Lady Makbet prosi o mydło


poniedziałek 27/02/2012
10

Zwykły dzień w Polsce, pod szekspirowskim  hasłem "nic nie jest tak, jak się Państwu zdaje".  

Zwykły dzień w Polsce, pod szekspirowskim  hasłem "nic nie jest tak, jak się Państwu zdaje".  

Rano "Nasz Dziennik" publikuje, że ABW ma nagrania dwóch  panów z WSI. Panowie – z których jeden  miał własnie zeznawać w sądzie w sprawie zwiazanej z likwidacją tychże WSI ale zeznawać już nie będzie, bo zmarł –  opowiadaja jak to Lecha Wałęsę motorówką wiózł do Sierpniowej Stoczni jeden późniejszy admirał.  

Lech Wałęsa na to w blogu, że to był sobowtór, bo on skakał.  Przez płot.

Leszek Miller opowiada sen o Smoleńsku. Przyśnił mu się Jerzy Szmajdziński, który na millerowe "przeciez Ty nie żyjesz", odpowiada:  "hm. "

Dalej Miller w wywiadzie dla "Wprost": "Ja na to: słuchaj, jak już cię widzę to powiedz, jak to było? A od odpowiedział: no przecież wiesz, kto to organizował. Odpowiedziałem: no tak, ale mi chodzi o te ostatnie sekundy. Chciał mi coś powiedzieć, ale niestety zniknął. W tym momencie się obudziłem".  

Tomasz Lis, który wyleciał parę dni temu z  "Wprost" i – być może – nie opublikowałby tego wyznania L. Millera,   od dziś ma być naczelnym "Newsweeka", z którego wypadł był właśnie  Wojciech Maziarski.  

W salonie24. pl, u Blogera FYMa, ktoś linkuje informację, z której wynika, że 10 kwietnia 2010 główne francuskie  media juz o 7,36  rano podawaly wiadomość o śmierci polskiego Prezydenta w katastrofie.

http://www. franceinfo. fr/monde-europe-2010-04-10-le -president-polonais-tue-dans-le-crash-de-son-avion – en-russie-428179-14-15. html

Niecierpliwi e czekamy na kolejny polski poranek.

.


Komentarze 10 Dodaj komentarz

 
  1. Już odpowiadam na pytanie:

    Kiedy wklejasz nowy tekst (lub edytujesz stary) ,

    1. „zacieniasz” myszą wyraz/ wyrazy/ zdanie, pod które chcesz wstawić link .
    2. klikasz 8 ikonkę od prawej („ogniwko”) pod nazwą Insert Web Link
    3. pojawia się okno Insert/ Modify link
    4. w linijkę URL wstawiasz link i wciskasz OK

    pozdrawiam :-)

       Odpowiedz
    4
    4
  2. Ładny opis, tylko nie wiadomo, czy należy się z tego wszystkiego śmiać, czy płakać, dlatego polemizowałabym z liczbą mnogą w ostatnim zdaniu…
    Szczerze mówiąc, mnie średnio już interesuje, w jakim tytule lub portalu ktoś komuś będzie robił PR, o sobie nie zapominając. Władze TVP też jakoś nie zauważają, że za kolosalny kontrakt otrzymują poziom denka, w które Rysio puka od spodu – ale może ja się czepiam?
    Sny bywają ładne, a nawet niekiedy fascynujące zwykle do momentu przebudzenia. Moje poranne rozczarowanie pewnie jest równe Millerowemu, kiedy śni mi się, że żyję w innym kraju, gdzie Szekspira wyłącznie dobrze się czyta lub ogląda w teatrze…:)
    Pozdrawiam, r.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Fakt, niepotrzebna ta liczba mnoga, sorry. Sarkazm mnie poniósł:)
      Zdecydowanie bardziej niz PR, interesuje mnie w tym pozornym misz-maszu walka buldogów pod dywanem. A tytuły prasowe wygladają tylko na kanały, poprzez które poszczególne buldogi porozumiewają się między sobą.

         Odpowiedz
      0
      0
  3. Ewaryście, Recenzentko,
    ten Anonymus wyżej dwa razy to ja, nieszczęsna autorka, zagubiona w technikaliach:)

       Odpowiedz
    0
    0
    • No to przykro mi – wolałabym byc bardziej komunikatywna, choć w skócie intencje tekstu opisałam tez u P. recenzentki; mozna zajrzeć.

      A sam mechanizm Pana wpisu: nie rozumiem – a przeciez nie lubię nie rozumiec i głupio sie z tym czuję, bo może coś ze mną nie halo – no a nie lubię jak mi jest nie halo – ale to przecież nie moja wina – więc szukam szybko winnego – i mam: baba winna! – czyli ze mną wszystko ok.
      Cudo!

         Odpowiedz
      0
      0
  4. Myślę, że winić można jeszcze „Pnie”, ale niedługo będzie wiosna, więc zapewne kontakt z przyrodą i komunikację ogólną może poprawić…:)
    Chciałam tylko dodać, że buldogi, jako psią rasę, bardzo lubię( fakt, że może bardziej za wyraz twarzy, niż za charakter) i wolałabym, żeby te schematy dywanowo-dwunożne nie psuły mi skojarzeń, ale trudno.
    Komunikacja i Szekspir przywołały 3 wspomnienia:1. Po wejście na najlepsze szekspirowskie „Jest jak wam się podoba” stałam pod drzwiami Teatru Witkacego w Zakopany/e/m na mrozie, a potem siedziałam na podłodze podczas spektaklu z kozą w roli głównej sporo lat temu, ale było warto (polecam producentom Teatru TVP aby wziąć pod uwagę, że alternatywny teatr przyciąga młodego widza).2. Podczas 3- dniowego pobytu w Londynie przypadkiem znalazły się bilety do szekspirowskiego teatru, gdzie do odbioru „Kupca Weneckiego” w wersji staroangielskiej znajomość języka okazała się niepotrzebna…3. Kilka lat temu, po premierze znanego polskiego filmu wypaliłam komplementem do równie znanego reżysera, sugerując, że niedopowiedziany finał filmu ma pozwolić widzowi myśleć, że „jest tak, jak mu się spodoba”. W gronie filmoznawców cytat poszedł w próżnię…:) a ja zaczęłam się zastanawiać, czy Szekspira już zupełnie skasowano z listy szkolnych lektur? Tyle o kłopotach komunikacyjnych, z którymi miewam problemy…:)

       Odpowiedz
    0
    0
    • No, faktycznie, wykorzystuję te Bogu ducha winne stworzenia:)) Ale z drugiej strony: jesli wyobrazić sobie róznych bardzo-ważnych-panów-od-służb pod jakims realnym dywanem z minami buldogów, no to az sie chce czekac na wiosnę:))
      serdecznie…

         Odpowiedz
      0
      0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


dziewięć × = 27

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Powracanie ziemian (14) - "Przedwojenni. Zawsze był jakiś dwór"

piątek 28/02/2020
1

Historie publikowane w tym cyklu stały się zaczątkiem książki, która od wczoraj ma już swoje księgarniane życie. "Przedwojenni. Zawsze był jakiś dwór". Jedenaście opowieści, które…


Powracanie ziemian(12) …to już chyba pani nie jest nam potrzebną - czyli o Marii Walewskiej z Kowali

wtorek 26/12/2017
1

Boże Narodzenie 1944 roku spędziła jeszcze w majątku. Wyrzucili ją pod koniec stycznia 1945. Wyrzucali ją zresztą z dworu w Kowali pod Radomiem dwa razy.…


Powracanie ziemian(11) – O Marszałku choć raz, o koniach i o Czaplach

czwartek 07/12/2017
3

Kończyła właśnie rok piąty — sierpień się zaczął, pamiętny sierpień 1914 roku.(…) Elegantka była. Pysio białym pudrem mocno przypudrowane i długie białe rękawiczki pończoszki na…


Powracanie ziemian(10) - Witold Maringe, kamienny ganek, wyniosły jesion i Proces Siedmiu

niedziela 29/10/2017
30

Na zdjęciu z 1921 roku, które pokazuje wiki, biały  dwór w Lenartowie zaprasza do odpoczynku na wielkim kamiennym ganku. To jest taki ganek, na którym…


Powracanie ziemian(9) - Traktat ryski, warszawskie Hollywood Adama Drzewickiego i udawany książę

piątek 15/09/2017
0

Lubił malować i fotografować. Założył w Warszawie  wytwórnię  filmową, w której od 1923 roku  nakręcono albo opracowano prawie sto filmów polskich i wykonano dla  kin…


Powracanie ziemian(8) - O dwóch Zofiach, jednej Marii i tysiącach porcji wrześniowej zupy

piątek 01/09/2017
1

Jaki był początek wojny widziany z dworu w Kowali niedaleko Radomia? Maria z Kuźnickich Walewska ma 48 lat i zarządza majątkiem już dwudziesty rok. Kiedy…


Powracanie ziemian(7) – O małej Krysi i muzeum w Niedźwiedziu

niedziela 20/08/2017
1

We wrześniu ‘39 Krysia Dąmbska miała osiem lat. Jej dom, dwór w Wałyczu, 50 kilometrów od Torunia, zajęło niemieckie wojsko.  Późną jesienią dowiedziała się, że…


Powracanie ziemian(6) - Bełzatka i młody kapitan Jaruzelski

poniedziałek 07/08/2017
8

Historia po polsku banalna – o dworze, który był, potem go zabrali i nawet trochę z niego skorzystali, a na końcu rozebrali -  żeby nikt…


Powracanie ziemian(5) – Starszy Pan Jeremi z "Błyskawicy" i generał Berling

poniedziałek 31/07/2017
5

Przed  desantem – nieudanym przecież - na drugą stronę Wisły, który miał pomóc Powstaniu,  berlingowcy przeczytali ulotkę z odezwą swojego dowódcy: Elementy faszystowskie wszelkiego autoramentu…


Powracanie ziemian(4) - "...którzy u steru spraw i na straży świata siedzą…"

niedziela 16/07/2017
5

W 1935 roku 700-hektarowe  Żychce  Tadeusza Lerchenfelda zostały Gospodarstwem Roku w Pomorskiem. Specjalizowali się tam  się w uprawie ziemniaków, eksportowali sadzeniaki do Francji i Niemiec.…