Powracanie ziemian(15):Wszystko,co w Polsce najbardziej zachwycającego…..


niedziela 03/05/2020
0

Nie wiem co robiła Maria Dąbrowska dokładnie 3 maja 1928 roku. Ale wydaje się, że wiosna tego roku była decydująca dla powstania „Nocy i dni”. Choć łatwo nie było, zwłaszcza początek tego roku nie zapowiadał sukcesu. I tu cytat z pierwszego rozdziału „Przedwojennych”:
„Oczywiście nie było żadnego Bogumiła. Ani Barbary w żadnym Serbinowie. A nie dość, że ich nie było, to jeszcze nazywać się mieli inaczej: Wadwicze. Na szczęście zostali Niechcicami. [...]

W styczniu Dąbrowska notuje, jak całe przedpołudnie pisze rozdział, bardzo tępo jej idzie, aż ją rozbolała głowa. Po poprzedniej wersji – nie ma śladu. Dwa dni później, w niedzielę, opowiada, jak poprawia kolejną część. Przepisuje ręcznie. Pokazuje kuzynom pierwszy rozdział „Domowych progów” (które później staną się częścią „Nocy i dni”). Podobało im się, co dodaje jej otuchy. Gdyż drżę ciągle wielkim strachem i popadam w ogromne rozterki – notuje. Pięć dni później zapisuje: Sytuacja z moją powieścią o tyle tylko lepsza niż w zeszłym roku, że wtedy kręciłam się na miejscu jak pies za ogonem, a w tym roku czuję, że idę. Jest to jakaś droga, ale dokąd zaprowadzi, czy w ogóle dokądś wiedzie – jeszcze nie wiem.

Cały czas pisuje artykuły i recenzje dla „Wiadomości Literackich”, uczestniczy w życiu środowiska literackiego, spotyka się z pisarzami, filozofami. Pod koniec stycznia
zapisuje, że nie spała w nocy, źle się czuje. Ale ustala już tytuł powieści: na pewno „Domowe progi”. Jeszcze się waha co do nazwiska głównych bohaterów, jeszcze nie wie – Wadwicze czy Niechcice. Zapewne – skończę na Wadwiczach.

Na początku marca przez cały dzień pisze kolejny rozdział, potem notuje: Coraz mniej wiem, ile to jest warte i czy dobrnę do końca. Ale wieczorem zanosi kolejną partię rękopisu do przepisania na maszynie. Trzy dni później, 8 marca 1928, sprawy wydają się jej nagle dużo klarowniejsze: Koncepcja Niechciców coraz wyraźniejsza. Chcę przedstawić w cyklu „Pośród życia i śmierci” rodzinę, która traci wszystkie dobra materialne, a zyskuje pomału duchowe.

Ta klarowność chyba pomaga jej w pisaniu, bo cztery miesiące później notuje, że powieść toczy się z szumem. Pokonałam potwora i wreszcie widzę przed sobą drogę. Oby tylko życia starczyło.

Ale po kolejnych dwóch miesiącach znów ma wątpliwości, widzi błędy i fałsze w powieści. Choruje. Pyta siebie: na co to ja się porwałam i jak ja temu podołam? 4 grudnia 1928, chyba zrezygnowana, notuje w „Dziennikach”, że czyta teraz pamiętniki Ewy Felińskiej, matki biskupa Zygmunta Szczęsnego. I zapisuje takie zdanie:

Otóż wszystko, co w Polsce najbardziej zachwycającego – jest skryte i nieznane.”

I to już koniec cytatu. Jego ostatnie zdanie  wydaje mi się bardzo dobrym mottem na trzeciomajowe święto. Stało się też mottem „Przedwojennych”.

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4915594/przedwojenni-zawsze-byl-jakis-dwor

Obraz może zawierać: 2 osoby, ludzie siedzą, tekst „Anna Mieszczanek PRZEDWOJENN ENNI Zawsze był jakiś dwór Historie ziemian”

 

 


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


dwa + = 8

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Powracanie ziemian(16) - O lustrach, „Antychrystach” i dworze w Dąbrówce

niedziela 31/05/2020
326

  Zostało tylko tremo – napisał znajomy w fejsbukowym komentarzu. Czy ktoś powie tak dziś o wysokim lustrze  opartym na konsoli? Nie na takiej, którą…


Powracanie ziemian (14) - "Przedwojenni. Zawsze był jakiś dwór"

piątek 28/02/2020
6

Historie publikowane w tym cyklu stały się zaczątkiem książki, która od wczoraj ma już swoje księgarniane życie. "Przedwojenni. Zawsze był jakiś dwór". Jedenaście opowieści, które…


Powracanie ziemian(12) …to już chyba pani nie jest nam potrzebną - czyli o Marii Walewskiej z Kowali

wtorek 26/12/2017
314

Boże Narodzenie 1944 roku spędziła jeszcze w majątku. Wyrzucili ją pod koniec stycznia 1945. Wyrzucali ją zresztą z dworu w Kowali pod Radomiem dwa razy.…


Powracanie ziemian(11) – O Marszałku choć raz, o koniach i o Czaplach

czwartek 07/12/2017
13

Kończyła właśnie rok piąty — sierpień się zaczął, pamiętny sierpień 1914 roku.(…) Elegantka była. Pysio białym pudrem mocno przypudrowane i długie białe rękawiczki pończoszki na…


Powracanie ziemian(10) - Witold Maringe, kamienny ganek, wyniosły jesion i Proces Siedmiu

niedziela 29/10/2017
117

Na zdjęciu z 1921 roku, które pokazuje wiki, biały  dwór w Lenartowie zaprasza do odpoczynku na wielkim kamiennym ganku. To jest taki ganek, na którym…


Powracanie ziemian(9) - Traktat ryski, warszawskie Hollywood Adama Drzewickiego i udawany książę

piątek 15/09/2017
10

Lubił malować i fotografować. Założył w Warszawie  wytwórnię  filmową, w której od 1923 roku  nakręcono albo opracowano prawie sto filmów polskich i wykonano dla  kin…


Powracanie ziemian(8) - O dwóch Zofiach, jednej Marii i tysiącach porcji wrześniowej zupy

piątek 01/09/2017
75

Jaki był początek wojny widziany z dworu w Kowali niedaleko Radomia? Maria z Kuźnickich Walewska ma 48 lat i zarządza majątkiem już dwudziesty rok. Kiedy…


Powracanie ziemian(7) – O małej Krysi i muzeum w Niedźwiedziu

niedziela 20/08/2017
5

We wrześniu ‘39 Krysia Dąmbska miała osiem lat. Jej dom, dwór w Wałyczu, 50 kilometrów od Torunia, zajęło niemieckie wojsko.  Późną jesienią dowiedziała się, że…


Powracanie ziemian(6) - Bełzatka i młody kapitan Jaruzelski

poniedziałek 07/08/2017
28

Historia po polsku banalna – o dworze, który był, potem go zabrali i nawet trochę z niego skorzystali, a na końcu rozebrali -  żeby nikt…


Powracanie ziemian(5) – Starszy Pan Jeremi z "Błyskawicy" i generał Berling

poniedziałek 31/07/2017
10

Przed  desantem – nieudanym przecież - na drugą stronę Wisły, który miał pomóc Powstaniu,  berlingowcy przeczytali ulotkę z odezwą swojego dowódcy: Elementy faszystowskie wszelkiego autoramentu…