Powracanie ziemian(7) – O małej Krysi i muzeum w Niedźwiedziu


niedziela 20/08/2017
0

We wrześniu ‘39 Krysia Dąmbska miała osiem lat. Jej dom, dwór w Wałyczu, 50 kilometrów od Torunia, zajęło niemieckie wojsko.  Późną jesienią dowiedziała się, że pierwszego dnia wojny, wysłany na patrol przy granicy, zginał jej ojciec, 35-letni Jerzy. Zmobilizowano go do 18 Pułku Ułanów Pomorskich, ufundowanego w wolnej Polsce  przez rodzinę mamy Krysi.

Dom w Wałyczu nieoczekiwanie znalazł się na terytorium III Rzeszy i jeszcze tej samej jesieni przekazano go starszemu bezdzietnemu małżeństwu, należącemu do NSDAP.  Próbowali  Krysię adoptować -  wszystko w trosce o to, żeby mogła zostać spadkobierczynią majątku, kiedy dorośnie. Mama zabrała Krysię i jej brata -  pokonała granice GG, uciekła do rodziny w dworze w Winiarach pod Grójcem, a potem do Warszawy. Tu Krysia przeżyła Powstanie.

Ale zanim mała dziewczynka zrozumiała co to jest wojna, żyła sobie spokojnie pod okiem domowej nauczycielki czyli guwernantki. Jak widziała świat?

Ojciec wstawał zwykle wcześnie rano i dosiadając swego wierzchowca objeżdżał gospodarstwo, wydawał zarządzenia, poczem wracał do domu na późne śniadanie. Mama krzątała się wokoło, zajęta prowadzeniem domu, ogrodu i służby. Jak u większości właścicieli ziemskich, życie nasze było dostatnie ale pozbawione ekstrawagancji.(…) Ojciec dbał o swoich pracowników rolnych, nigdy nie zalegając z wypłatą należnego im uposażenia. Ale nie zawsze plony były udane. Czasem susza lub ulewne deszcze niszczyły zbiory. Pamiętam zatroskaną twarz ojca, który martwił się o jutro.(…) Sprowadził z Wiednia drogie, nowoczesne urządzenia do naszej gorzelni (…) założył hodowlę bekonów, które eksportował do Anglii, zwiększył wysyłkę jagniąt merynosowych do Francji.

(…) Często jeździliśmy do moich wujostwa Mieczkowskich w Niedźwiedziu. Ojciec wuja był ogromnym miłośnikiem i znawcą sztuki, toteż jeździł po świecie, przywożąc unikalne eksponaty dzieł znanych mistrzów. Wkrótce Niedźwiedź stal się znanym muzeum, szczególnie jeśli chodzi o dawne zbroje, obrazy i meble. (Wiadomości Ziemiańskie 20/2004)

Krysia nie zapisała we wspomnieniach, że bilet do muzeum w Niedźwiedziu  – niecałe trzy kilometry od Wałycza – kosztował 50 groszy, i że grupy dorosłych oprowadzał sam właściciel, zaś szkolne wycieczki – specjalnie przygotowany służący. Nie napisała też, że rodzinne zbiory Mieczkowskich, powstałe w zaborze pruskim, zostały przed wojną skatalogowane przez konserwatora Muzeum Toruńskiego. Dzięki temu, miedzy innymi, dzisiejsza wiki może podać informację o pokazywanym  w Niedźwiedziu różańcu św. Jadwigi Andegaweńskiej, widelcu Kościuszki, łóżku Napoleona, porcelanie księcia Józefa czy portrecie koronacyjnym Stanisława Augusta malowanym przez Baciarellego.  Niemcy rozgrabili zbiory i ponoć jeszcze w latach 60 płynęły na Zachód niedźwiedzkie obrazy i precjoza, ukryte przez ludzi gauleitera Forstera w Wąbrzeźnie. To, co zostało zniszczyli krasnoarmiejcy, a resztki, które we dworze pozostały – doszczętnie rozszabrowano.

Nie wiem jeszcze czy Krysia jeździła z rodzicami także do dworu w Dzierżanowie, w którym mieszkał ojciec wuja Mieczkowskiego, ten, który zaczął gromadzić kolekcję – ale zapewne tak. Tamtejszy XIX- wieczny pałac został kompletnie zniszczony podczas I wojny, spalono też wtedy niemal wszystkie budynki gospodarcze. W wolnej Polsce, po 1918 roku, gospodarz zbudował nowy dwór, założył park i gospodarstwo owocowe. Po II wojnie była tam szkoła, potem mieszkania pracowników. A na końcu dwór rozebrano.

Krysia spisywała swoje wspomnienia na Florydzie, gdzie w końcu trafiła. Jej wuj z Niedźwiedzia, Zbigniew Mieczkowski, w czasie wojny żołnierz dywizji Maczka, w roku 2004 tak pisał z Wielkiej Brytanii: (WZ 20/2004)

Wpadło mi ostatnio w rękę wydawnictwo Ośrodka Dokumentacji Zabytków, Warszawa 1995, pt „Zabytki do zagospodarowania”. Zawiera ono  ponad tysiąc tzw. Zespołów dworsko-parkowych, które poszczególne gminy lub Agencje Własności Skarbu Państwa oferują na sprzedaż. W wypadku nabycia podobnego zespołu, jako ze jest on nadal kontrolowany przez Wojewódzkich Konserwatorów Zabytków, cena dla nabywcy może być obniżona. Wspomina się o pierwszeństwie w nabywaniu swoich domów przez byłych właścicieli. (…)

Dwór [w Niedźwiedziu] , określony w katalogu jako zawierający 46 pomieszczeń jest w tej chwili jedną wielką ruiną. Historyczna baszta krzyżacka, o którą był oparty zawaliła się przed laty, jak również prawe skrzydło, pochodzące z XIX wieku. Park naturalnie nie istnieje. Użytkownik – Przedsiębiorstwo Wielobranżowe „Warol”, spółka pracowników. Propozycją Agencji Własności Skarbu Państwa jest, aby urządzić tam zajazd.(…)

Trudno jest chyba kupować resztki własnego majątku, nawet mając pierwszeństwo.

Przez lata Peerelu, przez lata Polski po-okrągłostołowej,  ziemian – rolników, ziemian – twórców kultury tak jakby nie było. Mieliśmy za to „zabytki”, które tak jakby spadły z nieba i czort wie co z nimi teraz robić.  Mieliśmy też, i wciąż mamy,  liczne, pozbawione funduszy służby konserwatorskie, mające o te zabytki dbać. Dopiero teraz, pomału, przychodzi czas na  poznanie właścicieli tych – istniejących albo i na zawsze przepadłych – zabytków. Na żywych, prawdziwych ludzi z ich licznymi rodzinami.

A prawo pierwokupu, o którym pisał ponad dziesięć lat temu, słusznie dotknięty ta formułą Zbigniew Mieczkowski? Dziś już chyba nawet ono nie istnieje. A kto chce, może najwyżej zapłakać nad losem tych, co choć nie chcieli,  musieli spędzić życie na Florydzie czy w Wielkiej Brytanii.  Albo chociaż nad sześcioma zdjęciami dworu w Niedźwiedziu, które pokazuje  wikipedia.

 

 

Zdjęcie Krysi i screen zdjęć Niedźwiedzia z wiki:

https://www.facebook.com/anna.mieszczanek/posts/1814536075228355

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Dw%C3%B3r_w_Nied%C5%BAwiedziu

http://zamki.rotmanka.com/portfolio/walycz-eklektyczny-palac-rodziny-dzialnowskich

http://www.historia.uwazamrze.pl/artykul/982789

 


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


3 × cztery =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Powracanie ziemian(10) - Witold Maringe, kamienny ganek, wyniosły jesion i Proces Siedmiu

niedziela 29/10/2017
0

Na zdjęciu z 1921 roku, które pokazuje wiki, biały  dwór w Lenartowie zaprasza do odpoczynku na wielkim kamiennym ganku. To jest taki ganek, na którym…


Czy śpiewanie o czerwonych sztandarach od rana może być groźne?

sobota 21/10/2017
0

Czytelników cyklu „Powracanie ziemian” przepraszam, że się nagle wcinam z tymi sztandarami ale akurat widzę je przez okno, więc jest mus. A było tak: któregoś…


Powracanie ziemian(9) - Traktat ryski, warszawskie Hollywood Adama Drzewickiego i udawany książę

piątek 15/09/2017
0

Lubił malować i fotografować. Założył w Warszawie  wytwórnię  filmową, w której od 1923 roku  nakręcono albo opracowano prawie sto filmów polskich i wykonano dla  kin…


Powracanie ziemian(8) - O dwóch Zofiach, jednej Marii i tysiącach porcji wrześniowej zupy

piątek 01/09/2017
0

Jaki był początek wojny widziany z dworu w Kowali niedaleko Radomia? Maria z Kuźnickich Walewska ma 48 lat i zarządza majątkiem już dwudziesty rok. Kiedy…


Powracanie ziemian(6) - Bełzatka i młody kapitan Jaruzelski

poniedziałek 07/08/2017
2

Historia po polsku banalna – o dworze, który był, potem go zabrali i nawet trochę z niego skorzystali, a na końcu rozebrali -  żeby nikt…


Powracanie ziemian(5) – Starszy Pan Jeremi z "Błyskawicy" i generał Berling

poniedziałek 31/07/2017
0

Przed  desantem – nieudanym przecież - na drugą stronę Wisły, który miał pomóc Powstaniu,  berlingowcy przeczytali ulotkę z odezwą swojego dowódcy: Elementy faszystowskie wszelkiego autoramentu…


Powracanie ziemian(4) - "...którzy u steru spraw i na straży świata siedzą…"

niedziela 16/07/2017
0

W 1935 roku 700-hektarowe  Żychce  Tadeusza Lerchenfelda zostały Gospodarstwem Roku w Pomorskiem. Specjalizowali się tam  się w uprawie ziemniaków, eksportowali sadzeniaki do Francji i Niemiec.…


Powracanie ziemian(3) - Dwór Mazarakich pod Skierniewicami i komunista żarliwy, jak również piszący

sobota 08/07/2017
0

Nie mogę odszukać tego jednego, mocnego zdania, w którym Maria Rodziewiczówna w wielkim skrócie przypominała o konieczności obrony ziemi, tak ważnej dla zachowania polskości. No…


Powracanie ziemian(2)- Ile? Było, nie ma, trochę zostało

niedziela 02/07/2017
3

Obiecałam wytłumaczyć się z tytułu tego cyklu. Powracanie ziemian – dlaczego? Po kolei. Wydobywanie się spod propagandowej interpretacji świata potrafi trwać długo. Niby już wiesz,…


Powracanie ziemian (1) - Czombrów, czyli Soplicowo, mama Mickiewicza i Majowe

czwartek 22/06/2017
0

Jeżdżę po dworach od lat. Landem nie, bo kto dziś ma lando? Najwyżej Andrzej Nowak Zempliński, który zbiera w Tułowicach wszystko co stare i na…