Ranking wydawców z błędami


poniedziałek 25/09/2006
1

Rozpędziłem się z blogiem. Cóż weekend ciepły i trochę czasu, aby poczytać. We trzech (ja i dwaj koledzy z OBP) kupiliśmy najnowszy „Press”, bo każdy chciał dla siebie mieć „Ranking wydawców”. I wszyscy mamy wadliwe egzemplarze, po 58 stronie następują strona 19 i następne.

Jędruś Skworz lub Renia Gluza będą nam musieli dosłać  numery złożone prawidłowo. Numer ciekawy, szczególnie „Urzekła mnie Twoja historia” Edwardzie Miszczaku. Edka pamiętam od czasu Alma-Radio, kultowego radiowęzła UJ, w którym kiedyś robiłem audycje satyryczne pod kierunkiem  wspaniałego Romka Danaka. Potem – w początkach radia Małopolska Fun (późniejszego RMF-u) robiłem dla stacji Tyczyńskiego i Miszczaka badania. Były to – nawiązując do poprzedniego blogu – niezapomniane wrażenia, Tyczyński bowiem był człowiekiem trudnym w dyskusji. Była to dla mnie dobra szkoła, Tyczyński bowiem wiedział jakie odpowiedzi ma uzyskać od badań i musiałem się sporo napocić, aby  te odpowiedzi dla niego zdobyć. Był to okres mojej mocnej przyjaźni z RMF-em, widziałem jak dzisiejszy wiceprezes TVN (Miszczak) i wiceprezes RMF-u (Tadzio Sołtys) , „tymi ręcami” budowali studio. Był wtenczas jeszcze z nimi Wojtek Padjas (dzisiaj „Agencja Padjas”),  był Tomek Słoń (dzisiaj w „Interii”) mój ulubiony Brian Scott  – z Irkiem Pawlikiem i wielu, wielu innych, dzisiaj w TVN-ie i nie tylko.

Dwójka dyrektorów: mały Ed i długi Padjas byli skontrastowani nie tylko przez różnicę wzrostu. Edzio przekuwał pomysły wizjonera Tyczyńskiego, a Wojtek Padjas dbał o kasę, jako szef od marketingu. Dzisiaj nikt pewno nie uwierzy, ale w wieczornych programach radia (do których bywałem zapraszany), gadaliśmy do słuchaczy przez dwie-trzy godziny. Kiedy RMF dostał licencję (w pierwszym procesie koncesyjnym), balowałem – bodaj jako jedyny z zewnątrz – z radiowcami z Kopca w knajpce w Pasażu Bielaka. Prezes Staszek i Edward dojechali z Warszawy nad ranem.

Potem chłopak spod Krosna spotkał się z Mariuszem Walterem. Prezesa Mariusza znam m. in. stąd, że jako pomysłodawca Studia-2 zapraszał – jako prowadzącego lekcje języka polskiego – mojego szefa – prof. Walerego Pisarka. Potem rodzina Walterów była dwukrotnie pod moją „władzą” – na wczasach w Złotych Piaskach (gdzie dzięki wspaniałej grze w tenisa ojca i syna (Piotra) wygraliśmy „międzynarodowy turniej sportowy” i potem w uroczych Posejnelach na Suwalszczyźnie. W obu przypadkach byłem tzw. szefem  turnusu (z wyboru). Kiedy czytam o Miszczaku, że zawsze musi mieć jakiegoś Mistrza (Helenka Byrska, Staszek Tyczzyński, Mariusz Walter), to uświadamiam sobie, że także moje życie zawodowe związane jest z moim Mistrzem – Walerym Pisarkiem, z którym pracuję już grubo ponad 35 lat. Pamiętam trudny charakter Tyczyńskiego i jego niesamowite pomysły, które Edek przekuwał w  czyn. Był zarazem amortyzatorem między prezesem i załogą, co nie wszyscy i nie zawsze rozumieli. Dzisiaj Edward – jak tylko może – przyjeżdża do Krakowa, tydzień temu był na naszym zjeździe z okazji 80-lecia Domu Studenckiego „Żaczek”. Niepozorny Ed nie został rozpoznany przez młodą dziennikarkę „Gazety Krakowskiej”, która w tekście nazwała go „redaktorem Misztalem z TVN”.

W tym samym numerze „Pressu” dobry tekst pani Wyszyńskiej o reakcji środowiska dziennikarskiego na zwarcie „Netzel-Kittel”. Ania Marszałek i Bertold Kittel to jedni z najlepszych dziennikarzy śledczych w Polsce. Wsparcie redakcji prasowych (niejednakowe) było jednak dowodem na możliwą solidarność środowiska. Jeśli prawdą jest, że wyłamał się z tego współdziałania „Puls Biznesu”, obiecuję Andrzejowi Nierychle i Jackowi Ziarnie natrzeć uszu. Bertold (wraz z bratem Haraldem) zaczynali u nas w Krakowie, w Międzynarodowej Szkole Dziennikarskiej, potem (byli dobrzy) porwała ich stolica. Bertold ma niewiele ponad 30 lat i chyba jednak nie jest „majorem służb specjalnych”. Dziwne, że mimo kilku tekstów Bertolda na temat prezesa PZU, nikt nie chce Netzla odwołać. Czyżby to wiązało się z dawnymi czasy, kiedy Ania i Bertold pisali o wojewodzie Kempskim, a niektórzy współpracownicy dzisiejszego prezydenta myśleli, że zbierają „kwity” na niego???

.


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


dziewięć − = 0

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Strażnicy miejscy zamykają strażników prawa i demokracji?

niedziela 06/01/2013
0

Po informacji, że 10 grudnia ub. roku J. Jurecki z „Tygodnika Podhalańskiego” został Dziennikarzem Roku (GrandPress  2012), napisałem w blogu (Poszeleść sobie tabletem) o tej…


Żelazna brygada pułkownika Pawła L.

czwartek 03/01/2013
8

Prognozowanie przyszłości mediów to dzisiaj prawdziwe wróżenie z fusów. Dlatego nie czytam już prognoz, bardziej lub mniej prawdopodobnych lub bałamutnych, nie odpowiadam też na pytanie:…


Dobry dziennikarz powinien być przede wszystkim dobrym człowiekiem.

wtorek 18/12/2012
2

Ryszard Kapuściński powiedział (napisał) kiedyś, że „dobry dziennikarz powinien być przede wszystkim dobrym człowiekiem”. To mądre słowa, choć często odnoszę je także do innych środowisk…


Poszeleść sobie tabletem…

czwartek 13/12/2012
0

Nie mogłem być na wręczaniu tegorocznych nagród Grand Press. Na szczęście jest Internet, i mogłem na bieżąco śledzić kolejne nominacje i przyznawanie nagród, zwłaszcza tych…


Gazety nie powinny przyczyniać zła ...

poniedziałek 10/12/2012
6

„Gazety nie tylko nie powinny przyczyniać zła, lecz owszem mają czynić dobrze i jedynie pod tym warunkiem będę je tolerował” – powiedział po objęciu władzy…


SKOK w NOWY WIEK / NOWY ŚWIAT

piątek 06/02/2009
8

Za dwa tygodnie znajdę się w NOWYM ŚWIECIE. Ten NŚ to kompleks budynków Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej UJ, którego częścią jest Instytut Dziennikarstwa i…


O Pytii i nie tylko

wtorek 20/01/2009
10

Początek roku. Stary – 2008 – przeszedł już do historii. Jeśli chodzi o sytuację na rynku prasowym trudno o optymizm. Czytam kolejne komunikaty ZKDP dotyczące…


SZANOWAĆ I LUBIĆ CZYTELNIKA

niedziela 30/11/2008
15

Minęła kolejna okrągła rocznica mojej pracy w Ośrodku Badań Prasoznawczych. Jubileuszu nie obchodzę, życzenia przyjmuję, pracuję nadal. Jakiś czas temu wróciłem z kolejnego już XII…


Powrót ze świata historii

czwartek 30/10/2008
4

1.Przez prawie rok zagrzebany byłem w historii – mediów i komunikowania. Było to zagrzebanie - i grzebanie się – dość zdrowe, bo odległe od „bieżączki…


Nie ma "Gruszki", będzie Lis w TVP, czyli wracam do bloga

środa 09/01/2008
5

Długo nie pisałem. A tu już nowy rok. W Sylwestra oglądałem zwarcie kilku telewizji na plenerowych imprezach. Bliższa koszula ciału, więc oglądałem najwięcej zabawę na…