Inbound Marketing w najprostszej postaci


wtorek 15/04/2014
0

Standardowe formy reklamy we współczesnym świecie przybrały zupełnie nową rolę. Nie realizują one podstawowych możliwości marketingowych. Dziś reklama w podstawowej formie pełni przede wszystkim rolę informacyjną. Choć jest to jedna z podstaw udanej reklamy to dziś, informowanie konsumenta o tym, że „Opony – wymiana” lub „AGD naprawa” – to zdecydowanie zbyt mało.

Z drugiej zaś strony jako stereotyp, traktuje się podejście – reklama jest droga. Sam baner reklamowy jest dla standardowego reklamodawcy drogi. I również – nie każda forma reklamy przystoi małemu zakładowy wulkanizatorskiemu. Nie zrealizuje on np. reklamy w telewizji o wymianie opon lub nie powinien inwestować w…

Właśnie nie! Przystoi każda forma reklamy, ale jest to tylko kwestia kreatywności.

Dzisiejsze trendy reklamowe to przede wszystkim reklamy, które angażują odbiorcę. Nie udaje się bowiem polegać już na jego uwadze. Choć zaproponowana forma reklamy litewskiej wody sprawia, że można nawiązać „inny” kontakt z odbiorcą. Jednak proponowana forma reklamy jest nastawiona na konkretnego odbiorcę, który potrafi nawiązać kontakt interpretacyjny z reklamą.

Jak zaangażować odbiorcę za 50 groszy?

Pewien czas temu, przyszedł do agencji reklamowe właściciel zakładu wulkanizatorskiego, który poprosił o propozycję kampanii reklamowej za 50 zł. Wystarczy sobie wyobrazić minę właściciela agencji. Ale przecież to klient, który zdobył się na odwagę i przyszedł do agencji reklamowe, która nadal jest dla wielu przedsiębiorców miejscem zaklętym, gdzieś po drugiej stronie tęczy. A przecież o takich klientów Polska walczyła – o ludzi otwartych, odważnych, którzy wiedzą czego chcą i wiedzą, gdzie po to pójść.

Pan został poproszony o trzy dni cierpliwości a w agencji zawrzało na chwilę. Podejście było proste – zrobić ulotki na ksero i rozpieprzyć po mieście. Zrobić wizytówki i to tyle. Czyli zrobić coś i już.

Na całkiem inny pomysł wpadł nowy pracownik, który chciał się wykazać kreatywnością. Najpierw zaczął opowiadać coś o inbound i inni potakiwali tylko głowami – kilka osób rzuciło jakieś anglojęzyczne hasła a szef westchnął w myślach, marząc o kampanii dla Toyoty za grube miliony (może nawet euro).

Młodemu, początkującemu pracownikowi wpadł następujący pomysł – zamówmy u jednego z dostawców długopisy z nadrukiem naszego klienta – ale niech je do nas przyślą do skręcenia. Zapakujemy je w papierowe małe opakowania z nadrukiem i z napisem „Zmienimy opony zanim go złożysz”.

Nie jest to bajka – premii nie było, pomysł podobał się tak sobie ale przeszedł i nawet został zrealizowany. Pewnie serwis Toyoty zapłaciłby za niego trochę euro ale nie tutaj, w Warszawie.


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


3 + = osiem

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>