Przyczajony Duch Konstytucji


poniedziałek 20/02/2012

Konstytucje to są zwykle takie akty, co to  nikt ich nigdy nie przeczyta – jak śpiewa mój rockman ulubiony, Lech Janerka.

Idzie nowe? Idzie. Może nawet truchtem podbiega?

Obywatele Blogujący –  a sporo takich   spotykam -  jakoś ostatnio nie wspominali, że my w ogóle  mamy Konstytucję. Takie tam 243, w miarę zrozumiałym językiem napisane artykuły, stanowiące podstawę prawną naszej polskiej wspólnoty.

Wspólnota rozpadła się nam ostatnio (sama czy z niewielka pomocą różnych "przyjaciół " – wszystko jedno)  i żyjemy jakby w światach równoległych.   W jednym stronnictwo królewskie, w drugim hetm. tfu, jakieś deja vu chyba… Ale też i sytuacja Polski w wieku XVIII i dziś podobna co nieco.

Więc żyjemy w tych światach równoległych i wygląda na co dzień na to, że tak ma juz być, bo nie wiadomo skąd ma przyjść pomoc, żeby się ta wspólnota na nowo uporządkowała i skleiła w jeden organizm.

 Aż tu jednego dnia trafiłam na dwa obywatelskie teksty, przywołujące ten nasz niezbyt długi (i dość prostym językiem napisany, co ważne) akt prawny. Z moimi ulubionymi artykułami 1, 2 i 4, mówiącymi, że władza w Rzeczpospolitej Polskiej należy do Narodu, a sama Rzeczpospolita jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli i  demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. (Kto nie wierzy, niech zajrzy!) 

W pierwszym tekście, który dziś napotkałam, Obywatel rozważa (na przykładach, konkretnych i mięsistych) kwestie równości wobec prawa – w konstytucyjnym kontekście artykułu 32.

http://niezalezna. pl/23851-zdychaj-dziadu-czyli-pra wo-i-sprawiedliwosc-po-polsku

W drugim zaś, Obywatel wypowiada obowiązującą – cóż, że nigdy nie podpisaną - umowę z ZUS-em, uzasadniając to artykułem 31 i paroma innmi.

http://pluszak. nowyekran. pl/post/53335,przedsiebior ca-wypowiada-umowe-z-zus

Konstytucje to są zwykle takie akty, co to  nikt ich nigdy nie przeczyta – jak śpiewa mój rockman ulubiony, Lech Janerka.

Ale co pewien czas zdarza się, że ludzie nagle biorą te konstytucje do rąk, machają nimi i najpierw coś tam po cichu mamroczą a potem głośno krzyczą. Tak było na przykład w końcówce lat siedemdziesiątych, kiedy nawet peerelowska konstytucja stanowiła w obywatelskiej dłoni całkiem niezły oręż.

Dziś, w  dwustu czterdziestu trzech artykułach Konstytucji III RP  siedzi sobie – jak przyczajony tygrys i ukryty smok razem wzięci - całkiem Dobry Duch naszego prawa. To prawda, że rozmienionego później na drobne setkami sprzecznych  ze sobą ustaw i tysiącami durnych rozporządzeń wykonawczych do nich.

Ale jak się odsunie na bok te tony ustawowego prawniczego i urzędniczego ględzenia. Jak się  spotka  przy porannej kawie  Dobrego Ducha Praw. To być może już po obiedzie da się  wyciągnąć z tego spotkania całkiem powazne wnioski.

Dobre Duchy potrafią przecież nieźle chronić.

.


Moje najnowsze wpisy

 

Powracanie ziemian (19) Jedni zabrali, drudzy nie oddali - a mogli.

środa 27/10/2021

  Co jest w nim takiego, że przyciąga? Oplątany zielenią, z tym mansardowym dachem wygląda pięknie, kiedy patrzy się z daleka. Taki właśnie szybki rzut…


Powracanie ziemian (18) - 1939 rok i wrześniowi uciekinierzy

czwartek 23/09/2021

Ta jesień naprawdę do nas idzie. A ja dziś myślę  o tym, co w drugiej połowie „swojego”  września robili bohaterowie moich ostatnich książek. Opowieść z…


Powracanie ziemian (17) Maria Tarnowska i flaga PCK

niedziela 01/08/2021

Kiedy zaczynało się Powstanie Maria Tarnowska miała 64 lata i stopień porucznika AK. Tak, Powstanie upadło. Tak, były rozmowy o warunkach kapitulacji i ewakuacji cywilów…


Powracanie ziemian(16) - O lustrach, „Antychrystach” i dworze w Dąbrówce

niedziela 31/05/2020

  Zostało tylko tremo – napisał znajomy w fejsbukowym komentarzu. Czy ktoś powie tak dziś o wysokim lustrze  opartym na konsoli? Nie na takiej, którą…


Powracanie ziemian(15):Wszystko,co w Polsce najbardziej zachwycającego.....

niedziela 03/05/2020

Nie wiem co robiła Maria Dąbrowska dokładnie 3 maja 1928 roku. Ale wydaje się, że wiosna tego roku była decydująca dla powstania "Nocy i dni".…


Powracanie ziemian (14) - "Przedwojenni. Zawsze był jakiś dwór"

piątek 28/02/2020

Historie publikowane w tym cyklu stały się zaczątkiem książki, która od wczoraj ma już swoje księgarniane życie. "Przedwojenni. Zawsze był jakiś dwór". Jedenaście opowieści, które…


Powracanie ziemian(12) …to już chyba pani nie jest nam potrzebną - czyli o Marii Walewskiej z Kowali

wtorek 26/12/2017

Boże Narodzenie 1944 roku spędziła jeszcze w majątku. Wyrzucili ją pod koniec stycznia 1945. Wyrzucali ją zresztą z dworu w Kowali pod Radomiem dwa razy.…


Powracanie ziemian(11) – O Marszałku choć raz, o koniach i o Czaplach

czwartek 07/12/2017

Kończyła właśnie rok piąty — sierpień się zaczął, pamiętny sierpień 1914 roku.(…) Elegantka była. Pysio białym pudrem mocno przypudrowane i długie białe rękawiczki pończoszki na…


Powracanie ziemian(10) - Witold Maringe, kamienny ganek, wyniosły jesion i Proces Siedmiu

niedziela 29/10/2017

Na zdjęciu z 1921 roku, które pokazuje wiki, biały  dwór w Lenartowie zaprasza do odpoczynku na wielkim kamiennym ganku. To jest taki ganek, na którym…


Powracanie ziemian(9) - Traktat ryski, warszawskie Hollywood Adama Drzewickiego i udawany książę

piątek 15/09/2017

Lubił malować i fotografować. Założył w Warszawie  wytwórnię  filmową, w której od 1923 roku  nakręcono albo opracowano prawie sto filmów polskich i wykonano dla  kin…