpiegiem! Jakieś kwity z jego teczki personalnej krążyły. Wiadomo było, że był w redakcji wojskowej TVP, że przyszedł w stanie wojennym. Były domysły, ale nie było dowodów! To jednak duża różnica, jeśli tego nie zauważasz, pomów o tym choćby ze swoim Ojcem, który był dla wielu z nas w tych sprawach autorytetem. Ale to wszytko wątki poboczne. W moim tekście chodziło o coś zupełnie innego. Uważam i uważać będę, że gdy się stawia tezę, czy sugeruje, że materiał prasowy jest prowokacją służb, to trzeba to do cholery udowodnić, inaczej rzuca się błotem. Każdy może w naszym zawodzie tego doświadczyć. I Ty i ja. Bójmy się tego do cholery! Za chwilę ten rak wejdzie w nasze środowisko. Podzieli i skłóci wszystkich. Nikt już nikomu nie będzie wierzył. Domagajmy się ujawnienia agentów. Ja zawsze się tego domagałem z podniesioną przyłbicą. Wywalanie jakiś niewiadomo skąd pochodzących odprysków jest szkodliwe. A propos minionych lat i tego, co się zdążyło wydarzyć. Wiele spraw się pogmatwało. Jak muszą się czuć ci, którzy wierzyli ludziom, którzy nie byli tego godni. Pomyśl o Maćku G. który przez wiele lat jako członek KPN wierzył w L.M. Jak się dziś czuje po prawomocnym wyroku sądu w sprawie jego agenturalności? Oczywiście w niczym to nie zmienia naszego, czy mojego stosunku do Maćka. Niestety czas niesie z sobą pewne subtelności, które trzeba brać pod uwagę, by się nie zaperzyć…

         Odpowiedz
      0
      0
      • jedna tylko uwaga: Pańska argumentacja, że „w każdego będzie teraz można rzucić błotem” zadziwiająco przypomina tę z 92r, kiedy Rokita mówił „po otwarciu tej puszki Pandory każdego będzie można oskarżyć, także Pana”. Życie pokazało, jak bardzo się mylił.
        Po drugie, byłby Pana tekst wiarygodniejszy, gdyby równie stanowczo występował Pan w wielu wcześniejszych sprawach, gdzie innych obrzucano bezpodstawnie błotem, choćby w słynnym „reportażu” TVP o Kaczyńskich. Czy grzmiał Pan wtedy?

           Odpowiedz
        0
        0
        • Szanowny Panie. Od 1996 roku przez 10 lat pisałem min. regularny felieton do PRESS. Pisałem tam na wiele tematów, również na te które Pana intersują. Zapraszam do lektury.

             Odpowiedz
          0
          0
      • ” A propos minionych lat i tego, co się zdążyło wydarzyć. Wiele spraw się pogmatwało. ”

        Szanowny Panie,
        Samo „sie” nic nie dzieje. Jest zawsze przyczyna. To, ze nie mozna dzis juz dojsc prawdy w wielu sprawach nie wynika z tego, ze „sie” teczki zagubily. Zostaly po prostu zniszczone przez konkretne osoby na polecenie konkretnych osob a konkretni ludzie temu nie przeszkodzili. To, ze Ci ktorzy walczyli dla nas o Polske, dozywaja dzis dni swoich klepiac straszna biede, to „sie” samo nie stalo. To konkretni ludzie, w konkretnych ukladach doprowadzili do tej kuriozalnej sytuacji, ze w naszym podobno wolnym kraju oprawca ze „starego” systemu ma sie lepiej niz jego ofiary. A wiec to gdzie jestesmy dzis nie wynika z tego, ze cos „sie” po drodze pogmatwalo, tylko, ze konkretni ludzie zadbali o to, zeby „elity” „nachapaly” sie kasy i zeby ten status quo utrzymywal sie jak najdluzej. Bo pieniadze to wladza, nawet w najbardziej „demokratycznym” kraju.

           Odpowiedz
        0
        0
      • Boogdanie

        Nie wykręcaj kota ogonem. Chcesz stanąc w jednym szeregu z Morozowskim i Suboticem. Twoja sprawa. Mam wrażenie, że od dawna nie ma to większego znaczenia dla nikogo poza Toba samym. Co to za dyrdymały o tym czy Milan „był szpiegiem”? Czy ty rozumiesz sowa których uzywasz? Postawiono poowazny zarzut ale akurat ze szpiegostwem nie ma on nic wspólnego. Przeczytaj sobie „Montaż” Wołkowa i zastanów się nad tym co to znaczy pracowac dla słuzb. Co do meritum, to Ja osobiscie nie mam żadnych dowodów na to, że milan miał bezpośrednie kontakty z WSI bo gdybym miał to bym o tym napisał. Macka wściekła jak sądzę hipokryzja jaką wieje z Twojego bloga. jak przyznajesz w późniejszych wpisach sam wiesz dobrze, że przeszłośc Milana jest ujmijmy to delikatnie – niejednoznaczna. W takiej sytuacji wypadaoby milczeć zwłaszcza po tym co onegdaj sam na jego temat mówiłeś. I tyle.Współptworzysz stację, która ssama jest uwikłana w politykę i której początki pachną na odległosc słuzbami. To nie jest dla Ciebie problem. Szkoda.

           Odpowiedz
        0
        0
    • << Poczytaj sobie dokladnie Macka bo podobnie jak on mysli pewnie jeszcze paru Twoich znajomych ktorych miales zanim zostales waznym i bogatym dyrektorem, ktory zrobil kariere i uwaza ze teraz juz musi mowic nie to co mysli ale to co nalezy

      Sympatyczna wycieczka merytoryczna pani Agnieszko. Ciekawe jak by się Pani czuła gdyby ktoś napisał o Pani, że jest Pani ważnym i bogatym zastępcą dyrektora TV Polonia, który robi karierę. I to z nadania politycznego. I jak - miło się czyta coś takiego?

         Odpowiedz
      0
      0
  24. Również zaobserwowałem kurewstwo medialne ostatnio. Bynajmniej nie w GP.

    Panie Bogusławie Chrabota chciałem oznajmić Panu, że odtąd będę starannie omijał wszelkie media, w których będzie Pan publikował/zarzadzał. Co pod rozwagę ich włascicieli poddaję.

       Odpowiedz
    0
    0
  25. Szacunek dla pana Macieja!!!!!Wstępuje nadzieja po przeczytaniu jego listu.Moim zdaniem TVN nie odzyska już tak łatwo wiarygodności,zatrudnianie w roli sekretarza programowego gorliwego agitatora stanu wojennego to skandal jeśli oczywiście opinia publiczna się dowie na szczęście dowiedziała sie!!!!

       Odpowiedz
    0
    0
    • …no tak wstyd straszny, wszyscy się już dowiedzieli – tylko czego? masz coś pewnego? pewne jest tylko to że Subotić pracowałó w TVN! a jak do tej pory to tylko Ty i inni Tobie podobni już mają „pewniki” że był czymś wiecej niż pracownikiem.
      Szkoda że nic z tej całej dyskusji nie zrozumiałeć – czytaj od początku aż do skutku.

         Odpowiedz
      0
      0
  26. Dziękuję. Naprawdę ciężko czasem uwierzyć, że w mainstreamowych mediach są jeszcze uczciwi ludzie.

       Odpowiedz
    0
    0
  27. Tak informacie w Polsacie to dno.
    Te dwie Panie (blondyna i ta czarna) codziennie doprowadzają siebie do drgawek. Ludzie, czy tego nie widzicie ?

       Odpowiedz
    0
    0
  28. Panie Chrabota – Kurestwo medialne to jest to na co Pan sie zdecydowal piszac to co Pan napisal. Majac pelna swiadomosc ze sa swiadkowie ktorzy pamietaja Pana trzymajacegow reku, omawiajacego z Nimi i pewnie rownie jak Oni zszokowanego, dowody na dzialania Subotica w czasie stanu wojennego i potem.
    To jest finezja kurewstwa. Nie tylko medialnego. Kim trzeba byc zeby zdecydowac sie na taki krok ? Idiota ? Raczej zdemoralizowanym bezkarnoscia cynikiem.

       Odpowiedz
    0
    0
  29. Nerwy puściły Andrzejowi Chrobocie i napisał w swoim blogu „Kurestwo medialne. Casus Subotić”. Czytam komentarze i jestem zdziwiony krytyczną reakcją za tytuł, emocjonalność. Blog jest zawsze głosem bardziej wewnętrznym,prywatnym, intymnym, stąd i takie wpisy. To nie artykuł w gazecie. Właśnie dzięki temu możemy teraz przeczytać komentarze, które są poza oficjalną, dyktowaną przez media, rozmową o stanie mediów, środowiska dziennikarskiego.

    Emocje jakie towarzyszą takiej rozmowie poznałem na własnej skórze, realizując „Układ medialny” w programie „Konfrontacja”. W komentarzach do wpisu Andrzeja Chraboty mamy nagą prawdę, którą zamiata się pod dywan. Press o tym nie napisze, przemilczy. Wyobrażacie sobie okładkę tego miesięcznika z tytułem „TVN cenzuruje, tak jak inni.”?

    Maciej Gawlikowski w komentarzu pisze: „Czy Milan wstrzymał lub ocenzurował? Dowodów nie mam. Tobie nie muszę mówić, że o kulisach podejmowania decyzji przez szefostwa telewizji nie są informowani autorzy filmów. Fakty są takie, że gdybym nie sprzedał filmu „Zastraszyć księdza” do państwowej telewizji to nie ujrzałby światła dziennego. Proponowali mi, że zapłacą ale nie puszczą go w takiej formie. Miały zniknąć twarze ubeków i ich nazwiska a film zostałby przez nich „skrócony” o kilkanaście minut. Czy Milan był w gronie podejmującym te decyzje? Zgadnij kotku… :-) ))
    Jedynka film kupiła i wyemitowała bez ingerencji cenzury. Duża w tym zasługa Andrzeja Godlewskiego i Macieja Grzywaczewskiego.”

    Tylko co, z tej dyskusji wyniknie? Czy to cokolwiek zmieni? Poza odkryciem politycznych podziałów. Nic. Choć musze uprzedzić Bogdana Chrabotę, że przyjdzie mu zapłacić cenę za ten wpis i przybędzie mu wrogów w środowisku, niektórych przyjaciół straci. Taka jest cena za mówienie wprost tego, co się myśli, czuje w naszym pluralistycznym, otwartym na poglądy środowisku medialnym.

    Wcześniej, rano, tak skomentowałem:

    Wieczorny kac
    04-10-2006 09:53

    Mam kaca po wczorajszym wieczorze. Wielu powinno go zresztą mieć. Jeszcze w uszach mam rechot Andrzeja Morozowskiego i „Andrzej, daj spokój” Sekielskiego. Nerwy puszczają. Bogusław Chrobota swój wpis w blogu zatytułował „Kurewstwo medialne. Casus Subotica.” Wcześniej rozmawialiśmy telefonicznie, wnioski smutne. Media ubabrały się politycznie.

    Wczorajsze „Teraz my”, mogło być sukcesem TVN-u, ale jak obserwowałem reakcję TVN przez cały wczorajszy dzień, można było przeczuwać, że zamiast kropki nad i, program zamieni się w rzeźnię. TVN jeszcze nigdy tak naprawdę nie musiał się tłumaczyć, był ponad krytyką i w sytuacji kryzysowej nie potrafił się odnaleźć. Przekonanie, że my jesteśmy najlepsi, najwięksi, najmądrzejsi, zgubiło wczoraj Morozowskiego i Sekielskiego, z zaakcentowaniem na tego pierwszego.

    Pamiętam jak w programie „Konfrontacja” wytknięto cenzurowanie przez władzę TVN. Pokazano niewyemitowany materiał Faktów i opowiedziano historię filmu Witka Gadowskiego. Wpierw nie puszczono go w zaplanowanym terminie. Wołkowe „Życie musiało dać na przemiał wydrukowany nakład, zapowiadający emisję filmu. Film się ostatecznie ukazał, ale ocenzurowany. Autor nie miał wyboru, musiał się zgodzić na ingerencję. Reakcją na to było wpisanie mnie na czarną listę. Nie ważne było, że w tym samym programie mówiono o ingerencji dzisiejszej cenzury w telewizji publicznej, w Polsacie.

    Przegranym wczorajszego wieczora jest także Tomasz Sakiewicz, który rzuca mikroportem u Bogdana Rymanowskiego, bo nie chce odpowiadać na pytania, następnie odmawia przyjścia do Sekielskiego i Morozowskiego. W ten sposób obniżył rangę dzisiejszej publikacji w „Gazecie Polskiej”, której szefuje.

    Jak widać, wszystkim wczoraj puściły nerwy. Czy ktoś jest wygrany po wczorajszym dniu? Nie ma zwycięzców.

    A dzień wcześniej:
    Kontratak IV RP 03-10-2006 14:29
    To co mówiło się pod koniec tamtego tygodnia w kuluarach, szeptem, to co było plotką, to co miało zatrząść światem mediów i polityków, dzieje się właśnie teraz. Publikacja w „Gazecie Polskiej” nie jest przypadkowa. Ale jakie to ma teraz znaczenie. Każdy teraz będzie odwracał kota ogonem. Dziennikarze, którzy próbowali wmawiać wszystkim obiektywność, odkryją swoje maski. Dziennikarze mają poglądy polityczne, swoje sympatie i dają temu wyraz. Czynią to tylko pod płaszczykiem autorytetu i obiektywności.

    Jaki będzie świat mediów po tej burzy? SDP krytykuje, SDRP nagradza. Listy poparcia. Listy protestu. Oczyszczeniem mają być listy agentów służb, bo to niby przez nich tak źle się dzieje w mediach. Nie wierzę, że poznamy wszystkich agentów służb, zarówno cywilnych jak i wojskowych. Może na stosie spali się kilku niewygodnych. Nie wierzę także, że zapanują nowe standardy w świecie dziennikarskim. Bo nie układ medialny jest problemem, ale układy towarzyskie, które naprawdę rządzą mediami i nie mają zawsze czytelnych opcji politycznych.
    http://www.latkowski.com

       Odpowiedz
    0
    0
  30. Czy SUBOTIĆ donosił na SUBOTIĆ?

    http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/ plus_minus_040424/plus_minus_a_3.html

    MAŁGORZATA SUBOTIĆ, RADOSŁAW GIL

    Mówi Marek Dukaczewski. Słyszałem, że piszecie artykuł o WSI – odzywa się głos w moim telefonie komórkowym. Mimo że jest wieczór, rzeczywiście taki tekst piszę. – Słyszałem też, że pani kolega szuka o nas samych złych rzeczy – kontynuuje generał. Na moje pytanie, od kogo to wszystko wie, pada odpowiedź: – Zdziwiłaby się pani.

    Czy coś jest na rzeczy?

       Odpowiedz
    0
    0
  31. No i jeszcze taki kwiatek. Artykuł z Rzeczpospolitej 24.04.2004 „Niedotykalni”:

    „Mówi Marek Dukaczewski. Słyszałem, że piszecie artykuł o WSI – odzywa się głos w moim telefonie komórkowym. Mimo że jest wieczór, rzeczywiście taki tekst piszę. – Słyszałem też, że pani kolega szuka o nas samych złych rzeczy – kontynuuje generał. Na moje pytanie, od kogo to wszystko wie, pada odpowiedź: – Zdziwiłaby się pani.”

    O tym artykule wspomniał Żukowski w wieczornej dyskusji w TVP1. Autorzy artykułu: M. Subotić i R. Gil.

       Odpowiedz
    0
    0
  32. Słowa B. Chraboty to popłuczyny po „michnikizmie”. Naczelny GW też w szereg rzeczy „nie wierzył”, np. w agenturalność Maleszki. Dla jego ślepej klaki oznaczało to: „nie myśleć tylko przy…dolić”.

    To takie dresiarstwo dla inteligencji. – Naszych biją! – Kto, dlaczego? – Nieważne, nie pytaj – Wal w ryj od razu

       Odpowiedz
    0
    0
  33. Jest mi niedobrze!!!! Niestety drogi Panie Bogusiu jest mi niedobrze. Przeczytałem „od dechy do dechy” wszystkie wpisy na Pańskim forum i po raz trzei powtarzam: jest mi niedobrze. Oto nagle jeden mały wpis Twój spowodował wyjście z cienia jakich mar, nazwisk, o których sądziłem że już nie wrócą, że moge o nich zapomnieć. A tu nagle… są. Znaleźli, wypatrzyli, wywęszyli ścierwo Milana i moga sie popastwić. Poopowiadać sobie dziś o „starych czasach” , powspominać. Mówie o Tobie… Panie dziennikarzu, którego jedyną zasługą jest przegrany proces z Kwasniewskim (nie wybielam Kwasa ale fakt jest faktem – proces żeś Pan przerżnął z kretesem więc wygląda na to żeś Pan napisał bzdury). A dzis – jak wiem – zajmuje sie Pan głownie czarnym PR-em. Sam widziałem dokumenty które roznosił Pan „po środowisku” i śmierdziało to to na odległość. I do pani mówię Pani redaktor z Wiadomości. I Pani ma pecha bo przyszło mi usłyszeć kiedyś z ust Pani słowa, które dziennikarzowi nie przystoją. O tym, że „naszych” trzeba chronić, a „komuchom” dowalać. Z założenia rzecz jasna!!! Powtarzam naszych chronić im dowalać. I o zapraszaniu gości do programu publicystycznego wiele by można powiedzieć. I wspomniec, że „zawsze być musiał ktos z ROP-u”. Zawsze oznacza promocje partii niezależnie od tematu rozmowy. I nawet gdy mówiono Pani i Pani kolegom decydentom, ze „nie ma potrzeby”, ze „oni nie do tego tematu”, ROP byc musiał i basta. Takie czasy widac były, prawda? Ale cóż ja moge wiedzieć o wazniejszych decyzjach…. I kolejna persona… a zresztą – nie chce mi się – jak mówił Sekielski do Morozowskiego: „nie warto”. Wiesz Pan Panie Sylwestrze, że o Panu mowa. Jaki to paragraf był? Ps. i promocja swojego bloga na blogu Pana Bogdana to juz chyba lekka przesada prawda? O Pana, Panie Bogdanie – koledze jak mniemam pisał nie będę. Człowiek to rzeczywiście zacny ale coś mi sie zdaje, że cos pobłądził. Przepraszam pana, że się tak rozpisałem na pańskim forum ale tak mi jakoś wyszło. Szlag mnie trafił jak szarpnęli ludzi, których znam. Pozdrawiam

       Odpowiedz
    0
    0
    • Nie jestem lekarzem, ale na dolegliwosci zoładkowe sa pewnie skuteczne lekarstwa:) Jest jeszcze inne wyjscie, wróc Pan na salony, tam wystarczy objawic takie przypadłosci gastryczne (tylko w czyn ich nie wprowadzac, bo to w złym tonie;)) dodac jeszcze jako dowód merytoryczny kilka epitetów z szerokiej gamy „oszołomów”, poprosic o swiadectwo moralnosci, a przede wszystkim o tytuł człowieka honoru (co prawda ostatnio sie pogubiłam czy rozdaje je nadal nadredaktor Michnik, czy w zastepstwie stwierdzony sadownie „autorytet moralny” Zakowski) i jest szansa ze doligliwosci same ustapia, jak zwykle w najbardziej doborowym towarzystwie:)
      pozdrawiam, zyczac szybkiego ozdrowienia Marzena Kamasa

         Odpowiedz
      0
      0
    • Od Jacka Łęskiego proszę się łaskawie odwalić. On przy sprawie wakacji w Cetnewie chyba najboleśniej odczuł, co uczciwemu dziennikarzowi służby mogą zrobić?

      Billingi z kart kredytowych, he, he!

         Odpowiedz
      0
      0
    • Niektorzy maja odwage podpisywac sie pod tym co pisza. Tobie nie tylko jej brakuje.

         Odpowiedz
      0
      0
    • 1. Nawet ci mazgaju brak odwagi się podpisać.
      2. Jeśli wiesz coś o mnie takiego czego powinienem się wstydzić to pisz a nie używaj pomówień na które nie sposób odpowiedzieć. Czarnym PR to zajmują się ci co kablują do polityków na innych kolegów dziennikarzy, albo kłamią w gazetach „na zimno” i za pieniądze. Pomysl czy czasem nie pracowali tacy w stanie wojennym w dzienniku telewizyjnym
      3. Proces z Kwaśniewskim właśnie jest badany przez trybunał w Srasbusgu, więc może troche poczekajmy z ocenami jest

         Odpowiedz
      0
      0
      • Jacku, to jakieś nieporozumienie. Przecież ja cię BRONIę!

        A anonimowy chcę pozostać, bo zwyczajnie boję się tych „zielonych”, co pewnie i Polcard „wzięli”.

        A jaki to ma związek z twoją sprawą…?

        Pomyśl

           Odpowiedz
        0
        0
        • Sorry, ale jak się tu wpisuje odpowiedź do (a) to ukazuje się pod twoim wpisem. Nic nie poradzę, a za wsparcie dziękuję. Miło wiedziec, że jak walisz głową w mur to nie wszyscy uznają cię za idiotę.
          Jeszcze co do dziennikarzy i służb. Pamietam taką historyjkę z czasów zbierania informacji o tow. Aleksandrze: dowiadujemy się, że w jednym klubie tenisowym grywał z pewnym radzieckim dżentelmenem. Prosimy faceta, który jest zaprzyjaźniony z szefem klubu by zerknął kto i dla kogo rezerwował korty. facet idzie do klubu i pyta. Co się okazuje? Dwa dni wcześniej zajrzeli tam panowie z WSI i zabrali książkę gdzie były rezerwacje z trzech lat. Ot tak, przypadkiem przechodzili, zobaczyli, że się świeci i wpadli z tragarzami. I takich historyjek było kilka. Pozdrawiam.

             Odpowiedz
          0
          0
  34. niech Pan nie traci więcej życia – zrzuci to swoje dyrektorstwo i znajdzie sobie dużo mniej prestiżową pracę – - wszytko dla ludzi – a to co Pan straci do końca zostając – nie odkupi Pan za żadne pieniądze

       Odpowiedz
    0
    0
  35. Pisze Pan o wolności. Jest przecież wolność od i wolnośc do. Poza tym kwestia zasadnicza z tymi wszystkimi agentami lub nie agentami jest jedna. Jako obywatela i ojca mało mnie interesują tzw teczki. Nie przybędzie od ich obecnościw życiu publicznym żlobków, przedszkoli, szkół i gospadarki opartej na wiedzy. ale uznaje iż są tacy, dla których teczki są uzyteczne. Dla mnie są jałowe. Nie po to płaci się podatki by widzieć jak nasi reprezentanci marnują nasze pieniądze.
    Marzy mi się dyskusja publiczna na temat ważny dla tego Państwa np jak zbudować polską markę i jak budować przewagę konkurencyjną polskiej gospodarki przy wykorzystaniu nowoczesnych rozwiązań e- gospodarki. ROI z podatków to jest ważne dla tego kraju.
    Niezależna władza nr IV – tak ale taka która analizuje, informuje i wyjaśnia i w ten sposób buduje swoją markę i oglądalno-słuchalno-czytalność w całej swojej kilkalności.
    Jak zwykle w ostatecznym rozrachunku przyzwoitość weźmie górę. Tylko kiedy?

       Odpowiedz
    0
    0
  36. Czytam te wymądrzania się i śmieję sie do rozpuku. Wszystkie słuzby świata z CIA włącznie werbują i wykorzystują dziennikarzy a Wy cnotliwe głuptaski dziwicie się temu albo udajecie, że się dziwicie. Co mnie obchodzi czy Milan Subotić był współpracownikiem czy pracownikiem służb, jeśli dobrze wykonywał swoją pracę dziennikarska to najważniejsze. Było PRL legalnym państwem Był a to, że się Wam nie podobał to zupełnie inna rzecz. Zawracanie głowy.

       Odpowiedz
    0
    0
    • mam watpliwosci czy PRL bylo legalnym państwem,
      jednak przyjmujac że TAK, że PRL było normalnym państwem musisz wziasc pod uwage i służby specjalne PRL dzialaly niezgodnie z obowiazujacym wtedy prawem,
      chyba ze morderstwo ks. Popiełuszki uznasz za normalne dzialania operacyjne

         Odpowiedz
      0
      0
    • Jak Ci do domu wejście grupa bandziorów, przystawi do skroni pistolet i da do podpisu akt notarialny sprzedaży Twojego domu to czy staną się legalnymi właścicielami?
      PRL było „państwem” „legalnym” narzuconym przez barbarzyńskich sowietów.

         Odpowiedz
      0
      0
  37. Tos Chrabota blysnal, przekonasz sie teraz ze milczenie bywa zlotem. Brawo Panie Gawlikowski !

       Odpowiedz
    0
    0
  38. NO I ZAPOMNIELI WSZYSCY O KIEPSKICH DROGACH< GALOPUJACYM BEZROBOCIU< ZDYCHAJĄCEJ GOSPODARCE PODTRZYMYWANEJ SZTUCZNIE PRZEZ EUROPE.
    ZENUJACE ZE naiwniacy wierzą Dalej w SKORUMPOWANY PIS. JEST COS takiego jak POLICYJNA PROWOKACJA i niejeden poszedł siedzieć za sprawą takich akcji. a KACZYŃSCY KRYJĄ PRZESTEPCÓW jakimi są ich przyjaciele korumpujący Begerową. I się zastanówcie jak się kumplujesz z bandytami sam stajesz się bandytą. trzeba było trzymac sie z dala od samoobrony

       Odpowiedz
    0
    0
    • Czy nie wydaje Ci sie ze miejsce twojego wpisu jest raczej w komentarzach onetu niz przy powaznej dyskusji? Zero zrozumienia rozumianego tekstu tylko walenie wielkimi literami „Kaczynscy kryja przestepcow”. Troche litosci dla czytajacych

         Odpowiedz
      0
      0
    • Towarzyszu YERRY,wylacz komputer bo energii szkoda.Oszczedzac trzeba i rozum.

         Odpowiedz
      0
      0
  39. Tvn przsetała być telewizją niezalezną opowiadając sie po stronie jednej partii a atakując drugą, okreslili swoje sympatie bardzo jasno i czytelnie , stając się największa w kraju liberalno-lewicowym medium

       Odpowiedz
    0
    0
  40. Do Klucznika
    a co ma wspólnego mordestwo księdza Popiełuszki z „aferą Milan Subotić”. Co WSO ma wspólnego z zamordowaniem księdza opozycjonisty. Czy Ty sądzisz, że taka CIA, w końcu słuzba specjalna dmokratycznego, legalnego panstwa, nie posługiwała się nigdy morderstwami politycznymi dla osiągniecia politycznych celów ? Jeśli tak sądzisz to jesteś naiwny (a) a propos legalności PRL to nie ŻĄDNYCH wątpliwości, że PRL był legalnym państwem gdyby było inaczej nie należałby do ONZ-u.

       Odpowiedz
    0
    0
  41. Mnie ta sytuacja przypomina rok 1968. PiS nie waha sie sięgać po insynuacje, wylewać kubłow pomyj na wszystkich, którzy myślą inaczej niz oni. Nie ma mowy o dyskusji, walce na argumenty, nie ma mowy o zwyczajnej przyzwoitości. Władza zamias tego wypuszcza bulteriera Kurskiego, który ochlapuje błotem przeciwników, posiadając tylko „przesłanki”. Kurski to nie bulterier, to zwykła świnia.

       Odpowiedz
    0
    0
  42. Bogusław Chrabota napisał:
    >>Ale mniejsza o moje odczucia. Najbardziej obrzydliwe w tym kuble pomyj jest to, że próbuje się powiązać domniemaną zależność Milana Suboticia z wiadomym odcinkiem programu Sekielskiego i Morozowskiego „Teraz My…”. Bo rzekomy oficer prowadzący, kontaktował się z Masymiukiem, który potem Maksymiuk był inspiratorem nagrań Beger, etc… Jakiś bełkot, którego pointą ma być nasze przekonanie, że WSI, przez Milana Suboticia stało za nagraniem w pokoju hotelowym Beger.

    Każdy wie, kto chciałby taką wersję zdarzeń usłyszeć. Ale na własną odpowiedzialność mówię, to sylogizm tyleż niepoprawny, co podły. Kurewstwo. Plucie we własne gniazdo. Autorom tekstu wypada przypomnieć, żyjemy w wolnej Polsce, Polsce niezależnych mediów, które tworzą tacy ludzie jak Sekielski i Morozowski. I Milan Subotić, z którego próbuje się robić Zacharskiego, albo innego zupaka.<<

    Mam tylko jedno pytanie czy podobne skojarzenia nie przychodza panu do głowy gdy oglada pan redaktora Lisa, a daleko raczej wybierac sie Pan nie musi. Zyjemy w wolnej Polsce, dlatego moga pojawiac sie takie artykuły, tak jak moga pojawiac sie artykuły pana Michnika szkalujace innych ludzi, czy np p.Lisa, który nie tak dawno sekując p. Łysiaka dopisał mu rodowód partyjny, wtedy nie reagował pan emocjonalnie „kurestwem”?
    Zyjemy w wolnej Polsce bo kazdy ma mozliwosc wyboru prasy która kupuje i ogladania stacji która preferuje. Bo za podobne skojarzenia nie bedzie pan siedział nawet 48 godzin, ani nie poprosza pana na przesłuchanie panowie smutni. Kazdy człowiek myslacy i posługujacy sie skojarzeniami ma prawo postawic pytanie wyciagniete z przeprowadzonej przez siebie logiki zdarzen, jeden to nazwie spiskowa teoria dzieja, inny kurestwem, a jeszcze inny sie pod tym podpisze, to własnie nazywa sie demokracja. Obojetnie jak bardzo sie to nie podoba „autorytetom moralnym” propagujacym jedyna słuszna linie demokratycznego myslenia. Niezaleznosc prasy i mediów obojetnie jak to panu sie nie podoba, nie polega na istnieniu tylko „jedynie słusznej histerii” TVN, o Polsacie sie nie wypowiem, jako ze korzystajac ze swoich demokratycznych przywilejów, uzywam zawsze pilota ilekroc widze red. Lisa, a nie zwykłam wypowiadc pogladów o tresciach merotyrycznych których nie ogladam od prawie roku. I istnieniu kilku jedynie słusznych redaktorów. Wydaje mi sie i mam nadzieje, ze sie nie myle, ze czasy jedynie słusznego dziennikarstwa sie skonczyły, i tylko nasz własny rozum bedzie nam podopowiadał w co chce uwierzyc a w co nie. Obojetnie jak głupie wyda sie to innym. I to tez demokracja prosze pana, indywidualność kazdego człowieka i jego mysli, a nie stadne opowiadanie sie po jednej lub po drugiej stronie na zyczenie zarówno mediów jak i polityków.
    Moze kiedys dojdzie tez do panów dziennikarzy i ta prawda, ze chyba w Polsce zyje troche ludzi którzy cenia sobie tez niezawisłosc od pogladów partii politycznych, i opini dziennikarzy słuzących „partyjnie”, a nie zdrowemu rozsadkowi.
    PS. A pod rozwage daje jeszcze tylko jedno pytanie, moze by nie było „szargania” „Suboticow” dzis, gdyby kiedys dziennikarze sami zrobili z tym porzadek, zamiast pomagac politykom „grubej kreski”? Tak zawsze koncza sie historie z trupami w szafach, kiedys wypadna
    pozdrawiam Marzena Kamasa

       Odpowiedz
    0
    0
  43. jak widze z wypowiedzi przeciwnikow Pana Chraboty, to problemem nie jest to ze broni dziennikarzy i dziennikarstwa w ogole, ale to ze jest wazny, bogaty – oj typowa polska zazdrosc. Wstydzcie sie dawni koledzy , znajomi , przyjaciele? Pana Chraboty. Ot takie polskie bagienko. Szkoda komentarzy na wasze wypociny.

       Odpowiedz
    0
    0
  44. Oj chyba obcieło:
    Mam tylko jedno pytanie czy podobne skojarzenia nie przychodza panu do głowy gdy oglada pan redaktora Lisa, a daleko raczej wybierac sie Pan nie musi. Zyjemy w wolnej Polsce, dlatego moga pojawiac sie takie artykuły, tak jak moga pojawiac sie artykuły pana Michnika szkalujace innych ludzi, czy np p.Lisa, który nie tak dawno sekując p. Łysiaka dopisał mu rodowód partyjny, wtedy nie reagował pan emocjonalnie?? Zyjemy w wolnej Polsce bo kazdy ma mozliwosc wyboru prasy która kupuje i ogladania stacji która preferuje. Bo za podobne skojarzenia nie bedzie pan siedział nawet 48 godzin, ani nie poprosza pana na przesłuchanie panowie smutni. Kazdy człowiek myslacy i posługujacy sie skojarzeniami ma prawo postawic pytanie wyciagniete z przeprowadzonej przez siebie logiki zdarzen, jeden to nazwie spiskowa teoria dzieja, inny kurestwem, a jeszcze inny sie pod tym podpisze, to własnie nazywa sie demokracja. Obojetnie jak bardzo sie to nie podoba „autorytetom moralnym” propagujacym jedyna słuszna linie demokratycznego myslenia. Niezaleznosc prasy i mediów obojetnie jak to panu sie nie podoba, nie polega na istnieniu tylko „jedynie słusznej histerii” TVN, o Polsacie sie nie wypowiem, jako ze korzystajac ze swoich demokratycznych przywilejów, uzywam zawsze pilota ilekroc widze red. Lisa, a nie zwykłam wypowiadc pogladów o tresciach merotyrycznych których nie ogladam od prawie roku. I istnieniu kilku jedynie słusznych redaktorów. Wydaje mi sie i mam nadzieje, ze sie nie myle, ze czasy jedynie słusznego dziennikarstwa sie skonczyły, i tylko nasz własny rozum bedzie nam podopowiadał w co chce uwierzyc a w co nie. Obojetnie jak głupie wyda sie to innym. I to tez demokracja prosze pana, indywidualność kazdego człowieka i jego mysli, a nie stadne opowiadanie sie po jednej lub po drugiej stronie na zyczenie zarówno mediów jak i polityków.
    Moze kiedys dojdzie tez do panów dziennikarzy i ta prawda, ze chyba w Polsce zyje troche ludzi którzy cenia sobie tez niezawisłosc od pogladów partii politycznych, i opini dziennikarzy słuzących „partyjnie”, a nie zdrowemu rozsadkowi.
    PS. A pod rozwage daje jeszcze tylko jedno pytanie, moze by nie było „szargania” „Suboticow” dzis, gdyby kiedys dziennikarze sami zrobili z tym porzadek, zamiast pomagac politykom „grubej kreski”? Tak zawsze koncza sie historie z trupami w szafach, kiedys wypadna
    pozdrawiam Marzena Kamasa

       Odpowiedz
    0
    0
    • brawo!i na tym mozemy zakonczyc ta dyskusje,poniewaz kazdy broni” swego”.Pani Marzeno,gratuluje dystansu,rozsadku i rzeczowosci.Postawila pani kropke na koncu ostatniego zdania.

         Odpowiedz
      0
      0
  45. Bogdanie, zdziwiłem sie tym co napisałes. Rozumiem Twoje humanistyczne podejście ale nie bardzo pasuje ono do naszej rzeczywistości. Może casus Suboticia bedzie iskrą na beczke prochu. Bo problem jest inny i nie wierzę, że o nim nie wiesz. Chodzi o zaangażowanie służb w tworzenie i codzienną prace mediów. Poczynając od kilku paszportach wydawanych przez misje wojskową Z.Solorzowi, przez pojawiające się informacje nt J. Wejcherta i rozwoju ITI/TVN, kariery wpływowych dziennikarzy, także Twojej stacji oraz ogólnie rzecz biorąc agenture dziennikarską. Szczerze dziwie się, że atakujesz GP oczekując od nich dowodów a pomijasz dziesiątki innych publikacji, znacznie bardziej wrednych i nieprawdziwych. Maciek,Jacek, Agnieszka, wielu innych naszych znajomych oraz ja sam służymy przykładami. Może nadszedł czas by oczyścić środowisko dziennikarskie bo kapusie, kłamcy i manipulatorzy , których jak wierzę jest mnieszość, kłada cień na tę uczciwa większość. I może dlatego wymienione wyżej osoby oraz dziesiątki innych z tego zawodu odeszły lub funkcjonuja na uboczu… Pozdrawiam.

       Odpowiedz
    0
    0
    • NIGDY NIE TRAKTOWAŁEM DZIENNIKARZY JAK LUDZI. DOBRY DZIENNIKARZ TO NIE CZŁOWIEK I TRUDNO OCZEKIWAĆ OD NIEGO JAKICHŚ LUDZKICH ODRUCHÓW. ZATEM I CZYŚCIĆ TEGO ŚRODOWISKA NIE MA Z CZEGO. Panie Tomku Skłodowski – wszyscy jesteście manipulatorami – wiedzą o tym zwyczajni ludzie, którym zdarzyły się jakieś wypowiedzi w mediach. Nadmierne zaś oczyszczanie się za pośrednictwem innych /podobno brudnych/ dla kontrastu jest tego także niezłym przykładem. TAKA JEDNAK NAGONKA NA MILANA SUBOTICA – RODZI WŁAŚNIE LUDZKIE ODRUCHY – TEŻ JESTEM Z PANEM PANIE MILAN. I GUZIK MNIE OBCHODZI CZY PAN ROBIŁ TO CO PANU ZARZUCAJĄ CZY NIE – JESZCZE TROCHę I ZARZUT PODOBNEGO TYPU POWINIEN BYĆ REKOMENDACJĄ DO WSPÓŁPRACY – TYM BARDZIEJ KIEDY PO DRUGIEJ STRONIE MAMY TAKIE TWORY JAK PANOWIE KURSKI, KUCHCIŃSKI, GOSIEWSKI, KACZYŃSKI, KACZYŃSKI, MACIAREWICZ /WYMOWA ORYGINALNA WG CO NAJMNIEJ KILKU MINISTRÓW W RZĄDZIE KOLEGÓW, NP. PANA DORNA/, LEPPER, GIERTYCH, WIERZYŃSKI I CAŁA MASA INNYCH APOSTOŁÓW TAPLANIA SIę W BŁOCIE.

         Odpowiedz
      0
      0
      • Miałem się już nie odzywać bo wiem, że moje słowa moga być wykorzystywane przez różne osoby(w tym dziennikarzy) i niekoniecznie w takim sensie jakbym sobie zyczył. Ale poczytałem sobie z rana i krew mnie zalała, między innymi z powodu takich anonimowych patafianów jak powyższy Kamil. Co pan wiesz o dziennikarstwie, co pan wiesz o Polsce w z ostatnich 20 lat? Nic, szkoda czasu na dyskusje. Piszę tylko dlatego żeby zaprotestować przeciwko stawianiu w jednym szeregu wielu poprządnych dziennikarzy jak np M.Gawlikowski czy J. Łeski z dziennikarzełkami, których nazwisk nie wymienię oraz zakłamanymi mieszaczami pokroju wspomnianego kamila. I koncząc, Bogdanie, pewnie niechcący ale uruchomiłeś lawine. Pewnie Cie za to w Polsacie zgnebią…

           Odpowiedz
        0
        0
    • Panie Tomku, a mnie z kolei irytują postawy takie jak Pańska.

      Pisze Pan:
      „Bo problem jest inny i nie wierzę, że o nim nie wiesz. Chodzi o zaangażowanie służb w tworzenie i codzienną prace mediów. Poczynając od kilku paszportach wydawanych przez misje wojskową Z.Solorzowi, przez pojawiające się informacje nt J. Wejcherta i rozwoju ITI/TVN, kariery wpływowych dziennikarzy, także Twojej stacji oraz ogólnie rzecz biorąc agenture dziennikarską.”

      Dlaczego trzeba walk politycznych, żeby ci ze środowiska dziennikarskiego, którzy wiedzą, zaczęli coś mówić? Strach przed ostracyzmem towarzyskim? Przed utratą pracy w „układowych” mediach?

      O aferze Rywina wiedzieli wszyscy – i półroczna cisza (poza satyryczną notką we Wprost). Ja rozumiem, ze Paradowska na telefon od Michnika się autocenzuruje. Paradowska to osobny przypadek. Ale dlaczego zakneblowały się te setki osób, które wiedziały? Kto trzyma wasze smycze i zapina Wam kagańce? Jak można po aferze Rywina mieć cień dobrego zdania o Waszym całym środowisku? Agenci, łajdacy, skorumpowani – a w najlepszym przypadku oportuniści?

         Odpowiedz
      0
      0
  46. PiS to partia zakompleksionych nieudaczników i popaprańców, jak choćby ten Gosiewski, który u Moniki Olejnik dziś tajnych agentów demokratycznego państwa nazywa bezwstydnie kapusiami. Koniec świata. Co za skurwysyństwo. Jak on ma czelnośc posługiwać się takimi inwektywami. To, że w życiu był chory, chyba na chorobę Heinego- Medina, bo jego wygląd na to wskazuje, nie jest powodem do odgrywania się na innych i wetowania sobie doświadczonych w przeszlości upokorzeń. Nie ma już PRL i nie ma SB a oni cały czas odgrzejewaja tę ześmiardnietę zupę A jak się nie ma co zaoferowac społeczeństwu, to się mu ciągle funduje igrzyska. Tematy zastecze, takie wyroby czekoladow podobne jak własnie w PRL-u. Ma rację Kelvin pisząc, że to wszystko przypomina 68 rok. Jak wtedy Gomułka znalazł sobie Żydów za cel ataków tak teraz Kaczyńscy znajdują sobie agentów i jakiś układ. Przecież ta pogoń za agentami doprowadzi do jakiejś paranoi. To jest po prostu mccartyzm a la polonaise. Do diabła z demonami przeszłości. Weźcie się Kaczory za budowania 3 mln mieszkań, które obiecywaliście Polakm, weźcie sie za budowę dróg i autsodstrad i przestańcie skazywać Polskę na bycie wiecznym pośmiewiskiem Europy. Jak oni patrzą na ten polski skanden to boki zrywają. I jeszcze jedno : Odpier… cie się od Milana Suboticia. I tak skazalaiście tego człowieka na cywilną śmierć. Jestem z Tobą MIlan, trzymaj się, nie daj się zaszczuć do końca tym wszystkim, Gawlikowskim, Łęckim, Romaszewskim i innym Kurskim. Wyborcy odstawią kiedyś PiS na śmietnik historiii i już nigdy, mama taką nadzieję ta gangrena się nie odrodzi.

       Odpowiedz
    0
    0
  47. Panie Chrabota, wielkie dzięki za ten tekst! A raczej za to co Pan – zupełnie niechcący – nim uruchomił. Miło się przekonać, że są jeszcze ludzie niezakłamani, którzy nie udają, że nie widzieli choć widzieli, nie wiedzą choć wiedzą. Mam oczywiście na myśli pana Gawlikowskiego, a także pana Łęskiego, panią Romaszewską. Fajnie, że są jeszcze ludzie, którzy mają odwage wyłamać się ze zgodnego chóru. Gdyby nie Pański blog, wielu rzeczy byśmy się nie dowiedzieli. I chociaż wcale nie o to Panu chodziło, żebyśmy się dowiedzieli to i tak dzięki. Za bycie mimowolnym katalizatorem.

       Odpowiedz
    0
    0
  48. Najważniejsze jednak, że Imperium kontratakuje. Też przy pomocy służb specjalnych, bowiem Antek Policmajster jest szefem jednej z wielu służb specjalnych (jest ich kilka razy więcej niż za PRL!). Swoich służb, dodajmy dla jasności. I już nieważne, że Imperium przekupywało ordynarnie posłów, ale ważne, że wśród dziennikarzy byli agenci! Że agentem był gość z kierownictwa TVN. Tak trzymać! Gdy ktoś w Imperium, to Imperium w niego agentem! I tak nikt tego nie sprawdzi, bo jak? Wszystko w naszych rękach. W razie czego coś się sprokuruje, spoko. Za komuny były procesy o szpiegostwo, zdradę kraju, my możemy za agenturę. Ziobro pomoże.
    I gdy tak słucham tego, łza nostalgii kręci się w oku. Ludowa nie zginęła! Odradza się jak Feniks z popiołów. Z unowocześnioną frazeologią, ale jest! Ten wiec, ta przemowa… Zamykam oczy i widzę Gierka, Gomułkę, o innych, wcześniejszych i nie naszych, nie wspomnę… Jedna różnica: na tym wiecu było ich parę tysięcy, a gdy przemawiał Gomułka, był prawie milion. Ale nieważna ilość, liczy się jakość. Jakość propagandy. I zakłamania. Co zresztą zwykle na jedno wychodzi.
    A skąd to się bierze? Ano z tego choćby, że taki Kaczyński w swojej pracy doktorskiej wysławiał idee Lenina, a podpora LPR-u, Strąk, zdobywał laury na wojewódzkich i ogólnopolskich konkursach wiedzy o PZPR. Za czasów PZPR, dla jasności. Janse?
    Wacek

       Odpowiedz
    0
    0
    • Za póżno Panie Wacek. Szambo sie wylało (na tej stronie). Nie zatrzymacie tego już. Agentura w dziennikarstwie to STO RAZY większa afera niż jakieś „taśmy z kurwikami”. Ale ciekawie patrzeć jak się bronicie…

         Odpowiedz
      0
      0
  49. Mam wrażenie, że zaczyna się tu mała ofensywa różnej maści zamulaczy. Panowie o dźwięczych ksywkach Gonzales, Wacek, Kamil, etc. Jeśli nie potraficie się odnieść do meritum dyskusji lepiej zamilknąć…

       Odpowiedz
    0
    0
  50. Panie Glublak, przy ulicy Mysiej w Warszawie nie ma już Urzędu Kontroli Publikacji i Widowsk tylko Polska Agencja Prasowa a może lepiej byłoby podpisać się… cenzor.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Co prawda trochę obok tematu lecz jako świetną ilustrację uczciwości zwyczajnie ludzkiej już, o etyce dziennikarskiej zmilczawszy, pozwolę sobie wpisać fragment wypowiedzi p. Żakowskiego z dzisiejszego Dziennika:
      „Największą krzywdę PiS robi sobie samo. Pół roku temu, jak się włączyło TVN, to trudno było znaleźć złe słowo o PiS. Oni sami na własne życzenie zrazili do siebie to potężne medium. A przy okazji zrazili do siebie wielu innych dziennikarzy. Na przykład mnie.”
      Panie Żakowski, wymazałem przed chwilą wulgaryzmy Pana zaszczycające skonstatowawszy własną niechęć pozbywania się netowej anonimowości z nieodpowiedniością rzucania mięsem pod osłoną nicku, niech więc zostanie bez serdeczności.

         Odpowiedz
      0
      0
  51. Panie Gonzales jak cenzura szalała ja sikałem w tetrę. Teraz piąstka obcieram smarki spod nosa i głupawo drapie sie w bląd czuprynę, nie zabierając głosu gdzie dyskutuja madrzejszy.

    Pozwoliłem sobie tylko na poczynienie pewnej obserwacji. Gdy w mediach pojawia sie logiczna, merytoryczna teza, różnej maści autorytety, gwiazdy mediów, a w sieci ludzie niepodpisani z imienia i nazwiska zakrzykują, zagdakują celne spostrzeżenia. Wszczyna się jazgot. W myśl zasady jak się nie ma racji bądź nie potrafi się jej udowodnić, trzeba interlokutora zakrzyczeć.

    To głos o niezaniżanie poziomu tej dyskusji. I tyla. Panowie sami sobie wystawiacie świadectwo jakości…

       Odpowiedz
    0
    0
  52. Jako otumaniony obywatel tego kraju – jednej rzeczy kompletnie nie kapuję i proszę fachowców o wyjaśnienie.
    Dlaczego PiS tak bardzo wspiera Gazetę Polską, która mu jawnie szkodzi?
    Bo jeśli Milan jest czynnym agentem WSI, to znaczy, że dostarcza informacji na temat TVN, swym szefom, MON, Premierowi i Prezydentowi.
    (wszyscy z PiS) i wykonuje polecenia otrzymane od swych zwierzchników (czyli od PiS). Paląc tego agenta we władzach TVN, Gazeta Polska, osłabiła możliwości wpływu PiS na polityke programową tej stacji i wzmocniła wpływy w TVN Platformy.
    Po drugie czy ta akcja nie jest przypadkiem inspirowana przez służby cywilne, które od dawna walczą z wojskowymi i mącą w Gazecie.
    A po trzecie: czy Gazeta zdradziła czy tylko skłamała?
    Jeśli bowiem Gazeta napisała prawdę na temat agenta Milana, to informacje taką mogła otrzymać tylko na drodze złamania tajemnicy państwowej , co jest poważnym przestępstwem zarówno w IV RP jak i w całym cywilizowanym świecie. Jeśli zaś nikt z funkcjonariuszy IV RP nie zdradził i GP oparła się na lipnych źródłach (takich jak pamięć Maćka G.), to znaczy że GP poprostu kłamała twierdząc, że ma niezbite dowody. W obu przypadkach złamała prawo.
    Co obecnie jest traktowane jako większe zło: zdrada czy kłamstwo?

    PS
    Gratulacje dla właściciela blogu za to, że udało mu się wywowłac tak żywą dyskusję. Jest teraz posiadaczem najsłynniejszego forum dyskusyjnego na temat mediów w naszym kraju. Brawo za inicjatywę.

       Odpowiedz
    0
    0
  53. Jako otumaniony obywatel tego kraju – jednej rzeczy kompletnie nie kapuję i proszę fachowców o wyjaśnienie.
    Dlaczego PiS tak bardzo wspiera Gazetę Polską, która mu jawnie szkodzi?
    Bo jeśli Milan jest czynnym agentem WSI, to znaczy, że dostarcza informacji na temat TVN, swym szefom, MON, Premierowi i Prezydentowi.
    (wszyscy z PiS) i wykonuje polecenia otrzymane od swych zwierzchników (czyli od PiS). Paląc tego agenta we władzach TVN, Gazeta Polska, osłabiła możliwości wpływu PiS na polityke programową tej stacji i wzmocniła wpływy w TVN Platformy.
    Po drugie czy ta akcja nie jest przypadkiem inspirowana przez służby cywilne, które od dawna walczą z wojskowymi i mącą w Gazecie.
    A po trzecie: czy Gazeta zdradziła czy tylko skłamała?
    Jeśli bowiem Gazeta napisała prawdę na temat agenta Milana, to informacje taką mogła otrzymać tylko na drodze złamania tajemnicy państwowej , co jest poważnym przestępstwem zarówno w IV RP jak i w całym cywilizowanym świecie. Jeśli zaś nikt z funkcjonariuszy IV RP nie zdradził i GP oparła się na lipnych źródłach (takich jak pamięć Maćka G.), to znaczy że GP poprostu kłamała twierdząc, że ma niezbite dowody. W obu przypadkach złamała prawo.
    Co obecnie jest traktowane jako większe zło: zdrada czy kłamstwo?

    PS
    Gratulacje dla właściciela blogu za to, że udało mu się wywowłac tak żywą dyskusję. Jest teraz posiadaczem najsłynniejszego forum dyskusyjnego na temat mediów w naszym kraju. Brawo za inicjatywę.

       Odpowiedz
    0
    0
  54. Czy dobry Bóg dał Panu oczy panie Glublak, tak ? to wejdź Pan sobie na stronę „TERAZ MY” i jeszcze raz na spokojnie obejrzył sobie jak Mojzesowicz i Lipiński KORUMPOWALI (par excelllence) posłankę BEGER i wtedy zrozumiesz Pan dlaczego GP zdecydowała się na subotiźowy retorsyjny szturm na TVN !!! Polecam też blog Przemka Kołaka, który pisze o manipulacyjnej stronie działań typu PR-owskiego. Atak GP na TVN jest właśnie takim działaniom. To tak a propos wysokiego poziomu dyskusji. Sapienti sat.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Panie Gonzales meritum dyskusji nie jest program teraz my i tzw ”taśmy prawdy”, tylko artykuł z GP, oraz kwestie, w jakim stopniu polskie środowisko dziennikarskie jest manipulowane przez różnego rodzaju służby.

      Wskazana przez Pana strona również manipuluje. Co nie podważa absolutnie prawdziwości całego zdarzenia i negatywnej jego oceny moralnej. S i M nie umieścili w sieci pełnych nagrań, co przecież mogli zrobić. Prawda bowiem ma to do siebie że pięknie broni się sama. Serwuje się nam za to zgrabnie zrobiony teledysk. Ktoś coś wyciął, pięknie zmatował. Wiem program telewizyjny ma swoje prawa, sieć ma za to swoje. Cierpliwy obserwator może wyciągnąć wnioski bez montażu, tylko dzinym trafem nikt nie dał nam takiej możliwości. Konfrontując wszystkie ich poczynania, z żenującym zachowaniem z ich ostatniego programu jakoś trudno mi uwierzyć w ich dziennikarską obiektywność. Żeby było jasne nie zamierzam opowiadać się po żadnej ze stron sporu. Obserwuję to sobie z boku i z wielką radością konstatuję jak wielu przede mną, że zaczyna pękać jakaś zmowa milczenia. Z cokołów spadają mocno obsrane pomniki… Mam też wrażenie, że tym, co je zrzucają będzie bardzo trudno postawić nowe, własne, w czym duży udział mają ujawnione nagrania.

         Odpowiedz
      0
      0
  55. Panie Bogusiu, ale o ktorych ludzi panu chodzi. O tych, co wierza, ze sa najmadrzejsi i wmawiaja sobie, ze sa rzetelni i niezalezni. Ci stana za panem, Morozowskim, Lisem i innymi super-obiektywnymi dziennikarzami. Ale jezeli chodzi panu o ludzi, ktorzy mysla, to, niestety, nie jest to grupa, ktora pana poprze. Takis pan niezalezny jak Jacek Zakowski.

       Odpowiedz
    0
    0
  56. Szanowny Panie Chrabota!
    Dupa mi odpadła ze śmeichu jakżem czytał o Pańskiej trosce w kwestii zaufania do mediów. Jeszcze sie ze śmiechu trzesę, ha, ha, ha! I nie chodzi o to, że tego zaufania nie ma, bo są jeszcze ludzie godni (pozdrawiam Panią Agnieszkę, zawsze czułem do Pani sympatię, zwłaszcza, że jest jeszcze Pani dodatkowo ładna), ale o to że próbuje mi Pan wmówić swoją troskę w tym temacie, ha, ha, ha! Otóż wydaje mi sie, że pismaki Pana pokroju nie maja prawa kłamać, że im zależy na opinii odbiorców. Jako zwykły połykacz mediów czuję ogrom pogardy i rzygowiny jakim mnie takie tuzy jak Pan raczą codziennie. Obrażacie mnie swoimi nieudolnymi kłamstwami, niemaskowanym poczuciem wyższości i niezłomną wiarą w mój wrodzony kretynizm. Chciałbym aby Pan wiedział, że nie jestem osamotniony w takim poglądzie. Nie domagam się robienia dziennikarstwa dla zwykłych ludzi, aż tak wielkim idealistą nie jestem, ale domagam się odrobiny szacunku! W imię którego nie uchodzi tak kłamać o swej wierze w misję zawodu.

       Odpowiedz
    0
    0
  57. Brawo dla odważnych dziennikarzy wpisujących się tu pod swoimi nazwiskami! A co do autora: bycie absolwentem UJ do czegoś zobowiązuje. Ale Pan chyba tego nie rozumie.

       Odpowiedz
    0
    0
  58. „Ludziom, którzy w coś jeszcze wierzą wypada stanąć w tym gronie, z Sekielskim, Morozowskim, Suboticiem. Myślę, że będzie nas wielu.”

    Mnie się też wydaje, że jest Was wielu i dlatego tak pewnie się czujecie i wspieracie nawzajem. Ale – do czasu! Chciałbym tylko, żeby nazwał Pan po imieniu to „coś” w co wierzycie… jak szczerość to szczerość!

       Odpowiedz
    0
    0
    • Proszę Pana – co innego dziennikarz „nie może” współpracować, a co innego dziennikarz „współpracujący” ze służbami specjalnymi. Tyle tylko, że w Europie – w tym także wschodniej (poza Polską) na te tematy prawie wogóle się nie dyskutuje , gdyż każda taka głupawa dyskusja na forum zakończyła by się co najmniej ostrą reprymendą, jeśli nie jakimś wyrokiem.
      Poza tym – szczególnie dziennikarstwo brytyjskie – jest b. mocno infiltrowane i do tej pory wykorzystywane przez różne służby specjalne swego kraju, a szczególnie w ich pracy poza granicami kraju. Dziennikarze wykorzystywani są także do różnego rodzaju działań wywiadowczych , w tym także do gier wywiadowczych, więc niech to Pan nie robi ludziom wody z mózgu a raczej wykorzysta swój intelekt do dokładniejszego czytania prasy lub nauki historii. W W. Brytani jest także nie wyobrażalnym, aby dziennikarz który wszedł w posiadanie informacji dotyczącej zagrożenia społecznego , nie poinformował o tym policji nawet nie będąc jej współpracownikiem. Proszę Pana, aby Pan tylko troszeczkę pomyślał, albowiem jest to czynność bezbolesna. Wie o tym nawet Alkaida , która na dziennikarzy wydaje zazwyczaj kary śmierci za szpiegostwo.

         Odpowiedz
      0
      0
  59. Sakiewicz to spec od merde wartych, zwietrzałych kwitów

    Redaktor naczelny pisemka, które kłamstwo ma w swoim tytule, to specjalista od takich oskarżeń. W marcu tego roku napisał donosik, po którym na polecenie ministra Ziobry Prokuratura Apelacyjna w Lublinie wszczęła stosowne postępowanie.

    Znam z „Gazety Polskiej” treść donosiku autorstwa red. T. Sakiewicza. Tak się też składa, że znam również treść pisma, jakie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie skierowała niemal dokładnie 14 lat wcześniej NIK.
    Miałem też okazję co najmniej 8 – 9 lat przed p. Sakiewiczem dokładnie zapoznać się z większością „kwitów”, przy pomocy których on przez wiele lat wylewał pomyje na prezydenta Kwaśniewskiego.

    Na podstawie znajomości ww. dokumentów od dawna twierdzę, że donosik p. Sakiewicza to tylko trochę odpowiednio zmanipulowanych faktów obficie podlanych sosem nieuzasadnionych uogólnień insynuacji, oszczerstw i zwykłych kłamstw. Donosik ten zawiera więcej wniosków i ocen niż faktów, a na dodatek niektóre wyniki pracy mózgowej p. Sakiewicza wręcz – jak to się obecnie mawia – PORAŻAJĄ bezdenną… powiedzmy nieznajomością tematu i to mimo tego, że p. Sakiewicz i jego reszki Temidy studiowali te kwity od co najmniej 2000 roku!

    Powtarzam to jak mantrę co najmniej od marca, a więc nie można mi zarzucić, że piszę to na czyjekolwiek zamówienie po ostatnim popisie red. Sakiewicza i jego ataku na TVN

    Oceniając to, co się dzieje od paru godzin śmiem przypuszczać, że obecne kwity p. Sakiewicza na TVN, są tej samej jakości, zaczerpnięte z podobnej półki i spichcone tymi samymi metodami, co dobrze mi znane „kwity na prezydenta”
    „Gruby”

       Odpowiedz
    0
    0
    • Gruby, tyle razy prosiłem, podawaj zawsze przy nicku numer w rejestrze TW – to bardzo ułatwia czytanie twoich postów …

         Odpowiedz
      0
      0
      • Ależ proszę bardzo Gacku!

        BU-III 1-5532-2107/05

        Znajdziesz go na stronie BIP IPN
        http://www.ipn.bip.net.pl/?c=267

        Ps. Więcej o tym numerku i o takich jak Ty i Sakiewicz, co prawdziwe i wyimaginowane zło chcą KŁAMSTWEM zwyciężać napiszę, gdy wrócę ze spaceru.

        Teraz nie mam czasu, bo umówiłem się na 11-tą w Saskim Ogrodzie koło fontanny ;-) ))

           Odpowiedz
        0
        0
        • Ładny papierek, ładny. A ten z odmową przyznania statusu pokrzywdzonego też pokażesz?

             Odpowiedz
          0
          0
          • Też nie mam. Nie nazywam sie Zytra Gilowska i nie jestem wicepremierem w antykomunistycznym i antyesbeckim rządzie Genialnego Stratega ;-) ))

            Gacek, czy jeszcze mam Ci coś pokazać? Może swojego kurskiego,zebys prawdził czy mam napletek? ;-) ))
            Najlepiej przygotuj całą listę takich ubeckich insynuacyjek w stylu Sakiewicza, to odpowiem hurtem ;-) ))

            A tymczasem obiecany przykład wysokiej klasy Sakiewicza w dziedzinie walki KŁAMSTWEM

            Moja pierwsza wypowiedź odnosiła się głównie do artykułu redaktora Tomasza Sakiewicza
            pt. „Kwaśniewski na nowo ścigany” opublikowanego w „Gazecie Polskiej” Nr 12 z 22 marca 2006 r.

            Pierwsze kłamstwa Sakiewicza zawiera to zdanie:

            „Minęło właśnie sześć lat od chwili, gdy „Gazeta Polska” ujawniła ogromne nadużycia w Komitecie ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej, którym kierował Aleksander Kwaśniewski”

            A oto trzy kłamstwa w tym jednym zdaniu:

            1/ To nie Sakiewicz ujawnił te nieprawidłowości, tylko kontrola NIK

            2/ Nie 6 lat, tylko ponad 15 lat temu.

            3/ Sakiewicz nie tylko nic nie ujawnił, ale nawet nie był pierwszym dziennikarzem, który o ujawnionych przez NIK nieprawidłowościach pisał.

            Inni zrobili to dużo wcześniej, bo już w 1991 r. i co ważniejsze niektórzy rzetelniej, jak na przykład „WN” (Witold Nartowski) – „Bank poza Kontrolą” w „Kurierze Polskim” Nr 147 z 31 lipca ; Marek Michałowski – „Stajnia Augiasza” w „Gazecie Wyborczej” z 17 maja; Janusz Michałek w „Kurierze Polskim: „Miliardowe sumy pod lupa NIK” z 18 maja, „NIK wyręcza Herkulesa – Sportowa stajnia Augiasza” z lipca, „Stajnia Augiasza nie wyczyszczona” oraz „Minister nie chce do sądu” z grudnia; Tomasz Jagodziński – seria artykułów „Z protokołów NIK” publikowanych w lipcu 1991 r. w „Przeglądzie Sportowym” a także wcześniej, lecz bardziej „politycznie” Teresa Kuczyńska – „Ministerstwo Młodzieży” „Tygodniku Solidarność” Nr 3 z 18 stycznia 1991 r.

              
            0
            0
  60. „Widać, że ten atak na Milana Suboticia, Teraz My i TVN był planowany od dawna. I że jest odwetem.”

    Jak byl planowany od dawna to nie mogl byc odwetem – a jesli jest odwetem to nie mogl byc planowany od dawna. Cos pan sie zaplatal w zeznaniach.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Panie Anonymous. Coś na bakier z logiką. Właśnie w odwecie za coś atakuje się czymś co się ma ( to jedna, acz nie jedyna z możliwych taktyk). Po to w tym nieszczęsnym kraju przygotowuje się teczki, by w stosownym momencie (np. w odwecie) coś z nich wyciągnąć. I walnąć.

         Odpowiedz
      0
      0
      • Widzi Pan, ja nie uważam tego kraju za nieszczęsny. I tu chyba jest głowna różnica w optyce. Na szczęście jest mnóstwo miejsc, gdzie mogą wyemigrować Ci, którzy kraju tego nie lubią…

           Odpowiedz
        0
        0
      • w zupelnosci zgadzam sie z kataryna. dzieki panu w koncu mozna zauwazyc, ze uklad jest w mniejszosci i rozpaczliwie kwiczy.

        i chwala bogu.

           Odpowiedz
        0
        0
      • A kto przygotowywał teczki??? I kiedy je przygotowywał??? I kogo miały walnąć?? Jeśli logika ma być najważniejsza, to zacznij Pan być logiczny!!!, bo faktycznie zdajesz sie Pan owo kureswtwo uprawiać!!!! Ale sam!!!!

           Odpowiedz
        0
        0
      • Wybaczy pan panie bchrabota – ale z logika na bakier jest pan. No chyba, ze potrafi pan wytlumaczyc jak mozna od _dawna_ przygotowywac odwet na cos co wydarzylo sie _niedawno_? :) ))

        Czekam z niecierpliwoscia :) )))

           Odpowiedz
        0
        0
        • Anonymus, Ty głupi jakiś jesteś czy cóś? Albo oderwano Cię dopiero co od łopatki i kubeczka…
          Jak masz kłopoty z logicznym myśleniem to nie chwal się tym z takim zacietrzewieniem.

             Odpowiedz
          0
          0
          • Panie woziwoda – polecam na przyszlosc sprobowac zrozumiec tekst, na ktory pan odpowiada.

              
            0
            0
  61. Oto możliwe wyjaśnienie całej zagadki:

    Subotic na początku swojej kariery był związany z wojskiem (LWP – Ludowe Wojsko Polskie), i o potwierdzających to dokumentach z teczki personalnej (nie teczki agenta) rozmawiano podczas prywatnego spotkania dziennikarzy. Dokumenty te nie były szczególnie odkrywcze, bowiem to, że Subotic niegdyś pracował w redakcji wojskowej nie było pewnie szczególną tajemnicą w TVP. O tych właśnie dokumentach dowiedział się też swoimi kanałami Sakiewicz.

    Najprawdopodobniej jednak Subotic nie współpracował z WSI (co potwiedza Maciarewicz), co najwyżej niektórzy fani spiskowej teorii dziejów wysnuwali wniosek, że skoro miał do czynienia z wojskiem, to pewnie jest agentem.

       Odpowiedz
    0
    0
  62. Nie moge go znalezc. Byl tu wczoraj, tuz przed wpisem S.Latkowskiegp./ktory tez zniknal/.
    Moj wprawdzie nie byl pochlebny dla wlasciciela blogu ale na pewno byl merytoryczny. Nie, nie bylo w nim obscenizmow.
    Wiec co sie dzieje ?
    Krystyna Klinowska

       Odpowiedz
    0
    0
    • No ja go widze, tak jak i wpis S. Latkowskiego;) wiec o ile nie padam ofiara omamów wzrokowych to jest tylko zdecydowanie wyzej, można tez uzyc ctr+f i wpisac co chce sie znalezc na stronie.
      pozdrawiam Marzena Kamasa

         Odpowiedz
      0
      0
      • Nie każdy jest wstanie ocenić co jest prawdą a co fałszem.Fałsz jest kierowany do tych ludzi,to są potencjalni wyborcy.Przyznaję,że sam się daję nabrać na niekóre bzdury.Gdyby media nie miały takiego wpływu na przeciętnych ludzi,nie byłboby o nie takiego boju.

           Odpowiedz
        0
        0
  63. Witaj Bogdanie: Może przesadziłeś z użytymi słowami. Zgadzam się z Tobą, że tak samo możliwe jest to, że pan MS miał wpływ na program panów Sekielskiego i Morozowskiego jak i to, że działali w pełni swobodnie. Jednak trudno się dziwić, że PiS reaguje w taki sposób. Moje krótkie doświadczenie z mediami w czasie ministrowania w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza potwierdza to, że przedstawiciele PiS mogą uważać media za co najmniej „nieobiektywnie” do nich nastawione (abstrahuję od publikacji, po której przestałem służyć Ojczyźnie i wróciłem do biznesu). Prawie każde spotkanie z dziennikarzami polskich medów (inaczej wyglądały spotkania z mediami zachodnimi), polegało na nieustannym ataku i próbie zagonienia w kozi róg. Polskie media nie dają żadnej szansy na merytoryczną dyskusję (może za wyjątkiem programów Tomasza Lisa i Janka Pośpieszalskiego). Popatrz, że cała dyskusja obraca się wokół symboli i sloganów. Z obu stron. Z jednej strony Ci, którzy mówią o „korupcji politycznej” nie zwracają uwagi na to, że nie prowadzono rozmów z podmiotem politycznym (partią polityczną) ale z posłami, których za cenę stołków i mozliwości reelekcji próbuje się wyciągnąć z klubu, który zerwał koalicję. Przecież wszyscy w PO i PiS marzyli o rozbiciu Samoobrony i trudno nie cieszyć się z sukcesów Kaczyńskich na tym froncie. Ci, którzy atakują Lipińskiego (przecież Go znasz i wiesz, że to przyzwoity w gruncie rzeczy facet) czują konflikt sumienia – z jednej strony jak fajnie zaatakować Lipińskiego za nieestetyczne i nie mieszczące się w akceptowalnych standardach działalności politycznej dizłania, a jednocześnie jak fajnie oglądać jak się sypie partia drobnych złodziei i malwersantów….
    A jednak zgódź się proszę, że ewentualne agenturalne inspiracje w działaniu mediów to dużo bardziej poważny temat niż sprawa „taśm prawdy”. To, że PiS wyciągnął pałkę ewentualnej teczki Suboticia jest zrozumiałe. Bracia Kaczyńscy byli już ofiarami prowokacji (Telegraf, słynny film tv, za który jego autor otrzymał tytuł „hieny dziennikarkiej”). Możesz przyznać, że niewiele się nauczyli, skoro tak się dał „zwieść na pokuszenie” Minister Lipiński. Jednak uzycie słowa na k… nie przystoi. Próbuj zrozumieć także tych, którzy są po drugiej stronie, nawet, jeżeli sercem jesteś przy Sekielskim i Morozowskim.

       Odpowiedz
    0
    0
  64. Do Glublaka

    Widzę jednak, że -niestety masz Pan (i) problem z oczami- ja , od pierwszego postu a mój był pierwszy, podpisuje się GONZALEZ nie „s” na końcu a Pan z uporem Gosiewskiego wmawiasz mi GonzaleS, ale dobrze, i druga sprawa, masz Pan maturę ??? tak !, to zapamiętaj Pan sobie, że po tzw. nie ma cudzosłowia. Czyli : to co Pan piszesz, to tzw. dyrdymały. Albo cudzysłów albo tzw.

       Odpowiedz
    0
    0
  65. No cóż, zaczęło się robienie ze mnie kolejnego autora doniesień o Klewkach. Trudno, przeżyję i to :-)
    Stanowczo jeszcze raz napiszę – spotkanie miało miejsce w mieszkaniu Walendziaka (choć nie wiem czy było ono jego własnością – cóż miałoby mnie to u licha obchodzić!). Było to w centrum W-wy, w kamienicy. Spotkanie odbyło się w dużym pokoju ze sporych rozmiarów okrągłym stołem, za którym siedzieliśmy.
    Być może ktoś z uczestników spotkania nie pamięta go, bo odbywał takich wiele, ja jednak zapamiętałem, bo tylko raz w życiu czytałem teczki personalne autorów propagandy stanu wojennego. Była to lektura tyleż śmieszna co smutna.
    Poza tym wiedziałem dobrze kogo te teczki dotyczą – pracowałem trochę w DPI (późniejszy TAI) już w styczniu 1991 roku i świetnie znałem te osoby.
    Odpowiem też na sugestię zawartą w jednym z wpisów – nie, to nie ja inspirowałem Gazetę Polską, nie rozmawiałem z nikim z GP przed ich publikacją. Co więcej – nie rozmawiałem z nikim z GP przed wpisaniem się tutaj, do bloga.
    Poza tym oczywiście widziałem to lądowanie talibów z wąglikami, wielbłady mają świetny wzrok :-)

       Odpowiedz
    0
    0
  66. Kurewstwem medialnym to jest to co Wy Panowie odpierdzielacie codziennie w tym swoim Polsacie oraz Wasi koledzy z TVN-u i całej reszty tej medialnej chołoty. Jedna wielka hucpa… szkoda gadać nawet…

       Odpowiedz
    0
    0
    • …no , co oni wyprawiają?

      informują, oświecają, pilnują, dezawułują… i jeszcze chcą żeby im za to dobrze płacili?

      a są tacy co mają odwagę publicznie swoje opinie publikować – Ci to nie ludzie, to pewnie są świnie?

      wszystkich pismaków , spakować i na sybir, żeby nam tu w kochanej IVRP nie bruździli. Tylko tych z Torunia zostawcie oni są dobrzy.

      A jak już nie będzie przebrzydłych niedobrych mediów to sobie w naszym grajdołku powiesimy gromkogawalitiele i posłuchamy muzyki razem z innymi towarzyszami, prawda „szoku”?

         Odpowiedz
      0
      0
  67. Panie Maśku!
    Za parę lat, za prezydentury Kaczynskiego Lecha Aleksandra dostanie Pan ZŁOTY ORDER LUSTRATORA czyt. SUPERDONOSICIELA na kolegów z biesiady, jak ja Panu bym powiedział w jakich okolicznośiach ja słysząłem rózne brednie i nie mówię o tym a Pan kłapie pysiem, kłapie a Ruski się śmieje, śmieje i waży sobie nasz kraj lekce…

       Odpowiedz
    0
    0
  68. Co do LWP – taki komentarz,

    Dowództwo Ludowego Wojska Polskiego nie wysyłało do Afganistanu wojsk najemnych tzw. soldiers of fortune. Radzieckia (nie sowiecka) armia nie prosiła generała Jaruzelskiego o bratnią pomoc w Afganistanie tylko sama się tłukła ze szczwanymi afgańskimi lisami sama, owszem, przegrała tę kretyńską wojnę o Afganistan ale i Amerykanie z głupimi Polakami jej nie wygrają. Chciałbym spojrzeć w twarz ministra Sikorskiego jak będzie na Okęciu przyjmował kolejne plastikowe worki z Afganistanu…

       Odpowiedz
    0
    0
    • no tak.tylko to nie sikorski podja decyzje o wyslaniu WP. DO IRAKU baranie jeden tylko Twoj ukochany prezydent kwasniewski i jego koledzy.

         Odpowiedz
      0
      0
  69. Przeczytałem wpisy od początku do końca i coś mi się wydaje ,żę powoli wdziera się tu chamiaste towarzystwo z forum gazeta.pl
    Co do kwiczącego układu to kto wie jak długo przyjdzie go słuchać. niestety do rzeźni daleko

       Odpowiedz
    0
    0
    • i coś mi się wydaje ,żę powoli wdziera się tu chamiaste towarzystwo z forum gazeta.pl
      ======================
      Nie tylko!
      Po stylu pisania daje sie poznać „czołówkę intelektualno-ideową” forum Onetu.
      Desant jakiś , czy co?
      :(

         Odpowiedz
      0
      0
  70. Wszystkim którzy radośnie przylaczyli się do opluwania Subotica a przy okazji Chraboty, warto przypomniec: tekst w GP nie byl o tym, czy ktos wideział w czyims mieszkaniu papiery na Subotica.
    Sprawa zarzutów postawionych przez Gazetę Polską stacji TVN może zostać rozstrzygnięta szybko, i tak by nie pozostały po niej żadne wątpliwości.
    Naczelny ”GP” Tomasz Sakiewicz i jego dziennikarze przekazali opinii publicznej następujące informacje:

    1. Z ustaleń komisji (weryfikacyjnej lub likwidacyjnej) WSI wynika, że Milan Subotić od 1984 r. współpracował z peerelowskimi specsłużbami wojskowymi(Wojskowe Służby Wewnętrzne)
    2. Ta sama komisja znalazła dowody, że oficerem prowadzącym Subotica był Konstanty Malejczyk.
    3.Po roku 1989 współpracę z Suboticem podjęły Wojskowe Służby Informacyjne.
    4. Malejczyk(szef WSI w latach 1994-96), dalej był prowadzącym Subotica.
    5. W dniach poprzedzających emisję programu ”Teraz My” Malejczyk kontaktował się z Januszem Maksymiukiem(Samoobrona)
    6. Milan Subotić miał bezpośredni wpływ na powstanie audycji, ”Teraz My”.
    Informacje te zostały podane w formie bezspornych faktów z powołaniem się na źródła w komisjach badających materiały WSI.
    Skoro tak, to udowodnienie tych faktów nie powinno być trudne przed sądem, do którego ”Gazetę Polską” podał TVN.
    Jeśli Sakiewicz wygra ten proces, zapisze się w historii jako ten, kto wstrząsnal polskim dziennikarstwem. I potwierdzi, ze opowieści polityków PiS o podejrzanych inspiracjach z których korzystają media, mają podstawy w rzeczywistości.
    Jeśli przegra, i okaże się że swój tekst oparł na plotkach i insynuacjach nie wyobrażam sobie miary kompromitacji, która spadnie na jego tygodnik i na polityków, którzy podchwycili oskarżenia.
    O tym, że Sakiewicz tak naprawdę nie mial mocnych dowodow przekonują mnie właśnie wpisy pod bl;ogiem Bogdana. Gawlikowski ze swoją opiwieścią o kwitach w mieszkaniu pojawia się już PO publikacji GP, jak amerykańska kawaleria w sukurs oblężonym osadnikom. Tylko,że śiwadectwo Gawlikowskiego nie pomoże w udowodnieniu prawdziwości ciężkich oskrzen, ktorych xrodło bylo inne niż Gawlikowski.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Szanowny Panie, znam Pana jako autora ciekawych, obiektywnych publikacji i stąd parę pytań.

      1. Czy naprawdę nie widzi pan nic złego w karierach takich ludzi jak Milan Subotić czy Zygmunt Solorz w III RP? Ludzi, których powiązania i przeszłość są niejasne, albo raczej jasne aż za dobrze. Czy ludzi uczciwych w Polsce jest tak mało, że nie można nimi obsadzić kierowniczych stanowisk w mediach?

      2. Czy jest pan na 100% pewien, że nie ma związku pomiedzy współpracą Pana Suboticia z WSI, a aferą z taśmami? Dlaczego uważa Pan, że nikt nie inspirował Panów Sekielskiego i Morozowskiego, a jest pan pewien, że to działacze PiSu zainspirowali „GP”? Argument, że jednych pan lubi, a innych nie, nie wydaje mi się wystarczający.

      3. Czy uważa pan, że można kogoś zaprosić do studia, a potem na niego krzyczeć, śmiać się z niego i nakłaniać do tego publiczność? Nawet jeżeli tym gościem jest Jacek Kurski… naprawdę człowiek nie z mojej bajki…

      4. Czy nie uważa pan, że fakt, iż w ostatnich wyborach prawie 90% dziennikarzy głosowąło na PO albo demokratów.pl jest dowodem na to, że nie są oni w stanie w sposób neutralny wypełniać swojej misji? Czy na przykład w Pana rodzimej redakcji pracuje chociaż jedna osoba, która głosowała na PiS?

      5. Czy nie razi Pana, że za wyrocznię w dziennikarstwie polskim uchodzi Pani Janina Paradowska, osoba która nigdy nie powiedziała jednego dobrego słowa o premierze albo o prezydencie, i która nawet nie udaje obiektywizmu?

      6. I jeszcze pytanie i do Pana, i do Pana Chraboty. Jak panowie protestowaliście, gdy TVP emitowała ten obrzydliwy film o braciach kaczyńskich (z niejakim Pineiro w roli głównej). Protestowaliście przeciwko manipulacji? Jak? Gdzie?

      Pozdrawiam

         Odpowiedz
      0
      0
      • Pomyślałem sobie, że może odpowiem pod każdym z pytan Antoniego(czy Antoniny)

        1. Czy naprawdę nie widzi pan nic złego w karierach takich ludzi jak Milan Subotić czy Zygmunt Solorz w III RP? Ludzi, których powiązania i przeszłość są niejasne, albo raczej jasne aż za dobrze. Czy ludzi uczciwych w Polsce jest tak mało, że nie można nimi obsadzić kierowniczych stanowisk w mediach?

        Odp.Widzę wiele złego. wiele razy wypowiadałem się bardzo źle o dawnych komunistycznych dziennikarzach. Sam zacząłem pracę w tym zawodzie, dopiero w roku 1989, gdy było już można. wczesniej coś tam działałem w tzw. podziemiu, chociaż nie lubię sie tym chwalic. Całkiem niedano napisalem w Gazecie teskt o postaci dziennikarskiego politruka z lat 80. Janusza Hańderka, jawnego esbeka, ktory w Gazecie Krakowskiej w stanie wojennym wypisywal najgorsze rzeczy a niektórzy twierdza, że bral udzial w przesłuchaniach ludzi Solidarności razem z SB. Hańderek został w wolnej Polsce szefem kolegium sędziów PZPN i walczył z korupcją(!)Napisałem o nim text przypominjąc jakie robil świnstwa i po tym tekscie poleciał. Nawiasem mówiąc, jak pisałem to pryzpomnialo mi się jak w stanie wojennym kompletnie bezssilni czytalismy jego bluzgi na Solidarnośc, na ludzi, ktorzy siedzieli w więzieniach i marzylismy o tym, ze tacy dziennikarze jak on kiedyś za to zapłacą.
        Nie wiem jak było z Suboticem. Już samo to że pracował w tv w latach 80. jest cięzką plama na życirorysie. Ale próbowalem badac jak się w tamtych czasach zachowywal, cyz np. rzeczywiscie manipulowal materiałami z porcesu zabjcow ks. Popiełuszki. nie znalazłem potwierdzenia. Myslę że tacy ludzie jak Subotic wystraczjąco zaplacili za to co robili w PRL w latach 90. Mieli prawo od nowa zaczac zycie- rownież dziennikarskie. I najwaznieszje: zarzuty GP nie dotyczą jego pracy w TVP. Maja to być dane o agneturalnynm uwiklaniu MS na podsatwie źródeł w komisji weryfikacyjnej WSI.

        2. Czy jest pan na 100% pewien, że nie ma związku pomiedzy współpracą Pana Suboticia z WSI, a aferą z taśmami? Dlaczego uważa Pan, że nikt nie inspirował Panów Sekielskiego i Morozowskiego, a jest pan pewien, że to działacze PiSu zainspirowali „GP”? Argument, że jednych pan lubi, a innych nie, nie wydaje mi się wystarczający.

        Odp. Dowody mam pośrednie. Obaj dziennikarze nigdy nie dali powodów do podejrzeń o inspierację ze strony służb. Zwracam tez uwage ,że Sekielski w czasie rządów SLD robił ostre materiały przeciwko lewicy i pisał o aferach WSI. Całkiem niedanwo Teraz My, uajwnilo materialy IPN na Jaruzelskiego. Nie ma takiej możliwosci by nagle dokonali takiego zwrotu. Obaj sa dziennikarzmai, ktorzy po prostu robią swoją robote a misją dziennikarstwa jest patrzenie na ręce władzy. (Moge ich chwalić z czystym sumieniem bo prywtanie jestesmy pokłoceni po tym, jak zrobili tendencyjny material o moim artykule na temat lustracji w mediach)
        Czy była inspiracja bez ich wiedzy? To wlaśnie napisała GP donosząc o spotkaniu Malejczyk-Maksymiuk. to jest łatwe do udowodnienia czy było takie spotkanie. Tak samo jak łatow udowodnić czy Subotic mial wplyw na ten program.

        3. Czy uważa pan, że można kogoś zaprosić do studia, a potem na niego krzyczeć, śmiać się z niego i nakłaniać do tego publiczność? Nawet jeżeli tym gościem jest Jacek Kurski… naprawdę człowiek nie z mojej bajki…

        Odp. nie można i obaj dziennikarze dzisiaj przeprosili. Powiem tylko, że rozumiem ich emocje. Po caklym dniu potornego napięcia mogły im puścic nerwy. Uważam, że ktoś z kierownictwa TVN powinien ich ustawic przed progrmamem. może nie powinni robić tego dnia porgrmau na ten temat, tylko np. w paru slowach odnotować fakty a potem robić swoje. Nie wiem. Zawsze łatow jest mówić, gdy już mleko zostalo rozlane.
        PS. uważam, że nawet wobec Kurskiego trzeba zachowywać granice.Byłem np oburzony artykulem Newsweeka gdzie napisano, że Kurski pokazywał bna zebraniu partyjnym, że ma napletek.

        4. Czy nie uważa pan, że fakt, iż w ostatnich wyborach prawie 90% dziennikarzy głosowąło na PO albo demokratów.pl jest dowodem na to, że nie są oni w stanie w sposób neutralny wypełniać swojej misji? Czy na przykład w Pana rodzimej redakcji pracuje chociaż jedna osoba, która głosowała na PiS?

        Odp. naprawdę nie wiem jak glosowała wiekszość mojej redakcji. Rzeczywiście glosowałem (bez sensu) i przekonania na demokratów.

        5. Czy nie razi Pana, że za wyrocznię w dziennikarstwie polskim uchodzi Pani Janina Paradowska, osoba która nigdy nie powiedziała jednego dobrego słowa o premierze albo o prezydencie, i która nawet nie udaje obiektywizmu?

        Odp. Nie razi. Paradowska z tego co pamiętam rzadko kiedy mówi o kimś dobre slowo. Cenię jej analizy.
        6. I jeszcze pytanie i do Pana, i do Pana Chraboty. Jak panowie protestowaliście, gdy TVP emitowała ten obrzydliwy film o braciach kaczyńskich (z niejakim Pineiro w roli głównej). Protestowaliście przeciwko manipulacji? Jak? Gdzie?

        Odp. akurat nie pisałem niczego poważnego o tej sprawie. Natomiast Gazeta(co niedawno przypomniala Ewa Milewicz) broniła Kaczyńskich, a większość środowiska dziennikarksiego była filmem oburzona. Nie pamiętam jczy autorzy filmu dostali ”Hienę roku” ale na pewno byli poważnymi kandydatami.

        Mam nadzieje, że trochę zaspokoiłem ciekawość Pani(a?)Cieszę się, bo po tym wpisie widze, że jednak można spokojnie rozmawiać.

           Odpowiedz
        0
        0
        • Dziękuję za odpowiedź – merytoryczną. Ale parę komentarzy. Nie napisał Pan słowa o Solorzu, to jest widać temat tabu, a aż korci żeby podrążyć. Dane dotyczące głosowania dziennikarzy zamieszczała prasa. Ja tu naprawdę widzę problem, bo jest ewidentne, że preferencje polityczne dziennikarzy są dalekie od średniej. Nie przeprosili Kurskiego, tylko widzów. „GW” broniła Kaczyńskich, pamiętam – ale nieśmiało. A kto widział Panią Paradowską w TVP wie o czym pisałem. Była tak zła, że nie zrozumiała jednego z pytań, przerywała innym – byłem zdumiony, bo też cenię jej analizy.

             Odpowiedz
          0
          0
    • Smutne jest jedno. Pokazano obrzydliwe kupczenie stanowiskami i pieniędzmi publicznymi. Może to by ło inspiracji służby (jeśli tak, to chwała im za ujawnienie tak paskudnej, niedoszłej transakcji), może nie. Jednak teraz każdy mówi, czy TVN był sterowany przez WSI, czy nie był. To ważne, ale dla mnie ważniejsze jest to (co każdy zapewne wiedział): stanowiska się Tworzy by realizować doraźne interesy, nie by służyły krajowi. Nie zapominajcie o tym.

         Odpowiedz
      0
      0
    • Jedna wielka zasluge to Bogdan Chrabota ma a mianowicie ta ze rozpetal te dyskusje. Bardzo ciekawa dyskusja.
      Jest w niej jeden smieszny watek a mianowicie watek „zaszczucia” Milana Suboticia. Jakiego zaszczucia? Znajac Milana niezbyt moze gleboko ale calkiem niezle w dawnych latach wcale nie jestem pewna czy uwazalby zarzut wspolpracy z WSW (bo przeciez nie WSI bo ich nie bylo) za tak bardzo hanbiacy. To pierwsze. Drugie to to, ze przez wszystkie lata straszliwie antykomunistycznej, klerykalnej i prawicowej III RP w ktorej Leski tak okropnie dokuczal Kwasniewskiemu, ze az ten w odpowiedzi musial wyciagac wiele pieczatek w paszportach i rachunkow z kart kredytowych w Irlandii, zas Romaszewska kazala komus ciagle cos pisac o ROPie i mowila otwartym tekstem jakims komuchom (o chyba najwyrazniej komuchom sadzac po jednym z wpisow wyzej) ze koniecznie trzeba ich zniszczyc, otoz w tych okropnych czasach MIlan Subotic mial sie niemal bez przerwy jak paczek w masle. Leski tracil prace w mediach, Romaszewska wyrzucali z TV, a on zgodnie ze swoimi niewatpliwymi zreszta kwalifikacjami, radzil, pomagal, wspolorganizowal. Nie byl zaszczuty. No nie byl jak by na to nie patrzec.
      Czy MIlan S. wspolpracowal z WSW? A pojecia nie mam. Wiem natomiast i wie to takze Wojtek Czuchnowski, ze nie przysylano czlowieka z rekomendacji wojska do Dziennika TVP, po stanie wojennym, w latach 80 ze wzgledu na to ze byl potrzebny specjalista ktory zanal sie na czolgach. Nie badzmy jednak dziecmi. Pewno ze to nie dowody ale poszlaki. I to mocne. I jeszcze to jedno: kto z was slyszal ze to Milan nazorowal na Placu montowanie tasm z procesu mordercow ks. Jerzego. Bo ja slyszalam od dwoch roznych osob, ktore wowczas pracowaly. Jedna byla reporterka a jedna kierowniczka produkcji. Torun byl wowczas, jak mowili starzy pracownicy polaczony z Placem sztywnym laczem po ktorym szly materialy (podobnie sztywnym laczem byl polaczony tzw. Plac na stale z KC PZPR by mogl sobie obejrzec Dziennik przed emicja towarzysz Glowczyk).
      Moja kolezanka ktora do dzis pracuje na Placu tez to slyszala (bo w polowie lat 90 o tym sie powszechnie mowilo) tylko dzis juz nie udalo sie jej znalezc tego co by potwierdzil… W koncu to ludzie z tych samych towarzyskich ukladow, czasem biznesowych, czasem zyciowych. Kruk krukowi oka nie wykole. A o to ze nie mam dowodow procesowych na wspolprace Milana S. z WSW zupeknie sie nie martwie. Mam wiedze historyczna, doswiadczenie zyciowe i dosc poszlak aby wyrobic sobie zdanie. TO mi narazie wystarcza. Zas poza tym wspolpraca z WSW to nie przestepstwo – prawda? a co do Morozowskiego i Sekielskiego to nie zamierzam insynuowac ze byli inspirowani, bo to zupelnie inna bajka i nie mam na ten temat wytraczjacej wiedzy. Natomiast wiedze o kulisach formowania sie naszego srodowiska dziennikarskiego w latach 90,o jego wyborach, stadnych modach, sprzedawaniu sie, zaszczuwaniu „innych”, tych okropnie prawicowych itd. mam. I nie zamierzam jej ukrywac.

         Odpowiedz
      0
      0
  71. Marianku,
    masz rzeźnicze zapędy?, krwiożercze i krwiopijcze,
    a może zostałbyś wegetrianienem… będzie Ci lżej na duszy i na d…

       Odpowiedz
    0
    0
  72. Świat patrzy się na nas, jak na kretynów, bo i po kretyńsku się zachowujemy. Czy ta demokracja wszystkim namieszała w mózgach z mózgami polityków na czele?
    Napewno tak, bo wszystko na to wskazuje.
    Jak świat światem, każda „państwowość” dla swej ochrony tworzyła „służby specjalne”, to jest wywiad i kontrwywiad.
    Jak świat światem, zawsze w tych służbach prcowali ludzie – specjaliści i ludzie – informatorzy chyba, że jestem w błędzie?i długo tak jeszcze będzie mimo techniki, jaką się posługują te służby. Więc po co to pyskowanie? Najlepiej poinformowanymi ludźmi zawsze byli dziennikarze i dlatego wszystkie służby starały się ich pozyskać do współpracy. Po co komu informator, który nic nie wie?Gdy sam dziennikarz chce pozyskać informcję na dany temat z danego środowiska , to idzie do księdza? czy do kogoś dobrze poinformowanego z tego środowiska? Czym się różni zbieranie informacji przez dziennikarza od zbierania informacji przez oficera służb specjalnych? Ich przeznaczeniem może? A g..no prawda! Biały wywiad, to wywiad z informacji uzyskanych przez dziennikarzy i opublikowanych w prasie, a zatem to także wywiad. Zatem wszyscy dziennikarze, których informacje zostały przez wywiad pozyskane tą drogą i wykorzystane , powinni się podać do dymisji? Może wpisać na listę Widsteina? A co z wywiadem gospodarczym? Czy ten jest o’k?
    O czym Wy Panowie piszecie? Przecież te wszystkie bzdety dotyczące szermowania informacjami przez prawicę o donosicielach i pokrzywdzonych to nic innego, jak walka o władzę , jak chęć obrzydliwego wyrzucenia poza nawias , poza możliwość każdego, kto jest lepszy od nich. Przecież Kurski i reszta jego kolesi , to banda przygłupów którzy dorwali się do władzy i dla utrzymania się przy niej uczynią absolutnie wszystko, łącznie ze zniszczeniem tego kraju. Czy Wy tego nie widzicie??? Przecież ludzie ci także kształcili się w PRL-owskiej Polsce. Jakoś nie słyszałem, aby Kaczyńscy czy też inni obecnie narzekający na PRL wielcy bojownicy o demokrację wyrzucili swoje dyplomy ukończenia studiów , gdyż wykształcenie zdobyli za „komuny”. Czysta hipokryzja!!!

       Odpowiedz
    0
    0
    • W żadnym z krajów Europy Zachodniej dziennikarz nie może współpracować ze służbami specjalnymi. Niech pan nie robi ludziom wody z mózgu.

         Odpowiedz
      0
      0
      • Jest Pan w błędzie. Dziennikarstwo brytyjskie ( a zatem europejskie i to jak najbardziej zachodnie) oraz amerykańskie jest zdominowane przez spec służby. To, że na zachodzie lub w USA o tym, głośno się nie mówi, to już sprawa nie tyle ich kultury , co obowiązujących przepisów i odpowiedzialności za „kłapanie” jęzorami na te tematy. O tym wie nawet Al’Kada przez co wszyscy dziennikarze mają u nich „przerąbane” – zazwyczaj po szyji. I to niech Pan nie robi wody z mózgu czytelników , bo sobie na to nie zasłużyli.

           Odpowiedz
        0
        0
  73. A mam Gonziu, mam. I nie przejmuj się specjalnie moimi częściami ciała. Popatrz oprócz zadymiaczy z gazeta.pl pojawił się też wzór dziennikarza pozdrowienia z Krakowa Panie Czuchnowski

       Odpowiedz
    0
    0
  74. Dajecie sobie robic wode z mozgu i ponosic emocjom.

    Nikt z was nie zadal sobie pytania o co w tym wszystkim chodzi. A cel jest jasny – chodzi o odwrocenie uwagi od afery z tasmami.

    Co kogo obchodzi czy Subotic byl czy nie byl agentem? Mnie wcale. Ok. Zalozmy,ze byl .. i co to zmienia? Generalnie nic.

    skandal z beger nadal istnieje ae domniemana afera z suboticzem skutecznie odwraca od niego uwage.

    I teraz tak.. polanalfabetka beger [skonczyla studia w trakcjie poslowania], z wyrokiem sadu za falszowanie podpisow na listach wyborczych odgrywa role zbawicielki demokarcji pomagajac w nagraniu propozycji korupcyjnych. juz samo to jest smieszne i malowiarygodne . jak moze byc przestepca wiarygodny dla kogokolwiek? Nawet jak ma kurwiki w oczach i lubi sex jak kon owies.

    z drugiej strony mamy pisuar , ktory dorwal sie do wladzy i zrobi wszystko, by sie przy niej utrzymac. kazdymi metodami.

    Metoda oferowania stanowisk za poparcie jest stara jak swiat i nie ma w tym nic dziwnego. Moze dla Polakow, ktorych wyksztalcenie polityczne jest bliskie zeru. No tak! Bo jak mozna bylo dopuscic do takiej a nie innej sytuacji politycznej w Pl? przeciez ktos tych ludzi wybral. Wiec miejcie pretensje do siebie samych.
    macie w rzadzie przestepcow, homofobow, faszystow, fanatykow religijnych – ktorzy za nic maja konstytucje i prawa wszelakie.
    takie reczy nie maja miejsca w normalnych demokratycznych krajach, bo tam jest wiadomo co to „wstyd” i „kompromitacja” . W pl te slowa sa nieznane. Ani politykom, ani mediom.

    A wy zachowujecie sie jak dzieci. Nowa afera, nowa zabawka. jest sie czym cieszyc i na kim wieszac psy.

    Nie ma zadnego poczucia etyki, bo gdyby bylo to beger nie mialaby prawa byc poslem. I wielu innych tez.

    O strone etyczna powinny dbac media – ale te nie sa i nie beda etyczne.

    autor tego bloga jeden z szefow polsatu,[ ktory nigdy nie byl etyczny] deliberuje nad „kurestwem medialnym”. maciej gawlikowski, ktory polozyl kilka stacji telewizyjnych – nagle sie zrobil etycznym guru. I zamiast zglosic sie do prokuratury, woli pisac w necie dyrdymaly.

    Czysta blazenada , a wy sie dajecie na to nabrac.

    w momencie ,gdy do wladzy dorwala sie grupa ludzi nie majacych zadnego pojecia o prowadzeniu rzadu, gdy wiekszosc opiniotworczych gazet na zachodzie oglosilo kompromitacje polityczna polski.. sporo, by wyliczac.. zastanaiacie sie czy jakis gosc byl czy nie byl agentem. trzeba bylo uchwalic ustawe o odsunieciu wszystkich czlonkow pzpr od sprawowanie funkcji publicznych kilkanascie lat temu . I nie byloby problemu.

    PS. panie chrabota.. przeciez polsat stowala/stosuje takie same metody czyli dawanie stanowisk za poparcie, wiec na jakiej zasadzie pisze pan o kurestwie medialnym.
    panie gawlikowski – ilosc stacji tv , ktore pan polozyl jest imponujaca.. czas zgrywac bohatera?

    ps.2
    z natury rzeczy pisze malymi literami i nie jest to proba obrazy kogokolwiek. tak po prostu pisze.

       Odpowiedz
    0
    0
    • To jest bardzo charakterystyczne dla przeciwników PiSu. Używacie słowa „pisuar” i nawet nie spostrzegacie jakie to chamstwo. No cóż, mój styl świadczy o mnie… Poza tym faszyści w rządzie. Cóż, chyba nie rozumie Pan znaczenia tego słowa.

         Odpowiedz
      0
      0
    • Aiki napisał:
      > panie gawlikowski – ilosc stacji tv , ktore pan polozyl
      > jest imponujaca.. czas zgrywac bohatera?

      :-) :-) :-)
      A jakaż to liczba (zdecydowanie nie ilość!)?
      Dawno się tak nie ubawiłem…
      Niestety nie miałem jeszcze okazji położyć żadnej stacji, choć znam co najmniej dwie, które chętnie widziałbym na łopatkach :-)
      Od prawie 10 lat działam na własny rachunek i jedyną firmą, którą mogę położyć, jest moja własna. Wcześniej pracowałem dla TVP ale jeśli jej kiepską kondycję przypisuje Pan mojej pracy reportera i wydawcy to trochę mnie Pan przecenia :-)

         Odpowiedz
      0
      0
      • hmm moj blad i przepraszam..
        czasem .. zreszta niewazne co czasem.. chodzilo mi o Macieja Pawlickiego..
        dawno mnie nie bylo w pl..

           Odpowiedz
        0
        0
    • …Co kogo obchodzi czy Subotic byl czy nie byl agentem? Mnie wcale. Ok. Zalozmy,ze byl .. i co to zmienia? Generalnie nic…..

      WSZYSTKO!!!!!!!!!!Wszystko zmienia!!! Jeśli faktycznie jak pisze GP robił to co robił, to jest aż nadto oczywiste, że nagranie renatki jest pod dyktando postkomuszej nacji!!!! A to nie są ludzie którym zależy na dobru mojego kraju!!! Krótko mówiąc, to BANDYCI którzy mają krew na rękach!!! Setki bezimiennych zabóstw!!! Zastanów się co pleciesz, albo przynajmniej uzasadnij, bo to co piszesz,obraża rozum!!!!

         Odpowiedz
      0
      0
  75. Pqnie Wojtku

    Co PAq tak daleko się zapuszcza. Deal GP z PiSem musiał być taki:

    Chłopaki ! trzeba walczyc , i odegrac spraw taśm prawdy. Wy napiszecie parę pierdól a my Wam damy ” counter- intellligence cover” czyli w razie czego weżmiemy (Macierewicz czyli skrótowiec myślowy) „oskarżenia” wobec Subotiica i TVN. Muismy zagadać na smierć to co się stało w „Teraz My” bo gawiedz to łyknęła i sondaże lecą na łeb i szyje. Ot i cały Szach mat. Kaczyńscy grają o byt, GUYS.

       Odpowiedz
    0
    0
  76. Insynuacje GP, to nie jest jakiś nowy, kartoflany pastisz. Tutaj może się ludziom na prawdę krzywda stać a GP na fali nowej koniunktury zarabia sobie na sympatię wodzów groteskowej, teczkowej rewolucji.

    Pan B. Chrabota odważył się stanąć w jednym szeregu z kilkoma osobami, z których przynajmniej dwie znam i cenię.

    Z kim w szeregu staną ci, którzy pana B. Charbotę tak podle i zarazem gorliwie oskarżają za to, że poważył się splunąć na ziemię wobec naprawdę nędznej fantazmagorii skleconej w endeckiej gazetce.

    Pytam.

       Odpowiedz
    0
    0
    • „kartoflany”, „groteskowy”, „nędzny”, „endecki” – dla języka nienawiści często charakterystyczna jest duża liczba przymiotników. W innych postach popierających Pana Chrabotę znajdziemy i inne formy gramatyczne: „pierdól”, „pisuar”, „przygłupy”, „brednie”, „kłapanie pyskiem”, „nieudacznicy”, „popaprańce”, „chorzy na Heinego-Medina”, „śmierdzą na odległość”, „piszą bzdury”. Tak to zwolennicy Pana Redaktora dostrajają się do tytułowego „kurewstwa”. Jak ładnie, jak elegancko, jak merytorycznie…

         Odpowiedz
      0
      0
      • I dodatkowo: „kubeł pomyj”, „cuchnie wyjątkowo” – sama elegancja. Gdy pan tak ostro, wulgarnie i pryncypialnie napisze o karierze Pana Zygmunta Solorza – wyślę panu kwiaty…

           Odpowiedz
        0
        0
        • Co do Solorza, to musiałbym sobie przypomnieć. Coś tam z Trabantami było. Ale dla podsumowania wystarczy jedno hasło – „DiscoPolo” (było, jest i będzie).

          Inna sprawa – przymiotniki.
          „endecka” – GP jest endacka, czy nie jest ?
          „Kartoflany” – to było nawiązanie do banalnego pastuszu w Die Tageszeitung; nadinterpretacja, panie Antoni.
          „nędzny” – Wahałem się, czy użyć tego słowa… no ale przynajmniej jakiś dialog nawiązaliśmy :)

          A „wiadro pomyj”, „kłapanie pyskiem”… to już ani moje ani przymiotniki.

          Natomiast Pan nie odpowiedział na pytanie.

          Więc z kim jest Pan gotów stanąć w szeregu ?

             Odpowiedz
          0
          0
          • Szanowny Panie Antoni!
            Bardzo mi się podobają Pańskie wpisy. Nie daje się Pan wyprowadzić z równowagi. A panu Yakuza – co to znaczy „endecka” GP? Toż to typowy „labeling”. Przyszywa Pan łatkę, ale na czym polega owa „endeckość” – nie rozumiem. Aleksander Świętochowski, najwybitniejszy publicysta w historii Polski był w Lidze Polskiej i Lidze Narodowej. Jeżeli z jego publicystyką wiąże Pan przymiotnik „enecki” to jest to bardzo pozytywne określenie. Podobnie „endecką” była publicystyka Wojciecha Wasiutyńskiego. Również jest to wspaniała historia publicystyki polskiej. „Endekiem” był jednak też Jędrzej Giertych, który wszędzie widział żydo-masońskie spiski.
            Pozdrawiam pana Antoniego i innych uczestników tego forum, Andrzej Mikosz

              
            0
            0
  77. Jest tez taka mozliwosc ze ani jedna z nas nie ulegla omamom wzorokwym.
    Zanim zdecydowalam sie na alarm w sprawie o znikniecia wpisu starannie wielokrotnie sprawdzilam.
    Krystyna Klinowska

       Odpowiedz
    0
    0
  78. Podpisue sie oburąćż i obunóż pod tym co SŁUSZNIE i ze SWADĄ napisał AIKI. Czy ktos z „Rzeczpospolitej pamięta jeszcze (redaktorze Lisicki do dzieła ) co Rzeczpospolita wypisywała w momencie gdy posiadacz kilku nazwisk i paszportów i zręczny sprzedawcza lizaków w NRD „Zygmyś Solorz” dostawal licencję z rąk MORALISTY M., który gwoli prawdy obecnie i od wielu lat- w nagrodę – prowadzi przy pomocy redaktora Ziętkiewicz program o… rzetelności dziennikarskiej w Tiwi POLSAT. I jeszcze jedno czy cnotliwy i superrzetelny Tomcio Lis nie zastanowi się przez sekudnę, przytulając do torsu pierś pięknej Hani S z domu Kedaj u kogo teraz najął sie za „dziennikarza”. U Zygmusia. S.

       Odpowiedz
    0
    0
    • brawo.. tak. byly taksowatrz marek markiewicz dostal w polsacie robote za przyznanie licencji.

      aczkolwiek to tematy poboczne, bo glownie chodzi o odwrocenie uwagi od sprawy tasm beger.

      @ antoni..
      a moze byu tak cos odnosnie tematu i bardziej merytorycznie? proby pokazywanie ,ze sie jest lepiej wychowanym sa smieszne. rownie dobrze moglbym napisac Przestepcy i Skorumpowani zamiast pisuar.
      Co nie zmienia faktu, ze ci ludzie nie maja zadnego celu poza wladza sama w sobie, ze Pl jest skompromitowna na arenie miedzynarodowej [dzisiejszy skandal z flagami przy powitaniu ambasadora rosji swiadczy o indolencji MSZ], brak jakiegokolwiek programu gospodarczego. Istnieje jedna opcja – obsadzic wszystkie mozliwe stanowiska swoimi ludzmi i nie dac sie oderwac od koryta. A pan mi tu z dobrym wychowaniem wyjezdza?
      Jezeli tak to powinien pan wiedziec,ze wychowanie [to dobre ] sie ma albo i nie ale wszelkie dyskusje na ten temat swiadcza o zlym wychowaniu. Czlowiek dobrze wychowany powinien o tym wiedziec.

         Odpowiedz
      0
      0
      • pozwól Aiki, że sie z Tobą nie zgodzę.
        1. Pis ma program gospodarczy, jest on wzorowany na szwedzkim socjalizmie Gunnara Myrdala. I to właśnie dziś mamy.
        2. A’propos interpretacji taśm Beger – vide inne moje wpisy.
        3. Jest dogłębnym i fundamentalnym przekłamaniem nazywanie Pisu „przestępcy i skorumpowani”. To jeden z kilku przypadków rządów w naszym kraju, który po roku rządzenia nie ma żadnej afery na swoim koncie. Porównaj to z kolejnymi FOZZ, alkoholową, telewizorową, papierosową, paliwową, PZU, Rywinem, a będziesz musiał przyznać, że porównania nie ma po prostu żadnego. Jak słusznie zauważył Semke, przy aferze Rywina, taśmy Beger to dziecinada. Stawianie znaku równości między nimi to nie tylko nadużycie, to świadoma manipulacja, lub błąd perspektywy. Wnioskujesz „z tego co jest” o tym „co jest słuszne” czyli popełniasz, opisany ponad 200 lat temu, błąd naturalistyczny, u którego podstaw leży błąd logiczny. Spójrz chłodno, zrób bilans strat i naruszeń, odsuń uprzedzenia, a wnioski będa mniej jednoznaczne.
        4. W kwestii Polskiej polityki zagranicznej jesteś w zasadniczym błędzie, i prawdę mówiąc nie mam pojęcia skąd czerpiesz pogląd o „kompromitacji”. To doprawdy zabawne. PO raz pierwszy od wielu lat mamy spójną PZ, jasno wyrażone strategiczne założenia, jasno wyrażone oczekiwania i propozycje. Sam plan zabezpieczenia energetycznego jest bezcenny, a do niedawna uważany był za mrzonkę. Nawet prof Geremek ocenił wizytę w USA jako sukces polskiej dyplomacji (przynaję, byłem zdziwiony, vide Dziennik:”wizyta doskonale przygotowana, etc”). Nasze stanowisko względem Niemiec jest zdecydowane ale spotyka się z niechętnym uznaniem, podobnie jak w Brukseli, która juz uistąpiła w kilku zasadniczych sprawach( ex: rozgrywka o VAT). Jeżeli natomiast nie zauważyłeś zupełnie innego tonu wypowiedzi szefa rosyjskiej dyplomacji, to znaczy że nie posłuchałeś go uważnie.
        5. Obsadzanie swoimi – no cóż, istotnie, często nie są to tak dobrzy menedżerowie, jak za poprzedniej władzy. Pozostaje nam jednak odpowiedziec sobie: czy wolimy u steru sprawnych złodziei (vide: układ warszawski) czy uczciwych przeciętniaków, a czasem i niedojdy. Czy wolimy negocjace z Beger, czy „skręcenie” 20 mln przy budowie mostu. Trudne pytanie, ale pytanie…

           Odpowiedz
        0
        0
        • o.. lecimy po kolei jak tak..
          1. Pis nie ma zadnego programu gospodarczego. O ile ma to nie jest realizowany. Jedyny cel to utrzymanie wladzy – wszelkim kosztem. Jakieś wypowiedzi na temat gospodarki ze strony prezydenta czy premiera? pytanie retoryczne – nie bylo zadnych.
          Pl nadal prowadzi polityke sluzalczoci wobec USa [niski kurs $] co jest zabojcze dla gospodarki ale swietne dla usa. W zadny miejscu pis nie broni gospodarki, ba, w ogole sie nia nie interesuje.

          3. pamiec nie ta? prosze sobie przypomniec spolke „telegraf”

          4. polityka zagraniczna – skad dane? ano mieszkam w dublinie i czytam tutejsze gazety. PZ jest spojna? koszmarny zart – fotyga – nie wie, nie rozumie , nie ma zdania vide wywiad w GW. Polityka „taniego panstwa” spowodowala urwanie sie kotnaktow gospodarczych na lini pl-irlandia. Czemu ? bno odwolano czlowiek , ktory sie tym zajmowal przez 4 lata i nikt nie ma wpisane w zakres obowiazkow rozszerzania kontaktow gospodarczych. przypone ,ze irladnia to jednen z czlowowych krajow europy.
          Pl ma wybitnie zla prase na zachodzie. jedne z liderow EU w swoim oswiadczeniu stwierdzil,ze Pl stracila pozycje lidera w eurpie wschodniej i nikt na nia nie bedzie czekac. Stosunki z niemcami i i rosja mamy chyba najgorsze od czasow wojny.
          Pisanie ,ze wizyta w usa byla sukcesem to czysta kpina. byla powazna kompromiacja PZ i pokazala wyraznie,ze Pl jest potrzebana usa wtedy, gdy usa ma na to ochote. Rozpaczliwe proby polskich dyplomatow, by bush raczyl sie spotkac z kaczynskim sa tego wystarczajacym dowodem. prasa zachodnia napisala dosadnie ” kara za servilizm”. trudno sie nie zgodzic.
          A spotkanie EU eurpoy wschodnie na ktore nasz „schorowany” lider nie pojechal, bo sie obrazil na zart w FAZ? zachowal sie jak kabotyn z megalomania.
          PZ jest spojna? widocznie mamy rozne pojecia spojnosci.
          5. a jak wytlumaczyc przejecie wladzy we wszystkich rozglosniach radiowych i obsadzenie ich czlonkami pis? takich przykladow jest wiecej.
          negocjacje z beger? no przepraszam – z przestepcami sie nie negocjuje. Ba.. nawet nie rozmawiam :)
          czy naprawde nie ma innego wyboru niz pomiedzy zlodziejem a niedojda? nie przesadzajmy :)

             Odpowiedz
          0
          0
          • Politykę służalczości prowadzono do tej pory. Kaczyński jako pierwszy negocjuje „coś za coś”. Stawia warunki i otrzymuje obietnicę gazociągu – a to duża rzecz. Nie musisz mi cytowac NYT czy FT bo czytuję – FT zreszta miewa różne oceny, czasem wcale nie krytyczne. To, że NYT źle pisał o Kaczyńskim wynika z przypisanego mu antysemityzmu i sporu ze środowiskiem żydowskim co do zawrotu mienia, którą to sprawę Kaczyński równie jasno przedstawił. Patrzmy na fakty, a nie na komentarze.
            Co z tego że źle pisze o Polsce w większości lewicowa prasa zachodnia. Denerwuje ich, że z roli statysty Polska usiłuje przejść na integralną pozycję, że artykułuje swoje żadania. Bardzo dobrze, że twardo rozmawiamy z Niemcami i Rosją, bo tylko taki język się w dyplomacji liczy. Jakie były korzyści z „dyplomacji usmiechów” Kwacha, skoro realnych rezultatów nie było żadnych. Ale jaką mieliśmy świetną prasę, zwłaszcza jak Belka w Brukseli machnął lekką ręką na mld dolarów…
            Język polityki rozumie tylko twarde, interesowne argumenty. Ten kto ich nie zgłasza, jest ignorowany. Dobrze pokazuje to wizyta w Izraelu, gdzie bardzo szybko dostrojono się do nowego stylu, a doskonała riposta kaczyńskiego o nazizmie na długo pozostanie im w pamięci. Żaden, podkreślam, żaden polski polityk do tej pory nie byłby w stanie takiej daklaracji w tym miejscu z siebie wydusić.
            POlska PZ ma dzisiaj jasną optykę na USA, i jest to jedyna geopolitycznie uzasadniona linia. Z tej optyki zaczyna wyciągać dla nas konkrety. W stosunkach z UE zastosowano wreszcie negocjacje z punktu widzenia wyłącznie interesu narodowego, i to również przyniosło juz konkrety (vat, zmiany kwot, schengen i wiele innych, choćby budzet). POprzednie ekipy zasiadały do stołu obrad z postawą „my się na wszystko zgadzamy z góry” – a potem „negocjowali” warunki.
            I wreszcie co do Rosji, dla której Polska jest ciągle terytorium wasalnym, tylko twarde, biznesowe i spokojne podejście może dac rezultaty. Rosjani gardzą fraternizacją ze słabszym. POgardzają UE, Francją, trochę cenią Niemców, a tak naprawde to Amerykanów i Anglików. Żadne gesty przyjaźni nie są tu potrzebne, tylko twarda postawa. Stalin cenił Andersa właśnie za to, a Putin, przystawka KGB, tylko taki język rozumie.
            O pani Fotydze nie piszę, bo to podnóżek prezydenta. I to koślawy, niestety…

              
            0
            0
          • no to wrocmy do wizyty w usa.. dlaczego skoro mamy jasna PZ to czemu zabiegano ospotkanie z bushem? w koncu zrobil te laske.. dlaczego powitanie prezytednta odbiegalo od daleko przyjetych norm?
            dlaczego zdaen kaczynskinie pojawil sie na spotkaniu EU europy wsodniej?
            dlaczego [pytania z mojego podworka] ucieto kontakty z gospodarcze z irlandia?
            pisanei,ze zle o Pl pisze wylcznie lewicowa zachodnia prasa to uproszczenie. Wypowiedz jednego z liderow EU o utracie przez Pl pozycji lidera w europie wschodniej trudno uznac za lewicowa prase.

            Pisanie ,ze Pl ma jasne polityke wobec usa to kpina lub niewiedza.. wyrazem politykie wobec usa jest notorycznie niski kurs $. To woda na mlyn gosporarki usa ale dla gosporadarki jest zabójcza.
            Pisanie o o schengen w aspekcie PZ – rowniez jak wyzej. dlaczego ? bo w calej europie na lotniskach poruszam sie swobodnie. na lotniskach polskich nic sie nie zmienilo od czasu komuny. bylem w pl dobrych kilka miesiecy temu i tak.. obowiazkowa kontrola tozsamosci [w eu pokazuje sie paszport i przechodzi przez bramke]. Na moje pytanie o te procedury padla odpowiedz, ze to uklad z schengen i z zemsty przetrzymano mnie 20 min dluzej.
            by prowadzic spojna i jasnaPZ potrzebne sa dwie rzeczy . Wykszalcona kadra dylomatyczna – takiej w pl nie ma [sprawdzielm to dokladnie] i grupa lobbistyczna. Tej tez nie ma. Pl nie ma swojego przedstawiciala w zadnej z e swiatowych komisji sportu, zadnej komisji ONZ itp. o irladnii bylo wyzej.
            Czlowiek, ktory jest odpowiedzialny za polityke to szef msz ,a tu mamy koslawy podnozek , ktory ani wizji, ani wiedzy , ani zadngo sensowengo powodu , by zajmowac to stanowisko.
            PZ w wykonaniu kaczynskich przypomina coraz bardziej spektakl machulskiego „poludnik 19″ – zadnych argumentow – jedynie psychopatyczna zadza wladzy, nie poparta kompletnie niczym. [wiedza, wizja, silna gospodarka, lobbytami , ktorzy sa zainteresowani wspieraniem i propadgacja polski]
            jezeli czlowiek, ktory nie ma tych rzeczy ,ma problemy z podaniem reki – nie nadaje sie kompletnie do prowazenia taczek z gnojem, a co dopiero PZ 40 mln kraju.

            I teraz kilka slow o samej PZ. Polityka zagraniczna panstwa jest wyrazem ekspansji gospodarczeji kulturalnej [wojskowosc, przemysl, przetworstwo itp] tegoz. Obowiazkiem PZ jest zapewnienie rynkow zbytu dla danego kraju. Dla przykladu firma phillips jest obecna na calym swiecie, a rząd holenderski skutecznei wspiera dzialnosc firmy dbajac o dobre kontakty, niskie podatki itp.
            W pl nie ma czegos takiego, bo wiekszosc polskich firm zostala zamknieta [plan balcerowicza] i sprzedana firmom zachodnim. wiec co ma roboty MSZ? nic – poza tym, ze moze pogorszyc sprawe i to skutecznie robi.
            ot chocby taki przyklad.. wloskie sery potrafily sie zdobuc na to by miec swoja ochrone na swiecie. to znaczy,ze jak mozzarella to jest to ser wytwarzany w okreslonym miejscu. A polski oscypek wypadl kozie spod ogona i nikogo w msz nie obchodzi.

            Od prowadzenia polityki sa radzy zarzadcze firm i koncernow. tram sie opracowywuje lplany wejscia na dany rynek. Politycy sa jedynie od podpiswania umow . A homofobiczni, zakompleksieni politykierzy sa w stanie zepsuc wszystko.

              
            0
            0
  79. Przed chwilą były wicesz dawny zarządu wywiadu UOP Niemczyk powiedział w TVP3,ż ma wątpoliwosci co do przyszłosci nowych wojskowych służb specjalnych w kontekście ujawniania osobowych żródeł informcji. koniec cytatu. Wszak na nich opieraja się wszystkie słuzby speCIAlne…

       Odpowiedz
    0
    0
  80. Panie Czuchnowski,żeby się pan nie przeliczył z tą obroną TVN i Subotića !!!!Nie głupio Wam / pracownikom GW/ po obronie ks.Czajkowskiego ?
    Jakie larum podnieśliście w tej swojej GWyrodnej przeciwko ŻW.Teraz ten sam jazgot i ta sama melodia na GP!!!!!

    Dziennkarze „SALONU „, macie swoje pięć minut !!!!!! Przestańcie kreować rzeczywistość !!! Wyrzućcie agentów i manipulatorów ze swojego środowiska!!!!!

       Odpowiedz
    0
    0
  81. Ja jestem w wielce trudnej sytuacji.
    Moimi przodkami byli tatarscy kniaziowie (jestem potomkiem Najman-Bega).
    Ci moi pprzodkowie takim indywiduom jak autorzy audycji „teraz MY” nawet w twarz by nie splunęli. Uważaliby to za zbyt wielki dla tamtych honor.
    I ja się muszę tego trzymać.
    Radziłbym to też i innym.
    Warto.
    Naprawdę warto!

    Selam!

       Odpowiedz
    0
    0
    • Selam, czy mam rozumieć, że Twoi przodkowie kogoś takiego jak Kurski z ochotą przyjęliby do swego czambułu?
      Fakt, że Mrozowskiemu i Sekielskiemu puściły nerwy w programie z tym Urbanikiem IV PRL Małych Braci, ale po takiej wielodniowej nagonce jak na nich, to chyba mało byłoby takich, którym by nie puściły.

      Ps.
      Czy Kurski przeprosił już panią Katarzynę Kolendę-Zalewską za swoje chamskie kłamstwo na temat jej przeszłości?
      Jeżeli nie to moi przodkowie chociaż nie byli tatarskimi chanami też by uważali, że Kurski nie jest godny, aby mu napluć w miejsce, w którym u przyzwoitych ludzi znajduje się twarz 

         Odpowiedz
      0
      0
      • Kurskiego może by i za pachołka przyjęli. Bo bitny.
        Ale nie do komitywy, rzecz jasna.
        Chanami nie byli. Byli begami.

           Odpowiedz
        0
        0
  82. Dziś, z pewnym dystansem przeczytałem jeszcze raz te wszystkie komentarze. Panie Chrobota, jak Kataryna wyżej, jestem Panu wdzięczny, serdecznie wdzięczny za mimowolne zorganizowanie tej dyskusji. Jestem normalnym zjadaczem chleba, zwykłym odbiorcą, żadnym Gonzalesem. Niech Pan sobie wyobrazi, że tych parę wpisów Pana kilku dawnych przyjaciół spowodowało, że odżyła we mnie nadzieja, że nie zwariowałem. Czy może Pan sobie wyobrazić szczęście piećdziesięciolatka, który przez ostatnie kilkanaście lat z coraz głębszym zdruzgotaniem obserwował wydarzenia w wolnej (?)Polsce, a szczególnie -zeszmacenie zawodu dziennikarskiego ???

    Dziękuję Panu Gawlikowskiemu, Pani Romaszewskiej, Panu Łęckiemu za odwagę, za czelność płynięcia pod prąd bez koła ratunkowego. To wszystko, co piszę jest na pewno trochę patetyczne. Ale inaczej nie potrafię po tych wszystkich artykułach, audycjach, wywiadach, w których popularni i bardzo znani dziennikarze mówią zawsze tak, jakby przed oczami widzieli niewidoczną dla odbiorcy, cienką, czerwoną linię, po przekroczeniu której nie będzie się zapraszanym, dworowanym, znanym. A już na pewno nikt nie rzuci koła ratunkowego.

    A dla tych z Państwa, którzy walczą tutaj tak bardzo o sprowadzenie dyskusji na inne tory: to nie ma sensu. Tego procesu nie da się zatrzymać. W gruncie rzeczy wie o tym również p. Czuchnowski i jego koledzy.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Racja Panie xl4. Poniewaz mam też parę lat sięgam pamięcią w czasy gdy na ekranie TV gościł Urban w cotygodniowych skeczach i inne pokraki z Ludzmi Honoru na czele. I czułem się wtedy wielką bezradność , niemożność zaprzeczenia i zaprotestowania tym kłamstwom i tej obłudzie walącej z tv, radia i gazet. Byłem upodlony. A teraz doszło do tego,żę słuchając w wolnej Polsce „kwiatu dziennikarstwa polskiego”, słuchając panów z PO i SLD mam podobne uczucia.
      Dlaczego wtedy potrafiłem odróżnić dobro od zła, jak wykazała historia, zaś dzisiaj moje odzczucia mnie zawodzą ?. Czy nie jest coś na rzeczy w tym co powiedział P. Kaczyński w stoczni? Bo jeśli ja jestem po tej samej co wtedy stronie to gdzie są tamci?

         Odpowiedz
      0
      0
      • Cieszę się, że 45+17-letni okres monopolu medialnego odchodzi w niebyt.
        Szczególnie duże zmiany na lepsze obserwuję w publicznej telewizji.

           Odpowiedz
        0
        0
    • Chciałem napisać coś mądrego ale xel4 mnie uprzedził. Podpisuje sie pod tym w 100%

         Odpowiedz
      0
      0
  83. Prawda jest,jak myślę dość prosta: przy takich gażach jakie otrzymują w swoich stacjach Panowi/panie/ :Lis,Gawryluk,Durczok,Morozowski,Sekielski
    Olejnik ..e tutti quanti-poczucie honoru i pojęcie tego,że mówią prawdę jest nie warte nic.Mówiąc prosto -”mowię to ,za co mi/obficie /płacą”/.Gaże miesięczne rzędu 30-40tys.zł.powodują ,że ci ludzie są gotowi są za to przedstawić własna matkę jako k…Oto dużą część prawdy.Inna jest to że ,niektórzy są w podobny ,jednakże bardziej niż finansowo sposób uzależnieni od WSI/groźba ujawnienia/.

       Odpowiedz
    0
    0
    • luca -racja – twoje myslenie jest faktycznie proste, lecz z prawdą nie wiele ma wspólnego.
      Zapewne gdybyś otrzymał pensję w takiej wymarzonej kwocie (30 – 40 tyś.) być może że sprzedał
      byś mamusię , opowiadał wszystko co ci ktoś powie i zatańczył byś i zaśpiewał.
      Jednak gdybyś nawt został tak niesamowicie i szybko doceniony to twoja kariera ,
      przy najlepszych nawet staraniach potrwała by miesiąc – przestał byś być śmieszny i nikt nie interesował by się tobą.

      Osoby o których piszesz na swoją pozycję i zarobki pracowali latami, a wcześniej jeszcze studiowali.
      Jeśli nawet zarabiają takie pieniądze to własnie za to że nie są sterowali, że mają talęt , instynkt,
      i kręgosłóp ; czesto broniąc swego zdania za cene nawet tych pieniędzy (patrz. T.Lis vs. TVN).
      Myślę że zarabiają czasem nawet grubo więcej niż sobie tam wymyśliłeś, ale bierz też pod uwagę że
      człowiek przyzwyczaja się do dobrobytu i im więcej zarabia tym więcej wydaje, to też nie jest to dla nich „złapanie boga za nogi”
      tylko normalna – PRACA – w swoim normalnym życiu.

      Pajaców o którycgh piszesz możesz zobaczyć często jako rzeczników rządów i korporacji – oni podskakuja,
      opowiadają ściemy i świecą dupą za kierownictwo.

         Odpowiedz
      0
      0
      • Skwarku.
        Obawiam się, że ci ludzie nie mają kręgosłupa a talentu używają w niezbyt szlachetnych celach. Masz rację, że b. szybko przyzwyczajają się do dobrobytu. Dlatego w pewnym momencie swojej kariery przestają być niezależni (zakładając, że kiedykolwiek byli) i zrobią wszystko by nie wypaść z obiegu. A kiedy są już niezależni finansowo jest już przeważnie za późno, bo „układ” ich już wessał.

           Odpowiedz
        0
        0
        • Madziu – Twoje obawy są generalizowaniem – zaszufladkowaniem całej tej grupy
          (redaktorów, dziennikarzy) jako robokopów „układu”.

          Wyobraź sobie tylko ile co roku pojawia się „narybku” – jak wielu dzienikarzy kończy studia,
          jak wielu zrobiło by wszystko aby zaistnieć na szczytach (no …pagórkach) polskich mediów.
          Udaje się to najlepszym …i to nie lizusom, cwaniakom, aparatczykom – coć tym w zasadzie jest
          łatwiej, ale tym prawdziwie najlepszym. Nie ma sensu opisywać nazwiskami i przypadkami , ale wielu
          było takich co to się przejechało na „graniu do właściwej bramki” – to szybko wyłazi jak
          ktoś z ma parcie na szybe i bełkocze podpowiadane texty zgodne z linią partii.
          Ale i takie pojedyńcze przypadki się zdarzają – to są gwiazdki jednego sezonu, „jednej kadencji”.

          Fachowców , natomiast niezależnie od ustroju, czy układów – potrzebują wszyscy i za każdą kase.
          Ci w/w. Panowi/panie/ :Lis,Gawryluk,Durczok,Morozowski,Sekielski,
          Olejnik – jak wiemy od lat wykonują swoją prace – w mojej opinii (i chyba wielu) dobrze i solidnie.
          Nikt na nich nie ma kwitów (napewno nie poważnych kwitów) i znajdą pracę bez problemu, gdyby zapragneli
          zmienić miejsce pracy uciekając od ewentualnych „układów”.

          Co do finansów i wessania przez system – jak domniewywasz – to chyba masz zbyt spiskowe
          rozumowanie i przerośnięte wyobrażenie funkcjonowania mediów.
          Media to nie jest mafia, dziennikarze nie poruszają się maybahmi, nie jedzą kawioru
          popijając szampanem na śniadanie – są ludźmi z krwi i kości,
          ale dobrze wykształconymi i inteligentnymi. I napewno dobrze korzystającymi ze swoich talenów – skoro doszli tam gdzie doszli.

             Odpowiedz
          0
          0
  84. Ma Pan” xel4 ” 100% rację !!! Tego procesu nie da się juz zatrzymać !!!! Prawdę się nie zakrzyczy !!!!

    Podziękowania dla Pana Sakiewicza !!!!! Tak trzymać!!!!

       Odpowiedz
    0
    0
  85. ano, pewność siebie i swoich moralnych autorytetów spowodowała, że poruszył pan lawinę, której już pan nie zatrzyma. Miał być zgodny chór potępienia, a jednak nie całkiem się to udało. Swoją drogą mnie również pan zaskoczył negatywnie, po felietonach w Ozonie miałem o panu o wiele lepsze zdanie, niż teraz

       Odpowiedz
    0
    0
  86. Walendziak,Pawłowicz,Chrabota jak pięknie sprawdzacie się w biznesie. Oj jak pięknie !!!Wcale sie nie dziwię, że pamięć przy tylu obowiązkach szwankuje.

       Odpowiedz
    0
    0
  87. Panie Macieju!
    TVN 24 już o Panu informuje. Ponoć WW zaprzecza. W każdym razie – jest Pan czytany. Najwyraźniej więc, nasza tu dyskusja na coś się przydała,
    pozdrawiam

       Odpowiedz
    0
    0
  88. A dla mnie nie jest istotnym jak było z Suboticem.Sądzę że sąd to rozstrzygnie.Choć ponad wszelką wątpliwość zarówno w mediach, jak i polityce, i innych zawodach jest mnóstwo osób które nie mogą poszczycić się chlubną przeszłością- jeśli nie zrobili przy tym nikomu krzywdy, to wara od nich, to są znamiona czasów.Spójrzmy lepiej na tych,którzy teraz beszczelnie kłamią i pogrążają kaźdego kto im wejdzie w drogę.Takie działanie jest gorsze od komunizmu i pogrąża ludzi.Kurski to kawał ch..a i kłamcy-czemu jeszcze nikt nie przetrzepał mu porządnie skóry?Czyżby media jednak bały się kłopotów z rządem?Morozowski i Sekielski wyszli z roli- są dziennikarzami i nie powinni się poddawać emocjom.Ale czasem nie można- zwłaszcza gdy ktoś wali Ci prosto w oczy oszczerstwa i oczernia Twoich przyjaciół nie podając konkretnych dowodów, a snując spiskowe teorie dziejów.To jest wszystko gorsze niż komuna… Zróbcie wreszcie coś z tym Kurskim, na miłość boską…

       Odpowiedz
    0
    0
  89. Razem z grupą 1740 osób z mojego 20000 miasta miasta jedziemy poprzeć PIS w manifestacji poparcia rządu przeciwko takiej pseudo demokracji (obalania prawomocnie wybranego rządu) i wolności słowa jaką reprezentuje pan Chrabota.

       Odpowiedz
    0
    0
  90. Tak się składa, że znam większość uczestników „wieczorku z teczkami personalnymi” i nawet domyslam się co to było za „mieszkanie z dużym stołem”, bo sam w nim byłem raz czy dwa… To co jest zdumiewające, to fakt Drodzy Koledzy (i Droga Agnieszko), że tak swobodnie sobie piszecie o ogladaniu czyichś personalnych teczek wyniesionych z TVP do prywatnego mieszkania. I że jakoś nie widzicie żadnych analogii z komuchami, którzy na rozmaitych spotkaniach „zaufanych” też sobie teczki ogladali i komentowali. OK, to było dawno, czasy były dzikie, wszyscy się wszystkiego uczyliśmy na nowo. No ale jak Was czytam, to sądzę, żescie się nic nie nauczyli przez te lata, a jak słyszę, że się sami nazywacie konserwatystami, to mnie skręca, bo kompromitujecie jeszcze jedno fajne słowo i przez Was język polski staje się uboższy. Oczywiście Boguś Chrabota jest be, bo pracuje u Solorza, ale Walendziak ciągle jest cacy, choć pracuje u Krauzego. Oczywiście jeśli pojutrze Chrabota przywali Michnikowi, a Walendziak skrytykuje Semkę – to sytuacja się odwróci. Wreszcie, Agnieszko droga, uważam że Twoje korespondencje z Białorusi były super – bo obiektywne. Czego niestety nie da się powiedzieć o większości Twoich opinii na tematy polskie, boś w nie za głęboko po jednej stronie zaangażowana. Wreszcie na koniec – telewizja to jest z istoty medium szmatławe, z zasady niskie i populistyczne, więc wszyscy, którzy w niej lub dla niej pracują powinni pamiętać, że na autorytety się nie nadają, bo ICH ZAWODEM jest praca wg zasady common lowest denominator. Jak się chce być porządnym konserwatywnym intelektualistą, to się nie idzie do telewizji, tylko pisze w kwartalniku ARKA. A, cholera, zapomniałem, że Arka już nie istnieje, bo pewien konserwatysta ukradł pismo swojemu patronowi i teraz sam robi za autorytet moralny. Gdzie byliscie wtedy koledzy-konserwatyści, kto z Was protestował przeciw kradzieży Arki? Kto potem odmawiał złodziejowi pisania do ukradzionego pisma, żeby nie być paserem? Nikt? No to siedźcie teraz cicho. Bo się od Żakowskiego różnicie wyłącznie wektorem zacietrzewienia. Ale z zasadami macie dokładnie tyle samo wspólnego. Pozdrawiam.
    MS
    PS. Morozowski jest nadętym chamem. I co z tego? Złapał tego kogo złapał, na tym co złapał. Jego narcyzm nie ma tu nic do rzeczy.
    PS2. Przez Kurskiego i jemu podobnych upadnie PiS. Szkoda PiS, ale tylko takiego jaki mógł byc, nie tego jaki się wyłania – z gębą Kurskiego.
    PS3. Ma rację Janek Wróbel (pozdrawiam!), że reakcja społeczna na taśmy Begerowej dowodzi, że Kaczyńscy słusznie zdiagnozowali poptrzebę odnowy i oczyszczenia. Tyle tylko, że reakcja PiS na taśmy dowodzi, że nie rozumieją co się dzieje i że nie wiedzą kogo i za co powinni przeprosić.

       Odpowiedz
    0
    0
    • nie chodzi o to ,ze chrabota jest be , bo pracuje u solorza. chodzi o to, ze polsat robil/robi to samo co pis czyli stanowiska za poparcie vide markiewicz.

      A pisanie o kurestwie medialnym jako jeden z szefow polsatu jest obluda i hipokryzja.

      jak napisalem wyzej. casus subotica to jedynie dla odwrocenia uwagi od pisu.podobnie bylo gdy przed wyborami pis [a napisze,ze pisuar , a co!] przegrywal w sonazach to sie wymyslilo dziadka tuska w wermathcie.

      panie strzembosz.. wie pan co.. czytajqc przemowienie kaczynskeigo dzien po ujawneniu tasm mialem wrazenie, ze juz gdzies kiedys slyszalem cos podobnego.
      i owszem.. niejaki cyrankiewicz w 1975 po rozruchach w radomiu . „rece wyciagniete do polski nalezy obciac” . a pan tu piszesz o odnowie i oczyszczeniu.. kpina czy co? odnowe przyzylem i pamietam ocet jedynie w sklepach. oczyszczenie? rzad, ktory nie ma planu dzialania, zadnej polityki zagranicznej, zadnych pomyslow na poprawe czegokolwiek w kraju. 2 mln ludzi wyjechalo z pl w ciagu 2 lat, 70% ludzi nie ma zaufania do rzadu.
      moze tak.. wg. brytyjskiego Timesa.. „kaczynscy to chorzy na wladze homofobiczni blizniacy”, NY times „kompromitacja polskiej polityki zagranicznej w waszyngtonie” – to o wizycie kaczynskiego.
      FAZ ” postawa blizniakow oziębiła kontakty polsko-niemieckie do poziomu zimej wojny”

      o jakim oczyszczeniu na boga pan pisze? o jakiej diagnozie? predzej wieloryb przez ucho igielne niz kaczki kogos przeprosza.

      troche mi to przypomina lata 50-te. byl wtedy niejaki bierut… gosc byl bezpartyjny i jak ktos wieszalpsy na partii , to nie na nim , bo on nie byl w partii. kaczki czerpia z „dobrych” wzorow. winni moga byc wszyscy dookola ale oni pozostana krysztalowi. niestety, niektorzy maja dobra pamiec i pamietaja spolke „telegraf’ i pisanie pracy o leninie.

      takze.. to co pan pisze o probie „odnowy i oczyszenia” i że „zdiagnozowali” to jakis koszmarny zart.

         Odpowiedz
      0
      0
      • Aiki, stygmatyzacja PiS-u prlem to właśnie kurewstwo Zjednoczonych Merdiów – TVN-u, Polsatu i Agory, i Twoje osobiste.

           Odpowiedz
        0
        0
        • kurew prosze szukac we wlasnej rodzinie
          w pelni rozumiem ,ze jak sie nie ma argumentow to sloma z butow wychodzi

             Odpowiedz
          0
          0
    • Ależ Panie Macieju!
      Chyba nie jest trafnym analogia pomiędzy spotkaniem komuchów, represjonujacyh własny naród, a spotkaniem grupy ludzi starających się zrozumieć, kto spiskuje przeciwko nim?!
      Strajki tez były nielegalne, czy to znaczy, że były niesłuszne?
      Jeżeli pani Agnieszka widziała tę teczkę, to właśnie w imię wyznawanych wartości powinna zaświadczyć prawdę, bo jeśli MS faktycznie był agentem, to przeciez dopuścił się zdrady!
      O jakiek kompromitacji Pan zatem mówi?

         Odpowiedz
      0
      0
  91. ad ostatni akapit: proba o szygbką decyzję: przygotowywanay z dawna atak, czy odwet?

       Odpowiedz
    0
    0
  92. Brawo! Jak ślicznie popatrzeć na dzieci z piaskownicy, które dorwały się łopatek i tłuką się po głowkach. W jednym rogu tłuką się po głowkach politycy, w drugim dziennikarze, a w trzecim zwolennicy ww.

    Czy Subotic był w WSI czy nie był – sprawa wagi państwowej. Dowodów nie ma, są tylko insynuacje, na studiach pan profesor podawał mi inną definicję prawa i sprawiedliwości ale to pewnie był łżeinteligent z ZOMO…

    Jak Subotic był w WSI to już wszystko jasne. To dlatego nasza służba zdrowia podawała pavulon swoim pacjentom, policji się nie chciało, urzędnicy wykańczali uczciwych przedsiębiorców etc.

    Na szczęście przyszedł PiS, jutrzenka dobrobytu i sprawiedliwości. Przez ostatnie miesięce tyle się zmieniło na lepsze. Sejm przyjął, a Prezydent podpisał tyle ustaw ułatwiających nam, Polakom, życie…

    Jak to miło, że chociaż jedna partia spełniła swoje zapowiedzi i obnizyła nam podatki (pit i podatek Belki). Inni zawsze obiecywali, a później mówili, że państwo będzie stać dopiero pod koniec kadencji…

    Jak to dobrze, że reformy w słuzbie zdrowia idą pełną parą, można iść do lekarza w publicznej przychodni i tego samego dnia załatwić swoją sprawę….

    Jakie to szczęście, że moje dzieci chodzą do szkoły, która po reformie Giertycha gwarantuje dobrą jakość nauczania. Jestem pewien, że na 100% bez większego wysiłku zdadzą maturę…

    Jak to dobrze, że powstają drogi i tyle rodaków nie ginie już w wypadkach. Dziś jechałem mostem północnym na drugą stronę Warszawy i obserwowałem naszą piękniejącą z nia na dzień stolicę…

    W społkach państwa są uczciwi ludzie wybrani przez pana prezesa, co jest zrozumiałe, gdyż pan prezes jako uczciwy człowiek na pewno dobierze sobie uczciwych współpracowników. A jakaś tam jawność? Po co to komu?

    Kwitnie ta Polska cała, widzę małe dzieci bawiące się w parkach, widać już skutki becikowego. Co prawda trochę trzeba jeszcze będzie poczekać, zanim wyrównamy dziurę po 20 mln łże-polaków, którzy wyjechali do innych krajów, ale bardzo dobrze, po co nam ci zdrajcy, lewacy i uchowaj Boże, lyberłowie!

    Jak to dobrze, że my, prawdziwi Polacy-patrioci, razem budujemy nową Rzeczpospoltą, nie wyzywając się nawzajem. Nie rzucając: „jak ci się nie podoba to spier…”. Nawet były minister zaszczycił nas dziś swoją wizytą i przemówił do nas, maluczkich…

    Na świecie się też z nami liczą! Strategia przetrzymania tej wrednej Merkel odniosła swoje rezultaty, sama przyszła na kolanach do naszego Prezydenta i przeprosiła ze łzami w oczach za publikacje Tageszeitung. Na odchodnym obiecała, że zerwie wszelkie rozmowy z Putinem na temat gazociągu północnego…

    Wszystkie te informacje przekazuje mi codziennie uśmiechięty Jacek Kurski w telewizji publicznej. Co prawda niektórzy czepiają się pana Kurskiego, że kiedyś pomylił „na ochotnika” z „pod przymusem”, ale to przecież taki skrót myślowy. Ot, sama się puściła, czy ją zgwałcili, grunt, że jest nieczysta, prawda?

    W ogóle teraz wreszcie dziennikarze informują o istotnych dla mnie, młodego człowieka sprawach, nie zajmując się jakimiś głupotami i nie kierując środowiskowymi animozjami. Jak to dobrze…

    Po programie Kurskiego nie wyłączam jeszcze telewizora, bo na jedynce o 20:00 maja puścić dobry film Felliniego, później kącik z muzyką klasyczną, prawdziwa uczta kulturalna, TVP wreszcie realizuje swoją misję…

    Zasypiam szczęśliwy, że żyję w tym kraju, który otwiera dla mnie tyle możliwości…

       Odpowiedz
    0
    0
  93. Widzę, że dla niektórych wulgaryzmy są naturalną częścią języka publicznego i zawodowego…

       Odpowiedz
    0
    0
    • to juz dla sportu
      wulgaryzmy sa czasie jezyka publicznego i zawodowego. Nie widze powodow, by uzywac eufemizmow.
      jak ktos klamie – to trzeba napisac,ze klamie, a nie ze minal sie z prawda. jak ktos jest przestepca to trzeba napisac,ze beger jest psolem bo sfalszowala podpisy na listach wyborczych.
      nazywanie rzeczy po imieniu upraszcza sprawe i unika sie nieporozumien. jak cos jest do dupy – to napisac, ze jest do dupy, a nie ze wykonanie odbieglo od zalozen.
      pomijajac regionalizmy, bo np. slowo „klarnet’; jest w krakowie obrazliwe, a w wawie juz nie. pierdolic jest potoczne w poznanskim, a slowo „baba” obrazliwe w lubelskim.
      kiedys musialem napisac recenzje filmowa. upieralem sie,ze nie chce tej roboty ale red.nacz sie uparl – napisz 2-3 zdania, pojdzie w shortach. napisalem film jest do dupy. Red.nacz nie tracac zimnej krwi – mowilem 2-3 zdania. napisalem wiec to 3 razy. Red.nacz sie poddal i dal to komus innemu. Ktos inny napisal eufemizmy i zalapal sie na wyjazd sponsorowany przez dystrybutora filmu. :)

         Odpowiedz
      0
      0
      • Wulgaryzmów nie da się obronić. Słowo „kłamie” nie jest wulgaryzmem. „Kurestwo” jest. Wulgarność idzie w parze z agresją i niskim poziomem kultury osobistej. Żadne nad-wyjaśnienia tego nie usprawiedliwią. Powiedz mi, co i jak mówisz, a powiem ci, kim jesteś.

        Zadziwiająca łatwość, z jaką mniej czy bardziej znane osoby z mediów sięgają po wulgaryzmy świadczy jak najgorzej o nich samych i mediach, które reprezentują.

        Słowo kluczowe: degeneracja.

           Odpowiedz
        0
        0
        • no to juz pretensje do autora bloga
          eufemistyczny tytul ‚dziwkarstow medialne” bylby malo chwytlwy. I nie odwrocilby uwagi w takim stopniu jak obecny tytul.

          Pisuje pan gdzies? hmm zbrzmialo propagandowo :)
          Kilkanascie lat temu jak przszedlem do swojej pierwszej reakcji , moj mentor powiedzial – predzej czy pozniej sie skurwisz. badz na to przygotowany. taki zawod.
          zachowujac status wolnego strzelca udalo mi sie uniknac tego faktu. o filmie, ktory byl do d.. pisalem gdzies tu.
          No to teraz cos a’propo tematu:
          w pl jest kilku dystrybutorow filmowych. dziennikarz piszacy o filmie musi sie z nimi kontaktowac, by miec materialy do pracy. wspolpraca jest na tyle dlaeka,ze dziennikarz jest wlasciwie czlowiekem dystrybutora w gazecie. Jezeli recenzja filmu jest niepomyslna dla dystrybutora to jest stosowana metoda kija i marchewki. Najperw marchewka – czyli zestaw gazdetow, zaproszenie na oficjalna [nie prasowa] premiere filmu, wycieczka na jakis festiwal itp. jaknie pomaga to gazeta otrzymuje zakaz kontaktow z dystrybutorem i red. nacz ma do wyboru albo zwolnic dziennikarza , albo drukowac przedruki od konkurencji . dziennikarz w obliczu zwolnienia [ i wie,ze zadne pismo gonie przyjmie, bo dystrybutor bedzie pamietal niepokornego] z reguly sie skurwi i napisze, ze film jest cacy.
          ten schemat dziala wszedzie.

          konia z rzedem temu, kto mi powie w jaki sposob wloski slowo „courva” – krzywa, zakret trafilo do jezyka polskiego i to na polke slow niepochlebnych. Anyway.. w pewnych okoliczosciach nie oznacza ono osoby zarabiajacej cialem ale charakter osoby.
          Kiedys mowilo sie sprzedawczyk . Obecnie na sprzedawczyka mowi sie dealer.
          chowanie glowy w piasek i udawanie,ze takie go slowa nie ma, albo robienie scen ,ze to wulgaryzm.. nie te czasy..
          Moza bybylo gdyby w polityce i mediach byl wysoki poziom etyczny – a jest na poziomie zerowym. autor bloga – jeden z szefow polsatu [czyli firma stanowiska za poparcie] pisze o kurestwie medialnym. jest to dla mnie zachowanie gleboko hipokrytyczne. ale o wiele latwiej zgrywac mentora etyki , niz samemu byc etycznym. aczkolwiek jest jasne,ze uzywanie slowa ‚kurwa’ jako przecinka jest wyrazem braku erudcji i niskiego zasobu slow.

             Odpowiedz
          0
          0
  94. Tak, myślę ,że po „występach” lub „następach” Andrzeja Morozowskiego i Tomasza Sekielskiego w wieczornym bad boys show „dawanym” wieczorną porą przez TVN 24 – gdzie ofiarczykiem lub ofiarą( ale czy aby napewno ofiarą ?) padł Jacek Kurski w towarzystwie porcelanowej laleczki ( której udzielono bez ograniczeń głosu) należy podnieść ( z miejsc nieuczęsczanych) temat etyki i mediów.
    „Donieść” trzeba, że Panowie prowadzący przeprosili widzów.Ale jak sami stwierdzili kiedyś – obrzucanie błotem ma sens bo czasem coś z tego błota zostanie. TAk więc na miejscu Kurksiego zastanowiłbym się nad sprawą sądową – bo przecież TVN24 to profesjonalna stacja, a wzmiankowani dziennkarze to zawodowccy – ergo nie robią nic z przypadku, a wszystko,jest przemyślane przez nich i nadzorowane przez Przezesa Pieczyńskiego i Szefa Programowego Edwarda Misztala . Panie Kurski wal pan jak w dym do sądu.
    Ale dajmy sobie spokój z etyką. Who cares?!!!!!!!!!!
    Liczy się efekt medialny nakład, oglądalność i kilkalność. Szkoda, że tylko tyle.
    TAk po linczu Kurskiego jestem pewien że nie wierzę w to samo co Chrabota, Morozwski i Sekielski. Choć nie wiem czy Kurski wiedząć że Morozowski to „gorączka” a Sekielski czasem mu wtóruje nie wykorzystał tej przypadłości. FAktem jest że program stracił na wartości. Należy teraz juz tylko do gatunku political show.
    By by Jimmi.

    Polityka mnie nie razi. Ma razić mnie mój sąsiad ? Wolę raczej nie przyjmować zaproszenia od niego na piwo i tyle. Wolę, korzystając z np wyborów samorządowych, zapytać kandydatów na radnych i Prezydentów co planują zrobić w konkretnej sprawie. Np jak zmienić infrastrukturę komunikacyjną warszawy by transport był tańszy, bardziej ekologiczny, by zarządzanie publicznym tarnsportem było tanie i efektywne. CZy np politycy wiedzą iż nie umożliwiając dzieciom w 90 kilku procentach dostępu do przedszkoli ,tak jak ma tomiejsce w UE, blokują rozwój kraju a zwłąszcza tych dzieci.
    Chcę zapytać dlaczego ich to wszystko nie interesuje. Nie będę się zamykał Jak Charbota w świecie pracy.
    Nie można udawać że w ten sposób się coś zmienia.
    Osobiscie wolę nie uczestniczyć w wyborach. Bo wybierać znaczy mieć w czym wybierać. Nie jestem miesem armatnim.
    Cieszę się że ludzie wyjeżdżają do pracy na zachód. Za parę lat zbraknie pieniedzy na emerytury, „fury i komóry” urzędnicze i na wiele innych rzeczy. I wtedy bedziemy mieć bankructwo. I dopiero wtedy będzie szansa na to by polityka zajeła się sprawmi ludzi których Sejm ma reprezentować.
    Wtedy i ja zajmę się polityką.
    Dziś proponuję – nie bierzcie udziału w wyborach – bo to nieuczciwe wobec waszych dzieci.
    Są inne formy udziału w zyciu publicznym np. NGO. Gdzie naprawdę można coś zrobić z sensem.
    Panie Chrabota – gdyby media zamiast dać się wykorzystywać do promocji kolejnych Paraprogramów politycznych( z naciskiem na parę) winny np w sposób analityczny, wyjaśniający pokazać że teczki IPN winny być jawne. Winny podać dobre przykłady zbawiennego wpływu
    otwarcia w 100% tych archiwów. Mnie nie interesuje kto był szpiegiem z krainy deszcowców lub nie był nim.Interesuje mnie budżet i nowoczesna gospodarka i nowoczesne Państwo. Nie interesuje mnie skansen PRL-u. Czasem zastanawiam się czy nie „zaustsourcingować”usług śiwadczonych przez Państwo?
    Gdyby media wzięły odpowiedzialność za polskę( jak IV włądza) wieły poważnie do serca umożliwiłyby podatnikom podjęcie decyzji (npwyborzcej referendalnej) czy życzą sobie tego teczkowego Państwa.

    Nie miałby Pan Panie Chrabota problemu z Panem Suboticem.
    Wiedziałby PAn czy jest on agentem lub nie.
    I w prorgamach publicystycznych zastanwialiby się „Teraz My”czemu zainwestowano w polską gospodarkę tylko 20 mld USD w ubiegłym roku,dlaczego ROI z podatków to dopiero 3 miejsce w Europie i takie tam drobiazgi.
    I bądź Pan mężczyzną – powiedz Pan kto taką wersję zdarzeń chce usłyszeć – no kto .
    Siła której PAn potrzebuje to odwaga cywilna.
    Ale i tak gratulacje jaki odzew!!

       Odpowiedz
    0
    0
  95. Witam wszystkich!

    Jestem zwykłym obywatelem, który żyje wystarczająco długo, aby pamietać dość dobrze stan wojenny. Moje wspomnienia z PRL-u są wyraźne. Przebywałem też kilka lat we Francji (lata 80-te), gdzie miałem okazję się odtruć politycznie. Chciałbym napisać tylko kilka, być może nie powiązanych ze sobą, moich przemyśleń.

    1. Obecnie oskarża się dziennikarzy o brak obiektywizmu i bezstronności politycznej, szczególnie Panów z TVN.
    Szanowni koledzy po fachu wypowiadający się w tym blogu, przeczytajcie co tutaj napisaliście i powiedzcie szczerze, czy jesteście bezstronni?!? Moim zdaniem każde PRYWATNE medium ma prawo do określonych poglądów politycznych. Na początku kadencji PiS próbował z tym walczyć, teraz widać dlaczego.

    2. TVN – Subotić -WSI. Jeżeli WSI maczało palce w nagraniach Pani Beger, to strasznie żałuję, że zostało zlikwidowane. Kawał dobrej roboty, chłopaki! Aczkolwiek wydaje mi się, że lepiej by było, aby zaangażowane w to było CBŚ lub CBA.

    3. „Taśmy Prawdy”. Według mnie nie ma znaczenia, że nagrała je skompromitowana posłanka Beger, a wyemitowała rzekomo nieobiektywna TVN. Meritum sprawy jest w wypowiedziach ministrów PiS i o tym się powinno dyskutować! Czy WSI, PO, SLD, TVN albo jakiś inny demon nakazali Panom ministrom mówić to co mówili?
    PiS szedł do wyborów z dumnymi hasłami odnowy zycia politycznego, a stosują stare, nieetyczne metody podkupywania posłów. Co z tego, że wszyscy, wszędzie tak robią? Oni obiecywali, że będzie inaczej! I to właśnie oni wpadli…

    4. Polityka. PiS szedł do wyborów z dumnymi hasłami taniego państwa. I co? Mamy więcej urzędasów, ministerstw i agencji. PiS krzyczał i nadal krzyczy: PRECZ Z KOMUNĄ! I co? Mamy:
    - wiece jak pochody 1-go Maja
    - przewodnią partię wodzowską, która ma monopol na prawdę i rację
    -rząd, który, do jasnej cholery, wprowadza już całkiem jawnie SOCJALIZM! Przecież w PRL-u tak na prawdę nie było komunizmu, tylko socjal nas niszczył!

    To by było na tyle.

    P.S. Padły w tym blogu nazwiska Kurskiego i Urbana. Ciekawe zestawienie.

       Odpowiedz
    0
    0
  96. 1. „Zły to ptak co własne gniazdo kala” etc.
    Wpis żenujący, podobnie jak ta cała „afera” – zarówno zachowanie PiS jak i opozycji, a także mediów.
    Zastanawia mnie jedno – dlaczego PiS nie skorzystał z wyjaśnienia sposobu prowadzenia tych rozmów na modłę nadredaktora Michnika? Cytuję: „z Rywinem rozmawiałem po rywinowemu”
    Analogicznie: z Beger rozmawiali po begerowemu.

    2. Nie rozumiem dlaczego jedni dziennikarze śledczy są cacy (TVN) a inni be (GP)

    3. Sekielski z Morozowskim skompromitowali się jako dziennikarze w skandalicznym stylu prowadząc wywiady z kandydatami na urząd prezydenta (oczywiście tymi „egzotycznymi”, bo im można przypieprzyć) – takiego pokazu arogancji i chamstwa łatwo się nie zapomina

    4. Szef TVN zyskał w moich oczach gdy w nowym TokSzoku (żenujący zresztą, zwłaszcza występ Niesiołowskiego) jasno i wyraźnie powiedział co sądzi o potrzebie (auto)lustracji dziennikarzy

       Odpowiedz
    0
    0
  97. A ja myslę, że Putin zrobiłby z wami wszystkimi porządek. Na ulicach byłby spokój, gospodarka by się rozwijała a ludziom dostatnio żyło. I nie byłoby takiego pierdolenia, obrzucania kałem. Wszyscy co się tu wpisywali chuja wiedzą o polityce!

       Odpowiedz
    0
    0
  98. To co tu czytam zaczyna przypominac ponury kabaret.
    Wiekszosc powoli zaczyna tracic miare. Mam pytanie i do zwolenników i przeciwników PIS tych zacietrzewionych. Czy naprawde wszystko co robi ten rzad sami byście firmowali? Czy pod kazdym posunienieciem tej partii jestescie sie podpisac z pełną swiadomoscia i odpowiedzialnoscia? A do przeciwników czy naprawde nie widzicie nic co zmieniło sie na lepsze?
    Wyrzucmy na chwile przekonanie, ze trzeba popierac „naszych”, bo inni sa gorsi (to zostawmy na wybory, gdzie nikt nie da nam kartki z poleceniem jak ja wypełnic) i przestanmy dopasowywac własne przekonania w ciasne ramy okreslone przez polityków, moze wtedy dyskusje w naszym kraju przejda z retoryki wojennej, do dyskusji merytorycznej. Od przerzucania sie epitetami, do przerzucania sie argumentami. Moze wtedy choc na chwile zapanuje w tym kraju „rzad” zdrowego rozsadku, jesli nie na górze to choc na dole. Moze jak zaczniemy oceniac polityków nie za ich sztucznie wykreowane medialnie sylwetki z gebami pełnymi frazesów. Jak nie bedziemy jak barany dazyc za prasa, która na uzytek chwili czesto potrafi z debila zrobic intelektualiste, bedzie nam lzej, bo po miesiacu czy dwóch nie bedziemy sie czuli wystawieni do wiatru, jak debil wróci do juz do swojego wymiaru.
    Ktos wczesniej napisał o piaskownicy i nawalaniu sie łopatkami, a w kazdym rogu inna dziedzina zycia publicznego. Dokładnie tak to wyglada.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Proszę napisać co się konkretnie zmieniło na lepsze co jako przeciętny człowiek powinienem zauważyć i szczególnie docenić?

         Odpowiedz
      0
      0
  99. MK, dobre pytanie.
    Jestem przerażony nienawistna formą tych wypowiedzi. Tak Was bolą wulgaryzmy? Mnie się niestety takie słowa same cisną na usta. Nie wierze politykom…ale niech mnie Bóg broni przed tym bym w każdym widział komucha, agenta, kanalię… Błagam zostawmy przeszłość i róbmy swoje. Kłamstwo kontra kłamstwo tak widzę naszą Polską Rzeczywistość. Możemy stawiać numery przed Rzeczpospolitą ale dopóki będzie w nas tyle nienawiści nic dobrego z tego nei wyniknie. Mam 30 lat…chcę przebaczyć i żyć dalej by nei popaść w paranoję w której tkwią wcześniejsz pokolenia. Mam co przebaczać… pracuje po 14 godzin i płace koszmarne podatki, ale ciagle mam nadzieję że się ludzie opamiętacie i będziecie wybierać fachowców a nie kolesi z jednej lub drugiej strony barykady! Generalnei uważam że dzienikarze TVN mają prawo robić to co zrobili. Niech PiS robi to samo… mają swojego Pośpieszalskiego.

       Odpowiedz
    0
    0
  100. I jeszcze kilka mysli:

    Paranoja PiS, które wszędzie widzi agentów WSI, KGB czy GRU, jak nic przypomina mi doszukiwanie się wszędzie amerykańskich agentów w czasach PRL. Co by się złego nie działo w gospodarce czy polityce, to zawsze była wina imperialistów. Np. plaga stonki.

    Natomiast medialny atak piesków Kurskiego na dosłownie wszytkich forach zajmujących się komentowaniem sytuacji politycznej przerósł już wszelkie granice rozsadku. Prawie pod każdym newsem na onecie, nie ważne, czy dotyczy on TVN, czy np. Roberta Kubicy można znaleźć wpisy w stylu:

    Wpiszcie miasta, które popierają PiS/są przeciw PO/TVN czy inne bzdety.

    Wracając do meritum sprawy, czyli dziennikarzy, jeszcze raz uważam, że oni, tak jak i całe redakcje mają prawo do posiadania własnych poglądów politycznych. Oczywiście z wyłączenie mediów publicznych opłacanych z podatków! Nie podobają nam się poglądy głoszone przez daną redakcję – nie czytajmy/oglądajmy tego co nam proponują. To będzie najdotkliwsza dla nich kara.

    BTW. Trudno chyba znaleźć bardziej upolitycznioną telewizję, jak TV Trwam. Dlaczego od nich nikt się nie domaga obiektywizmu? Święte krowy? A może g…, którego lepiej nie ruszać?

       Odpowiedz
    0
    0
  101. Znam innego Chrabote… Literata. poete, piesniarza i swietnego gitarzyste. Polecam wszystkim jego autorska plyte „Yeednoo”… Kawal niezlej muzy i bardzo madrych tekstow… bez polityki. Bogus- Respect!!!

       Odpowiedz
    0
    0
    • … ja lubiłem kiedyś czytac i słuchac pewnego Tomasza Lisa. Wydawało mi się, że jest to człowiek, który myśli w kategoriach racji stanu. A on tymczasem przedzierzgnął się w aparatczyka i propagandystę – pokazując jak mało obchodzą go ci, którzy przestali myśleć, jak on. Jeszcze jedno bolesne rozczarowanie.
      Jedna jest z tego korzyść – odłączyłem Polsat…

         Odpowiedz
      0
      0
    • oczywiscie, ze tak… to znaczy nie, acha Tomek i pamietaj ze cukier masz kupic bo dzisiaj mamy gosci i moze upieke cos…, no i cos do picia, moze byc Cola albo Sprite… albo co tam dostaniesz. No to tyle. Buziaki dla wszystkich. Pa, pa. Hania

         Odpowiedz
      0
      0
      • Hanka … to nie poczta !!!
        Ty kretynko … nie tutaj – jak mówiłem Ci, do ludzi – tzn. do kamery , w ten „lufcik” masz mówić.

        Jakie mam te zakupy zrobić? co to jest?

        -Lista pryszczy na dupie? skąd Ci biedni ludzie mają kur…a wiedzieć o co chodzi?
        Mam już dosyć pracy z kretynami , kur…a – sam sie chyba w grafice zatrudnie.
        Grzesiu, kur…a, wypirda…my tą białą, nie ma kur…a tej białej, jasne?

           Odpowiedz
        0
        0
        • upsss – okienka mi sie tylko pomyliły, pozatym co w tym złego, a niech wszyscy wiedzą.

          …a Ty się kochanie nie wściekaj tak na wszystkich odrazu. Wiem że się książka nie sprzedaje i z tąd te nerwy, ale to nie wina Grzesia do diabła, ani nikogo z grafiki …i nie pij już prosze Cie.

          P.S. Dzwonił jakiś Piotr Wanter, Warter – nie wiem – pytał się czy się zdecydowałeś już wracać?
          Czy ty znów chcesz do Kingi wracać? …porozmawiamy sobie w domu.

             Odpowiedz
          0
          0
  102. Ta dyskusja jest ciekawa i emocjonująca jak pojedynek Tysona z Gołotą. Nie wiadomo, kto tu ma rację, ale najważniejsze że ciosy padają celne, krew sie leje z rozwalonych łuków kurskich, a publiczność szaleje z zachwytu. Przykre tylko, że ta młocka intelektualna nie jest wynikiem waszego własnego wysiłku intelektualnego, waszego własnego procesu myślowego, lecz odzwierciedla tylko podział między głównymi partiami sceny politycznej. Krótko mówiąc, ten blog pokazuje, że dziennikarze stają dziwkami dla polityków.
    Oczywiście wynik tej dyskusji jest podobny jak wynik mordobicia na scenie politycznej, czyli wszyscy walczący są od stóp do głów obrzuceni błotem (żeby nie powiedzieć gównem) ku uciesze gawiedzi.

    Jako prosty człowiek, chciałbym zapytać bogom podobnych bojowników obu stron, czy wy jesteście w stanie się jeszcze porozumieć odnośnie podstawowych spraw i wartości, takich jak prawda i kłamstwo, mądrośc i głupota, uczciwość i korupcja, smak i ochyda, dobro i zło. Po przeczytaniu powyższej dyskusji odnosi się bowiem wrażenie, że wszystko zależy nie od was, tylko od waszych partyjnych legitymacji (lub raczej partyjnych afiliacji). Czy WY – elita ducha i intelektu – możecie znów zacząc mówić jednym głosem, żeby białe nazywać białym, a czarne czarnym, bez względu na przynależnośc partyjną. Żeby program czy artykuł oceniany był za to czy jest mądry, profesjonalny, ciekawy, odkrywczy, rzetelnie udokumentowany, a nie z skąd pochodzi i której partii szkodzi. W obecnie panującym szaleństwie domowej awantury, z wyrywaniem włosów i drapaniem po twarzy, wszyscy wyjdą poturbowani. Czy nie czas zamiast eskalować wojnę, szukać tego co łączy i na czym można budować? Jakież inne środowisko – jak nie media – mogłoby odegrać rolę awangardy w tym procesie.
    Problem w tym czy jest w staenie porozumieć się co do fundamentów, co do tego, czy „Teraz My” i artykuł w GP były dobre czy złe. I chodzi tu nie o idee lecz o metody, nie o przekonania lecz o warsztat, nie o poglądy lecz o prawdę.
    Pozdrawiam serdecznie obie walczące strony i życzę wsyzstkim sukcesów.

       Odpowiedz
    0
    0
  103. No panie Chrabota. To co pan na tym blogu uprawia to naprawde kurewstwo. Ale proponuje zmienic tytul – Kurewstwo medialne. Subotic to tylko dodatek.

       Odpowiedz
    0
    0
  104. …a moze by sie tak zabrac do pracy Panowie, a nie tylko z glowa w internecie…

       Odpowiedz
    0
    0
    • Co jest Mariusz? świstaki Ci sie rozlazły po wybiegu – do zagrody to towarzystwo zagoń!!!

      …ale co to ? Tomek , Hanka ?- znów się po kontach gzicie – a roglądalnośc spada – chociaż byście to na wizji…, a nie po forach obcych gruchali.

      Kończyć te zabawe – było miło i do roboty!!!

         Odpowiedz
      0
      0
  105. Teraz się trzeba skupić na sprawach najważniejszych, na przyśpieszeniu legislacji koniecznej do tego, żeby Polska znalazła się w pierwszej grupie krajów przystępujących do UE.

    „Teraz się trzeba skupić na sprawach najważniejszych, na przyśpieszeniu legislacji koniecznej do tego, żeby Polska znalazła się w pierwszej grupie krajów przystępujących do UE.”

       Odpowiedz
    0
    0
  106. ja też pamiętam innego Tomasza Lisa.Parę lat temu ostro starłem sie z moim kolegą,broniąc TL-dzisiaj zrozumiałem,że klapki na oczach miałem ja,a nie mój kolega.Panie omaszu,czy warto było ?

       Odpowiedz
    0
    0
  107. W UE zarówno podatki, jak i bezrobocie są na zbliżonym poziomie co w Polsce. W USA są niższe. Obniżenie podatków prowadzi do zmniejszenia bezrobocia. Moim celem jest zbliżenie Polski do USA. W nieuniknionej konfrontacji UE i USA powinniśmy stanąć po stronie USA. Czerwoni, którzy rządzą w Brukseli, będą nam niebawem tłumaczyć, że trzeba zablokowac import tańszych towarów z USA, gdyż są one owocem wyzysku murzynów. Socjaliści z Brukseli są gorsi od pedofilów. Dopóki rządzą w Europie jestem zdecydowanym przeciwnikiem UE.

    Jeżeli wyborcy sobie nie życzą, nie muszę być prezydentem. Przeżyłem komunę, przeżyję socjalizm i przeżyję wejście do UE. Znam języki obce i zyskam na wejściu do UE, w przeciwieństwie do przeciętnego Polaka, który na tym straci. To w waszym interesie jest, żebym został prezydentem. nie chcecie, to nie, co tam.

       Odpowiedz
    0
    0
  108. Panie Chrabota, Pan jesteś człowiek honoru, chociaż kiedyś myślałem inaczej.

    A ta reszta, to jakieś młode gnoje, o dziwnych nazwiskach, co się, jak mawia mój przyjaciel Andrzej, z chujem na łby pozamieniali.

    Dyskusję uznaję za zakończoną, dziękuję.

    Adam Michnik

       Odpowiedz
    0
    0
  109. Wydawało się, że w tej sprawie osiągniemy consensus, ale po tym, co powiedział pan Miszczak należy rozumieć, iż problematyka integracji będzie włączona do walki politycznej w ramach kampanii prezydenckiej. W takiej sytuacji musimy się zastanowić, czy to porozumienie jeszcze istnieje.

       Odpowiedz
    0
    0
  110. Amantium irae amoris integratio

    kłótnie kochanków umacniają ich miłość.

       Odpowiedz
    0
    0
  111. Proszę zaniechać tej metody, aby za wszelką cenę znajdować sposób atakowania. Może kiedyś przyjść taki dzień, że będą tego bardzo poważne konsekwencję

       Odpowiedz
    0
    0
  112. Okazuje się że brzemie polskości jest dla niektórych nie do zniesienia.

       Odpowiedz
    0
    0
  113. Okazuje się że brzemie polskości jest dla niektórych nie do zniesienia.

       Odpowiedz
    0
    0
  114. Rzecz w tym, że nie ma mechanizmu rozwoju nowych kadr politycznych (w czym media mają swój udział). Najpierw trzeba konstytucyjnie taki mechanizm utworzyć a potem angażować się w demokrację. Proszę o zapoznanie się z tekstem na stronie http://www.zielonakokarda.pl.

       Odpowiedz
    0
    0
  115. Jest prawda dziejów i prawda ekranu, któa mówi: Prasłowiańska grusza chowa w swych konarach plebejskiego uciekiniera. Zróbcie mi przebitkę kota na grusz! Albo nie! Zamieńcie go na psa! Niech on się odszczekuje swoim prześladowcom z pańskiego dworu! Niech on nie miauczy!
    Czy konie mnie słyszą?

       Odpowiedz
    0
    0
  116. Kiedy myślisz że gorzej już być nie może zacznij się walić deską po nodze. Zobaczysz jaką poczujesz ulgę gdy przestaniesz.

       Odpowiedz
    0
    0
  117. Generał, który stał się niewolnikiem. Niewolnik, który stał się gladiatorem. Gladiator, który przeciwstawił się cesarzowi. Zadziwiająca historia

       Odpowiedz
    0
    0
  118. …The path of the ringhteous man
    is beset on all sides by the inequities of the selfish
    and the tyrany of evil men.
    Blessed is he who in the name
    of charity and good will
    shepherds weak through
    the walley of darkness.
    For he is truly his brothers
    keepr and finder of lost children.
    And i will strike down upon thee
    with grate vengance andfurious anger
    those who would attepmpt to
    posion and destroy my brothers.
    And you will know my name is LORD
    when i lay my vangance
    upon thee…

       Odpowiedz
    0
    0
  119. Ścieżka sprawiedliwych wiedzie przez nieprawości samolubnych
    i tyranię złych ludzi.
    Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli
    prowadzi słabych doliną ciemności,
    bo on jest stróżem brata swego i znalazcą zagubionych dziatek.
    I dokonam na tobie srogiej pomsty w zapalczywym gniewie,
    i na tych, którzy chcą zatruć i zniszczyć moich braci;
    i poznasz, że Ja jestem Pan,
    kiedy wywrę na tobie swoją zemstę!

       Odpowiedz
    0
    0
    • Widze, że ktoś sobie tu porgywa w Wolfensteina, ale nie ze mną te numery Milan.

         Odpowiedz
      0
      0
  120. Cieszę, się, że w końcu ludzie tacy jak Sekielski i Morozowski zabrali głos tylko nie potrzebnie w rozmowie z Kurskim zachowywali się w sposób który pozwolił ich wrogom wytoczyć działa. Mam świadomość, że większość oglądających programy publicystyczne nie rozumie lub tylko w części rozumie co mówią tzw. Mądre Głowy”, dlatego ten jarmark z Kurskim w tle nie był potrzebny.
    Pozdrawiam i będę czytał od dziś bloga.

       Odpowiedz
    0
    0
  121. No i teraz wiemy co warte sa blogi… he, he ;) )))))
    Pazdrowienia dla wszystkich….

       Odpowiedz
    0
    0
  122. Mam nadzieję, że Maćkiem kierowała wyłącznie chęć ujawnienia prawdy, tylko prawdy i całej prawdy. A nie osobista niechęć do Suboticia czy TVN.
    Maciek, kiedy w połowie lat 90tych zwolniono go z TVP (plotka głosiła, że powodem było to, że Maciek nie miał matury), przeszedł do krakowskiej TV Wisła. Po pewnym czasie TV Wisłę kupił ITI, a Subotić zaczął odpowiadać za wiadomości. Nie wiem, czy Subotić miał jakiś wpływ na to, że TVN zwolniło Maćka. Nie wiem nawet, czy nie było tak, że Gawlikowskiego zwolniono przed przyjściem Suboticia. Ale jeśli Gawlikowski został zwolniony za sprawą Suboticia, to ma powód, żeby go nie lubić.
    A co do tego filmu o prześladowaniu księży o SB, to z tego, co pisze gawlikowski, wynika, że:
    - TVN chciał wyemitować film po skróceniu. Widziałem „Zabić księdza” w TVP i muszę stwierdzić, że na pewno skrócenie na dobre by wyszło, bez szkody dla treści i „przesłania” – były tam ewidentne dłużyzny.
    - żądanie TVN, żeby zakryć twarze i nie podawać nazwisk SB-ków, też nie jest absurdalne. Można z nim dyskutować, ale może TVN bał się ewentualnych procesów sądowych? Nawet jeśli ich własni reporterzy robią jakieś materiały interwencyjne o szwarcharakterach, to na ogół nie podają ich nazwisk. A co dopiero, jeśli z filmem przychodzi jakaś firma zewnętrzna. Czyli – jeśli Subotić jest agentem, to na podstawie sprawy filmu „Zabić księdza” nie można tego stwierdzić. Co innego, gdyby Subotić, czy ogólnie TVN, powiedział: „ten film w ogóle nas nie interesuje”.
    No i ostatnia sprawa: czy ewentualna agenturalna przeszłość Suboticia ma jakiś związek ze sprawą ujawnienia „taśm prawdy”, kompromitujących polityków PiSu. TVN twierdzi, że nie ma, bo Subotić nawet nie wiedział, że są takie plany. GP sugeruje, że ma bezpośredni związek. Jeśli są jakieś wątpliwości, no to przez analogię: Maciek Gawlikowski w latach 80-tych działał w krakowskim KPN. Potem się okazało, że szef i założyciel krakowskiego KPN był agentem SB. O wyroku sądu lustracyjnego w sprawie Leszka M. nie wspomnę. Można się zastanawiać, czy ci agenci SB nie inspirowali w jakić sposób niczego nieświadomego Maćka. Może akcja KPNowska akcja „Sowieci do domu” była SBcką prowokacją? Nie sądzę, podobnie jak nie sądzę, żeby Subotić, nawet jeśli był agentem WSI, inspirował Sekielskiego i Morozowskiego.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Andrzej napisał:

      >Mam nadzieję, że Maćkiem kierowała wyłącznie chęć
      > ujawnienia prawdy, tylko prawdy i całej prawdy. A nie
      > osobista niechęć do Suboticia czy TVN.

      Szkoda, że nie podpisałeś się nazwiskiem, Andrzeju. Nie bój się, nie jestem aż taki groźny :-)
      Kierowało mną wyłącznie wkurzenie notatką Bogdana. Traktowałem wpis do rzadko odwiedzanego bloga (sorry Bogdan!) jak korespondencję z przyjacielem. Przyznaję, że nie doceniłem siły rażenia internetu.
      Gdybym chciał zrobić medialną zadymę to np. napisałbym tekst i poprosiłbym GP o publikację.

      > Maciek, kiedy w połowie lat 90tych zwolniono go z TVP

      Nie zwolniono mnie z TVP bo nie byłem zatrudniony. Współpracowałem z TVP będąc redaktorem wydań Pulsu Dnia i reporterem tego programu.

      > (plotka głosiła, że powodem było to, że Maciek nie miał
      > matury)

      Jak zwykle było w tym odrobinę prawdy. Maturę miałem ale nie miałem skończonych studiów. Jeśli ktoś sądzi, że to było powodem wywalenia mnie z Pulsu to jest naiwny :-)
      Wyleciałem po tym, jak parę razy postawiłem się szefostwu. Nie byłem pampersem choć trzymałem z tą ekipą. Mimo wszystko śmieszyły mnie konspiracyjne spotkania na zapleczach jakichś klubów i knajp (np. „Zielona Gęś”), atmosfera frontowej walki z wrogiem („Wszyscy jesteśmy żołnierzami Wiesia” Waldek G.), rezygnowanie z dziennikarstwa na rzecz biznesowych zobowiązań (zdjęcie mojego wydania Pulsu we wtorek 13. XII, które miało być na temat stanu wojennego i zastąpienie go w ramówce rozmową Kraśki z pewnym znanym reżyserem :-) .
      Postawiłem się ostro. Może nawet za ostro, cóż młodość ma swoje prawa…
      Wywalono mnie z redakcji z uzasadnieniem: „Wiesiek stracił do Ciebie zaufanie” (Krzysztof N.). Przeciw tej decyzji pisemny protest złożyła cała redakcja poza Piotrem S. oraz narzuconym nam właśnie szefem – nieudacznikiem Markiem B., umoczonym później w niezbyt fajne biznesy.
      Tyle kombatanckich wspomnień :-)

      > przeszedł do krakowskiej TV Wisła. Po pewnym czasie
      > TV Wisłę kupił ITI, a Subotić zaczął odpowiadać za
      > wiadomości. Nie wiem, czy Subotić miał jakiś wpływ na
      > to, że TVN zwolniło Maćka. Nie wiem nawet, czy nie było
      > tak, że Gawlikowskiego zwolniono przed przyjściem
      > Suboticia.

      Tak właśnie było. Wyleciałem zaraz po przyjściu do Wisły ekipy ITI. Żeby było śmieszniej, wyleciałem za to, że… byłem pampersem :-)
      Mój nowy szef, Adam G. podczas pierwszego zebrania powiedział: „taak, nie poznaliśmy się w Jedynce bo jak pan Gawlikowski przyszedł z pampersami to mnie właśnie wyrzucono bez powodu”.

      > Ale jeśli Gawlikowski został zwolniony za sprawą
      > Suboticia, to ma powód, żeby go nie lubić.

      Nie zetknąłem się w Wiśle ani raz z Suboticiem.

      > A co do tego filmu o prześladowaniu księży o SB,
      > to z tego, co pisze gawlikowski, wynika, że:
      > – TVN chciał wyemitować film po skróceniu.

      Aha, nie dodałem, że skrócona wersja miała być wyemitowana wyłącznie w TVN-24 :-)

      > Widziałem „Zabić księdza” w TVP i muszę stwierdzić, że
      > na pewno skrócenie na dobre by wyszło, bez szkody
      > dla treści i „przesłania” – były tam ewidentne dłużyzny.

      „Zabić księdza” to Holland. Nie wiem co by powiedziała na Twoje propozycje cięć :-)
      Wszystko można przyciąć bez straty ale trzeba to robić z głową. W tym przypadku chodziło o co innego.

      > – żądanie TVN, żeby zakryć twarze i nie podawać nazwisk
      > SB-ków, też nie jest absurdalne. Można z nim
      > dyskutować, ale może TVN bał się ewentualnych
      > procesów sądowych?

      Może się bali. Nie wiem. Wiem, że Andrzej Godlewski się nie bał, Beata Jakoniuk-Wojcieszak się nie bała (tak, tak…), nie bał się też Maciej Grzywaczewski. I chwała im za to.

      > Czyli – jeśli Subotić jest agentem, to na podstawie
      > sprawy filmu „Zabić księdza” nie można tego
      > stwierdzić.

      Nie twierdziłem, że S. jest agentem i nie twierdziłem, że sprawa filmu tego dowodzi.
      Twierdziłem, że twórca propagady stanu wojennego wysłany przez wojsko do DTV w stanie wojennym i facet z opinią agenta jest ostatnią osobą, która ma moralne prawo kolaudować filmy o ubekach.

      > No i ostatnia sprawa: czy ewentualna agenturalna
      > przeszłość Suboticia ma jakiś związek ze sprawą
      > ujawnienia „taśm prawdy”

      Też bym chciał to wiedzieć. Wątpię, szczerze mówiąc. Jest zbyt nisko w hierarchii tej stacji żeby samemu kręcić takie wielkie lody. Mógł natomiast dołożyć swoje…

      > Maciek Gawlikowski w latach 80-tych działał w
      > krakowskim KPN. Potem się okazało, że szef i założyciel
      > krakowskiego KPN był agentem SB.

      Pudło! Minęliśmy się. Gąsiorowski wyleciał z KPN wcześniej niż ja wstąpiłem.
      Z tym założycielem to przesada. Kierował ale nie zakładał.
      A Moczulski jeśli rzeczywiście był agentem SB to w latach przed założeniem KPN, nie mieszajmy tych okresów, nie wycierajcie sobie też, z łaski swojej, gęby tym porządnym człowiekiem, który jak mało kto przyczynił się do powstania ruchu niepodległościowego. Na marginesie – sprawa Moczulskiego jest jedyną chyba, w której SB-ecy jak jeden mąż obciążają sądzonego. Przypadek?

         Odpowiedz
      0
      0
      • Maćku, dzięki za odpowiedż. No to po kolei:
        > Szkoda, że nie podpisałeś się nazwiskiem, Andrzeju. Nie bój się, nie jestem aż taki groźny
        Przepraszam, ale tak musi zostać. Nie boję się Ciebie – aż taki groźny nie jesteś :) Pewnie się to nie zmieniło, choć od lat nie mamy praktycznie ze sobą kontaktu. Ale trochę osób mnie zna, a niektórzy by mnie „zabili” za podważanie dogmatu o tym, że Subotić jako niewątpliwy agent WSI sprokurował skandaliczną prowokację lumpenliberalnego medium, polegającą na podstępnym oczernianiu dwóch Bogu ducha winnych polityków ;) Poddawać w wątpliwość ten dogmat mogę tylko anonimowo, albo wobec najbliższych znajomych.
        Historia Twoich rozstań z telewizorniami dobrze o Tobie świadczy. Miło było się dowiedzieć, że

        Subotić nie maczał w tym palców, bo teraz wiem, że to co piszesz nie ma podtekstu osobistego.

        > „Zabić księdza” to Holland.
        Oczywiście, zdziebko się skompromitowałem. ;) Twój film to „Zastraszyć księdza” – wybacz, ale to Twój film

        miałem na myśli, pisząc, że moim zdaniem są w nim dłużyzny. Oczywiście, wszystko można skrócić, i cała

        zabawa polega na tym, co TVN chciał wyrzucić. Czy N-ty przykład sk…wa SB-ków, bardzo podobny do pozostałych, równie dobitnych, czy też coś kluczowego dla meritum sprawy. Najlepiej wiesz to na pewno Ty i ta komisja kolaudacyjna.

        > twórca propagady stanu wojennego wysłany przez wojsko do DTV w stanie wojennym i facet z opinią

        agenta jest ostatnią osobą, która ma moralne prawo kolaudować filmy o ubekach.

        Oczywiście. Podobnie jak prokurator skazujący w stanie wojennym opozycjonistów nie ma prawa „budować

        IV RP”. Itd itd. Przy czym, wybacz, mój „problem” polega na tym, że o ile wierzę w Twoje dobre

        intencje (agentów trzeba ujawniać), to sam nie uwierzę na 100% w niczyją agenturalną przeszłość, dopóki nie zobaczę dowodów. W świetle tego, co pisze Bogusław czy inni uczestnicy tamtego Waszego spotkania, nie mam 100%

        pewności, co naprawdę było w teczce personalnej Suboticia. Mówicie zupełnie różne rzeczy. Podobnie

        Macierewicz zaprzecza informacji GP, jakoby z jego komisji wyszedł jakiś przeciek, jakoby były kwity

        na Suboticia. Może Macierewicz się myli albo kłamie? Może kwity są? Ale tak czy inaczej sprawa nie jest dla mnie

        oczywista. No a podejrzany, oskarżony, to nie skazany. Na razie z mojego punktu widzenia mamy tylko plotki. Dlatego tak ważna jest sprawa dowodów, pełnego dostępu i powszechnego dostępu do akt IPN. Bo bez porządnej lustracji co chwilę Macierewicz albo jego następca będzie wychodził i mówił: są dowody, ale nie możemy

        ujawnić; wiem, ale nie powiem, itd. Jeśli Subotić był agentem, to jest dla mnie skończony. Ale jeśli

        nie jest? Dlatego zgadzam się ze słowami Bogusława: „Nie jestem naiwny, wiem, że agentura była także w

        świecie dziennikarskim. Ale na Boga, nie fundujmy sobie list proskrypcyjnych. Nie zabijajmy ludzi po

        przecieku, równie dobrze fałszywym,jak prawdziwym. Walczmy o uczciwe, zformalizowane sposoby

        ujawniania prawdy.”
        Obyśmy się jak najszybciej dowiedzieli, jak było naprawdę. TVN podobno zawiesił Suboticia w pelnieniu

        obowiązków, poprosił o ujawnienie dowodów. No i dobrze. GW postąpiła inaczej nawet po ujawnieniu akt Maleszki ;>
        Teraz przyzwoitość nakazuje poczekać kilka tygodni na te dowody, zakładając, że istnieją.

        >> czy ewentualna agenturalna
        >> przeszłość Suboticia ma jakiś związek ze sprawą
        >> ujawnienia „taśm prawdy”
        >Też bym chciał to wiedzieć. Wątpię, szczerze mówiąc. Jest zbyt nisko w hierarchii tej stacji żeby

        samemu kręcić takie wielkie lody. Mógł natomiast dołożyć swoje…

        Nie wiem, co w Twoim idiolekcie znaczy „kręcić takie wielkie lody”. Jeśli „organizować skandaliczną prowokację” – no to się nie zgadzamy. Otóż – co nie jest sprzeczne z moimi prawicowymi i antykomunistycznymi poglądami – za absurdalne uważam stwierdzenia części polityków czy dziennikarzy, że ujawnienie „taśm prawdy” to naruszenie etyki dziennikarskiej (Ty też nagrywałeś UBków z ukrytej kamery, i też chwała Ci za to). Za skandal uważam też sugerowanie, że mamy do czynienia z antyrządowym spiskiem, inspirowanym przez wiadome siły itd itd. Z daleka takie argumenty trącą mi Urbanem. Choćby Subotić był na 200% agentem WSI, UB/SB, Mosadu, KGB, GRU i Bóg wie czego jeszcze, choćby Mariusz Walter jeździł na powyborcze fety nie tylko do Kwasa, ale i do Fidela Castro albo Łukaszenki, to i tak chwała Morozowskiemu i Sekielskiemu za ujawnienie rozmów Renaty B. z wiadomymi panami. Skądinąd – jeśli przeszłość M. Waltera nie jest całkiem czysta, to trzeba to wyjaśnić. Dokładnie tak samo jak (rzekome?) związki o. Rydzyka z KGB, (sfałszowane?) lojalki Kaczyńskiego i Wałęsy, itd. itd.

        Leszka Moczulskiego bardzo cenię, szanuję. Jeśli nawet był kiedyś agentem, to moim zdaniem późniejszą

        działalnością całkowicie się zrehabilitował. Samo wieloletnie więzienie było wystarczającą „pokutą”.

        Nie jestem piłsudczykiem, nie lubiłem lewicowych poglądów gospodarczych KPN, zwłaszcza po 1989 roku, ale jestem pełen podziwu dla tego, co LM zrobił dla niepodległości Polski.
        To, że przywołałem jego i Gąsiorowskiego, to była próba sprowadzenia sprawy do absurdu. Widocznie

        próba nieudana. No to teraz całkiem serio i bez niedomówień: Chociaż Gąsiorowski był agentem, to

        nie deprecjonuje to znaczenia tego, co Ty i inni robiliście w KPN. Tak samo: jeśli/chociaż Subotić był

        agentem, to nie deprecjonuje to znaczenia tego, co Sekielski i Morozowski zrobili w programie „Teraz

        My”. W obu przypadkach za absurd uważam doszukiwanie się jakichś agenturalnych prowokacji.
        Miałeś święto prawo napisać o Suboticiu to, co napisałeś – skoro jesteś pewny, jakie kwity widziałeś. Nawet jeśli inni uczestnicy tamtego spotkania tego nie potwierdzają.

        W przeciwieństwie do GP nie twierdzisz, że agent WSI M.Subotić pod dyktando oficera prowadzącego uknuł antyrządowy spisek. Ale ja mam święte prawo zżymać się na to, że podejrzenia wobec Suboticia, choćby i wiarygodne, zastępują ostateczny wyrok. I że GP i PiS próbuje je wykorzystać do oskarżania autorów „Teraz My”. Nie będę bronił własną piersią Suboticia, jak niektóry niedawno ks. Czajkowskiego. Tu jestem ostrożny, poczekam. Ale stoję obok Morozowskiego i Sekielskiego, a próbę „umoczenia” ich przez GP podobnie jak Bogusław uważam za kure(w)stwo.

           Odpowiedz
        0
        0
        • Andrzej napisał:

          > trochę osób mnie zna, a niektórzy by mnie „zabili” za
          > podważanie dogmatu o tym, że Subotić jako
          > niewątpliwy agent WSI sprokurował skandaliczną
          > prowokację lumpenliberalnego medium

          He, he, he… Kto Ci każe pracować w TV Trwam? :-)
          Mieć swoje poglądy ale oficjalnie nie zgadzać się z nimi to bardzo groźna dla psychiki sytuacja.

          > Historia Twoich rozstań z telewizorniami dobrze o Tobie
          > świadczy.

          Jak się gra kozaka to trzeba konsekwentnie. Półdziewictwo odpada :-)

          > Miło było się dowiedzieć, że
          Subotić nie maczał w tym
          > palców, bo teraz wiem, że to co piszesz nie ma
          > podtekstu osobistego.

          Nigdy nie miałem z nim zatargu ani nie zrobił mi krzywdy. Przyznaję, że omijałem go łukiem bo mi się nie podobał, ale konfliktów nigdy nie miałem.

          > Najlepiej wiesz to na pewno Ty i ta komisja kolaudacyjna.

          Niestety w prywatnych telewizjach posiedzenia komisji kolaudacyjnych są tajne, nie zaprasza się na nie zainteresowanych. Skrócony wyrok jest komunikowany autorowi i koniec – żadnej dyskusji, rozmowy. Ja usłyszałem tylko, że ma być skrócone o kilkanaście minut i puszczone w TVN-24 z wywaleniem nazwisk i twarzy ubeków. Czemu akurat o kilkanaście minut? Nie przez dłużyzny a dlatego, że tylko takie pasmo (40′) mogą wygospodarować. Uznałem, że to niepoważne. I nie sprzedałem im tego filmu.

          > Podobnie jak prokurator skazujący w stanie wojennym
          > opozycjonistów nie ma prawa „budować IV RP”.

          Może budować ale w żadnym wypadku na stanowisku ministerialnym. To oczywiste.

          > nie uwierzę na 100% w niczyją agenturalną
          > przeszłość, dopóki nie zobaczę dowodów.

          A w zaangażowanie w obrzydliwą propagandę DTV uwierzysz? To wystarczy żeby nie pełnić funkcji w mediach w wolnej Polsce.

          > W świetle tego, co pisze Bogusław czy inni uczestnicy
          > tamtego Waszego spotkania, nie mam 100%
          > pewności, co naprawdę było w teczce personalnej
          > Suboticia.

          Byłem przekonany po tej lekturze o powiązaniach MS z różnymi dziwnymi służbami LWP. Skierowano go do DTV nie po to, żeby dbał o niezależność dziennikarską i pełnił misję informacyjną wobec widzów. To wynikało z lektury. Takie też były wówczas głosy uczestników dyskusji. I napisałem o tym tylko dlatego, że Bogdan udawał zdziwionego zarzutami wobec MS. Ba, jak napisał, „dostał w gębę” doniesieniami GP! Przypomniałem mu tylko, że nie raz już tą informacją oberwał ale nie odbierał tego wówczas jako cios wymierzony w niego :-)

          > Jeśli Subotić był agentem, to jest dla mnie skończony.
          > Ale jeśli nie jest?

          To co? Uznasz jego przeszłość za kryształową i rekomendującą do kierowania publicystyką w telewizji? Uznasz, że jest miłym człowiekiem traktującym podwładnych jak ludzi i szanującym ich godność?

          > Nie wiem, co w Twoim idiolekcie znaczy „kręcić takie
          > wielkie lody”.

          Idiolekcie, mówisz? Co mi pan tu inseminuje? :-)
          Oczywiście miałem na myśli to, że MS na pewno nie był mózgiem i wykonawcą jakiejś kombinacji operacyjnej mającej uruchomić TVN przeciw PiS-owi. Nie wykluczam natomiast tego, że ktoś mógł sprawę nagrać a MS został „zadaniowany”, nawet nie w pełni świadomie poprzez swoje dziwne kontakty z dawnych czasów. To oczywiście spekulacje, żadnych takich zarzutów nie formułowałem.

          > za absurdalne uważam stwierdzenia części polityków
          > czy dziennikarzy, że ujawnienie „taśm prawdy” to
          > naruszenie etyki dziennikarskiej

          Nie tyle samo ujawnienie co sposób ich ujawnienia, obudowanie kłamliwymi streszczeniami, zrobienie z tego propagitki, jest moim zdaniem naruszeniem zasad. Podobnie jak sposób załatwiania tego z Maksymiukiem.
          Bardzo niesmaczne jest też dla mnie nagrywanie przez Beger rozmowy ze swoim długoletnim kolegą aby go w ten sposób załatwić.

          > (Ty też nagrywałeś UBków z ukrytej kamery, i też chwała
          > Ci za to).

          Dzięki. Ja jednak szedłem do obcych ludzi i wyraźnie przedstawiałem się jako dziennikarz. To zupełnie inna sytuacja.

          > Dokładnie tak samo jak (rzekome?) związki o.
          > Rydzyka z KGB,

          Hmm… Nie czytuję Faktów i Mitów i pewnie dlatego nie wiem o co chodzi…

          > (sfałszowane?) lojalki
          > Kaczyńskiego i Wałęsy, itd.

          Lojalka Kaczyńskiego jest wyjaśniona (wyrok sądu, brak w mikrofilmach oryginału teczki), więc to co piszesz jest pomówieniem.
          Z Wałęsą inna sprawa – nie chodzi o żadną lojalkę a o donosy składane jako TW „Bolek”. Niestety LW swoją megalomańską postawą utrudnia wyjaśnienie tej sprawy i tylko utwierdza wątpiących w jego uczciwość w ich poglądach.

          > Leszka Moczulskiego bardzo cenię, szanuję. Jeśli nawet był
          > kiedyś agentem, to moim zdaniem późniejszą
          > działalnością całkowicie się zrehabilitował.

          Nie sądzę żeby był agentem. Myślę, że to była gra z bezpieką. Z punktu widzenia dzisiejszych czasów głupia ale w końcu lat 60-tych trochę inaczej było niż się to wydaje 20-latkom. Dziś ubecy utopili go z czystej zemsty.

          > W przeciwieństwie do GP nie twierdzisz, że agent WSI
          > M.Subotić pod dyktando oficera prowadzącego uknuł
          > antyrządowy spisek.

          Wiem jedno – Morozowski i Sekielski wyglądają na gości, którzy dla dobrego newsa są w stanie złamać zasady moralne. Nawet mam na to dowody, ale to już inna historia