NOWY ROK BIEŻY…


niedziela 31/12/2006

Patrzę na oceny mijającego roku w mediach i porównuję je z własnym oglądem mijającego roku. Wypowiadający się są na ogół zgodni: inwazja Springera na rynek prasowy (pewnie jeszcze nie zakończona, bo przebąkuje się tu i ówdzie, że Springer kupi od Marquarda „Przegląd Sportowy”) i telewizji (zakup akcji Polsatu), nowe otwarcie Bauera (tym razem na rynek radiowy – zakup RMF-u, docelowo – kupi pewnie także Interię. pl), zainteresowanie  Rupperta Murdocha polskim rynkiem telewizyjnym. To potentaci zagraniczni, a co z krajowymi właścicielami mediów?

Z. Solorz wzmocni się finansowo,  nie tylko przez związki ze Springerem, ITI dokonuje przegrupowań, dokupuje (m. in. portal Onet. pl), rozwija kanały tematyczne. Telewizja publiczna na razie się „oczyszcza”, choć nie lekceważyłbym pomysłu stworzenia – na bazie TVP3 i oddziałów regionalnych – telewizji informacyjnej, której organizacją zajął się m. in. krakowianin Janusz Sejmej. Przy okazji – w TVP dokonuje się kolejna wymiana szefów telewizji regionalnych. W moim Krakowie odchodzi Bogusław Nowak, któremu tą drogą dziękuję za współpracę (w czasie kiedy szefował na Krzemionkach i kiedy kierował Polskim Radiem Kraków). Przychodzi „młody pistolet” Witek Gadowski, ostatnio z powodzeniem pracujący w TVN-ie (w minionym roku dostał jedną z nagród Grand Press). Ponieważ znane są jego sympatie do PiS-u (przynajmniej do niektórych jego prominentnych przedstawicieli), na Krzemionkach obawiają się czystki, a w Krakowie, że krakowska telewizja stanie się tubą propagandową partii rządzącej. Ja mimo wszystko, znając już trochę Witka, sądzę, że będzie chciał robić dobrą telewizję i mam nadzieję, że nie będzie poważniejszych prób ręcznego sterowania (zewnętrznego) naszą regionalną telewizją. Jest natomiast szansa, jeśli Gadowski pozyska dla swoich pomysłów różne podwawelskie autorytety, aby krakowska telewizja wróciła do dawnej świetnej pozycji. Mamy w końcu co (i kogo) pokazywać Polsce! Tego Mu szczerze życzę!

Jak zawsze jednak najbardziej martwię się sytuacją prasy. Moi Przyjaciele z „Angory” osiągnęli w tym roku największy sukces, przekraczając barierę 300 tys. egzemplarzy; taki sprzedany nakład w grupie pism społeczno-politycznych jest rewelacyjny. Jednak inne tygodniki opinii (Polityka, Newsweek, Wprost i in. ) mają sprzedaż o połowę niższą i choć reklamy obficie zapełniają kolumny tych pism, zainteresowanie czytelników jest coraz mniejsze. I o tym trzeba pomyśleć i znaleźć środki zaradcze!

Na początku przyszłego roku będzie znowu mniej gazet regionalnych (połączenia tytułów). Koncern Polskapresse próbuje jednak przeciwdziałać tej sytuacji. Jak napisała na WM Pani Prezes Stanek:

„Dla mnie najważniejszym wydarzeniem minionego roku jest rozpoczęcie prac nad projektem ogólnopolskim Grupy Wydawniczej Polskapresse. Jestem przekonana, że mile zaskoczymy czytelników i damy do myślenia konkurencji”. Mam nadzieję, że ten pomysł umocni tylko prasę regionalną; trzymam za projekt mocno kciuki. Martwią mnie jednak wszystkie te likwidacje i połączenia, bo za tym idą nieuchronne zwolnienia dziennikarzy.

Choć – pojawiają się czasem i nowe tytuły. Powstało „Miasto. Nowy Dziennik Koszaliński”. Udziałowcami wydającej dziennik spółki PerMedia S. A. są Politechnika Koszalińska i lokalni biznesmeni. 16 –stronicowa gazeta wydawana jest w kolorze.   W planie spółka ma także wydawanie bezpłatnego tygodnika. To bardzo ciekawy moment; właśnie od stycznia spółka Media Regionalne (d. Orkla) łączy swoje dzienniki w Zachodniopomorskiem, w jeden tytuł. Swoją drogą interesujący jest ten Koszalin – tyle tam było udanych inicjatyw wydawniczych.

W Nowym 2007 Roku chciałbym, aby zaczęły się wreszcie działania na temat stowarzyszenia prawdziwej zawodowej organizacji dziennikarskiej. Piszę o tym i mówię w różnych miejscach. Piszą do mnie e-maile różni koledzy. W wypowiedzi dla WM wsparł mnie mój młody Przyjaciel Bertold Kittel, świetny dziennikarz śledczy z „Rzeczpospolitej”, przed laty studiujący na naszej Wszechnicy Jagiellońskiej dziennikarstwo (wraz z bratem Haraldem): „Wreszcie żeby rozpoczęła się na poważnie dyskusja na temat naszej reprezantacji zawodowej, która byłaby w stanie realnie bronić dziennikarzy przed zagrożeniami ze strony maksymalizujących zyski pracodawców, obrażonych polityków, czy nadgorliwego wymiaru sprawiedliwości”.

Tego życzę środowisku dziennikarskiemu, wierząc, że przynajmniej zainicjujemy – w przyszłym roku – pierwsze działania w tym kierunku.

Wszystkim Czytelników moich blogów, w ogóle wszystkim korzystającym z WM, oraz rozsianym po Polsce i świecie – moim Przyjaciołom i Kolegom, byłym i obecnym studentom – w Nowym 2007 Roku, życzę Wszystkiego Najlepszego, wielu radości i sukcesów.

I – obyśmy zdrowi byli!

.


Moje najnowsze wpisy

 

Strażnicy miejscy zamykają strażników prawa i demokracji?

niedziela 06/01/2013

Po informacji, że 10 grudnia ub. roku J. Jurecki z „Tygodnika Podhalańskiego” został Dziennikarzem Roku (GrandPress  2012), napisałem w blogu (Poszeleść sobie tabletem) o tej…


Żelazna brygada pułkownika Pawła L.

czwartek 03/01/2013

Prognozowanie przyszłości mediów to dzisiaj prawdziwe wróżenie z fusów. Dlatego nie czytam już prognoz, bardziej lub mniej prawdopodobnych lub bałamutnych, nie odpowiadam też na pytanie:…


Dobry dziennikarz powinien być przede wszystkim dobrym człowiekiem.

wtorek 18/12/2012

Ryszard Kapuściński powiedział (napisał) kiedyś, że „dobry dziennikarz powinien być przede wszystkim dobrym człowiekiem”. To mądre słowa, choć często odnoszę je także do innych środowisk…


Poszeleść sobie tabletem…

czwartek 13/12/2012

Nie mogłem być na wręczaniu tegorocznych nagród Grand Press. Na szczęście jest Internet, i mogłem na bieżąco śledzić kolejne nominacje i przyznawanie nagród, zwłaszcza tych…


Gazety nie powinny przyczyniać zła ...

poniedziałek 10/12/2012

„Gazety nie tylko nie powinny przyczyniać zła, lecz owszem mają czynić dobrze i jedynie pod tym warunkiem będę je tolerował” – powiedział po objęciu władzy…


SKOK w NOWY WIEK / NOWY ŚWIAT

piątek 06/02/2009

Za dwa tygodnie znajdę się w NOWYM ŚWIECIE. Ten NŚ to kompleks budynków Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej UJ, którego częścią jest Instytut Dziennikarstwa i…


O Pytii i nie tylko

wtorek 20/01/2009

Początek roku. Stary – 2008 – przeszedł już do historii. Jeśli chodzi o sytuację na rynku prasowym trudno o optymizm. Czytam kolejne komunikaty ZKDP dotyczące…


SZANOWAĆ I LUBIĆ CZYTELNIKA

niedziela 30/11/2008

Minęła kolejna okrągła rocznica mojej pracy w Ośrodku Badań Prasoznawczych. Jubileuszu nie obchodzę, życzenia przyjmuję, pracuję nadal. Jakiś czas temu wróciłem z kolejnego już XII…


Powrót ze świata historii

czwartek 30/10/2008

1.Przez prawie rok zagrzebany byłem w historii – mediów i komunikowania. Było to zagrzebanie - i grzebanie się – dość zdrowe, bo odległe od „bieżączki…


Nie ma "Gruszki", będzie Lis w TVP, czyli wracam do bloga

środa 09/01/2008

Długo nie pisałem. A tu już nowy rok. W Sylwestra oglądałem zwarcie kilku telewizji na plenerowych imprezach. Bliższa koszula ciału, więc oglądałem najwięcej zabawę na…