Poszeleść sobie tabletem…


czwartek 13/12/2012
0

Nie mogłem być na wręczaniu tegorocznych nagród Grand Press. Na szczęście jest Internet, i mogłem na bieżąco śledzić kolejne nominacje i przyznawanie nagród, zwłaszcza tych najważniejszych. Miałem przeczucie, że tym razem trofeów nie otrzymają gwiazdy telewizji. Liczyłem na prasę, od lat obstawiam W. Jagielskiego, więc „prawie” trafiłem. Możliwa była nominacja dla W. Smoczyńskiego (niedawno dostał nagrodę Wojciechowskiego).Braliśmy pod uwagę kogoś z „małej prasy”, ale ponieważ Zakopane blisko Krakowa, jakoś nam Józek Jurek Jurecki nie wpadł do głowy.

Końcowym efektem głosowania byłem chyba bardziej uradowany niż zaskoczony. Koledzy z prasy lokalnej wiedzą o mojej do nich sympatii, w końcu byłem jednym z akuszerów ich pierwszego Stowarzyszenia (Prasy Lokalnej) w Puszczykowie, dziesiątki razy spotykałem się z nimi i nadal spotykam. Na pewnej, niedawnej konferencji lansowałem nawet dziwną (dla niektórych) tezę, że jeśli przyjdzie koniec prasy, to ostatnimi, którzy będą gasili światło, będą redaktorzy prasy lokalnej.

Serdecznie im kibicuję – cieszę się z sukcesów Michała Kamińskiego i Janka Byry (mojego bywszego studenta) – ich Tygodnik Zamojski to pismo najlepiej sprzedające się w grupie tygodników lokalnych, śledzę, co tam w Tygodniku Siedleckim u Krzyśka Harasimiuka, kierującego tym pismem od początku, jak rozwija się mały koncern Piotrka Piotrowicza w Wielkopolsce, jak sobie radzi w Ciechanowie Rysiek Marut i co nowego wymyślił Jurecki w Zakopanem.  Nazwisk i tytułów mógłbym jeszcze wymienić sporo, bo mam przecież ciągle z wydawcami tych gazet kontakty, spotykam się i śledzę tę prasę.

Nagroda dla red. Jureckiego –moim zdaniem zasłużona, choć już spotkałem opinie, że większy z niego „showman”, niż redaktor. Zawistni są wszędzie, prawda – Jurecki nie jest skromnym chłoptasiem i pełno go w mediach, jest w swoich opiniach jednoznaczny i wyrazisty, ale dzisiaj bez dobrego PR nie ma sukcesu, a on robi dobry PR całej prasie lokalnej i mówi im – chłopy nie trzeba się wstydzić, że pracujemy w małych gazetkach. One są bardzo ważne! O możliwościach prasy lokalnej mówi zresztą na różnych kontynentach, niedawno wrócił z Birmy.

To prawda – w małych społecznościach, gdzie działają układy, gdzie władza robi wszystko, aby „nikt jej nie podskoczył” – prywatna gazeta lokalna jest często jedynym „strażnikiem”, jedynym kontrolerem władzy – w imieniu środowiska. Jureckiego tyluż na Podhalu kocha, co nienawidzi (kocha, szanuje zapewne więcej). Aż dziw, że temu „ceprowi” nie przylali jeszcze krewcy górale. Ale może dlatego, że nie jest stamtąd, pewne sprawy widzi znacznie lepiej, nie ma powiązań rodowych, nie ma zobowiązań.

Odbierając nagrodę Jurecki powiedział m.in.: Dziękuję przede wszystkim redakcjom, które zauważyły, że tam, na Podhalu, w górach, jest taki jeden gościu, który próbuje o coś jeszcze zawalczyć. Podkreślił tym samym lokalność swojej profesji, choć nie jest to do końca prawda. Jest bowiem Jurecki zarazem lokalny i globalny, angażuje się bowiem w sprawy i wydarzenia daleko poza Polską (w Birmie, Tunezji, czy na Haiti), zawsze jednak podkreślając, że jest wydawcą z Podhala.

Drugim lokalnym zwycięzcą (ale w skali ogólnokrajowej) został red. Ansion z „Kuriera Słupeckiego” za teksty poświęcone niezbyt pięknym działaniom wicemarszałka Sejmu.

Nie pamiętam (może się mylę), ale – po pierwsze – nigdy głównej nagrody nie otrzymał żaden dziennikarz lokalny, po drugie – nie było wcześniej dwóch dziennikarzy „małej prasy” w pierwszej piątce nominowanych do tej nagrody. Jest to więc ewidentny sukces polskiej prasy lokalnej, choć nie byłoby pewnie sukcesu Jureckiego i Anasiona, gdyby ich działań nie nagłośniły media ogólnokrajowe.

A poza tym – proszę zauważyć, że pierwsza czwórka /poza red. Zimochem/ to dziennikarze PRASOWI. Nie czas chyba więc na kopanie grobu dla papierowego medium. Nadzieję podtrzymuje prasa lokalna, za co należą się jej słowa największego uznania.

A poza tym…kocham prasę (papierową), tak jak Jurecki. „Poszeleść sobie tabletem” – powiedział sprowokowany przez J. Kuźniara w TVN24 stwierdzeniem, że prasa drukowana się kończy. Potem dodał: „a powąchaj sobie papier, poczuj zapach farby drukarskiej”. Święta prawda!

 


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


jeden × 7 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Strażnicy miejscy zamykają strażników prawa i demokracji?

niedziela 06/01/2013
0

Po informacji, że 10 grudnia ub. roku J. Jurecki z „Tygodnika Podhalańskiego” został Dziennikarzem Roku (GrandPress  2012), napisałem w blogu (Poszeleść sobie tabletem) o tej…


Żelazna brygada pułkownika Pawła L.

czwartek 03/01/2013
8

Prognozowanie przyszłości mediów to dzisiaj prawdziwe wróżenie z fusów. Dlatego nie czytam już prognoz, bardziej lub mniej prawdopodobnych lub bałamutnych, nie odpowiadam też na pytanie:…


Dobry dziennikarz powinien być przede wszystkim dobrym człowiekiem.

wtorek 18/12/2012
2

Ryszard Kapuściński powiedział (napisał) kiedyś, że „dobry dziennikarz powinien być przede wszystkim dobrym człowiekiem”. To mądre słowa, choć często odnoszę je także do innych środowisk…


Gazety nie powinny przyczyniać zła ...

poniedziałek 10/12/2012
6

„Gazety nie tylko nie powinny przyczyniać zła, lecz owszem mają czynić dobrze i jedynie pod tym warunkiem będę je tolerował” – powiedział po objęciu władzy…


SKOK w NOWY WIEK / NOWY ŚWIAT

piątek 06/02/2009
8

Za dwa tygodnie znajdę się w NOWYM ŚWIECIE. Ten NŚ to kompleks budynków Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej UJ, którego częścią jest Instytut Dziennikarstwa i…


O Pytii i nie tylko

wtorek 20/01/2009
10

Początek roku. Stary – 2008 – przeszedł już do historii. Jeśli chodzi o sytuację na rynku prasowym trudno o optymizm. Czytam kolejne komunikaty ZKDP dotyczące…


SZANOWAĆ I LUBIĆ CZYTELNIKA

niedziela 30/11/2008
15

Minęła kolejna okrągła rocznica mojej pracy w Ośrodku Badań Prasoznawczych. Jubileuszu nie obchodzę, życzenia przyjmuję, pracuję nadal. Jakiś czas temu wróciłem z kolejnego już XII…


Powrót ze świata historii

czwartek 30/10/2008
4

1.Przez prawie rok zagrzebany byłem w historii – mediów i komunikowania. Było to zagrzebanie - i grzebanie się – dość zdrowe, bo odległe od „bieżączki…


Nie ma "Gruszki", będzie Lis w TVP, czyli wracam do bloga

środa 09/01/2008
5

Długo nie pisałem. A tu już nowy rok. W Sylwestra oglądałem zwarcie kilku telewizji na plenerowych imprezach. Bliższa koszula ciału, więc oglądałem najwięcej zabawę na…


XI Kongres Mediów za nami

środa 14/11/2007
2

W minionym tygodniu  byłem na kolejnym już XI Kongresie Mediów i Marketingu 2xM w Poznaniu. Gościłem na nim – jako jeden  z niewielu – po…