Wariant czeski, czy oryginalnie polski?


wtorek 10/10/2006
1

Przed laty, w folderze związku niemieckich wydawców, zobaczyłem reklamę „Z Bawarii na Wschód”. Pamiętam, że nieco mną wówczas to hasło wydawcy z Pasawy (Passauer Neue Presse) wstrząsnęło, przypominało mi bowiem dość dawne „Drang nach Osten”. Małe wydawnictwo z Pasawy z kilkunastoma mutacjami zaczęło jednak szybko rosnąć na poważnego gracza w Europie środkowo-wschodniej.

Pierwszym wyjściem poza Bawarię było wykupienie małego wydawnictwa w Linzu (Austria), gdzie dziś Verlagsgruppe Passau ma Landesverlag Holding i wydaje m. in.   tygodnik z 11 regionalnymi mutacjami, kolejnym – to już mocniejsze uderzenie – wejście na rynek czeski, gdzie filia Vltava-Labe-Press (V-L-P) dysponuje dziś około 75 tytułami regionalnymi. Napisałem – dysponuje – ale to już czas przeszły, bowiem od 18 września br VLB stworzyło – wokół nowopowstałego dziennika (grzbietu) ogólnokrajowego (Denik – moje noviny) sieć dzienników w całych Czechach.

Opowiadając R. Gluzie (Press) o pozyskaniu całej prawie lokalnej prasy w Czechach, F. X. Hirtreiter, ówczesny szef Verlagsgruppe Pasau (VP), mówił, że kupował tanio; „niektóre tytuły miałem za jedną karetkę pogotowia”. Dzisiaj – dzięki V-L-P zrodziła się w Czechach poważna konkurencja, nowy „Denik” będzie zapewne konkurował z najbardziej poczytnymi: „Bleskiem” (szwajcarski Ringier) oraz „Mlada Fronta Dnes”, będącej własnością tej samej grupy niemieckiej, która u nas robi interesy w Bydgoszczy i Toruniu (Express Bydgoski i Nowości), czyli Rheinisch-Bergische Druckerei-und Verlagsgesellschaft GmbH. Ciekawe to, bo jak pamiętam, mniejszościowy udział (20 %) w V-L-P ma właśnie niemiecki wydawca „Mladej Fronty Dnes”.

Z dnia na dzień zmieniono stare nazwy gazet, każda lokalna ma w tytule „Denik” (dziennik) np. ”Listy Pelhřimowska” na „Pelhřimowski denik”.

 

Część główna gazety przygotowywana jest w Pradze, tam jest też nowy „Dziennik Praski”, strony lokalne robią dotychczasowe redakcje w regionach. Nowy tytuł w stolicy i w całych Czechach wspierany być może przez nieco starszy – „Ĺ Ă­p”, bulwarowy ogólnokrajowy dziennik, który powstał na bazie wydawanej wcześniej przez V-L-P  popołudniówki „VečernĂ­k Praha”. To trochę podobna para, jak w Polsce „Dziennik P-E-Ś” i „Fakt”. Jak się zdążyłem zorientować ustalona cena „Denika” jest jedną z najniższych (8 koron czeskich), inne kosztują od 10 do14; najtańszy jest „Ĺ Ă­p” ( 5 koron). Rozprowadza „Denik”  PNS a. s. , największy kolporter w Czechach, w którym głównymi udziałowcami są Ringier, Bauer i – także – Vltava-Labe-Press.

 

Nowa gazeta – jak słusznie zauważył dzisiaj Vadim Makarenko z „Wyborczej” jest reklamowana podwójnie; poszczególne tytuły jako pisma lokalnych społeczności, ale cała gazeta (wydanie ogólnoczeskie i gazeta lokalna jako wkładka) jako dziennik ogólnokrajowy. Ta druga wersja kierowana jest do reklamodawców.

 

Warto pamiętać, że VP jest obecny od 2000 roku także na Słowacji, gdzie pod skrzydłami jego wydawnictwa Petit Press a. s.   ukazuje się 31 tytułów, w tym dziennik ogólnokrajowy SME, ponadregionalny KorzĂĄr, mający także w Koszycach wydanie popołudniowe i gazetę mniejszości węgierskiej Új Szó.

Nie jestem wybitnym wielbicielem kapitału zagranicznego w naszych mediach, ale – sądząc po wynikach sprzedaży – działania bawarskiej grupy w Czechach – jak się wydaje – przyhamowały spadek sprzedaży prasy, zaś na Słowacji widać nawet wzrost. Irytować może jedynie robienie wszystkich pism na „jedno kopyto”; wcześniej jednak pięknie się różniły.

 

 

Rozpisałem się, bo interesuje mnie rozwiązanie czeskie dlatego, ponieważ u nas też przebąkuje się od jakiegoś czasu o podobnym planie. Plotki na ten temat słychać od dawna, jednak dopiero przejście T. Wróblewskiego do Polskapresse zaczęło plany VP w Polsce czynić realnymi. Według różnych informatorów są (czy może już „były”) w kierownictwie Polskapresse i VP dwie koncepcje – jedna – bardziej bezpieczna, lansowana ponoć przez prezesa Becka: stworzenie ogólnopolskiej wkładki do dzienników VP w Polsce i druga – pójście „czeską drogą”.

Ta pierwsza jest wielce prawdopodobna i nie wymaga takich nakładów jak druga. Poza tym Polskapresse pokrywa swoimi gazetami jedynie część Polski. Stworzenie „grzbietu ogólnopolskiego” miałoby sens tylko wtedy, jeśli Polskapresse dogadałaby się z Orkla Media Polska (Właściciel: FI Mecom). Mimo konkurencji, współpraca między oboma wydawcami już istnieje (MediaTAK, wspólne akcje prasowe), więc może jest jakaś szansa na dogadanie. Innym wyjściem byłby zakup od Funduszu Mecom gazet Orkli w Polsce (tylko czy z punktu widzenia prawa jest to możliwe?) i powtórzenie „czeskiego wariantu” w Polsce. Zarówno drugie (porozumienie z OMP) jak też trzecie wyjście (zakup OMP) jest wielce prawdopodobne. Na gruncie polskim będzie to – w dużym stopniu – powtórzenie pomysłu „Agory” (dwie gazety – ogólnokrajowa i lokalna – w jednej), choć – poza możliwymi utrudnieniami prawnymi – należy mieć jeszcze na uwadze rozwiązanie problemu ewentualnej zmiany nazw polskich gazet bawarskiej grupy i Orkli w poszczególnych województwach; jak zareagują na to redakcje i czytelnicy? Nie jest jednak wykluczone, że jakoś da się ten problem ominąć/rozwiązać.

O tym, że któryś z pomysłów musi być zrealizowany – wiadomo. Po pojawieniu się kolejnych tytułów ogólnopolskich okazuje się, że to właśnie gazety regionalne najbardziej tracą; czytelników i wpływy z zamieszczanych reklam. Niektóre upadają, inne się łączy. W ostatnich latach – po ukazaniu się „Faktu” i „Dziennika” rynek prasy codziennej w Polsce po raz pierwszy wyraźniej przechylił się na stronę prasy ogólnokrajowej; to ona dzisiaj ma większy jednorazowy nakład niż (łącznie) dzienniki regionalne. Także zyski z reklam i ogłoszeń płyną głównie do kasy kilku gazet ogólnopolskich, zwłaszcza „Gazety Wyborczej”.

Teraz ruch jest po stronie Polskapresse i OMP. Dreptanie w miejscu nic nie pomoże, trzeba zacząć działać. Osobiście stawiam na nieco zmodyfikowany „wariant czeski”, choć na zmianę nazw gazet nie mógłbym się zgodzić. Czeka nas wkrótce kolejna, ciekawa odsłona walki o polski rynek prasy codziennej.

.


Komentarze 1 Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


× pięć = 25

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Strażnicy miejscy zamykają strażników prawa i demokracji?

niedziela 06/01/2013
0

Po informacji, że 10 grudnia ub. roku J. Jurecki z „Tygodnika Podhalańskiego” został Dziennikarzem Roku (GrandPress  2012), napisałem w blogu (Poszeleść sobie tabletem) o tej…


Żelazna brygada pułkownika Pawła L.

czwartek 03/01/2013
8

Prognozowanie przyszłości mediów to dzisiaj prawdziwe wróżenie z fusów. Dlatego nie czytam już prognoz, bardziej lub mniej prawdopodobnych lub bałamutnych, nie odpowiadam też na pytanie:…


Dobry dziennikarz powinien być przede wszystkim dobrym człowiekiem.

wtorek 18/12/2012
2

Ryszard Kapuściński powiedział (napisał) kiedyś, że „dobry dziennikarz powinien być przede wszystkim dobrym człowiekiem”. To mądre słowa, choć często odnoszę je także do innych środowisk…


Poszeleść sobie tabletem…

czwartek 13/12/2012
0

Nie mogłem być na wręczaniu tegorocznych nagród Grand Press. Na szczęście jest Internet, i mogłem na bieżąco śledzić kolejne nominacje i przyznawanie nagród, zwłaszcza tych…


Gazety nie powinny przyczyniać zła ...

poniedziałek 10/12/2012
16

„Gazety nie tylko nie powinny przyczyniać zła, lecz owszem mają czynić dobrze i jedynie pod tym warunkiem będę je tolerował” – powiedział po objęciu władzy…


SKOK w NOWY WIEK / NOWY ŚWIAT

piątek 06/02/2009
8

Za dwa tygodnie znajdę się w NOWYM ŚWIECIE. Ten NŚ to kompleks budynków Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej UJ, którego częścią jest Instytut Dziennikarstwa i…


O Pytii i nie tylko

wtorek 20/01/2009
10

Początek roku. Stary – 2008 – przeszedł już do historii. Jeśli chodzi o sytuację na rynku prasowym trudno o optymizm. Czytam kolejne komunikaty ZKDP dotyczące…


SZANOWAĆ I LUBIĆ CZYTELNIKA

niedziela 30/11/2008
15

Minęła kolejna okrągła rocznica mojej pracy w Ośrodku Badań Prasoznawczych. Jubileuszu nie obchodzę, życzenia przyjmuję, pracuję nadal. Jakiś czas temu wróciłem z kolejnego już XII…


Powrót ze świata historii

czwartek 30/10/2008
4

1.Przez prawie rok zagrzebany byłem w historii – mediów i komunikowania. Było to zagrzebanie - i grzebanie się – dość zdrowe, bo odległe od „bieżączki…


Nie ma "Gruszki", będzie Lis w TVP, czyli wracam do bloga

środa 09/01/2008
5

Długo nie pisałem. A tu już nowy rok. W Sylwestra oglądałem zwarcie kilku telewizji na plenerowych imprezach. Bliższa koszula ciału, więc oglądałem najwięcej zabawę na…