BĄDŹ NIEPOWAŻNY – WYLUZUJ!!!


czwartek 05/10/2006
7

Najbardziej nie lubię smutasów. W polityce – szczególnie. Kiedy, w minionych latach, częściej przebywałem w gmachu na Wiejskiej, jako tzw. ekspert, czy uczestnik różnych spotkań, widziałem wyraźną przepaść między parlamentarzystami różnych ugrupowań politycznych. Dowcipni i z poczuciem humoru byli liberałowie i socjaldemokraci, weseli i zabawowi ludowcy z PSL-u, ale im bardziej na prawo, tym poczucia humoru coraz mniej. Dzisiaj największymi nudziarzami bez poczucia humoru właśnie są ludzie z PIS-u i LPR-u. Może za wyjątkiem posła Cymańskiego, który w każdej sytuacji ma jakieś przysłowie, powiedzenie, ciekawą anegdotkę.

Z prasą dzisiaj jest podobnie. Są pisma mądre i dobrze robione, ale bez szczypty humoru, nudne jak flaki z olejem. Przeczytałem niedawno, chyba mówił to P. Lisicki, że „Rzepa” wpuści na łamy trochę humoru. No i dobrze, bo czasem trudno ją przełknąć, a przecież nie można ciągle stać na baczność, czasem trzeba odpocząć, a temu służy dobry żart, greps, odrobina humoru.

Patrząc na politykę i polityków w polskim wydaniu trudno dzisiaj być wesołym. Jakiś czas temu zrobiłem małą ankietę wśród studentów na temat cech najbardziej oczekiwanych u partnera/partnerki. Pamiętam, że panie wymieniały najczęściej dwie cechy: odpowiedzialność i poczucie humoru. Takie cechy chciałbym też widzieć u polityków. Ostatnie dni wskazują jednak, że istnieje poważny deficyt i odpowiedzialności i poczucia humoru u polityków. Kiedy widzę smutną minę polityka, przywalonego odpowiedzialnością, dziwnie jakoś przypomina mi się stara góralska opowiastka. Popatrz – mówi gaździna do męża – ta biała kokoszka taka jakaś smutna, zabiję ją chyba na rosół. A na to gazda: myślisz, że się od tego łozweseli! Nie wiem, czy skierowanie sejmowych kokoszek na polityczną emeryturę przywróci im poczucie humoru. Ale może się znajdą inni, normalniejsi.

Kiedy jeździłem często do Warszawy, w ekspresie spotykałem różnych panów, którzy nazywali się politykami. Jeden z nich – Bogusław P. – był szalenie zasadniczy. Krótko potem, kiedy go poznałem, zobaczyłem jego biogram w krakowskim „Who is who?” Na jedno z pytań biogramu – „Największe osiągnięcia” – pan poseł, szef partii w regionie, członek bodajże komisji odpowiedzialności konstytucyjnej i paru innych ważnych gremiów, napisał: to, że kiedy byłem w roku. szefem tuczu trzody chlewnej w T. , świnie miały dzienny przyrost wagi 450 g. Zapytałem twórcę WiW czy poseł to sam napisał. Okazało się, że i owszem. Złośliwcy, znający europosła, twierdzą, że napisał dlatego, że go zwolnili z funkcji kierownika tuczu w T. za jakieś przekręty. Poseł twierdził, że miał same sukcesy (vide – przyrost wagi tuczników), a zwolnienie miało przyczyny polityczne.

Nieprzypadkowo programy radiowe i telewizyjne, które okraszone są poczuciem humoru prowadzących cieszą się bardzo dużym powodzeniem (nie piszę tu o programach stricte rozrywkowych). Dlatego dzień z mediami zaczynam od spotkania z porannym blokiem radia RMF FM, w którym gwiazdą pierwszej wielkości jest Tomasz Olbratowski, a kończę „Szkłem kontaktowym” w TVN24, w którym najbardziej lubię Grzegorza Miecugowa i Krzysztofa Daukszewicza. Grzegorza M. spotkałem kilka razy w życiu, natomiast – prawie od początku mojej pracy zawodowej – przyjaźnię się z jego ojcem –  postacią znaną doskonale w Krakowie, nie tylko w środowisku dziennikarskim. Pochodzący z rodziny ormiańskiej Bruno – znakomity felietonista, autor wielu tekstów, m. in. do kabaretu Jama Michalikowa był (i jest) autorem niezliczonej liczby bon-motów, anegdot – prawdziwych lub prawdopodobnych, wspaniałym gawędziarzem, duszą towarzystwa – zwłaszcza w krakowskim Klubie Dziennikarzy „Pod Gruszką”. Pomnę, jak prezydentem Krakowa został niejaki Barszcz, Bruno z pełną powagą stwierdził, że pierwszy, który zrobi wywiad z Barszczem będzie Wacek Żurek, ówczesny naczelny „Studenta”. Jakiś czas później dowiedziałem się od Maćka Szumowskiego, że Bruno niewiele się pomylił; wywiad uzyskała Zosia Polewka z „Gazety Krakowskiej”. W redakcji Dziennika Polskiego pracował także inny Ormianin – Janusz Roszko, dziennikarz i autor kilku książek historycznych (Kolebka Siemowita, Pogański Książe Silny Wielce  i in. ), który lansował tzw. teorię kurdupli (sam był wysokim mężczyzną). Uważał i z całą powagą dokumentował (przykładami z historii), że kurduple ciągną do władzy, ponieważ chcą w ten sposób odreagować niski wzrost. Teoria – teorią, dzisiaj pewnie też można znaleźć coś na jej poparcie. Wtenczas była to zemsta Janusza na pewnym dyrektorze wydawnictwa prasowego, który ciągle nie chciał mu rozliczać w pełni wydatków delegacyjnych. A Janusz – klasyczny Ormianin liczył każdy grosz (tu akurat Bruno miał inne podejście).

Nie przypadkowo blok poranny w RMF-ie i „Szkło” w TVN24 mają tak wielu wielbicieli. W jednym z wywiadów Grzegorz Miecugow powiedział, że osoby, które przyjmują telefony od widzów programu proszą ich usilnie, aby nie zaczynali rozmowy od „bardzo was kocham”, „oglądamy całą rodziną’, „jesteście świetni”. A i tak – kiedy oglądam „Szkło” wielu widzów tak właśnie zaczyna rozmowę z prowadzącymi program.

Dzięki tym programom łatwiej znosić problemy kolejnego dnia. Kiedy rano pochichocę, zachwycony jakimś celnym skojarzeniem, czy grepsem Tomasza O. i jego kolegów – z większą ochotą zaczynam pracę. Późnowieczorne „Szkło” spłukuje zmęczenie całego dnia i pozwala mieć dystans do potoku informacji, którymi media nas dzień cały atakują. Pozwala osłabić napięcie, pozwala mieć dystans do napuszonego, pokrętnego i często zwyczajnie niesmacznego świata polityki.

PS. Miałem zabrać głos w sprawach poważnych, ale dyskusja w WM, w związku z blogiem B. Chraboty, całkowicie odebrała mi ochotę do wypowiedzi. Wolę pisać o sprawach sympatycznych.

.


Komentarze 7 Dodaj komentarz

 
  1. Szkło Kontaktowe jest jednym z najlepszych programów, jakie można w tej chwili znaleźć w TV. Prawda jest taka, że w tej chwili programach publicystycznych i rozrywkowych TVN (i TVN24) zostawia w tyle wszystkie stacje. Teraz my, Kropka nad i, Szymon Majewski, Kuba Wojewódzki, Szklo kontaktowe… Bardzo sie cieszę, że w Polsce istnieje TVN.

       Odpowiedz
    0
    0
  2. Panie Bajka nudziłeś Pan na studiach tak że ludzie zdychali i nic się nie zmieniło. Nie pisz Pan bo będą kolejne ofiary. A z tej historii to sam Pan daty myliłeś i sam Pan swojego testu byś nie rozwiązał

       Odpowiedz
    0
    0
  3. Piszesz człowieku tu bloga bo cie nikt nie chce drukować w całej Polsce. Takie bzdety to można najwyżej na papierze toaletowym wydawać, jakby ludzie mieli zatwardzenie. Porządnego artykułu o byle czym byś nie napisał. Co ja mówie, porządnego? żadnego! Tylko żłopać wóde w OBP z kolesiami potrafisz. Ale mniemanie o sobie masz takie, jakbyś conajmniej był Lemem albo innym fantastą :P

       Odpowiedz
    0
    0
  4. Musi się pan, panie doktorze, niestety przyzwyczaić, że cechą gatunkową bloga jest anonimowe opluwanie autora. Wszędzie tak jest. Nie ma się co przejmować – proszę pisać dalej! A smutasom-kompleksiarzom: kij w dziuplę.

       Odpowiedz
    0
    0
  5. Brawo, za bardzo ciekawy felieton, popieram osobę, która podpisała się MS, proszę się nie przejmować frustratami – i wszelkiej masći nanistami, to takie świńskie nasieniem które teraz wyżywa sie na czyichś blogach. Pozdrawiam Pana.

       Odpowiedz
    0
    0
  6. No te dwa ostatnie komentarzyki nie powiem, to albo koledzy Panu napisali albo rodzina albo żeś se sam Pan je napisał. Taka wazelinka jak się patrzy. Ale w środowisku i tak wiadomo jak jest naprawdę. Bez obawy…

       Odpowiedz
    0
    0
    • Tak, tak, prosze się dalej utwierdzać w przekonaniu, że jest pan „głosem środowiska” i że to właśnie pan „wie, jak jest naprawdę”.
      A z drem Bajką nie mam bezpośrednio nic wspólnego. Lubię po prostu jak pisze.

         Odpowiedz
      0
      0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


cztery − = 1

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Strażnicy miejscy zamykają strażników prawa i demokracji?

niedziela 06/01/2013
0

Po informacji, że 10 grudnia ub. roku J. Jurecki z „Tygodnika Podhalańskiego” został Dziennikarzem Roku (GrandPress  2012), napisałem w blogu (Poszeleść sobie tabletem) o tej…


Żelazna brygada pułkownika Pawła L.

czwartek 03/01/2013
8

Prognozowanie przyszłości mediów to dzisiaj prawdziwe wróżenie z fusów. Dlatego nie czytam już prognoz, bardziej lub mniej prawdopodobnych lub bałamutnych, nie odpowiadam też na pytanie:…


Dobry dziennikarz powinien być przede wszystkim dobrym człowiekiem.

wtorek 18/12/2012
2

Ryszard Kapuściński powiedział (napisał) kiedyś, że „dobry dziennikarz powinien być przede wszystkim dobrym człowiekiem”. To mądre słowa, choć często odnoszę je także do innych środowisk…


Poszeleść sobie tabletem…

czwartek 13/12/2012
0

Nie mogłem być na wręczaniu tegorocznych nagród Grand Press. Na szczęście jest Internet, i mogłem na bieżąco śledzić kolejne nominacje i przyznawanie nagród, zwłaszcza tych…


Gazety nie powinny przyczyniać zła ...

poniedziałek 10/12/2012
15

„Gazety nie tylko nie powinny przyczyniać zła, lecz owszem mają czynić dobrze i jedynie pod tym warunkiem będę je tolerował” – powiedział po objęciu władzy…


SKOK w NOWY WIEK / NOWY ŚWIAT

piątek 06/02/2009
8

Za dwa tygodnie znajdę się w NOWYM ŚWIECIE. Ten NŚ to kompleks budynków Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej UJ, którego częścią jest Instytut Dziennikarstwa i…


O Pytii i nie tylko

wtorek 20/01/2009
10

Początek roku. Stary – 2008 – przeszedł już do historii. Jeśli chodzi o sytuację na rynku prasowym trudno o optymizm. Czytam kolejne komunikaty ZKDP dotyczące…


SZANOWAĆ I LUBIĆ CZYTELNIKA

niedziela 30/11/2008
15

Minęła kolejna okrągła rocznica mojej pracy w Ośrodku Badań Prasoznawczych. Jubileuszu nie obchodzę, życzenia przyjmuję, pracuję nadal. Jakiś czas temu wróciłem z kolejnego już XII…


Powrót ze świata historii

czwartek 30/10/2008
4

1.Przez prawie rok zagrzebany byłem w historii – mediów i komunikowania. Było to zagrzebanie - i grzebanie się – dość zdrowe, bo odległe od „bieżączki…


Nie ma "Gruszki", będzie Lis w TVP, czyli wracam do bloga

środa 09/01/2008
5

Długo nie pisałem. A tu już nowy rok. W Sylwestra oglądałem zwarcie kilku telewizji na plenerowych imprezach. Bliższa koszula ciału, więc oglądałem najwięcej zabawę na…