Trzęsienie Ziemi


piątek 30/11/2012

Ocean Presspubliki jest ostatnio wyjątkowo wzburzony. Począwszy od zmian w redakcji Przekroju, osławionego artykułu o trotylu, po odejście prawicowych sław dziennikarstwa z bardzo popularnego tygodnika. Dzieje się.

Grzegorz Hajdarowicz ma pieniądze, więc naturalnie ma również władzę. Niezależnie od tego jakie wyniki finansowe osiągają poszczególne tytuły, to on ma największy wpływ na to, kto w jego świecie Presspubliki jeszcze istnieje, a kto już nie.

Wydawać by się mogło, że misternie tkana „przyjaźń” z prawicowymi publicystami skończyła się na zawsze. Gmyzowy trotyl wybuchł ze zdwojoną siłą. Co zniszczył? Odpowiedź na to pytanie pojawi się dopiero za co najmniej pół roku, kiedy będzie można się przyjrzeć nowej „Rzeczpospolitej”, nowemu „Uważam Rze” i ocenić dorobek nowego „Przekroju”.

Osobiście myślę, że ta ilość zmian, może być śmiertelnym ciosem.  Rok czasu istnienia nowego tytułu, nowego kanału w radiu, telewizji to za mało, by ocenić jego sukces. Tygodnik  ”Uważam Rze” od razu wspiął się do czołówki najlepiej sprzedających się tygodników.

Ktoś dominował i miał władzę, ktoś inny chciał zdominować kogoś nad nim i podyktować mu własne warunki współpracy. Doszło do konfliktu, ktoś musiał odejść.

Myślę, że nie minie kilka miesięcy, a stali czytelnicy „Uważam Rze” zaczną kupować ” W sieci”. W którą stronę skręci „Rzeczpospolita” i nowe „Uważam Rze”? Wszystkim młodym i piszącym osobom życzę, że właśnie w ich. To najwyższy czas, by wziąć sprawy w swoje ręce.